Menu
logo tjk main
Banner Z.Arlady 1200x170 zobacz zwyciezczynie

On sprząta ona zarabia - czyli życie po ślubie

On sprząta ona zarabia - czyli życie po ślubie Foto: dziennik.pl
Przed ślubem
Zakochani w sobie, zapatrzeni w siebie, zupełnie tracicie rozsądne pojmowanie rzeczywistości i nie umiecie dostrzec pewnych cech, które uwydatnią się z rozpędem zaraz po zawarciu związku małżeńskiego. Nieświadomi swojego przeobrażenia, wciąż patrzycie na siebie i wydaje się Wam, że znacie się na wylot… Czy prawda rzeczywiście może okazać się aż tak okrutna? Czy może będzie jak zawsze i nic się nie zmieni? W każdym razie jesteście oboje w jednym z najpiękniejszych etapów swojego życia i jesteście szczęśliwi. Nic nie zapowiada zmian, które nadejdą wraz ze związkiem małżeńskim… Jak bardzo te zmiany mogą zmienić Wasze życie? Zapewne będzie to dla jednego z Was niezwykłym zdumieniem, no chyba, że taki plan był już wcześniej ustalony…

Zamiana ról
Udało się! Jesteście po ślubie i sprawy nagle zaczynają się komplikować… Urzeczywistnijmy to na chwilę… Budzisz się rano, wstajesz zaspana z łóżka, myjesz zęby i czujesz jak Twoje nozdrza wchłaniają zapach smażonej jajecznicy w kuchni. A tam Twój ukochany robi Ci śniadanie. Siadasz przy stole ze świeżą gazetą w ręku i zajadasz się posiłkiem, a w tym czasie on przyodziany w szlafrok idzie obudzić dzieci do szkoły. Spoglądasz na zegarek i wychodzisz do pracy. W międzyczasie on odwozi dzieci do szkoły, potem wybiera się na zakupy. W domu robi pranie, sprząta i zastanawia się co zrobić Ci na obiad, gdy Ty w tym samym czasie ujadasz się z pracownikami omawiając dalszy rozwój firmy.

Ileż w tym jest sprzeczności! Czy tak w ogóle się da? Czy to jest normalne?

Wracasz do domu zmęczona i nie masz ochoty nawet z kimkolwiek rozmawiać, kiedy on usilnie stara się dowiedzieć co się stało. Przypisanie facetowi takich z lekka kobiecych cech, a kobiecie tych męskich brzmi tak zabawnie, że takie sytuacje mogą prawdopodobnie zaistnieć tylko w hollywoodzkich komediach!

Nowoczesny związek, czy brutalne pantoflarstwo?

On sprząta… Już sam wydźwięk tego zdania jest zdecydowanie bardzo dziwny. Brzmi wręcz jak oksymoron. Czy rzeczywiście ktokolwiek w tych czasach umiejscowi mężczyznę w „obowiązkach”, które jednoznacznie kojarzą się mimo wszystko z kobiecymi? A co jeśli chodzi o kobiety? Czy one rzeczywiście mogłyby utrzymywać dom? Czy są na tyle zaradne w życiu? Oczywiście, że są! I nie ma w tym najmniejszych wątpliwości. Choć również i to zupełnie nie pasuje do kobiety, to nikt nie ma prawa Was szufladkować Drogie Panie! Nie żyjemy w czasach kiedy kobiety nie miały prawa głosu i nie istniało równouprawnienie. No ale mimo wszystko same musicie przyznać, że taka zamiana ról nawet w XXI wieku nadal wydaje się odrobinę kontrowersyjna. Ciężko utożsamiać faceta z osobą, która przejmuje obowiązki domowe jak sprzątanie, pranie, zajmowanie się dziećmi. To zupełnie nie leży w męskiej naturze, która ewidentnie nie jest do tego przystosowana! Faceci mają do siebie to, że muszą być tymi samcami alfa i naprawdę, ciężko im przejąć te role, które już od prehistorii(!) zostały przydzielone sobie nawzajem. Facet ma polować, dbać o rodzinę, przynosić jedzenie, a kobieta zająć się potomstwem, naszykować posiłek i dbać o porządek. Jak sobie wyobrażacie sytuacje w której widzicie swojego męża sterczącego przy garach w kuchni i pichcącego nieudolnie obiad w fartuszku? Wątpię bardzo, że są kobiety, które chciałyby mieć na co dzień takie widoki, bo to po prostu nie pasuje... Zapewne trafią się wyjątki, które widzą w takiej roli swojego mężczyznę. Jest to jednak tak bardzo odległe od obecnej mentalności, że się zwyczajnie nie może „przyjąć” w codziennym, wspólnym życiu. Zrobić z faceta pantoflarza, a z kobiety główną dowodzącą w małżeństwie zaprzecza samo w sobie.

Nie próbujmy takich zmian, one nic dobrego nie przyniosą :) Kobieta zawsze może spełniać się zawodowo, a facet pomagać w obowiązkach domowych, ale niech nikt nigdy nie próbuje precyzować tych obowiązków.

Vitkacy


Kilka słów o autorze
Założyciel bloga „Vitkacy pisze!” oraz autor powieść „Szepty znikąd” publikowanej w częściach na naszym portalu. To młody i początkujący pisarz, który nieustannie rozwija swoją pasję. Jego blog głównie poświęcony jest jego największej pasji czyli pisaniu i czytaniu książek. Na blogu znajdziecie także sporo lifestylu, recenzji, poznacie Vitkacego „od kuchni”, przeczytacie sporo ciekawostek oraz zapoznacie się z działem wartym uwagi - book SWAP!, czyli wymiana książek! Jest to zupełna nowość na blogu i zachęcamy wszystkich do zaglądania tam, być może i Wam coś w oko wpadnie, a może sami chętnie się wymienicie?

Vitkacy jest miłośnikiem dwóch autorów powieści grozy - Deana Koontz’a oraz Grahama Masterton’a, pierwszy horror przeczytał w wieku 12 lat, nie lubi poezji choć sam pisał wiersze, uwielbia improwizować w kuchni i często mu to nie wychodzi, interesuje się nawet modą, uwielbia szczury, cierpi na nerwicę natręctw i zupełnie mu z tym dobrze, jest perfekcjonistą, ale nie uważa tego za zaletę…

Komentarze  

 
0 #1 Ilonaa 2013-12-22 10:49
ciekawe te poglądy.... :D
Cytować
 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież