Menu
logo tjk main

„Czas goni nas” - czyli kilka słów o zegarkach sportowych

Obecnie zakup zegarków naręcznych to nie lada wyzwanie. U mężczyzn wzbudza to wiele emocji, ponieważ jest to dla nich jedyny powszechnie akceptowany rodzaj biżuterii. Zegarki to ważny dodatek każdej stylizacji. Nie tylko uzupełniają strój, ale również wyrażają charakter. Idealnie nadają się jako prezent na różne okazje.

Rodzaje zegarków
Wyróżniamy cztery rodzaje zegarków: klasyczne, casualowe, biżuteryjne i sportowe.
- Pierwszy rodzaj charakteryzuje się prostotą i elegancją. Najczęściej posiada okrągłą kopertę wykonaną ze stali (w droższych wariantach złota lub platyny) i elegancką tarczę w białym lub srebrnym kolorze z delikatnymi wskazówkami. Może posiadać dodatkowe funkcje, np.: datownik lub GMT. Wysokiej jakości skórzany pasek sprawia, że całość prezentuje się bardzo efektownie. Ten rodzaj czasomierza jest najpopularniejszy, pasuje on do strojów formalnych i spotkań biznesowych.
- Zegarki casualowe nie trzymają się sztywnych zasad i reguł, jeśli chodzi o kształt koperty, kolor tarczy, paska czy bransolety. Cechują się wysoką jakością oraz perfekcją wykonania. Często są uzupełnieniem w codziennych stylizacjach takich jak: jeansy i t-shirt lub koszula i marynarka.
- Zegarki biżuteryjne są wybierane głównie przez kobiety. Swoim kształtem i funkcjami przypominają zegarki klasyczne. Różnicą są tutaj odważniejsze kolory, a nawet motywy florystyczne, które dodają uroku biżuterii, idealnie pasują do wieczorowych strojów.

Jakie są zalety posiadania zegarka sportowego?
Typem czasomierza, który zyskuje coraz większą popularność jest zegarek sportowy. Najczęściej jego tarcza występuje na gumowym, albo elastycznym pasku. Dwie główne cechy, które świetnie opisują zegarki sportowe, to wytrzymałość i wydajność. Posiadają one wiele pomocnych funkcji, dzięki którym możemy kontrolować to, co dzieje się z organizmem podczas uprawiania aktywności fizycznej, np.: licznik spalanych kalorii lub pomiar tętna. Dla zegarków sportowych, deszcz to żadna przeszkoda. Charakteryzują się wysoką wodoszczelnością (nawet do 30 metrów), a więc bez obaw można zabrać je ze sobą na basen czy nad jezioro. Kolejną zaletą jest to, że zegarki sportowe mogą być kompatybilne z wieloma popularnymi aplikacjami treningowymi. Obecnie producenci zegarków sportowych tworzą jeszcze więcej funkcji, które mają za zadanie przyciągnąć uwagę kupującego. Szeroką ofertę takich czasomierzy posiada internetowy sklep z zegarkami najwyższej jakości: zegarmistrzlodz.com.pl.

Znaczenie zegarka
Zegarek poza tym, że jest narzędziem odmierzającym czas, ma również znaczenie symboliczne. Wysokiej klasy czasomierze podkreślają status społeczny i są bardzo prestiżowym akcesorium. Miłośnicy zegarków, którzy znają branże, uważają, że ceny dobrych modeli rozpoczynają się od kilkunastu tysięcy złotych. Dobrze dobrany zegarek jest także, uzupełnieniem stylizacji i elementem garderoby. W biznesie czasomierz podkreśla cechę osobowości jaką jest punktualność. Osoby majętne często decydują się na zakup zegarka za określoną kwotę, bo traktują go jako inwestycję na przyszłość.
Czytaj więcej...

Godzina urodzenia wiele o nas mówi. Sprawdź co oznacza Twoja

Godzina urodzenia to wyjątkowy czas, który ma duży wpływ na nasze dalsze życie. Prawie każdy dzień i godzina posiada specjalne wibracje, które oddziałują na nasz bioenergetyczny ładunek energii, a szczególnie podczas tej chwili, gdy przychodziliśmy na ten świat. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć nasze zachowanie, postawę i humory. Dwudziestoczterogodzinna tarcza zegara została podzielona na  sześć cykli numerycznych, gdzie każdej godzinie przypisuje się specjalne znaczenie.

Pomiędzy godziną 20.00 i 24.00
Urodzeni w tym czasie są pewni siebie i trudno jest im tę pewność odebrać. Nie lubią gdy ich ego zostaje urażone. Są urodzonymi przywódcami, a ich dominująca natura sprawia, że szybko odnoszą sukcesy. W ciągu dnia potrzebują trochę czasu tylko dla siebie, aby uporządkować swoje niespokojne myśli i zyskać siły do dalszego kontaktu z ludźmi. Potrzebują także kontroli nad rzeczami i sytuacjami. Mają skłonności do czytania literatury wysokiej i filozofii. Są osobami uduchowionymi, które jeśliby tylko chciały, mogłyby mieć silny wpływ na innych. Posiadają duży autorytet wśród swojej rodziny i przyjaciół. Mogą sprawiać wrażenie zarozumiałych z powodu ich dużej pewności siebie oraz mocnej życiowej energii.

Pomiędzy północą a 4.00 rano
Ludzie urodzeni o tej porze mają spokojną i wyciszoną naturę. Lubią marzyć i bujać w obłokach. Charakteryzuje ich wyobraźnia i czasami nie potrafią odnaleźć się w szarej rzeczywistości. Mają wyjątkowo romantyczną i liryczną duszę, dlatego niektórzy nie rozumieją ich sposobu myślenia oraz zachowania. Bywają roztargnieni i nieobecni myślami. Posiadają szlachetną duszę i usposobienie, więc chętnie pomagają innym. Są idealistami, którzy są wierni swoim ideałom już od dzieciństwa. Wahają się pomiędzy swoimi celami życiowymi, co powoduje rozchwianie i niepokój. Łatwo przychodzi im przekazywanie wiedzy, w czym są bardzo dobrzy.

Pomiędzy godziną 4.00 i 8.00 rano
Tzw. ranne ptaszki są najbardziej uparte i zawzięte w tym co robią. Są bardzo praktyczne i trudno jest ich czymś zaskoczyć, ponieważ zawsze są przygotowane na życiowe trudności oraz niespodzianki. Bardzo chętnie spełniają marzenia i pragnienia innych, w co wkładają wiele wysiłku. Najczęściej są bardzo inteligentne, ale nie przynosi im to dużych korzyści materialnych. Wyróżniają się szybkością w działaniu. Jak mało kto, łatwo odnajdują się w teraźniejszym świecie. Dążą do tego, by być dla innych wzorem.

Pomiędzy godziną 8.00 a 12.00
Przed południem rodzą się optymiści i filozofowie. Potrafią rozweselić innych, nawet swoją obecnością. Odznaczają się ambicją, łatwo osiągają swoje plany zawodowe. W życiu prywatnym są uduchowieni, lubią filozofować o sensie życia i relacjach międzyludzkich. Posiadają również liczne talenty. Oprócz tego, są bardzo żwawi, pogodni, często pogrążeni we własnym niepokoju twórczym. Wokół nich unosi się atmosfera ciepła i oddanej miłości. Są także empatyczni i wyrafinowani w swoich gustach, jak i postępowaniu.

Pomiędzy godziną 12.00 a 16.00
Popołudniowe dzieci są energiczne, sprytne i bardzo kreatywne. Żywiołowy duch, ciekawskie usposobienie a także mnóstwo energii - takimi cechami odznaczają się urodzeni pomiędzy tymi godzinami. Zawody, które są dla nich najlepsze to nauczyciel, policjant i wielki mówca. Odnajdują się w sytuacjach kiedy muszą dużo przemawiać, ale także w każdej innej profesji, gdzie mogą wykazać się swoim duchem kreatywności. W kontaktach międzyludzkich skłonni są do tworzenia konfliktów, ponieważ uważają, że życie bez kłótni jest po prostu nudne.

Pomiędzy godziną 16.00 a 20.00
Późne popołudnie to czas wędrowców i tułaczy. Wyróżnia ich niespokojny duch, który prowadzi do wyzwań i nieznanych, nowych sytuacji. Są towarzyskimi buntownikami, a ich energia jest prawdziwym darem. Konsekwencją tego może być skłonność do lęków i obaw. Chociaż postępują czasami pochopnie, zawsze mają jakiś plan, by nie martwić się o swoją przyszłość. W czynach są dynamiczni, a ich słowa ostre i mocne. Równie szybko myślą i działają. Chcą prędko przeżyć swoje życie, które tworzą według własnych zasad i form. Często zmieniają decyzje i postawy, rozpoczynając w międzyczasie różne przedsięwzięcia. Ci, którzy dobrze ich nie znają, mogą postrzegać ich jako „w gorącej wodzie kąpani”, ale tak naprawdę, są bardzo świadomi swoich ruchów i czynów.

Dowiedziałaś się więcej o sobie? Pamiętaj, że nie są to sztywne schematy, ponieważ wiele czynników może wpływać na nasze cechy charakteru i usposobienie, chociażby pora roku, podczas której zostaliśmy urodzeni. Bywa, że niektórzy noszą w sobie złożenie wszystkich powyższych cykli, co świadczy o skomplikowanej naturze człowieka.

Justyna Jędrych
Czytaj więcej...

Pasja w wyścigu o nasz czas

  • Opublikowano w Magazyn

pasja1W magazynach dla kobiet niejednokrotnie wyczytać można, jak ważna jest radość życia. Tytuły z okładek krzyczą, że powinnyśmy być wiecznie uśmiechnięte, zadowolone, zrelaksowane i przede wszystkim spełnione.

Nad trzema pierwszymi określeniami nie warto się chyba rozwodzić. Co jednak oznacza ostatnie z nich? Kobieta spełniona, czyli jaka? Część z Was odpowie zapewne, że taka, która osiągnęła sukces zawodowy, ma wspaniałą rodzinę czy udany związek. Ja jednak uważam, że kobieta spełniona to ta, która posiada luksus robienia tego, co daje jej satysfakcję – jeśli nie w pracy, to przynajmniej w czasie wolnym.

Sposobów na samorealizację jest tyle, ile może zrodzić się w naszych głowach. Warunek konieczny to przede wszystkim właśnie pomysłowość, chęć do działania, ale też pewne zasoby czasu. Z tym ostatnim, jak powszechnie wiadomo, większość z nas ma problemy. W końcu spoczywa na nas szereg obowiązków. Niewiele jest osób, które żyją tylko przyjemnościami, mogąc pozwolić sobie na rezygnację z ciężkiej pracy.
Wygospodarowanie choćby kilku wolnych chwil jest dla ogromnej części Polek prawdziwym problemem. A jeśli już uda się to zrobić, kobiety wolą poświęcić je na prace domowe, spotkania z najbliższymi czy po prostu odpoczynek przed telewizorem. Poza tym pojawić się może szereg innych czynników, które uniemożliwiają realizowanie pasji. Jakich?


O tym opowiedziała mi 22-letnia Ania, studentka prawa. - Kiedyś miałam wiele hobby. Wszystko, za co się brałam wychodziło w zasadzie dobrze. Rysowanie, szydełkowanie i inne formy artystyczne były moją pasją w okresie dzieciństwa. Dodatkowo moje prace trafiały na duże aukcje charytatywne, co sprawiało mi radość i wielką satysfakcję. Jak każde dziecko uwielbiałam też śpiewać i występować w sztukach - byłam odważna i wierzyłam w siebie. W tamtych latach swój czas wolny spędzałam jak tylko chciałam, mogłam robić wszystko – wspomina z rozrzewnieniem. Jak sama jednak stwierdza jej największą pasją był taniec. Zauważa, że mogła być zmęczona, lecz nie miało to żadnego znaczenia – tańcząc nie czuła tego. Kiedy pojawiały się problemy, taniec pomagał jej się z nimi uporać. Do końca gimnazjum był dla niej wszystkim. Niestety, w pewnym momencie musiała pożegnać się ze swoją miłością. - Choroba sprawiła, że musiałam zrezygnować z tego, co dawało mi największą radość. Już w podstawówce pojawiały się problemy ze stawami skokowymi, jednak nie były one tak poważne. W miarę upływu lat każdy krok był bardzo ważny. Jeden niewłaściwy ruch i miałam wycięte kilka miesięcy z życia. Problem stawał się coraz poważniejszy, gdyż zaczął dotyczyć także kolan. W końcu musiałam przejść operację. To właśnie po niej zakończyłam swoją przygodę z tańcem raz na zawsze. Dziewczyna daje mi do zrozumienia, że tak naprawdę zamknęły się przed nią również inne możliwości. Nie mogła robić wielu rzeczy. Na przykład jakikolwiek sport stał się dla niej w jednej chwili marzeniem, którego już nigdy nie będzie w stanie zrealizować. - Było mi bardzo ciężko, razem z tańcem zatraciłam jakąś część siebie, przestałam pisać, rysować, śpiewać. Nic nie dawało mi satysfakcji. W tamtym czasie moją rozmówczynię spotkała jeszcze jedna strata – w wypadku pasja2samochodowym zginął jej tata. - Było nam z mamą ciężko, a z racji tego, że nigdy nie byłam zbyt otwarta, jeśli chodzi o swoje uczucia, zamknęłam się w swoim pokoju, życie poświęcając nauce. Cały czas siedziałam w książkach. Gdy zmieniłam szkołę, poznałam nowych ludzi i spotykałam się z nimi, ale mimo wszystko nauka zajmowała najwięcej czasu. Wybierając ją miałam też inny cel - zdobycie stypendium, by pomóc mamie w problemach finansowych. Później zaczęły się studia. Ania wyjechała ze swojego rodzinnego miasta, a to wiązało się z kosztami, więc znów nauka stała się priorytetem. Mimo posiadania przyjaciół i chłopaka, zaczęło jej czegoś brakować. – Gdzieś pomiędzy tymi wszystkimi przeżyciami zatraciłam swoją radość życia. Chciałam odnaleźć jakieś zaginione hobby na nowo. W końcu postanowiłam coś zmienić. Próbowałam znów pisać, ale niestety nie miałam już takiego talentu, a nie stać mnie było na odnalezienie swoich mocnych stron na różnorodnych kursach. Impuls sprawił, że pewnego poranka wzięła ołówek oraz kartkę i zaczęła rysować. - Kilka prac wypadło całkiem nieźle. Nie mam jednak sprzętu do rozwijania tej umiejętności, o ile tak to można nazwać. Zapytasz mnie, jakiego sprzętu? Niestety w dzisiejszym świecie rozwijanie swoich umiejętności wiąże się z wydatkami. Jeśli chcemy być zauważeni, musimy sprostać najpierw tym, którzy swoje talenty są w stanie rozwijać na specjalistycznych kursach. Dziś próbuję zrobić coś jeszcze, mając nadzieję, że to pomoże mi odzyskać pewność siebie i dawną radość. Nie będę zdradzać o co chodzi, bo nie chcę zapeszyć, ale możesz mi życzyć powodzenia.

Przykład Ani dokładnie przedstawia jak okrutny potrafi być los. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że możliwość poświęcenie się ulubionemu zajęciu jest prawdziwym darem, który może nam zostać odebrany. Kiedy stracimy już to, czemu uwielbiamy się oddawać, potrzeba wiele sił i motywacji, by na nowo szukać pasji. A można ją znaleźć dosłownie wszędzie. Często także w innych osobach. Wie o tym doskonale 53-letnia Maria, księgowa pracująca w średnim przedsiębiorstwie.Nigdy nie miałam żadnej konkretnej pasji. Interesowałam się wieloma kwestiami, ale ani jedna nie była dla mnie tak wciągająca, by się w nią zagłębić. Poza tym ciągle nie miałam czasu – najpierw były studia, później pierwsza praca, w której musiałam się nieustannie wykazywać, założenie rodziny. Kiedy pojawiły się moje dzieci, to one stały się dla mnie priorytetem. A jak wiadomo ciężko pogodzić pracę, zajmowanie się domem oraz wychowanie pociech i przy tym znaleźć jeszcze chwilę na własne przyjemności.

pasja3Maria przekonuje mnie, że nawet bez posiadania konkretnych zamiłowań czuje się spełniona, ponieważ może pochwalić się dwiema wspaniałymi córkami i synem. Teraz, gdy w końcu odrobinę zwolniła udało jej się uświadomić sobie, co tak naprawdę daje jej radość i sprawia, że każdy kolejny dzień wita pełna energii. – Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, że to właśnie wielka rodzina – mąż, dzieci, wnuki, moje siostry są... moją pasją. Spędzanie z nimi wolnego czasu, to najlepsze, co mogę dla siebie zrobić. Kobieta przyznaje, że przy okazji odkryła jak wiele szczęścia daje jej rozpieszczanie najbliższych poprzez gotowanie im i wydawanie dla nich przyjęć. I chociaż nie zawsze okoliczności sprzyjają częstemu widywaniu się i zbieraniu rodziny przy jednym stole, stara się ona, aby przynajmniej w czasie świąt czy urodzin każdego z członków wszyscy byli w komplecie. Wtedy może się popisać swoimi kulinarnymi zdolnościami i finezją. – Czas w kuchni, który teoretycznie jest ciężką pracą, to dla mnie tak naprawdę relaks. Wszystkie przygotowania, zapachy, kolory wprawiają mnie w znakomity nastrój. A najbardziej miłe w tym wszystkim są efekty, czyli widok uśmiechów na twarzach moich smakoszy. I te ich pytania, jak ugotowałam jedną potrawę, z czego składa się inna. Później też dzielenie się nowymi przepisami, pomysłami. Wiem, że dla wielu osób to bardzo błahy, czy wręcz śmieszny temat, ale ja naprawdę kocham być z moją rodziną i ubarwiać ich życie tymi drobnymi kulinarnymi „wyczynami”. Moja rozmówczyni na zakończenie dodaje, że według niej faktycznie to głównie nadmiar obowiązków, a przede wszystkim wynikający z niego ciągły brak czasu uniemożliwia oddawanie się swoim pasjom czy chociażby odpoczynek w sposób taki, jaki każda z nas najbardziej lubi. – Nie chciałabym wypowiadać się w imieniu wszystkich kobiet, ale większość tych, które znam to perfekcjonistki, czujące nieopuszczającą je ani na minutę potrzebę robienia wszystkiego idealnie. Szczególnie młodsze pokolenie chce realizować wiele ambicji, podejmować wyzwania, a przy tym z niczego nie rezygnować. Myślę, że zbyt wiele oczekuje się od życia. Za dużo chcemy doświadczyć. W tym ciągłym pędzie łatwo zagubić siebie i zapomnieć o tym, co tak naprawdę daje nam radość. Dlatego czasami warto zwolnić i przypomnieć sobie własną osobę sprzed „wielkiej gonitwy”, a wtedy na pewno będziemy robić, co w naszej mocy, by wygospodarować czas dla siebie.

W słowach Marii jest dużo prawdy. Zazwyczaj ułożenie listy spraw, które są dla nas priorytetowe oraz zebranie tych mniej ważnych, a także dobra organizacja i planowanie dnia pozwolą znaleźć odpowiednią ilość czasu do realizacji własnych zamiłowań. Czasami jednak okazuje się, że nawet życie z kalendarzem i zegarkiem w ręce nie pomaga nam wyszukać wolnych chwil. Co wtedy nam pozostaje? 31-letnia Oliwia, kosmetyczka prowadząca własny salon twierdzi, że jedynym wyjściem jest pogodzenie się z sytuacją i odłożenie rzeczy, które lubimy robić na później. Na później, czyli na kiedy? – Nie wiem, ja ciągle mówię, że za tydzień, miesiąc, rok uda mi się w końcu wrócić do tego, co sprawia mi przyjemność. Ale kolejne tygodnie mijają, a ja wciąż marzę o tym, by chociaż porządnie się wyspać. Tak naprawdę myślę, że to „później” oznacza chyba emeryturę – mówi rozbawiona kobieta. Jak sama wspomina, odkąd zaczęła pracować, czyli już na studiach, niezwykle rzadko pozwala sobie na jakiekolwiek przyjemności. Szczególnie teraz, kiedy prowadzi własny biznes nawet obejrzenie serwisu z informacjami w telewizji graniczy u niej z cudem. Wcześniej, gdy była dzieckiem uwielbiała podróżować z rodzicami. – Zwiedziliśmy wiele wspaniałych miejsc. Pamiętam, że z niecierpliwością oczekiwałam na kolejne nasze wyjazdy. Praktycznie co drugi weekend jeździliśmy na wycieczki. Polegały one na tym, że wcześniej szukaliśmy miejsc, które warto by zobaczyć, mama szykowała prowiant, tata obmyślał trasę, a później ruszaliśmy w drogę. Dwa razy w roku wybieraliśmy się też w podróże z prawdziwego zdarzenia, czyli lecieliśmy w jakieś odleglejsze miejsca.

Oliwia opowiada, że nigdy nie udało jej się postawić nogi w jakimkolwiek kraju znajdującym się poza Europą, ale nasz kontynent przemierzyła wzdłuż i wszerz. Doskonale pamięta szczegóły kolejnych wypraw – smak lodów we Włoszech czy niezwykłą atmosferę Paryża. – To były świetne czasy. Moim jedynym obowiązkiem była szkoła, w której nie miałam większych problemów. Mogłam więc robić to, na czym zależało mi najbardziej. A z racji tego, że w domu nie mieliśmy problemów finansowych sprawa wydawała się jeszcze prostsza. Często wyobrażałam sobie, że jako dorosła kobieta lecę do Australii czy Chin. Na marzeniach się skończyło. I choć podobnie jak w dzieciństwie, nie jest u mnie jakoś wyjątkowo źle z pieniędzmi, to nie mogę wybrać się w żadną podróż. Nie zostawię przecież mojego salonu. Muszę korzystać z tego, że mam sporo klientek, a poza tym lubię pilnować sama interes. Nie potrafię powierzyć prowadzenia biznesu nawet mojej najbliższej współpracowniczce. Chyba nic na to nie poradzę.

Oliwia tłumaczy mi, że naprawdę bardzo chciałaby wybrać się gdziekolwiek, ale od razu dodaje, iż źle czułaby się ze świadomością wyjechania z miasta w momencie, gdy w końcu firma zaczęła przynosić zadowalające dochody. Kobieta wskazuje też jak ważne jest dla niej, by realizować się w pracy i mieć poczucie wykorzystania każdej zawodowej szansy. Według niej jeśli bardzo lubi się swój zawód, to upierając się, można nazwać go pasją. Albo przynajmniej wmówić sobie, że nią jest. Wtedy nieobecność naszego hobby i relaksu może okazać się znośniejsza.

Taniec, podróże, gotowanie, uprawianie sportów, sztuka... Nieważne jest, czym lubimy się zajmować, ale to jak podchodzimy do własnego zamiłowania. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że każda z nas ma inne priorytety. Niektóre z Pań uważają zapewne, że domaganie się czasu tylko dla siebie jest egoistyczne i lepiej byłoby skupić się na potrzebach innych, np. dzieci. Nie twierdzę, że jest to coś niewłaściwego. Myślę jednak, że odrobina egoizmu i szaleństwa byłaby dobra dla każdej z nas. I nawet jeżeli nie posiada się konkretnego hobby, warto szukać czegoś, co pomoże się zrelaksować, oderwać od codzienności i przypomnieć o marzeniach z czasów dzieciństwa.

Artykuł ten zakończę pustym, dla wielu, hasłem – musimy nauczyć się dzielić swój czas między obowiązki, przyjemności i zwykłe leniuchowanie. A, o ile to konieczne, powinnyśmy też zmienić swoje podejście do ambicji zawodowych i sukcesu. Znaleźć równowagę. Nie rezygnować z niczego, ale przenieść część swojej uwagi na zaniedbywane i odkładane w nieskończoność plany. Pasje walczą w wyścigu o każdą minutę naszego czasu. Miejmy nadzieję, że ich walka coraz częściej będzie kończyć się sukcesem.

Imiona bohaterek zostały zmienione na ich życzenie.

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS