Menu
logo tjk main
Banner Z.Arlady 1200x170

Awantura w związku. Dlaczego kobiety są na wygranej pozycji?

Awantura w związku. Dlaczego kobiety są na wygranej pozycji? Foto: magazynenergy.pl
Czasem przychodzą takie dni…
Od rana czujesz, że wstałaś lewą nogą i nic ani nikt nie jest w stanie poprawić Ci Twojego samopoczucia. Zastanawiasz się w głębi siebie, czy może być jeszcze gorzej? Wzrokiem pełnym potępienia spoglądasz na swojego faceta i już wiesz, że to właśnie on został wybrany przez Twojego wewnętrznego potwora do wyżycia się i wyrzucenia z siebie wszelkich złych emocji, które niepotrzebnie zawracają Ci głowę.

Zupełnie nieświadom Twego nastroju, Twój mężczyzna spokojnie idzie w kierunku kuchni, przygotować poranną kawę, a Ty w tym czasie nadal spoglądasz na niego i masz wrażenie, że irytuje Cię każdy jego ruch. Wzbierają w Tobie emocje i w poszukiwaniu najmniejszego pretekstu do rozpoczęcia kłótni zbliżasz się do niego. Nagle wpada Ci do głowy genialny pretekst do awantury - krzywo się na Ciebie (w Twoim mniemaniu) spojrzał. Tak nie może przecież być!

Emocje biorą górę…
Szukasz ukojenia dla swoich niekontrolowanych wybuchów emocjonalnych i właśnie dlatego, decydujesz się na kłótnie. Nagle masz wrażenie, że cały świat jest przeciwko Tobie i czujesz się otoczona złem z każdej strony. Chcesz się bronić, ale jakim kosztem?

Wy Drogie Panie, macie taki problem, że w porywie złości jesteście w stanie stać się „tymczasowym mordercą” a Wasz mężczyzna staje się w tym wszystkim niewinną ofiarą. Jeśli chodzi o kwestię samej walki - kobieta nigdy nie odpuści. Potrafi wytoczyć najcięższe działa i w psychopatycznym szale rozerwać na kawałki swoją ofiarę. Jest wiele prostszych sposobów na opanowanie tych nieprzyjemnych emocji i myślę, że przydałoby się wcielić je w życie.

Oczywiście, dużo prawdy jest w tym, że związki bez kłótni nie są związkami. Jeżeli jedno z nas nie potrafi wyrazić swojego zdania i od czasu do czasu nie zgodzić się z opinią partnera bądź partnerki, to przecież szlag może czasem trafić człowieka. Wyobrażacie sobie Drogie Panie, swojego mężczyznę, który jest na każde Wasze zawołanie i skinięcie palca? Zgadza się z Wami w każdej kwestii? Jest typowym pantoflarzem? Myślę, że niektórym oczywiście bardzo by to przypasowało… Chyba jednak nie na długo. 

Kobieta zawsze ma rację…
I myślę, że zgodzi się z tym każda z Was :) No bo jakże mogłoby być inaczej? Płeć piękna żyje w jakimś dziwnym przekonaniu, że z samej racji wynikającej z tego, iż po prostu jest się kobietą, przysługują Wam Drogie Panie przywileje. Ale jakie przywileje? Kobieta choć uchodząca za tą słabszą, która bez pomocy mężczyzny nie jest w stanie otworzyć słoika i czuje się czasem taka bezradna, potrafi nieźle dogryźć swoim zachowaniem. Niby bezbronna, ale waleczna jak lwica :)

Nieuzasadnione fochy i obrażanie się ot tak to codzienność w związku. Co prawda jest to jakieś interesujące ubarwienie wspólnego życia, ale wszystko ma też swoje granice i czasem trzeba umieć powiedzieć sobie samej - stop. No ale nie od dziś wiadomo, że kobietę ciężko zrozumieć i jest jedną z zagadek wszechświata. Niestety, ale Was Drogie Panie, nie da się przegadać. Macie wrodzoną zdolność zrzucania całej winy na tą drugą osobę, choć oczywiście - nie generalizujmy.  Poza tym tkwi w Was jakaś siła wyższa, zdecydowanie. Potraficie czasem wyciągnąć takie argumenty, które ostatecznie zamykają buzie na kłódkę waszym facetom… :)

Vitkacy


Kilka słów o autorze
Założyciel bloga „Vitkacy pisze!” oraz autor powieść „Szepty znikąd” publikowanej w częściach na naszym portalu. To młody i początkujący pisarz, który nieustannie rozwija swoją pasję. Jego blog głównie poświęcony jest jego największej pasji czyli pisaniu i czytaniu książek. Na blogu znajdziecie także sporo lifestylu, recenzji, poznacie Vitkacego „od kuchni”, przeczytacie sporo ciekawostek oraz zapoznacie się z działem wartym uwagi - book SWAP!, czyli wymiana książek! Jest to zupełna nowość na blogu i zachęcamy wszystkich do zaglądania tam, być może i Wam coś w oko wpadnie, a może sami chętnie się wymienicie?

Vitkacy jest miłośnikiem dwóch autorów powieści grozy - Deana Koontz’a oraz Grahama Masterton’a, pierwszy horror przeczytał w wieku 12 lat, nie lubi poezji choć sam pisał wiersze, uwielbia improwizować w kuchni i często mu to nie wychodzi, interesuje się nawet modą, uwielbia szczury, cierpi na nerwicę natręctw i zupełnie mu z tym dobrze, jest perfekcjonistą, ale nie uważa tego za zaletę…

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież