Menu
logo tjk main

Czekoladowe przyjemności

Mleczna, gorzka, z nadzieniem, z orzechami, z bakaliami, biała… czekolada, to słodka przekąska obok której nie potrafimy przejść obojętnie. Jest to przyjaciel każdej kobiety, ponieważ gdy tylko przyjdą chwile smutku, ona zaraz pojawia się, by nas pocieszyć. Co w sobie ma, że kochają ją wszyscy, bez względu na wiek?

Co ma w środku?
W skład czekolady wchodzi między innymi: magnez, żelazo, niacyna, wapń, białko, glukoza oraz kofeina. Czekolada to źródło witamin i energii. Zawiera ona duże ilości węglowodanów prostych, a nasz organizm je najlepiej przyswaja. Potas wspomaga mięśnie i chroni nas przed nadciśnieniem tętniczym. Oprócz potasu czekolada zawiera w sobie witaminę E. Pomaga ona w leczeniu niepłodności a także dodaje nam witalności. W jej składzie są także witaminy z grupy B oraz magnez, który działa na trzęsące się ręce i uspokaja nerwy.

Naukowcy zbadali, że kilka kostek dziennie zapobiega zakrzepom krwi. Czekolada działa więc jak aspiryna, co jest również bardzo pozytywne dla naszego organizmu.

Pokarm bogów
czek2Drzewo kakaowe nazywane jest pokarmem bogów i od zawsze uważane było za coś świętego. Podczas odprawiania świętych rytuałów czekolada pełniła szczególną funkcję i była traktowana z czcią. Jest to także afrodyzjak. Jednym z jej składników jest fenylotylamina. Jej poziom w organizmie podnosi się wtedy, gdy jesteśmy zakochani. Dzięki niej następuje zwężenie naczyń krwionośnych, podniesienie ciśnienia krwi i pobudzenie organizmu. Nie odczuwamy wówczas zmęczenia ale ekscytację i podniecenie. Warto więc wzbogacić wspólną kuchnię o czekoladę, mamy wówczas większą ochotę na naszego partnera.

Gdy w naszym organizmie brakuje fenylotylaminy lub gdy zostawił nas partner, sięgamy po czekoladę, by "zjeść" smutek. 

Tyle kostek radości!
Oprócz wyjątkowego smaku czekolada działa na nasze samopoczucie. Zauważyłyście, że gdy zjemy kostkę czekolady jesteśmy radosne? Staje się tak, za sprawą psychoaktywnych środków, które pozytywnie działają na nasz organizm. Taki stan można porównać do zażywania narkotyków, a to wszystko przez endorfiny, czyli popularny hormon szczęścia - czujemy wtedy przypływ błogiej przyjemności oraz serotoniny, która przeciwdziała stanom depresyjnym. Co ciekawe czekolada zmniejsza też bóle napięcia przedmiesiączkowego, dlatego przed miesiączką tak chętnie sięgamy po czekoladę.

A może gorzka?
Zdaniem duńskich naukowców gorzka czekolada działa na zgrabną sylwetkę. Osoby, które lubią ten rodzaj czekolady łatwiej potrafią zaspokoić głód, ponieważ zawiera ona w sobie dużo kakao, które bogate jest we flawonoidy, a zwłaszcza w epikatechiny. W słodkich czekoladach flawonoidy są usuwane a dodatek cukru lub mleka obniża ich zdrowotne właściwości. Gorzka czekolada zawiera w sobie także wysoką zawartość przeciwutleniaczy, a one z kolei mają korzystny wpływ na nasze serce. Warto zatem od czasu do czasu zjeść sobie kostkę ciemnej czekolady.

Tylko do jedzenia?
Jeśli nie przepadamy za czekoladą albo liczymy kalorie możemy sięgnąć po czekoladowe kosmetyki. Już sam ich zapach pobudza nas i wpływa korzystnie na samopoczucie, dlatego jak najczęściej sięgajmy po kosmetyki z czekoladą. Masło kakaowe bardzo dobrze oddziałuje na cerę, ponieważ natłuszcza ją i regeneruje a także zmniejsza obrzęki na skórze. Kosmetyki z czekoladą relaksują i upiększają nasze ciało. Powszechnie wiadomo, że w ziarnach kakaowca zawarta jest kofeina, która oczyszcza skórę z toksyn a także działa wyszczuplająco, dlatego sięgajmy po czekoladę, nie tylko tą w kostkach.

Same dobro?
czek3Oprócz zalet, czekolada posiada także wady. Jest ona bardzo uzależniająca i w mgnieniu oka możemy nie zmieścić się w ulubione jeansy. Czekolada może być również przyczyną alergii i nie wiadomo do końca, jaki wpływ ma na trądzik. Nadmierne spożycie czekolady może spowodować dolegliwości przewodu pokarmowego, zatem osoby z chorymi nerkami i pęcherzem moczowym nie powinny jej jeść. Czekolada zawiera bardzo dużo cukru i tłuszczy, co działa niekorzystnie na zdrowie. Gdy będziemy z nią przesadzać, możemy mieć problemy z zębami.

Czekolada od zawsze była symbolem przepychu, płodności i szczęścia. Nic więc dziwnego, że po dziś dzień ludzie tak chętnie po nią sięgają. Obecnie jest tyle rodzajów czekolady, że każdy znajdzie coś dla siebie. Pamiętajmy, że najzdrowsza jest gorzka, ale w nadmiarze wszystko szkodzi, nawet ona.

Aneta Krasińska
fot. pixabay.com.pl
Czytaj więcej...

Używki, które powinnaś ograniczyć lub wyeliminować ze swojego jadłospisu

Ostatnimi laty, cały świat ogarnęła walka ze złymi nawykami żywieniowymi. Coraz więcej jest programów, książek i poradników o tym, jak łatwo oraz skutecznie zmienić swoje przyzwyczajenia. Trudno się dziwić, otyłość a także zły stan zdrowia spowodowany właśnie nieprawidłowym odżywianiem, można nazwać plagą naszych czasów.

Nawet celebryci włączają się w różnego rodzaju akcje związane ze zdrowym odżywianiem. Jednak sami doskonale wiemy jak trudno jest zrezygnować ze smakowitych przekąsek, drobnych poprawiaczy nastroju czy kondycji. Kostka czekolady co kilka godzin, fast food raz na jakiś czas, czy kawa po nieprzespanej nocy, wydają się niegroźnymi wyjątkami. Warto jednak przypatrzeć się temu, co takie produkty w sobie zawierają i jak wpływają na nasze zdrowie. Najważniejsze to zdać sobie sprawę, że możemy stracić kontrolę nad swoimi przyzwyczajeniami. A jest to bardzo możliwe, ponieważ niektóre z produktów naszej codziennej diety są tworzone tak, aby oddziaływać na układ nagrody (zwany także ośrodkiem przyjemności) w naszym mózgu.

Technolodzy żywienia dobierają odpowiednie składniki, które pobudzają nasz apetyt zamiast go zaspokajać. David Kessler, były szef Food and Drug Administration przestrzega, że tego typu mieszanki składników uzależniają podobnie jak papierosy. Haczyk tkwi w dobraniu właściwych proporcji, przede wszystkim: cukrów, tłuszczy i soli. Dzięki takiej mieszance, w naszym organizmie uruchamia się większa liczba neuronów nasilając w ten sposób łaknienie. Okazuje się, że jednym z najsilniej działających mixów jest połączenie cukru, czekolady i alkoholu. Nic dziwnego, że tak bardzo lubimy czekoladki z procentowym nadzieniem lub przepyszne tiramisu. Jednak to, czym najbardziej rozkoszują się nasze kubki smakowe, to nic innego jak organiczny związek chemiczny. Mowa o glutaminianie sodu, powszechniej znanym pod symbolem E621. Substancja ta ma nieprawdopodobne właściwości. Wydobywa z potraw smak i potęguje go, wprawiając nas w pełnię szczęścia. Dodaje się go przede wszystkim do zupek instant, ale także do wędlin czy konserw. A więc właśnie ten składnik tak nam smakuje! Oczywiste jest zatem, że może silnie uzależniać. Niestety powoduje również nadmierną potliwość, pieczenie skóry oraz podrażnienia żołądka.

Poruszając temat uzależnienia od jedzenia, należy wspomnieć o pewnym zjawisku. tzw. „bliss point”, czyli idealny poziom nasycenia, dosłownie rozkoszy. Właściwa ilość np. cukru, powoduje, że nie grozi nam przesyt, ale chęć wrócenia po więcej. A skoro już mowa o cukrze, badania wykazały, że pobudza on te same części mózgu, jakie uaktywniają się po zażyciu kokainy!

Skupmy się jednak na najbardziej uzależniających smakołykach.

CZEKOLADA
Oprócz dużej zawartości cukru, zawiera także magnez. To właśnie ten składnik, pobudza generowanie hormonów szczęścia w naszym organizmie. Czekolada, tak jak sam cukier oddziałuje na nasz mózg podobnie jak narkotyki. W połączeniu z tłuszczami stanowi przepyszną, ale niebezpieczną pułapkę dla naszego zdrowia. Skutkami ubocznymi zbyt dużej ilości spożywanej czekolady mogą być migreny. Niemniej jednak to właśnie ten produkt ma najlepsze właściwości uleczające. Czekolada potrafi zabić smutki, poprawić samopoczucie i trochę nas odstresować. Ponadto może zmniejszać zaburzenia pracy serca oraz ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej. Nie jest to jednak najzdrowszy sposób na radzenie sobie z tego typu dolegliwościami.

KAWA
Niestety, tak jak każdy środek uzależniający, także picie kawy prowadzi do konieczności zwiększania jej dawek. Tworzy się przez to błędne koło, bo niektórzy ludzie naprawdę nie potrafią funkcjonować bez porannego espresso. Czasem w pośpiechu zastępujemy ją jeszcze bardziej szkodliwymi napojami. Energetyki, niezależnie od tego czy zawierają kofeinę czy bardziej naturalną guaranę, nie wpływają dobrze na nasz organizm. Zwłaszcza, że przedawkowanie tych substancji może prowadzić do bezsenności, rozdrażnienia, a nawet stanów lękowych. Kawa nie jest również wskazana dla osób z problemami sercowymi, ponieważ może zaburzać regulację ciśnienia krwi. Wypłukuje też z naszego organizmu magnez, dlatego warto zadbać o uzupełnianie diety w ten pierwiastek. Jednak tak jak czekolada, kawa ma pozytywne właściwości. Zwiększa sprawność myślenia i koncentrację, pomaga alergikom, przeciwdziała próchnicy oraz zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę .

CHIPSY
Są klasycznym przypadkiem tak zwanej hiperfagii hedonicznej, czyli objadania się z łapczywości i dla przyjemności, a nie z głodu. To jednak jedna z najbardziej niezdrowych i uzależniających przekąsek. Nie ma bowiem, żadnych pozytywnych właściwości. Wydawałoby się, że smażone plasterki ziemniaków, nie mogą być szkodliwe. Niestety, właśnie podczas smażenia wytwarza się zatruwająca nasz organizm substancja - akrylamid. Jest ona toksyczna dla układu nerwowego oraz stanowi czynnik rakotwórczy. Ponadto zawarte w chipsach kwasy tłuszczowe oraz skrobia są niezwykle kaloryczne i podwyższają poziom cholesterolu we krwi. Czy wiecie, że w 100 g chipsów może być nawet 33 g tłuszczu? To więcej niż np. w pączku czy golonce! Niemniej niebezpieczna jest także sól. Jej nadmiar z kolei, podnosi poziom ciśnienia we krwi oraz prowadzi do powstania chorób układu krążenia. Okazuje się jednak, że największe koncerny spożywcze, za nic mają sobie zdrowie konsumentów. Co więcej, cały czas „ulepszają” swoje produkty. Na przykład poprzez spulchnianie chrupek, które wręcz topią się ustach. W ten sposób do mózgu dociera informacja, że coś tak lekkiego nie może być kaloryczne, a Ty nie możesz przestać jeść.

FAST FOODY
To kolejny niebezpiecznie wciągający przykład. Jak zauważyli amerykańscy naukowcy, uzależnienie od tego typu jedzenia jest uwarunkowane tymi samymi neurobiologicznymi mechanizmami, co uzależnienie od narkotyków. W jednym i drugim przypadku wydzielana jest w naszym organizmie dopamina, która wywołuje poczucie sytości i zadowolenia.

Doskonale przedstawia to eksperyment przeprowadzony na szczurach, które karmiono słodkimi ciastkami i tłustymi wędlinami. Zwierzęta po jakimś czasie, straciły kontrolę nad ilością przyjmowanego pożywienia, codziennie zwiększając jego dawkę. Oprócz znacznego przybrania na wadze, szczury odmawiały też jedzenia innych, zdrowszych produktów. Czy wiecie co sprawia, że tak kochamy śmieciowe jedzenie? Otóż najbardziej popularny w Polsce fast food, chcąc stworzyć iluzję smaku frytki smażonej w tłuszczu wołowym, poszedł po pomoc do koncernów chemicznych. Jemy teraz frytki, które tylko pachną jak po wyjęciu z tłuszczu zwierzęcego, podczas gdy smażone są w oleju roślinnym. Takim samym procesom poddawanej jest np. mięso do hamburgerów.

GAZOWANE NAPOJE
Mimo ich lekkiej i przyjemnie bąbelkowej struktury, są tak samo niebezpieczne jak wszystkie słodycze. Nie jest bowiem prawdą, że zawierają mniej cukru niż cukierki lub ciastka. W jednej szklance napoju kofeinizowanego jest około 5 łyżeczek cukru, a w gazowanym napoju owocowym aż 6. Jak wiadomo, cukier wzmaga otyłość, choroby serca, próchnicę, cukrzycę i nie ma żadnych składników odżywczych. Dodaje nam tylko energii oraz pobudza ośrodki przyjemności w naszym mózgu. Obecnie więc, zamiast tego składnika stosuje się jego zastępniki. Na przykład aspartam, czyli sztuczny słodzik. Nie ma on co prawda pustych kalorii, jednak wykazano, że może zaburzać równowagę między ośrodkiem głodu a sytości w naszym mózgu oraz działać rakotwórczo. Warto się jednak zastanowić co sprawia, że napoje z tak dużą zawartością cukru, jednak nam smakują. Odpowiada za to kwas ortofosforowy. Jest to regulator kwasowości, który równoważy słodki smak, pozwalając nam na picie większych ilości napoju. Niestety, powszechne jest też zastępowanie w niezdrowych trunkach prawdziwych owoców. Zazwyczaj stosuje się sztuczne barwniki i aromaty. Jednym z popularnych i szkodliwych barwników, jest błękit brylantowy. Jako, że ma bardzo silne działanie alergiczne, jest zakazany w niektórych krajach. Może wywoływać pokrzywkę, katar sienny lub astmę.

Wszyscy doskonale wiemy, jak trudno jest zrezygnować z przyjemności. W jak łatwy i szybki sposób można poradzić sobie z głodem, pragnieniem czy zmęczeniem. Jedzeniowe używki nie wymagają od nas praktycznie żadnego wysiłku. Problem pojawia się, gdy musimy zacząć walczyć z zatkanymi żyłami, otyłością czy próchnicą.

Z pewnością warto zastanowić się nad tym, co jemy. A jeśli komuś faktycznie brakuje samozaparcia, może spróbuje ograniczyć niezdrowe nawyki.

Powodzenia!

Aleksandra Pelz, 21l.

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS