Menu
logo tjk main

Jak kupić buty? Porady stylistki

Jak kupić buty? Porady stylistki
Kupno butów to nie jest hop-psik, każda i każdy z nas o tym wie. Muszą nam się podobać, muszą być wygodne i wytrzymałe. Tylko 3 kryteria, a tyle możliwości wpadki.
 
Zbierając do tzw. „kupy” wszelkie doświadczenia wychodzi na to, że istnieje kilka złych ruchów, które mogą nas doprowadzić do obuwniczej klęski:
1. Kupowanie tylko zgodnie z trendami - świetny pomysł, jeśli buty nie są za drogie, a trendy zbyt ekstrawaganckie. Czyli za wyższą cenę jednak lepiej sięgnąć po sprawdzony fason, oczywiście aktualny. Za mniejszą kwotę możemy kupić krzyk mody. Kupowanie według tych zależności nie dotyczy rodziny i bliskich szejków arabskich.;)
2. Kupowanie modeli butów tylko dlatego, że nam się podobały. Jest to błąd i nie. Jeśli nasz wzrok przyciągają cudowne różowe szpilki w cekiny (ale już 6-ste niepasujące nam do niczego), to jednak zejdźmy na ziemię. Buty to nie obraz Van Gogha. To świetnie, że lubimy piękne rzeczy i bibeloty. Od czasu do czasu taki kaprys możemy sobie sprawić. Jednak w większości przypadków kac moralny jest o niebo mniejszy, jeśli buty posłużą nam jeszcze do chodzenia. Czyli będą pasować do nas, naszego charakteru i naszych ubrań. Szpilki wysadzane diamentami są ok, ale tylko pod warunkiem, że będziesz je nosić.
3. Wybieranie modeli, które zaburzają proporcje sylwetki. W sklepie wyglądają super, czasem przymierzamy je tylko na nodze i patrzymy z góry (w końcu czas nas goni wciąż i cały czas;)). Potem w domu okazuje się, że mamy wiązanie w kostce, które skraca nam nogi lub ciężką platformę i przy smukłych łydkach wyglądamy jak z toną betonu wmurowaną w stopę (lub inną wizualną kakofonię). Buty są dla nas i naszej sylwetki - to nie but ma być ładny tylko MY.
4. Przymierzamy i myślimy - rozejdzie się. Jasne rozejdzie się, ale nie o dwa numery i nie w pięcie i nie, jeśli skóra jest twarda, albo występuje „brak skóry”;). But może być lekko opięty, ale nie ma cudów, nagle z twardego kapcia nie zrobi się idealnie wygodny bucik. Jeśli uwiera - odstaw na półkę.
5. Kupowanie butów bez związku ze stylem życia. Kochasz szpilki? Ja też, ale w ciągu roku jestem w stanie pochodzić w nich może z 4 razy. Jeśli Twój plan zajęć wygląda podobnie, że większość czasu spędzasz w biegu i używasz płaskich butów - to takie kupuj. To te wybieraj jak najfajniejsze. Jeśli urodziłaś się ze szpilkami na nogach - wtedy nie zmuszaj się do kupowania płaskiego obuwia. Kupujmy to co do nas pasuje i w czym chodzimy.
6. ZA WYGODNE buty. Też umieściłam je na mojej liście. Kupowanie tylko pod względem wygody kończy się wybieraniem bez związku z ubraniem i wyglądem. Brzydkie, ale wygodne buty i tak kończą na spacerach z psem, albo na trasie spożywczy-dom. I pewnie - takie do sklepu też są potrzebne, ale nie musimy na trasie do sklepu wyglądać jakbyśmy wyszperały buty zalegające od pół roku w śmietniku. Lepiej więc szukać wszystkich kryteriów naraz, a nie tylko jednego.
7. Wpadnięcie w szał przecen. Złota zasada - but, który nigdy nie będzie używany za 50zł to strata 50zł, a nie oszczędność 350zł, bo był przeceniony z 400zł. Podsumowanie ekonomiczne jest proste = czysta strata, bo nie mamy ani 50zł, ani co nosić.

53 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież