Menu
logo tjk main

Plusy i minusy wirtualnej znajomości

Plusy i minusy wirtualnej znajomości Foto: 3.bp.blogspot.com

Temat rzeka, tyle samo zwolenników jak i przeciwników. Jedni nie potrafią wyobrazić sobie życia bez komputera, inni najchętniej spaliliby "diabelski wynalazek" na stosie. Ile ludzi, tyle opinii. No więc jak? Nawiązywać wirtualne znajomości czy nie?

Zwolenniczki tradycyjnych związków powiedzą: "O tak! Mojego wspaniałego męża poznałam dzięki internetowi, jestem bardzo szczęśliwa". Amatorki przygód, wyznają bez ogródek: "Loguję się na randkach, wybieram partnera i dostaję to czego chcę: dużej dawki dobrego, mocnego seksu. W końcu mamy XXI wiek, nie przesadzajmy z tą cnotliwością, kobieta ma prawo do orgazmu." Dalsze wywody przerwą przeciwniczki wirtualnych znajomości, zerwą się oburzone i krzykną: "Internet? To samo zło! Męża przez niego straciłam! Dwadzieścia lat po ślubie i co? Zostawił mnie dla jakiejś paskudnej Landrynki 153 (niech sobie drań zęby na niej połamie, niech się udławi paskudną landryną). Inne zapłaczą cicho: "Umówiłam się z nim bo tak pięknie o miłości pisał, był samotny, wrażliwy i delikatny. Na początku było cudownie, a potem? Lepiej nie pytać. Delikatny Pan okazał się draniem jakich mało, brutal i cham bez wychowania, oto cała prawda o "księciu z bajki".

Wchodząc w wirtualny świat musimy pamiętać, że ludzkie fantazje nie znają granic. Wpisać tak naprawdę można wszystko co nam się zamarzy: wzrost, kolor włosów, wykształcenie, miejsce pracy...

Chcesz prawnika? Jest prawnik. Wolisz redaktora? Jest i Pan redaktor, lekarz, nauczyciel, policjant, przedsiębiorca, manager itd. Tylko jedno drobne pytanie: jaką mamy gwarancję, że napisali prawdę?

Przygotowując się do sporządzenia artykułu, umówiłam się na spotkanie z zaprzyjaźnionym psychologiem. Byłam ciekawa, co sądzi o nawiązywaniu znajomości poprzez internet, jakie ma podejście do omawianej sprawy jak wybitny, specjalista i jako mężczyzna; co doradziłby Paniom, które czują się samotne i szukają szczęścia w wirtualnym świecie. Po krótkiej, pouczającej wymianie zdań, znajomy zaproponował mi udział w pewnej prowokacji. Podchodziliśmy do zupełnie obcych mężczyzn i znajomy pytał wprost:
- Jak Pan myśli, czy moja koleżanka powinna szukać partnera w internecie? Czy to jest miejsce dla niej?
- Nie, w żadnym wypadku nie.
- Dlaczego?

Uzasadnienia odpowiedzi oczywiście było różne, ale zmierzały dokładnie do tego samego. Według napotkanych mężczyzn na internetowych randkach logują się, albo ładne, zgrabne dziewczyny pragnące przygody i seksu, lub też zakompleksione brzydule, szukające akceptacji. Zwyczajne, ładne dziewczyny, nie muszą nawiązywać znajomości w ten sposób.

Część z Was wzruszy teraz ramionami, wiecie swoje, a bez wirtualnych przyjaciół żyć się po prostu nie da!
Pamiętajcie jednak, że czasem warto oderwać wzrok od komputera. Może ktoś atrakcyjny wam się przygląda? Próbuje nawiązać kontakt wzrokowy? Rozejrzyjcie się wokół siebie.
NA PEWNO WARTO!

Komentarze  

#1 Katarzyna Cegielska 2011-10-19 04:05
Zdecydowanie pretendent do najlepszego artykułu na Poartlau :)

Nie masz uprawnień do komentowania