Menu
logo tjk main

Jesienna apteczka mojego maluszka

Jesienna apteczka mojego maluszka
Sezon jesienny w pełni. Jest to czas przeziębień, dlatego warto byśmy zaopatrzyły się w niezbędne rzeczy, które uchronią naszych maluszków przed jesienną chorobą i wizytą u lekarza. Pamiętajmy, że dzieci często łapią infekcje i gdy zobaczymy pierwsze objawy przeziębienia, działajmy szybko.

Po pierwsze inhalacje. Jeśli nie mamy w domu inhalatora, warto się w niego zaopatrzyć, ponieważ jest najbezpieczniejszym środkiem przy przeziębieniach. To koszt ponad 100 złotych, jednak jest on niezbędny w domowej apteczce (sama sprawdziłam). Inhalator jest skuteczny, dostarcza lek przez płuca, przez co nie obciąża żołądka. Przy przeziębieniach warto używać soli fizjologicznej, która dostępna jest w każdej aptece. Chcąc inhalować dziecko, które ma refluks, bądź samodzielnie nie siada, należy robić to przed posiłkiem, stopniowo zwiększając długość inhalacji, ale nie dłużej niż 5 min., ponieważ po zabiegu może zwrócić posiłek. Dziecko do roku powinno być inhalowane roztworem 1:1 z wodą destylowaną, gdyż sama sól fizjologiczna może być za mocna. Pamiętajmy także o używaniu specjalnej maseczki dla dziecka.

Nieżyt nosa, czyli po prostu katar
Jeśli dziecku dokucza tylko katar wychodźmy z nim na spacery. Mamy ciągle myślą, że gdy dziecko jest przeziębione to trzeba z nim siedzieć w domu a to nieprawda. Nasze pociechy uwielbiają spacery (tym bardziej, że pogoda jest wymarzona) a dodatkowo uodparniają się. Pamiętajmy tylko, żeby nasze dzieci nie przegrzały się, ponieważ gdy powieje wiatr, zachorują. Nie ubierajmy ich za ciepło!

Przy katarze pamiętajmy także o wietrzeniu pokoju dziecka, żeby wszystkie bakterie uciekły a w pokoju było świeże powietrze. Podczas okresu grzewczego w mieszkaniach mamy suche powietrze więc warto zaopatrzyć się w gliniane pojemniki, które nakładamy na kaloryfer i wlewamy do nich wodę z kilkoma kroplami olejków, na przykład z eukaliptusa. Dzięki nim dziecku lepiej będzie się oddychało. Można również skropić nimi kołderkę. Inną opcją jest używanie na noc maści majerankowej pod noskiem naszego maluszka, jest ona bardzo pomocna przy przeziębieniach.

Jeśli dziecko ma problemy z zatkanym noskiem, pediatrzy, już od pierwszych dni życia, zalecają stosowanie aspiratorów do nosa, ponieważ odtykają zatkany nosek i sprawiają ulgę maluszkom.

Niezawodna witamina C. Gdy zaczyna się okres przeziębień warto dawać dziecku właśnie tą witaminę, ponieważ wzmacnia ona odporność i chroni przed powikłaniami choroby. Witaminkę można kupić w każdej aptece w postaci kropel (dla niemowląt) oraz w tabletkach dla starszych dzieci.

Co na kaszel?
Niezawodnym sposobem jest oklepywanie plecków. Złóżmy rękę w tak zwaną łódeczkę i oklepujmy dziecko od dołu placków w górę. Przez to śluz będzie się odrywał od oskrzeli i płuc i łatwiej mu będzie się odkrztuszać. Czynność  możemy wykonywać kilka razy dziennie. Dodatkowo możemy stosować maści rozgrzewające. Pamiętajmy jednak, że są one przeznaczone dla dzieci od 6 miesiąca życia.

dziecko2Kiedy dziecko ma gorączkę… Odpowiednia temperatura dorosłego i dziecka różni się. Maluszek do 37,20C jest zdrowy, natomiast stan podgorączkowy mieści się do 380C. Wówczas nie musimy zbijać gorączki, ponieważ organizm dziecka powinien poradzić sobie z infekcją. Jeśli temperatura ciała dziecka przekracza 380C podajmy dziecku lek przeciwgorączkowy. W  środku opakowania powinnyśmy znaleźć miarkę i odpowiednio do wieku dziecka podajmy lek. Można go kupić w każdej aptece. Gdy temperatura utrzymuje się lub ciągle rośnie a dodatkowo dziecko ma dreszcze i inne bóle udajmy się do pediatry.

Pij!
Dziecku przy przeziębieniach należy podawać dużo płynów, ponieważ nie może się ono odwodnić. Warto podawać wtedy herbatki z malin i czarnego bzu, bo mają w sobie dużo witamin, obniżają gorączkę oraz działają moczopędnie, przez co dziecko pozbywa się toksyn. Takie herbatki dajemy dziecku powyżej roku życia.

Dziecku od 6 miesiąca życia zaleca się podawanie herbatki z lipy - obniżają gorączkę, pomagają przy przeziębieniach i bólach gardła.

I jeszcze melisa. Wspomaga ona trawienie i uspokaja. Kilka łyżeczek możemy podać nawet półrocznemu dziecku.

Uważajmy na przeziębienia. Jeśli objawy występują pojedynczo, dziecko nie jest płaczliwe, możemy stosować domowe sposoby na walkę z chorobą, natomiast jeśli martwimy się stanem zdrowia naszej pociechy, udajmy się do pediatry.

Aneta Krasińska
fot. pixabay.com.pl

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież