Menu
logo tjk main

Czy łatwo pogodzić studia i pracę?

Czy łatwo pogodzić studia i pracę?

Kiedy opadną już emocje w październiku po pierwszych zajęciach i spotkaniach ze znajomymi, większość z nas zacznie zastanawiać się nad podjęciem pracy.

Nowy rok akademicki, nowe wyzwania, nowe wydatki... wszystko to kosztuje a możliwości każdy ma ograniczone.


Warto więc poważnie pomyśleć o dodatkowym źródle dochodu, w miarę stałym, w zależności jakie kto ma szczęście i ile czasu może na to poświęcić, bo pogodzenie pracy i studiów stacjonarnych nie jest takie proste.

Przeglądamy oferty, szukamy w internecie, pytamy się znajomych, czy "czegoś" nie wiedzą, a wszystko po to, aby stać się bardziej niezależną i móc pozwolić sobie na więcej.


Jednak najpierw musimy odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie:
czy jestem w stanie jednocześnie pogodzić naukę i pracę?

Bez wątpienia, wymaga to dobrej organizacji, ale nie jest też niewykonalne.

Pierwszym problemem jaki napotykamy zaraz na samym początku, jest oczywiście znalezienie pracy, która chociaż w części odpowiadałaby naszym preferencjom (chociaż żadna praca nie hańbi); jednak niestety na dzień dzisiejszy znaleźć w Poznaniu pracę, nie jest tak łatwo. Zazwyczaj liczba ofert na rynku, nie jest proporcjonalna do liczby osób jej poszukujących, a jeśli już upatrzyliśmy sobie coś konkretnego, wymagania stawiane przez pracodawcę mogą się okazać zbyt wysokie do tego, co na obecnym etapie naszego życia - studenta, możemy wpisać w CV (zakładam, że z czasem przybywa nam skilli). Jednak gdy los się do nas uśmiechnął i cudem znaleźliśmy konkretną ofertę, która nas satysfakcjonuje, uważamy że śmiało sobie poradzimy i postanawiamy napisać CV oraz list motywacyjny (dobrze jest się przyłożyć do tego i zastanowić, co konkretnie w nim umieścić, a z czego raczej zrezygnować - umiejętność sprawnego włączenia komputera nie powoduje przewagi nad konkurencją i nie daje dodatkowych plusów w oczach przyszłego pracodawcy). Teraz należy nacisnąć tylko przycisk "wyślij" i nasz mail posyłamy do skrzynki potencjalnego przyszłego szefa z nadzieją, że dostaniemy mail zwrotny lub telefon… Pozostaje nam tylko czekać na odpowiedź i czekać... oraz czekać... Doskonale to znasz, kiedy wysłałaś 254,5 maila ze swoimi kwalifikacjami, a odpowiedzi zwrotnej jak nie ma, tak nie ma. Po takiej akcji można pogratulować sobie kreatywności i wpisać się w listę innych/kolejnych przygnębionych.

Tak swoją drogą… komu chce się przeglądać 254,5 niemalże identycznych CV, które różnią się nieznacznie treścią i schematem? Dzisiaj ważne jest, aby wyróżnić się od innych kandydatów, zwrócić na siebie uwagę, zaskoczyć pracodawcę pomysłowością, siłą przebicia i zaangażowaniem, które może nam otworzyć drogę do rozmowy kwalifikacyjnej, a w uporczywej konsekwencji zdobyć pracę (nie mylić z wolantariatem).

Dlatego - weź sprawy w swoje ręce a na pewno nie staniesz w szarym szeregu z innymi starającymi się o tę samą pracę, jeśli zamiast wysłania CV na maila, zadzwonisz i umówisz się na konkretną rozmowę (grunt, to pewność siebie i kwestia doboru argumentów).


Jeśli jednak już znajdziemy się na rozmowie kwalifikacyjnej, jest kilka rzeczy na które warto zwrócić uwagę:
  • - przede wszystkim dowiedz się jak najwięcej o swojej przyszłej firmie. Polec i zaprzepaścić swoje szanse na pytaniu dotyczącym prowadzonej przez nią działalności, to niewątpliwie porażka!
  • - dobrze się zastanów, co chcesz powiedzieć na rozmowie z pracodawcą oraz jak przedstawić swoje mocne strony. Pomyśl, jak przekonać, że to właśnie Ty, a nie ktoś inny jest najlepszą osobą na to stanowisko
- jeśli uważasz, że niepotrzebne jest Ci przygotowanie przed rozmową, to nie masz racji. Jest to jeden z głównych błędów jakie popełniają kandydaci. Poświęć choć kilkanaście minut na zrobienie sobie małego "resume" swoich słabych i mocnych stron
- pamiętaj o odpowiednio dobranym ubraniu: tutaj odsyłam do bliższego zapoznania się z tą tematyką, gdyż to dość ważna i konkretna wiedza. Umiejętne, dopasowane do sylwetki ubranie tworzące pasujące do siebie elementy na pewno sprawią, że zaprezentujemy się profesjonalnie
- oczywiście mowa niewerbalna. Podczas rozmowy jesteśmy cały czas dokładnie obserwowane, a osoba która jest po drugiej stronie doskonale potrafi wyciągnąć wnioski z naszych gestów, ruchów, czy mimiki twarzy, tak więc warto co nieco dowiedzieć się, o czym świadczą nasze czasem nieświadome ruchy i co przez to mówimy o sobie poprzez mowę ciała

 

Tych kilka wyżej wymienionych bardzo ogólnych uwag, powinno dać Wam nieco szerszy pogląd na co warto zwrócić uwagę poszukując pracy, oraz jak się przygotować do rozmowy z przyszłym szefem. Warto rozejrzeć się za pracą lub stażem powiązanym z naszym kierunkiem studiów.

Zwykle nie studiujemy po to, aby po zakończeniu nauki udać się do urzędu pracy i już oficjalnie podnieść stopę bezrobocia w naszym kraju. Na dzień dzisiejszy absolwentom uczelni wyższych jest bardzo trudno znaleźć pracę, bo firmy nie chcą zatrudniać świeżo upieczonych magistrantów z racji ich zerowego doświadczenia, a to jest kluczem do otwarcia zawodowej kariery (mile widziane 2 - letnie doświadczenie w zawodzie). Pytanie tylko jak je zdobyć? Podczas studiów jest wystarczająco dużo czasu, aby rozejrzeć się za stażem w konkretnej firmie. Przez trzy miesiące harówki (niestety prawie za darmo), na pewno poszerzymy swoje horyzonty pod kątem praktycznym, a odbycie stażu pomiędzy jednym, a drugim rokiem akademickim pozwala nam w późniejszym czasie naprawdę zaoszczędzić mnóstwo czasu w poszukiwaniach pracy. Firmy zupełnie inaczej patrzą na osobę, która ma choć niewielkie doświadczenie w swoim fachu, dlatego takie rozwiązanie ma jak najbardziej sens.


Niestety prawdą jest, że połączenie studiowania i pracy, będzie nas kosztować wiele wysiłku i wyrzeczeń. Będziemy musieli często dokonywać wyborów, odmawiać co niektórych wyjść ze znajomymi, bo właśnie wtedy będziemy musieli podbić "kartę na zakładzie". Ma to jednak też i swoje dobre strony, bo to inwestycja w naszą przyszłość, która zdecydowanie ułatwi nam późniejszy start zawodowy po zakończeniu studiów. Warto zatem dobrze zorganizować sobie czas i ustalić pewne priorytety, a łatanie naszej dziury budżetowej wyjdzie nam zdecydowanie lepiej niż rządowi.


Wybór strategii pozostawiam Wam, bo każda z nas ma inne plany, inne cele i inne potrzeby.
Więc? Ruszamy?

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież