Menu
logo tjk main

Kobiety noszą spodnie, więc dlaczego mężczyźni nie chodzą w spódniczkach?

Kobiety noszą spodnie, więc dlaczego mężczyźni nie chodzą w spódniczkach? Foto: pixabay.com
Kiedyś kobieta kojarzona była głównie z rolą matki i pani domu. Była istotą drobną i w zasadzie trochę nieporadną. U jej boku musiał stać mężczyzna z krwi i kości. Charakteryzował się siłą, zaradnością i pracowitością. Na przestrzeni lat zaszło wiele zmian dotyczących charakteru i ról społecznych. Wyzwolenie, wolność i niezależność dużo przyniosło nam kobietom. Ale czy mężczyźni walczą o swoje prawa tak skutecznie jak my kobiety? Nosimy spodnie symbolizujące siłę. Oni nie noszą spódniczek, które kojarzone są z delikatnością i subtelnością. Zastanawiając się nad tym, doszłam do paru zaskakujących wniosków.

Kobiety chcą mieć siłę, a mężczyźni nie chcą jej oddać. Od zarania dziejów to mężczyzna dbał o rodzinę pod względem finansowym. To On polował i przynosił pożywienie do domu. Dzięki niemu rodzina miała co jeść. Panowie grali pierwsze skrzypce. Gdy kobieta nie mogła mieć dzieci, oni mieli przyzwolenie na porzucenie jej dla innej, która urodzi potomstwo. Obraz, jaki zapamiętaliśmy z bajek czy filmów dla dzieci ma prosty przekaz. Kobieta powinna czekać na mężczyznę swojego życia jak na zbawienie. Na białym koniu ma się pojawić zaradny, silny rycerz. Symbolizujący dobrobyt i niosący poczucie bezpieczeństwa. Czy taki idealny oraz męski wizerunek, miałby być naruszony przez symbol kobiecości w postaci spódniczki?

My chcemy być lepsze, a oni już są dobrzy. Biorąc pod uwagę stereotypy to nam wolno mniej niż naszym kochanym mężczyznom. Przykład jest prosty. Jak nazywana jest kobieta obściskująca na przyjęciu kilku mężczyzn? Niestety - wszyscy wiemy… Jak nazywany jest mężczyzna flirtujący i zabawiający kilka kobiet jednocześnie? Też wiemy. W najgorszym wypadku określimy go podrywaczem. Dziwi Was to, że my idziemy w kierunku spodni? Chcemy mieć większe przywileje, chcemy częściej zasiadać na wysokich stanowiskach, chcemy też większej tolerancji. Jasna sprawa. Faceci odgórnie otrzymali to wszystko o co my kobiety musimy walczyć. Chcemy w wielu kwestiach im dorównać, lecz w drugą stronę - oni nie mają takiej potrzeby. Mają większe poczucie własnej wartości. Wyobraźcie sobie jak wielką karą byłoby dla mężczyzny usłyszeć - „ktoś w tym związku musi nosić spódniczkę”. Powszechnie znane powiedzenie przecież jest - „ktoś w tym związku musi nosić spodnie” i nam kobietom absolutnie to nie uwłacza, ani nie przeszkadza. Niestety, dla naszych partnerów wersja numer jeden byłaby nie do zaakceptowania.

Nie wyobrażam sobie założyć spódniczki. To śmieszne. Nawet gdybym przegrał zakład z kumplami, nigdy bym tego nie zrobił. Nie daj Boże ktoś by mnie zobaczył i wtopa na wiele miesięcy albo i lat! Mam kobietę, która głównie chodzi w spodniach i bardzo to lubię. Podkreślają jej kształty i długie nogi. Rurki to rodzaj spodni dla kobiet, takich też bym nie założył. To babskie - Kamil, 24l.

Wydaje mi się, że to kobieta w większości sprawuje władzę w związku i części garderoby nie mają tu nic do rzeczy. My z natury jesteśmy bardziej odporne psychicznie, choć może na pozór tego nie widać. Nie chciałabym, żeby faceci chodzili w spódniczkach. To byłoby straszne! Zatarłyby się wszelkie granice między płciami. Kto powiesiłby mi żyrandol w mieszkaniu? Mąż w spódniczce? Haha… - Sylwia, 3ll.

Oczekujemy silnego ramienia, a oni delikatnej dłoni. Tak to już jest i w tym wypadku można powołać się tylko na koncepcje stwórcy. Istnieją wyjątki, które oczywiście potwierdzają regułę. W tradycyjnej relacji między kobietą a mężczyzną jest w miarę jasny podział ról. Z racji tego, że spodnie już nosimy - mamy więcej do powiedzenia. Niby to tylko część garderoby, ale za tym idzie o wiele więcej. Dawno temu był to po prostu protest przeciwko takim podziałom, jakie istniały. Dziś jest to naturalne. Ba, mężczyźni zaczynają doceniać naszą siłę. W wielu przypadkach to kobiety grają pierwsze skrzypce w związku, są bardzo wymagające i niezależne. A co jest w tym najlepsze? Faceci zaczęli to lubić. Niezaradne kobietki nie są już tak pożądane jak kiedyś.

Geniusz tkwi w prostocie. Prosząc dziś pewnego mężczyznę o to, aby wypowiedział się na temat artykułu, dostałam zaskakującą odpowiedź. Faceci nie noszą spódniczek, bo …mają brzydkie nogi. Uwierzcie, że wiele myśli przychodzi mi do głowy w związku z tematem tego artykułu, ale na to bym nie wpadła. Spróbujcie sobie wyobrazić umięśnione i owłosione nogi w zwiewnej, kolorowej spódniczce? Nie i już. W tym temacie można poruszyć jeszcze problem homoseksualizmu, który utożsamiany jest z kobiecym głosem, kobiecą garderobą. Nie ma na to społecznego przyzwolenia, chociaż obecnie osoby homoseksualne są bardziej akceptowane niż kilka lat temu. Nadal jednak niestety budzą gniew i agresję wśród otoczenia. Założenie spódniczki byłoby przekroczeniem granicy, która (jak niektórzy uważają) została już mocna nagięta. Heteroseksualny mężczyzna w nawet najmniejszym calu nie będzie chciał przypominać kobiety. Tak już funkcjonuje jego ego.

Nie chciałbym, żeby kobiety nosiły szerokie spodnie, bojówki czy powyciągane dresy. Pięknie wyglądają w obcisłych rurkach i dżinsach. O spódniczkach nie wspomnę, bo to już niestety rzadkość. Apeluję więc do kobiet: pokazujcie nogi! My faceci, niestety nie możemy się tym chwalić. No chyba, że latem, w krótkich spodenkach - Bartek, 23l.

Pewne rzeczy są zarezerwowane dla kobiet, a pewne dla mężczyzn. Tak skonstruowany jest świat i na tym to polega. Być może dla niektórych jest to krzywdzące, ale z drugiej strony - to wszystko jest potrzebne. Trzeba wzajemnie się uzupełniać, a nie do siebie upodabniać - Anka, 37l.

Do czego to prowadzi? Kobiety nadal walczą o swoje prawa, chcą się rozwijać i nie stać w cieniu. Nie wiemy czy za kilkadziesiąt lat role się nie odwrócą. Równouprawnienie ma swoje plusy, ale może być zgubne. Czy wyobrażamy sobie proszenie mężczyzny o rękę, albo odprowadzanie go do domu? Wolność i niezależność jest kwestią dyskusyjną i na pewno indywidualną. Nie trzeba nosić spodni, aby być człowiekiem twardo stąpającym po ziemi. Nie trzeba też zakładać spódniczki, aby stać się delikatnym i wrażliwym. Nasze archetypy są już lekko zmodyfikowane. Czy chciałybyście wejść w skórę mężczyzny, a jemu oddać swoje babskie „brzemię”?...  

Paula Purgał, 21l.

Komentarze  

 
0 #5 Bizarek 2017-04-06 13:05
Na marginesie tematu ze zdziwieniem zauważam, że zagorzałymi przeciwnikami noszenia spódniczek przez mężczyzn są w przeważającej mierze młodzi ludzie. Skąd ta nietolerancja w pokoleniu które z natury powinno być otwarte na niekonformistyc zne zwyczaje? Podobnie jest i w życiu codziennym. O ile spotykam się z wybałuszonymi gałami na widok faceta w spódnicy to prawie zawsze dotyczy to ludzi przed 30-tką. Starsze panie i starsi panowie po prostu nie zwracają na tom uwagi a jak już to komentują pod względem estetycznym, np. dobrze wyglądasz w spódnicy albo ta spódnica dla ciebie jest lepsza niż ta w której cię ostatnio widziałam.
Cytować
 
 
+1 #4 DRNHNK 2017-04-05 23:29
Spódnica jest pierwszym, najoryginalniej szym i tradycyjnym ubiorem męskim. Ja chodzę w jeansowych, prostych spódnicach, nie ujmuje mi to niczego, a wręcz przeciwnie, wiele zyskuję. Nie ma mowy o homoseksualizmi e, czy o "zacieraniu granic pomiędzy płciami", bo tego nigdy nie uda się zrobić, choćby nie wiem jak ktoś był ubrany. A to dlatego, że płeć przede wszystkim tkwi w psychice. To są określone schematy myślenia, sposoby radzenia sobie z różnymi sytuacjami, określony sposób postrzegania świata. Wygląd zewnętrzny oczywiście można zmienić, ale płci nie da się zmienić. Dlatego spódnica na męskich biodrach nie powinna budzić oburzenia, gdyż w naszym przypadku - mężczyzn, nie jest to nowa moda, lecz powrót do tradycji, powrót do ubioru, który jest nam należny od ponad 75 tysiącleci. Poza tym ja nie ubieram się po to, aby podobać się komukolwiek, także kobietom, lecz po to, aby czuć się dobrze i komfortowo. Jeśli spódnica spełnia te wymagania, nikomu nic do tego.
Cytować
 
 
+1 #3 Bizarek 2016-08-29 22:39
Jest wiele klubów i stowarzyszeń , w europie i na świecie, panów preferujących spódnice jako strój męski. Coraz większa liczba ludzi traktuje to jako normę obyczajową. Nie ma mowy tutaj o różowych falbankach czy innych kobiecych fidrygałkach stylizujące mężczyzn na lalki Barbie. Są spódnice mające charakter uni, są typowo kobiece i są typowo męskie, wystarczy tylko trochę pożeglować w sieci aby wyrobić sobie zdanie oparte na minimum wiedzy a nie na gdybaniu.HEJ!
Cytować
 
 
+1 #2 strike 2016-08-28 17:20
Spódnice powstały jako strój męski, w wielu kulturach, np w Szkocji takim pozostają i są lepiej dostosowane do męskiej anatomii. Spodnie są niewygodne i niezdrowe, nadają się tylko na strój roboczy do pracy na rusztowaniach.w olę chodzić w kilcie, jest wygodniej i nie ma to nic wspólnego z zacieraniem różnic między płciami.
Cytować
 
 
+2 #1 Bizarek 2015-02-21 02:04
Jestem facetem, noszę spódniczki i rajstopy i jest mi z tym wygodnie i estetycznie.Nie czuję się przez to mniej męski. Spodnie dla facetów są nie tylko obsceniczne ale i niezdrowe.. Czas to zauważyć i przestać wydziwiać kochane Panie.
Cytować
 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież