Menu
logo tjk main

Jak zrywa kobieta a jak mężczyzna?

Jak zrywa kobieta a jak mężczyzna? Foto: wp.pl
Ach ta miłość… co jest w niej takiego nadzwyczajnego, że każdy z nas pragnie ją przeżyć? Jan Paweł II powiedział kiedyś: "Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym". Jak dla mnie, słowa te w pełni odpowiadają na zadane przeze mnie pytanie.

Kiedy kochamy i jesteśmy kochani - jesteśmy szczęśliwi,  czujemy w sercu niekończącą się radość, która pozwala nabrać nam odwagi i uwierzyć, że możemy osiągnąć wszystko.

Mając przy sobie ukochaną osobę życie staje się piękniejsze, a problemy zdają się być błahe. Jednak droga do prawdziwej miłości często okazuje się bardzo trudna, bo zanim znajdziemy tą drugą połówkę musimy się sparzyć. Co mam na myśli?  Nieraz zdarza się tak, że poznajemy kogoś, czujemy motylki w brzuchu, myślimy, że to TEN jedyny. Ale kiedy etap oślepienia zakochaniem mija, spadają nam klapki z oczu i nagle zauważamy np. różnice, wady partnera, których nie możemy zaakceptować.  I okazuje się, że to chyba jednak nie miłość… Może być też odwrotnie, że to nie my, ale nasz partner odczuwa takie miłosne rozterki. Wtedy nadchodzi ta nieprzyjemna chwila - chwila rozstania. Wówczas szczęcie i radość przemieniają się w smutek i złość, a uśmiech w łzy, całe morza łez…

Zrywanie nie jest przyjemnym tematem. Jednak w tym artykule rozstania będą odgrywały główną rolę, gdyż chcieliśmy dowiedzieć się jak zrywa kobieta, a jak mężczyzna.

Kobiety mówią, że mężczyźni zrywając są mało delikatni, nieodpowiedzialni i obojętni. Uważają, że przed zakończeniem związku często dopuszczają się zdrady bądź wykorzystają swoją przyszłą ex.

Mężczyźni z kolei twierdzą, że kobiety w takiej chwili potrafią być wyjątkowo wredne i zimne, a wręcz ‘zdzirowate’. Wśród wielu mężczyzn panuje również przekonanie, że damy w ogóle nie zrywają. Ich zdaniem przedstawicielki płci pięknej, kiedy chcą się rozstać, zaczynają wariować i zmieniają swoje zachowanie. Zaczynają drażnić i denerwować mężczyzn, którzy w takiej sytuacji zmuszeni są zerwać za nie.

Opinie przedstawicieli obu płci są różne i najczęściej sprzeczne. Tak czy siak, rozstanie to ciężka chwila, dlatego też ludzie niechętnie wypowiadają się o tym.

Wyznania kobiet:
„Ja o zerwaniu dowiedziałam się od kolegi mojego ‘ex’. W czasie pewniej rozmowy powiedział: ‘Ale przecież Patryk powiedział, że wy nie jesteście już razem?!.’ Byłam mega zdziwiona. Sprawa wyjaśniła się, gdy wieczorem dostałam smsa od Patryka, w którym oznajmił mi, że to już koniec.” - l.19

„Mój ‘były’ to wyjątkowy drań. Wszystko między nami było dobrze - tak przynajmniej myślałam - nawet w dniu rozstania. Radek przyjechał do mnie i tak jak zawsze uśmiech nie schodził mu z twarzy. Zaczął mnie całować i pieścić. Przespaliśmy się, po czym zerwał się do wyjścia. Na odchodnym powiedział mi: ‘Z nami koniec’. Bez słowa wyjaśnienia wsiadł do samochodu i tyle go widziałam.” - l.25

„Mój ‘były’ zamiast zerwać ze mną po ludzku zdradził mnie. Powiedział mi o zdradzie, a ja głupia mu wybaczyłam. Po tygodniu zerwał ze mną opowiadając mi całą prawdę. Chciał ze mną zerwać już wcześniej, ale nie wiedział jak mi to powiedzieć, więc uznał, że jeśli mnie zdradzi to sama go rzucę i będzie po sprawie - nie pomyślał, że to zaboli mnie jeszcze bardziej.” - l.28

„Mój ‘były’ zostawił mnie dzień przed ślubem, bo zakochał się w dziewczynie, którą poznał świętując swój wieczór kawalerski. Zadzwonił do mnie z Hiszpanii, do której mieliśmy się udać na miesiąc miodowy i powiedział, że to koniec, że poznał ciekawszą osobę, która bardziej mu odpowiada. Ja byłam zbyt poważna, nudna. Nigdy nikt mnie tak bardzo nie upokorzył jak on.” - l.34

Wyznania mężczyzn:
„Moja ‘ex’ dziewczyna napisała mi na fb!!!! Na fb!!! Napisała, że jestem  świetny, ale że koniec, że to nie moja wina, itp. Dowiedziałem się też, że ona nie brała tego związku na poważnie i niepotrzebnie narobiła mi nadzieję. Nie odbierała moich telefonów ani nic. Masakra.” - l.21

„Mojej ‘ex’ odbiło. Wyszła z koleżankami na imprezę, po czym wróciła odmieniona, jak nie ona. Była inna, specjalnie mnie drażniła. Robiła wszystko to, czego nie lubię. Stała się nieznośna, wredna. Rozmowy nic nie dawały. Pewnego dnia podsłuchałem jej rozmowę telefoniczną. Rozmawiała z koleżanką  o nas. Okazało się, że ‘moja’ chciała ze mną zerwać, ale nie miała serca, by to zrobić, więc jej przyjaciółeczki doradziły jej, by stała się taka jakiej nie mogłem znieść, by doprowadzić do tego, bym to ja z nią zerwał. Przez kilka dni ‘bawiliśmy się’ tak. Ja udawałem, że zaakceptowałem jej zachowanie itp. w końcu musiała zacząć rozmowę o zerwaniu i wtedy zerwaliśmy.” - l.25

„Byłem z moją byłą dziewczyną 2.5 roku. Mieszkałem z nią i naprawdę jej ufałem - to był błąd. Pewnego dnia, gdy wróciłem z pracy do domu nie zastałem jej w domu, nie było też jej rzeczy. Jedyne co po niej zostało to list, w którym oznajmiła, że odchodzi i nigdy nie wróci. Nie wróciły też moje pieniądze z banku, bo jak się okazało opróżniła moje konto. I tak oto zostałem bez dziewczyny i bez kasy. Panowie!! Nie podawajcie dziewczynom numeru konta, bo możecie skończyć jak ja.” - l.32

„Moja dziewczyna w chwili zerwania starała się być miła i dać mi poczucie, że jestem świetny. Użyła wszystkich tych tradycyjnych zwrotów typu: ‘jesteś najlepszy, a ja nie, zasługujesz na kogoś innego, ja nie jestem Ciebie warta - wybacz mi, byłeś mi taki bliski, dlatego może zostańmy przyjaciółmi’. - to było żałosne, nie potrafiła mi powiedzieć szczerze, że albo przestała mnie kochać, albo znalazła sobie innego.” - l.29

Zrywanie to nic fajnego, jednak podane wyżej wypowiedzi (które w oryginalnej wersji zawierały dużo nieprzyzwoitych słów) ukazują, że niektórzy potrafią ową chwilę wyjątkowo okrutnie zabarwić.  

Teraz przychodzi czas na wnioski
Na to, by podsumować jak zrywają kobiety a jak mężczyźni. Jednak muszę przyznać, że nie jest to wcale takie łatwe. Jako kobieta chciałabym móc napisać, że to mężczyźni są tymi ‘gorszymi’. Jednak analizując wypowiedzi uzyskane od różnych osób, nie tylko te, które znalazły się w artykule, mogę stwierdzić, że zarówno kobiety jak i mężczyźni zrywają podobnie i potrafią być jednakowo wredni czy okrutni.

Faktem jest też to, że sposób w jaki zrywamy jest coraz bardziej tchórzliwy i żałosny. Coraz częściej dochodzi do tego, przez facebook’a, Naszą Klasę lub poprzez…smsa, po czym znikamy bez słowa. To bardzo nieodpowiedzialne i raniące rozwiązanie. Osoby, które dostały wiadomość: „To koniec! Nie zobaczymy się więcej” przyznają, że takie rozstanie boli jeszcze bardziej, niż podczas np. rozmowy. Zdrada jest chyba jeszcze gorsza - a niestety równie często się jej dopuszczamy.

Jak więc zerwać, by nie bolało?
Nie ma na to dobrej odpowiedzi. Najlepiej by było gdyby do takiego momentu nigdy nie doszło… i tego, Drogie Czytelniczki, Wam życzę!

Aleksandra Parusel, 20l.

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież