Menu
logo tjk main

Jak przygotować się do pracy jako fryzjer

Fryzjer czy stylista fryzur - niezależnie od tego, jakim tytułem chcesz się posługiwać, niezbędne jest właściwe przygotowanie się do wykonywanego zawodu. Prawda jest taka, że wciąż będzie zapotrzebowanie na takich specjalistów - w końcu dobrego, zaufanego fryzjera to ze świecą szukać. Takiego, który korzystnie zetnie włosy, doradzi fryzurę do układu twarzy, zafarbuje na takie kolory, jakie nam się podobają, a na koniec świetnie zepną włosy w efektowny kok lub inne ciekawe upięcie. Jednak stylistą się nie rodzisz - do tego niezbędne jest odpowiednie przygotowanie i praktyka. Praktyka i praktyka - bez niej, nawet z najlepszą wizją, bogatą wyobraźnią, nie osiągniemy za wiele w tym zawodzie. Gdzie zatem szukać włosów do pracy?

Czesz wszystkich i wszędzie
Nie ma wątpliwości, że setki, jak nie tysiące upięć, farbowań i cięć pozwoli na odpowiednie zrozumienie tego, jak włos się układa. Każdy ma inny - grubszy, chudszy włos, kręcony czy prosty. Kolor też nie zawsze gwarantuje, że proste farbowanie będzie od razu przyjęte. Dlatego najlepiej jest oferować swoje usługi niemal każdemu, kto będzie na tyle odważny, by się oddać w Twoje ręce. Może i z upięciami nie będzie problemu, bo nie jest to trwały efekt, ale przy farbowaniu czy cięciu? Co wtedy?

Można być uczniem mistrza i uczestniczyć w procesie w renomowanych salonach kosmetycznych. Może po wielu godzinach spędzonych na obserwacji, będzie Ci dana samodzielna praca - w końcu od teorii się zaczyna. Możesz też zrobić coś więcej. Jesteś ciekawa co?

Korzystaj z dostępnych materiałów do doskonalenia swoich umiejętności
To praktyka czyni mistrza, a stwierdzenie to będziemy powtarzać w nieskończoność. Dlatego warto dodatkowo dokupić sobie własne materiały, którymi będziemy pracować w domu. Przykładem jest główka fryzjerska dostępna na enzopolska.pl - za jej pomocą można się uczyć upięć, różnych okolicznościowych fryzur, a nawet cięcia, o ile nie szkoda nam materiału do pracy. Na takiej główce bez problemu można praktykować nawet proces przedłużania i zagęszczania włosów różnymi metodami. W końcu to narzędzie do pracy.

Jedno jest pewne. Masz marzenie, by zostać stylistą, fryzjerem, który będzie mieć rezerwowane terminy na miesiąc do przodu? Praktyka, właściwe podejście do klientów i wyobraźnia to właśnie zagwarantuje.
Czytaj więcej...

Bydgoszcz Kobietom - To Ja Kobieta - Zielone Arkady - Konkurs - Metamorfozy

banner konkurs BK 1200x430 02.052

logo TJK                        Z.Arkady


KONKURS
(zgłoszenia przyjmujemy od 8 maja 2017 do 21 maja 2017 włącznie)

Wiosna? Czas na zmiany? Stać Cię na odrobinę szaleństwa?

Zgłoś się do nas i WYGRAJ METAMORFOZĘ Z PROFESJONALNĄ SESJĄ ZDJĘCIOWĄ

Oddaj się w ręce specjalistów od wizerunku i mody

Nowa fryzura, makijaż, który podkreśli atuty Twojej urody,
odpowiednio dobrana stylizacja to ODMIENIONA TY!

Jean Louis David
2 wizyty
1 wizyta - dobór fryzury ze strzyżeniem, koloryzacją i pielęgnacją dobraną do rodzaju włosów, modelowaniem
2 wizyta - modelowanie włosów w dniu sesji zdjęciowej

Sephora
1 wizyta
wykonanie profesjonalnego makijażu w dniu sesji zdjęciowej

Na pamiątkę otrzymasz profesjonalną sesję zdjęciową
wykonaną przez fotografa Jolantę Ryłko
PORTFOLIO zawiera 10 zdjęć

Jolanta Ryłko - fotograf, mama, żona, weganka... Fotografia to dla mnie sposób na życie i sposób życia. To za jej pomocą opowiadam historie... pary, osoby, rodziny... Nie ma to większego znaczenia, ważne są emocje, uczucia, radość, uśmiech, łzy wzruszenia, a może i smutku. To daje mi siłę do działania, przelewanie na papier Waszych uczuć, zamykanie ich w kadrze aparatu.Specjalizuję się w fotografii z udziałem ludzi. Wykonuję sesje kobiece, sesje rodzinne, dziecięce i te, które dają najwięcej radości - sesje ślubne. Każda z sesji kobiecych jest przygotowywana indywidualnie, każda klientka jest wyjątkowa, staje się przyjaciółką - bo fotografa nie trzeba się bać, tylko mieć do niego zaufanie :) Zapraszam do siebie www.jolantarylko.com 607526501

Prisma Dent, A.Marcol, S.Synus S.C.
Centrum Stomatologiczne
1 wizyta
Bezpłatna konsultacja stomatologiczna


Zapraszamy wszystkie Panie w wieku od 18 lat
Nie ważne jaki nosisz rozmiar ubrania, jakiego jesteś wzrostu
To nie jest konkurs dla modelek! To jest konkurs dla KAŻDEJ BYDGOSZCZANKI

Uwierz w siebie. Jesteś wyjątkowa. Piękno jest w każdej z nas!



Regulamin Konkursu
1. Pomysłodawcą, producentem i organizatorem konkursu jest Portal dla Kobiet ToJakobieta.pl przy współpracy
z Centrum Handlowym Zielone Arkady w Bydgoszczy.
2. Czas trwania konkursu: 08.05.2017 - 21.05.2017 włącznie, do godz. 24:00 (czas przyjmowania zgłoszeń).
3. Nagrodą w konkursie jest metamorfoza z profesjonalną sesją zdjęciową dla 2 Pań z udziałem partnerów.
4. Ogłoszenie wyników konkursu, czyli wybór 2 Pań - Zwyciężczyń, nastąpi do 7 dni po zakończeniu konkursu.
5. W konkursie mogą wziąć udział wszystkie Panie w wieku od 18 lat.
6. Aby wziąć udział w konkursie, należy wypełnić Formularz Zgłoszeniowy (podać swoje dane, odpowiedzieć na
pytanie konkursowe, załączyć swoje zdjęcie).
7. Portal ToJaKobieta.pl zastrzega sobie prawo do publikacji na naszym portalu (strona konkursowa) informacji
pochodzących z formularza zgłoszeniowego kandydatek konkursu w celach marketingowo - promocyjnych, bez
dalszego przekazywania tych danych innym firmom czy osobom trzecim.
8. Portal ToJaKobieta.pl zastrzega sobie prawo do publikacji na naszym portalu (strona konkursowa) wszelkich
materiałów w formie relacji video, zdjęć, jakie będą powstawały podczas przygotowań 2 Zwyciężczyń do
metamorfoz oraz profesjonalnej sesji zdjęciowej w celach marketingowo - promocyjnych, bez dalszego
przekazywania tych danych innym firmom czy osobom trzecim.
9. Te same wyżej wymienione wszelkie materiały (relacja video, zdjęcia) powstające na każdym etapie trwania
całego konkursu, po jego zakończeniu mogą być udostępnione do publikacji w celach marketingowo -
rekalmowych i promocyjnych Centrum Handlowemu Zielone Arkady w Bydgoszczy a także partnerom konkursu.
10. Wysłanie formularza zgłoszeniowego jest jednoznaczne z zaakceptowaniem wszelkich warunków
Regulaminu Konkursu w tym wyrażenie zgody na upublicznienie swojego wizerunku (relacja video, zdjęcia z
przygotowań, zdjęcia "od kuchni" w dniu sesji zdjęciowej, zdjęcia z PORTFOLIO itd, czyli wszelkich materiałów ze
swoim udziałem, jakie będą powstawały podczas trwania całego konkursu.
11. Będzie nam miło, jeśli polubisz nas na fb fb



 

Dołącz do naszego facebooka a będziesz na bieżąco z informacjami o tym konkursie i kolejnych  fb


KONKURS OFICJALNIE ZAKOŃCZONY

Bardzo dziękujemy wszystkim za udział w konkursie.

