Menu
logo tjk main

Crisis? What crisis?

Crisis? What crisis? Foto: translucid.ca

Taki ciekawy tytuł miała płyta zespołu Supertramp - którego nie znam i zamierzam ignorować dalej :) jednak tytuły płyt owego jakoś mnie poruszają.

Kryzys to teraz temat numer jeden - wszyscy się boją o swoją przyszłość, a są straszeni i z prawej i z lewej. W związku z tym postanowiłam napisać parę słów o modzie w czasach zagrożenia. Właściwie to nie o modzie, ile o stylu. Stylu życia.

Kryzys budzi różne emocje - od chęci ucieczki, po niedowierzanie. Chęć ucieczki skutkuje zazwyczaj bacznym rozglądaniem się, spoglądaniem za siebie, uczuciem złego oddechu koniunktury na plecach. Jest to postawa zająca, który przy byle trzasku ucieknie w krzaki razem ze swoimi zapasami i będzie czekał, aż burza minie. [Zresztą strach właśnie rodzi kryzys, załamują się rynki walutowe, bo spekulanci wycofują swoje kapitały - ze strachu (to taka skrócona wersja rynków finansowych :))].

Jest też postawa para-racjonalna, która wierzy w oszczędności państwa zakładając, że jak się więcej dorzuci do budżetu bez dna, to coś się zmieni. Sam zaciśnie pasa, będzie się umartwiał i z pochyloną głową wspomoże coś, w co nawet nie za bardzo wierzy.

A ja się pytam: a gdzie życie?
Może ciut przekornie. Ale właśnie o to mi chodzi: o życie, o styl, który zakłada, że nie musimy poświęcać swojego jedynego (bo dotychczas nie udowodniono, żeby były dwa) życia w imię kryzysu, niby wyższych wartości, które jednak chyba do niczego nie prowadzą - patrząc na historię świata.

Nie jest to wcale rewolucyjny pogląd, bo to pogląd bon vivant’ów, hedonistów. Pełni życia ludzie napędzają świat i kulturę - rozwój.

A my kiedy będziemy się dobrze ubierać i dobrze żyć? Za 20 lat? A ile wtedy będziemy mieli lat? :) Nie zostawiajmy niczego na później. Jak nie kryzys, to będą zawsze inne przeszkody - być może nawet gorsze (a teraz razem odpukujemy w "niemalowane" :) ).

Carpe diem! Wobec tego.

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież