Menu
logo tjk main

Friends with benefits. Układ prawie idealny

Friends with benefits. Układ prawie idealny

Według Roberta Sternberga, jednego z czołowych psychologów amerykańskich, miłość można opisać przy pomocy trzech zasadniczych składników. Są to namiętność, intymność i zaangażowanie.

 

Tym co odróżnia związek miłosny od relacji przyjacielskich jest namiętność seksualna oraz potrzeba posiadania drugiej osoby na wyłączność.

 

Seks? Jak najbardziej. Ale zobowiązania? „Związki ograniczają, pochłaniają zbyt dużo czasu” - coraz częściej takie opinie pojawiają się wśród młodych ludzi. Pragną oni osiągnąć jak najwięcej, a samorozwój, chęć wybicia się ponad przeciętność, nie zawsze idzie w parze z miłością.

 

Ostatnimi czasy modne staje się określenie friends with benefits, głównie za sprawą kultowych amerykańskich filmów i seriali. Friendship with benefits to, zdaniem naszej kultowej internetowej encyklopedii, jednocześnie fizyczna i emocjonalna relacja między dwojgiem ludzi, których łączą kontakty seksualne. W języku angielskim istnieje wiele bliskoznawczych pojęć jak np. buddies with bennies czy cut friends. Mam wrażenie, że w naszym języku ojczystym nie istnieje jeszcze dobre określenie na ten rodzaj relacji, bowiem przyjaciel od seksu, przyjaciel z bonusem brzmi z lekka dziwnie. Układ przyjaciel - kochanek jest prosty - jesteśmy singlami, lubimy się, a do tego seks nam wychodzi, więc czemu nie?

 

„Lubimy spędzać ze sobą czas i znamy się na tyle dobrze, że wiemy czego się po sobie spodziewać, a póki co oboje nie spotkaliśmy kogoś, z kim warto byłoby zacząć coś poważniejszego” mówi Sebastian (27 l.)

 

Idealne wyjście, zachować niezależność i okiełznać troszkę samotność. Tylko czy tak się da, gdzie kończy się granica pomiędzy przyjaźnią, a miłością? Co jeżeli jedno z nich spotka wymarzonego partnera i zdecyduje się zakończyć układ przyjaciel – kochanek. Czy druga osoba nie poczuje się w jakimś stopniu zraniona i będzie umiała tak po prostu wrócić do poprzedniej relacji oraz zaakceptować nowego partnera swojego przyjaciela? „Oboje myślimy o tym, aby po studiach wyjechać, nie chcemy angażować się emocjonalnie, bo to by mogło popsuć nasze plany, jest dobrze tak jak jest” mówi Natalia (24 l.)

 

Przyjaźń z bonusem z ustalonym deadline? Troszkę jak wakacyjny romans, w którym cieszymy się każdą chwilą i nie stwarzamy „niepotrzebnych” problemów, bo wiemy, że kiedyś się to skończy. Chcemy więc jak najlepiej wykorzystać dany nam czas. Tylko czy łatwo będzie tak po prostu zapomnieć o tym co było i ruszyć w świat? Nie da się wyłączyć emocji. Prędzej czy później jedno z „przyjaciół” dojdzie do wniosku, że chce czegoś więcej niż daje ten z pozoru idealny układ. Istnieją małe szanse, że druga osoba odwzajemni te uczucia. Nie uda się zatem uniknąć emocjonalnego zranienia.

 

Nie zapominajmy też, że są i tacy, którzy decydują się na przyjaźń z bonusem, bo tak jest bezpieczniej. Osoby takie podświadomie bardzo potrzebują bliskości drugiej osoby, ale złe doświadczenia z wcześniejszych związków oraz obawa przed kolejnym zranieniem sprawiają, że wchodzą w taki układ, naiwnie myśląc, że mają kontrolę nad sytuacją i swoimi uczuciami i w każdej chwili mogą się wycofać.

 

Zanim wejdziemy w taki układ warto się zastanowić, jaką wartość ma dla nas ta przyjaźń. Zdarza się i tak, że friends with benefits okazuje się wstępem do satysfakcjonującego związku, bowiem nie od dziś wiadomo, że fundamentem miłości jest przyjaźń.

 

Czy uda się powrócić do relacji, która łączyła nas zanim przekroczyliśmy ustaloną dla przyjaźni fizyczną granicę. Co jeśli przez kilka chwil seksualnego uniesienia stracimy bardzo wartościową dla nas osobę?

 


Magdalena Bartkowiak, 24l.
Studentka II roku SUM na UAM-ie,
Praca licencjacka poświęcona komunikacji w związku partnerskim
Zainteresowania: komunikacja interpersonalna, psychologia, e-marketing, social media.


Magdalena Bartkowiak, 24l.
Studentka II roku SUM na UAM-ie,
Praca licencjacka poświęcona komunikacji w związku partnerskim
Zainteresowania: komunikacja interpersonalna, psychologia, e-marketing, social media.




7-12


Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież