Menu
logo tjk main

Kilka zdań na temat londyńskich zakupów

Kilka zdań na temat londyńskich zakupów Foto: Aleksandra Lubczańska
Właśnie wróciłam z Londynu i mimo zmęczenia po podróży, na gorąco podzielę się swoimi obserwacjami.

Po pierwsze dwa miesiące: styczeń, lipiec – warto wtedy udać się w ramach wysokich przecen. Można upolować fajne ubrania w fajnych cenach. W pozostałe miesiące warto oczywiście również wybrać się na zakupy – ale z ciut większym portfelem :).

Pierwszym przystankiem w Londynie jest oczywiście Oxford Street – tam są sklepy sieciowe. Dobrze nam znane typu H&M, River Island i Zara, tutaj znajdziemy rzeczy takie same jak w Polsce; w miesiącach przecen można upolować coś co faktycznie trafiło na przecenę – nie tak jak w Polsce :). Oprócz znanych marek warto wejść do Urban Outfiters, Jigsaw, Dorothy Perkins, Next’a i oczywiście TOPSHOP! W TOPSHOP na Oxford są dodatkowe, odrębne marki – warto tam wejść i pooglądać, od ilości rzeczy i ludzi można dostać zawrotu głowy. Ceny – Londyńskie – niestety…, ale przeceny są cudne.

Jeśli urządzamy polowanie na wielkie marki polecam Selfridges i całą Regent St, Bond St. W Selfridges od A do Z, od Armaniego, McQueena do Zegny – można kupić wszystko :). Można udać się również w stronę Sloane Square – tam podobnie (Chelsea) lub pójść do butiku rock’n’rollowej Vivienne Westwood, ewentualnie pozwiedzać Harrods’a – warto, dla samego zwiedzania. Alternatywami są jeszcze TKMaxx’y – Londyńskie są naprawdę fajne – można znaleźć sporo mocnych rzeczy za słabą cenę ;). Czasem warto wybrać się do nich troszkę dalej od głównego centrum – wtedy można w spokoju poszukać i powybierać – jak ktoś ma siły. :)

Kolejnym miejscem pielgrzymek są PRIMARK’I, niegdyś owiana złą sławą sieć (praca małych dzieci itp., nie wiem jak jest teraz). Tam nie ma co nastawiać się na przymierzanie – chyba, że ktoś uwielbia stać w kilkudziesięcioosobowej kolejce… Ceny są akurat na polską kieszeń :), dla Londyńczyków – śmieszne – stąd całe tłumy z wieeelkimi siatami biegające po sklepie, zgiełk i zamieszanie. Aczkolwiek przy kasach, pomimo kolejek stoi się baaardzo króciutko – bardzo sprawny system. W Primark’ach zależy na co się trafi. Jest tanio, materiały są gorszej jakości, ale koszulki potrafią wytrzymać sporo. Można też kupić za 10£ garnitur/garsonkę, która jest np. potrzeba na jedno, dwu-razowe wyjście i się nie szczypać.

Moimi perełkami są targi... tutaj panuje niesamowita atmosfera. Zapachy jedzenia gotowanego na chodniku przeplatają się z wrażeniami wzrokowymi. Można wyszperać naprawdę ciekawe rzeczy. Vintage, nie – vintage, ciekawostki. Można się potargować. Na takie zakupy polecam Camden i Portobello Road (ciągnie się prawie od stacji metra Ladbroke Grove do Notting Hill Gate).

Oczywiście warto też przejść się po Soho i Covent Garden – tam są butiki vintage i początkujących projektantów – bardzo fajna atmosfera, ale ceny raczej wysokie. Za to można trafić na prawdziwe dobrze uszyte ubrania i w porównaniu do cen z Selfridges – jest to bardzo tanio (nowa zakupowa teoria względności :)).

Długo i dużo by opowiadać – zależy co kto lubi, ile zamierza wydać, co kupić. Na pewno polskim sklepom jeszcze daleko do Europy – chociażby ze względu na obsługę. Tutaj często spotykam się z "mszą" w sieciówkach lub "prośbą": "mogłaby Pani tego nie wyciągać? Wszystko wisi na wieszaku" (a przecież ten sam rozmiar potrafi być czasem różnie uszyty...); tam z pokornymi minami (chociaż nie zazdroszczę) w stertach porozwalanych rzeczy w Primark’u, pracownicy dzielnie chodzą i układają – praca Syzyfa (ale przecież nie o to chodzi w sprzedaży żeby było poukładane, tylko kupione :)), w sklepach z wyższej półki są pomocni, ale nie natrętni i starają się nie krępować klienta. Oczywiście są wyjątki, ale... są to faktycznie wyjątki.

Generalnie WARTO! :) zostawić miejsce w walizce na dodatkowe zakupy.

 

londyn-zakupy1 1londyn-zakupy2londyn-zakupy3londyn-zakupy4

 

Fot. Aleksandra Lubczańska

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież