Menu
logo tjk main

O czym najczęściej rozmawiają kobiety i dlaczego tak często plotkują

O czym najczęściej rozmawiają kobiety i dlaczego tak często plotkują Foto: Flickr.com / fot. Bartosz Ostrowski/Photopass.pl
Od najmłodszych lat uczymy się komunikacji. Powtarzamy słowa, uczymy się ich znaczeń, łączymy w zdania. Nie wyobrażamy sobie żyć bez prowadzenia dialogów! Nic w tym dziwnego, jest to zdolność bardzo ułatwiająca życie.

Dlaczego mówi się, że milczenie jest złotem? Być może z tego powodu, że mowa jest niejednokrotnie nadużywana. Człowiek nie docenia wagi słów. Gadułą jest ten, kto mówi za dużo czy za długo? A może jedno i drugie? Dwie kobiety łączą zazwyczaj oba aspekty. O czym, po co i dlaczego tak dużo?

Najczęściej poruszane tematy, czyli nasz żywioł i nasze przypadłości:

10. Praca i życie zawodowe
Rozmowy z przyjaciółkami odbywamy głównie wieczorem. Wtedy mamy czas na obgadanie całego dnia. Chociaż nie chce nam się poruszać tematów związanych z pracą, często to robimy. Dlatego, że na co dzień wykonujemy zawód, który pochłania nasz czas. Ciężko o tym nie wspominać, kiedy właśnie pokłóciłyśmy się z szefem, albo dostałyśmy trudne zadanie do wykonania. Musimy ponarzekać, zrzucić z siebie ciężar obowiązków i podzielić się tym z naszym rozmówcą.

„Kiedy wracam z pracy, jedyne o czym marzę to o lampce wina i telefonie do mojej Anki. Nikt tak człowieka nie zrozumie jak prawdziwy przyjaciel. Ja narzekam jedną godzinę, ona drugą” - Beata, 47l.

9. Domowe obowiązki i rutynowe czynności
Jeżeli nie ma w naszym życiu większych, przejmujących wydarzeń, rozmawiamy o naszej codzienności. Często poruszamy tematy, które są pozornie bez znaczenia. Sprzątanie, prasowanie, nowe tabletki do zmywarki, odprowadzenie dzieci do szkoły, wizyta na myjni samochodowej. Zazwyczaj takie rozmowy nas relaksują i są przyjemnym momentem w ciągu dnia. Dowiadujemy się jak minął czas naszej przyjaciółce i pocieszamy się, że inni też wykonują rutynowe prace domowe.

„Moja żona po powrocie z pracy ma dziwny zwyczaj. Dzwoni do swojej kumpeli i opowiada jej, co dziś robiła. Kiedyś powiedziałem jej, że czuję jakby była w związku ze swoją przyjaciółką, a nie ze mną! Ona na to, że ja nie potrafię słuchać. Nic z tego nie rozumiem..” - Paweł, 29l.

8. Aktywność fizyczna i dieta
W dobie dzisiejszej „fit” mody, bardzo często nasze życie kręci się wokół tematów z tym związanych. Przekazujemy sobie nowe przepisy i pomysły na ćwiczenia. Często spotykamy się z przyjaciółkami na siłowni i tam podejmujemy „zdrowe” dyskusje. Jedna wymyśliła świetny przepis na amarantusowe ciasteczka, druga zrobiła kurczaka w płatkach migdałów. Wymieniamy się spostrzeżeniami na temat zajęć fitness i dyskutujemy, na co następnym razem warto się wybrać.

„Od trzech miesięcy chodzę z Edytą na zajęcia pilatesu i jogi. Wspólnie się wyciszamy. Po zajęciach często udajemy się na herbatę i tam dyskutujemy o wejściu w daną pozycję. Nie omijają nas oczywiście inne tematy, ale na te rozmawiamy dosyć często.” - Renata, 40l.

7. Kosmetyczne nowości
„Kupiłam nowy tusz do rzęs! Nie zostawia grudek, kosztował niewiele, a jest znakomity!” Która z nas nie ma ochoty się chwalić po odniesieniu zakupowego sukcesu? Mąż udaje, że jest zainteresowany, a córka jeszcze nie może się malować. Wiadomo, że najlepszym rozwiązaniem jest telefon do przyjaciółki. Często informujemy się wzajemnie o kosmetycznych nowinkach i o zniewalającym produkcie danej marki. Możemy długo rozmawiać o doświadczeniach związanych z kremami, lakierami do paznokci czy cieniami do powiek.

„Moja mama już na zakupach dzwoni, aby powiedzieć cioci Basi, że kupiła na promocji trzy lakiery do paznokci w cenie jednego. Nigdy nie zadzwoniłem do kolegi, że kupiłem antyperspirant taniej niż zwykle. To głupie.” - Kacper, 17l.

6. Przyjaciółko, doradź mi
Często spotykamy się lub rozmawiamy z naszymi bratnimi duszami w sytuacjach kryzysowych. Kto lepiej pomoże rozwiązać problem niż zaufana istota? Na co dzień staramy się sobie radzić. Nosimy różne problemy na swoich barkach. Jesteśmy silne, ale nasza siła polega też na tym, że mamy prawo, odwagę prosić o pomoc, opinię. Czasem odnosimy wrażenie, że świat „wali nam się na głowę”. Z dobrą przyjaciółką takie problemy przechodzi się łatwiej. Po rozmowie człowiek czuje się dużo lżej na sercu i z większym optymizmem patrzy w przyszłość.

„Wydaje mi się, że jestem silną kobietą. Mam na głowie dom, dzieci, pracę, obowiązki. Są momenty, w których zwyczajnie pękam. Fakt faktem - zdarza mi się to rzadko, ale jeżeli już, to pierwszą osobą, do której dzwonie jest mama. Najlepsza kobieta i przyjaciółka.” - Kaja, 31l.

5. Nasze kochane potomstwo
Kiedy kobiety stają się matkami, uwielbiają rozmawiać o swoich pociechach. Wymieniają się doświadczeniami i spostrzeżeniami. Wychwalają swoje dzieci, mówią o pierwszych krokach lub pierwszym siusianiu na nocnik. W przypadku starszego potomstwa też jest o czym mówić. Młodzieńcze bunty, pierwsze miłości i rozstania. Niejednokrotnie chcemy zasięgnąć rady u bardziej doświadczonej matki. Z czasem te rozmowy o dzieciach przestają być tak intensywne, jednak zawsze pojawia się ten wątek.

„Po urodzeniu dziecka moja przyjaciółka miała mnie chyba dosyć (śmiech). Ona nie ma swoich dzieci, więc pewnie nie rozumiała, co przeżywam. Nie mogłam się opanować. Mówiłam jej o kupkach, ubrankach, jedzonku. Trochę już z tego wyrosłam. Na szczęście!” - Ewelina, 28l.

4. Co z tymi mężczyznami?
Nie ma się co oszukiwać. O facetach rozmawiamy bardzo często. Są przecież ważną częścią naszego życia. Mówimy o tych, którzy są, albo o tych, których nie ma lub byli. Kiedy jest źle - musimy się wygadać, kiedy jest dobrze - niech cały świat o tym wie! Od zauroczenia i euforii do zakochania, kłamstwa i zdrady. Nikt nie zrozumie lepiej zranionej kobiety niż ta, która to przeżyła. Przy lampce wina wylewamy łzy szczęścia lub smutku. Zawsze jest o czym mówić, bo zawsze jest coś, co wiąże się z facetami.

„Mam w życiu wielu mężczyzn. Były mąż, obecny partner, brat i dwójka synów. Czasem mam wrażenie, że rozmawiam o nich przez większość czasu. Moja przyjaciółka ma tylko jednego, a mówi o nim tak dużo, jak ja o swojej piątce. Tak to już chyba z nami jest.” - Iza, 52l.

3. Ubrania, buty, dodatki, stylizacje
Przed wyjściem na ważny wieczór musimy iść na zakupy i wybrać coś oszałamiającego. Idziemy same, albo w towarzystwie. Jeżeli wybieramy pierwszą opcję i wrócimy do domu z zakupami, to konsultujemy je po fakcie z przyjaciółką. Rozmowy o ubraniach mogą ciągnąć się godzinami! Na mężczyznach nie możemy za bardzo polegać w tej kwestii.

„Lubię na zakupy chodzić sama. Niestety często łapię się na tym, że z przymierzalni wysyłam zdjęcia do moich koleżanek i czekam na opinie. Dużo rozmawiamy o ubraniach. Często nawet się nimi wymieniamy!” - Ania, 22l.

2. Inne kobiety, potencjalne rywalki
Nie od dziś wiadomo, że kobiety mają tendencje do rywalizacji. Są w tym bardziej zagorzałe od mężczyzn. Muszą wyglądać najlepiej, mieć najprzystojniejszego partnera i najmądrzejsze dziecko. Taka rywalizacja nie może istnieć między dwoma przyjaciółkami! To nigdy się nie sprawdzi. Często z naszymi koleżankami obgadujemy te, za którymi nie przepadamy. Komentujemy wygląd i potknięcia naszych nielubianych znajomych. Nic tak przecież nie łączy kobiety, jak wspólny wróg!

„Wkurza mnie, że kobiety zawsze nawzajem się obgadują. Między facetami tak nie ma, naprawdę. Jak moja dziewczyna dobierze się ze swoją przyjaciółką to, aż uszy bolą.” - Maciek, 24l.

1. Plotki, ploteczki, czyli to, co lubimy najbardziej
Na pewno żadnej z Was nie zdarzyła się abstynencja od plotkowania. Czy to na temat koleżanek z pracy, sąsiada czy Pani z kiosku. Plotkujemy. Taka nasza kobieca natura. Lubimy dociekać, jesteśmy ciekawskie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przekazać przyjaciółce nasze obserwacje. Dowiadujemy się pocztą pantoflową co słychać u Basi, Asi i Krysi. Te informacje przekazujemy do Ani, a ona dzwoni do Karoliny. Wszystkie już wiemy, że Basia rozwiodła się po raz drugi, a Asia mieszka w Stanach. Takie rozmowy ciągną się w nieskończoność przez telefon. A kiedy spotykamy się w większym gronie, brakuje nam dnia i nocy, żeby nadrobić wszystkie zgromadzone nowinki. Takie z nas pleciuszki.

„Wiem, że to straszna przypadłość, ale lubię plotkować. Czasem robię to już nieświadomie i mimowolnie. Wstyd się przyznać, ale oszukiwać też się nie ma co.” - Malwina, 25l.

Możemy zrzucić winę na naszą babską naturę, na społeczeństwo, na wychowanie, na usposobienie. Plotkujemy. Robimy to często i dużo. Nie wszystkie z nas dają temu przyzwolenie, ale w większości jesteśmy w plotkowaniu solidarne. Jak wszystkie, to wszystkie :) Mężczyźni tego nie rozumieją. Zwyczajnie się w to nie angażują. My kobiety po prostu lubimy jak coś się dzieje. Może w zeszłym wcieleniu wszystkie byłyśmy szpiegami?

Drogie Panie
To nic złego, ale pamiętajmy. Tak jak my plotkujemy o innych, tak inni plotkują o nas. W miarę możliwości - nie czyńmy drugiemu, co nam niemiłe.

Paula Purgał, 21l.

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież