Menu
logo tjk main

Randka „ idealna”, czyli... dlaczego czasem lepiej zostać w domu

Randka „ idealna”, czyli... dlaczego czasem lepiej zostać w domu

Kasia to ładna, blondwłosa dziewczyna, która wie czego chce i zawsze dąży do celu. Jej urok polega również na tym, że ma słabość do poznawania mężczyzn na różnego rodzaju portalach społecznościowych - w tym temacie Katarzyna mogłaby z powodzeniem prowadzić warsztaty dla amatorek.

Selekcja zawsze wygląda tak samo: minimum 30 lat (górna granica około 43), zadbany – przy czym powinnam napisać ZADBANY, ponieważ Kasia jest studentką kosmetologii i wie najlepiej, co to znaczy dbać o swój wygląd. Potencjalny kandydat musi mieć poczucie humoru. Aha i najważniejsze - Kasia uwielbia wyrzeźbione, męskie plecy. Swoją drogą ciężko byłoby znaleźć faceta bez pleców...

Dlaczego właściwie głównym źródłem poszukiwań jest Internet? Czyżby była tak nieśmiała w relacjach z mężczyznami? Nie potrafi podejść do tego, który wpadł jej w oko, aby z nim porozmawiać? Nic z tych rzeczy. Sama forma poszukiwania dostarcza jej wiele przyjemności i potrzebnej wiedzy. Zanim zdecyduje się na randkę dokładnie sprawdza osoby, którymi jest zainteresowana. Dzięki temu może w pewien sposób zapoznać się z mężczyzną, przy założeniu, że mówi on prawdę, a to z kolei na pewno pomaga przy pierwszym spotkaniu. Poza tym jest jeszcze jeden problem. Czas. Nasza bohaterka jest zapracowaną, młodą kobietą, która większość czasu w tygodniu spędza w pracy. Założenie po ciężkim dniu kapci i włączenie komputera, to dla niej swoista forma relaksu.

Kiedy cudownie odnaleziony w Internecie mężczyzna przejdzie szereg prób i testów, przebrnie przez liczne pytania Kasi, wówczas dziewczyna decyduje się na spotkanie (na marginesie dodam, że zdarzyło jej się nie przyjść w umówione miejsce...)

Pierwszym szczęśliwcem okazał się poznany na portalu randkowym Jerzy...Jerzyk. Pomimo licznie umawianych randek pierwsze spotkanie nastąpiło dopiero po półrocznej, intensywnej znajomości. Podczas jednej z imprez, w przypływie entuzjazmu, Kasia postanowiła napisać Jerzykowi gdzie się obecnie bawi. Powtarzać dwa razy nie musiała - wybranek zjawił się szybko. Kiedy na sali, wśród bawiącej się młodzieży, wyłonił się postawny mężczyzna, którego fizyczność nie miała absolutnie nic wspólnego z fantazjami matrymonialnymi bohaterki, i który ze spokojem mógłby być ojcem połowy obecnych na imprezie osób, mina Kasi mówiła sama za siebie. Pomimo...dość sporego rozczarowania dziewczyna postawiła kulturalnie się przywitać i wypić to piwo, które sobie nawarzyła przez pół roku. Jerzy okazał się bardzo miłym panem, któremu niewątpliwie odpowiadała wizja spędzenia wieczoru z młodą, atrakcyjną dziewczyną. Nie myślcie sobie czasem, że dziewczyna zaaranżowała to spotkanie bez żadnej ochrony. Przez cały czas na posterunku byli jej koledzy, którzy oprócz turlania się ze śmiechu byli również gotowi działać, jeśli tylko zaszłaby taka konieczność.

Ten jakże uroczy wieczór zakończył się dla naszej bohaterki wizytą w kawiarni. Była to na pewno najszybciej wypita kawa w jej życiu. Ciężar wzroku obsługujących kelnerek mówił sam za siebie: piękna i bestia. Czy nasza koleżanka wyciągnęła z tego zdarzenia jakąś lekcję dla siebie? Oczywiście... że nie.

Cała ta niezwykła randka stała się źródłem żartów i żarcików ze strony przyjaciół Kasi, którzy z pewnością jeszcze długo nie pozwolą jej o tym zapomnieć.

Dziewczyny!
Pamiętajmy, że Internet, oprócz możliwości poznania naprawdę ciekawych i wyjątkowych osób, niesie ze sobą ryzyko manipulacji i oszustw. Nie dajmy się nabrać na ładne słówka i przystojniaka z fotografii. Mitomanów nie brakuje, a Internet dodatkowo stanowi dla niektórych źródło takiego natchnienia i polotu literackiego, że nagroda Nobla to za mało. Życie bywa naprawdę przewrotne i zamiast wymarzonej randki będziemy brały udział w prawdziwym horrorze i to jeszcze w roli głównej.

Anna Czerwiec, (23 l.)

 


 

1-12

 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Nie masz uprawnień do komentowania