GRATULUJEMY Zwyciężczyniom
Halina Slagowska-Matusiak
Karolina Lutowska

Ze Zwyciężczyniami skontaktujemy się mailowo/telefonicznie

Zapraszamy do kolejnych konkursów



Halina Slagowska-Matusiak - 47 lat / Bydgoszcz   (sesja zdjęciowa 12.06.2017)


HalinaKilka słów o sobie:

Jestem Bydgoszczanką, mamą dwóch córek 21 i 17 lat. Cenię poczucie humoru, dystans do siebie i świata oraz odwagę, dzięki której zmiany w życiu stają się możliwe.

Dlaczego chcesz wziąć udział w metamorfozie?     
"NIE TERAZ..." te słowa towarzyszyły mi przez ostatnie 13 lat , odkąd w pojedynkę wychowywałam córki. To były trudne lecz piękne lata , zabrakło w nich jednak czasu dla siebie. Córki wyrosły na mądre i odpowiedzialne kobietki. Pora więc pomyśleć o sobie...BO JEŚLI NIE TERAZ, TO KIEDY??? :-)



Witam serdecznie!
Moje wrażenia na wieść o wygranej - nieopisana radość!
Wygrałam!!!
Na początku największe emocje wzbudził sam fakt wygranej. Nieczęsto się zdarza! Zatem szczypta niedowierzania: aby na pewno? A może to jakaś pomyłka , która zaraz zostanie wyjaśniona… A jeśli były tylko dwie kandydatki…? A jeśli…dziesiątki pytań w głowie!
A może jednak zwyczajnie wygrałam, dając losowi szansę. I choć wysyłając zgłoszenie nie miałam poczucia , że przystępuję do jakiejś rywalizacji , zwycięstwo miało słodki smak.
Córki - zachwycone! Pierwszy telefon - do Przyjaciółki, wszak szczęście tym większe im bardziej się nim dzielimy. Pięknie jest cieszyć się wspólnie.
Kiedy opadły pierwsze emocje rodzi się kolejne pytanie: Zaraz, ale co ja tak naprawdę wygrałam? Jeszcze raz, bardzo uważnie, czytam regulamin konkursu. Fryzura, makijaż , sesja zdjęciowa... I znów mnóstwo pytań, na które dziś jeszcze nie znam odpowiedzi. Te z pewnością nadejdą niebawem.

Czekam z niecierpliwością…

Pozdrawiam
Halina Matusiak

Wrażenia po wizycie w salonie fryzjerskim
 
Wrażenia po wizytach w salonach odzieżowych - wybór stylizacji na sesję zdjęciową / Galeria zdjęć
 
Profesjonalna sesja zdjęciowa - BACKSTAGE / Galeria zdjęć
 
Profesjonalna sesja zdjęciowa - PORTFOLIO / Galeria zdjęć



Karolina Lutowska - 36 lat / Bydgoszcz   (sesja zdjęciowa 12.06.2017)


Karolina1Kilka słów o sobie
Jestem wesołą kobieta z dużym poczuciem humoru i brakiem czasu.

Dlaczego chcesz wziąć udział w metamorfozie?
Jestem zapracowaną samotną matką dwójki małych córek. One absorbują mnie doszczętnie i brakuje mi czasu żeby zadbać o siebie. Nie potrafię dobrać sobie garderoby i makijażu. Chciałabym żeby taka metamorfoza dowartościowała mnie trochę i pokazała że też mogę być piękna.



a co do wrażeń..
Jak odebrałam telefon z informacją, że wygrałam to byłam tak zaskoczona, że myślałam że to jakaś pomyłka. Jak to ja wygrałam? Przecież ja nigdy nic nie wygrałam. Radość nie do opisania. Pierwszy raz od dawna cieszyłam się jak dziecko. Zaraz obdzwoniłam moje najlepsze koleżanki żeby sie pochwalić. Moje córeczki powiedziały, że będą wszedzie chodzić ze mną i że też chciałyby taką nagrodę. a teraz z niecierpliwością czekam na odebranie nagrody

Pozdrawiam

Wrażenia po wizycie w salonie fryzjerskim
 
Wrażenia po wizytach w salonach odzieżowych - wybór stylizacji na sesję zdjęciową / Galeria zdjęć
 
Profesjonalna sesja zdjęciowa - BACKSTAGE / Galeria zdjęć
 
Profesjonalna sesja zdjęciowa - PORTFOLIO / Galeria zdjęć




TJK Arkady B1 1a
Czytaj więcej...

Bądź piękna dla Siebie!

Każdego dnia, nakładamy na twarz niezliczone ilości podkładów, pudru, cieni, różu, tuszy do rzęs i sam Bóg, raczy wiedzieć czego jeszcze. Biegamy od fryzjera do kosmetyczki, od kosmetyczki do manicurzystki, a od niej do masażystki. Wbijamy się w obcisłe jeansy, przylegające do ciała bluzki, niewygodne garsonki oraz wysokie szpilki.

Spędzamy w tym „ekwipunku” całe dnie, po czym wracamy do domu z bolącymi stopami, skórą zmęczoną od braku tlenu, który nie mógł się przebić przez warstwy makijażu i ciałem „skrępowanym” od obcisłych ubrań, które miały podkreślać naszą figurę. I po co to wszystko?

My, Kobiety chcemy być piękne, chcemy się podobać i w to” bycie piękną”, inwestujemy mnóstwo czasu. Wiele poświęcamy, chociażby rezygnując z ulubionych deserów, bo przecież „ pójdą nam w biodra”. Czasem wręcz katujemy się wyczerpującymi ćwiczeniami w siłowni i na zajęciach aerobiku. I nic bardziej mylnego, że robimy to...dla siebie.

Robimy to dla mężczyzn, którzy mają zwracać na nas uwagę i nami się zachwycać oraz dla innych kobiet, aby koleżanki zazdrościły nam figury. Szkoda, że w tym wszystkim zapominamy o Sobie.

Kiedy jednak po tych zachwytach mężczyzn i zazdrości innych kobiet, wracamy do domu, przebieramy się w dresy, zmywamy makijaż i widzimy Siebie prawdziwą w lustrze, zaczynamy Sobie wytykać nasze niedoskonałość: „Mam worki pod oczami”, „Już zaczynam widzieć zmarszczki”, „Jednak znowu przytyłam w udach” itd., itd.

Często słyszę od kobiet: „Dla kogo mam o siebie dbać, skoro mój mężczyzna już nie zwraca na mnie uwagi?”, „Dla kogo mam ładnie wyglądać, skoro już poznałam kogoś?”. No właśnie, dla kogo?

Drogie Panie, bądźmy piękne dla Siebie! Naprawdę piękne, nie jesteśmy wcale przez fryzurę, makijaż, ubranie i szpilki. Piękne jesteśmy dzięki temu, jakie jesteśmy i dzięki temu, jak pewne siebie jesteśmy.

Znałam kiedyś kobietę, która nie nosiła szpilek, bo twierdziła, że chodzenie w nich niszczy stawy, a do tego są one niewygodne. Makijaż nakładała bardzo rzadko, ponieważ nie lubiła mieć na twarzy „ dziwactw”, przez co ograniczała się do tuszu do rzęs, aby tylko podkreślić swoje, dość długie rzęsy. Ubierała to, co do jej figury pasowało, a jednocześnie było wygodne. Nie przejmowała się tym, czy komuś się podoba czy nie, ponieważ uważała, że najważniejsze jest to, aby sama ze sobą czuła się dobrze. Mimo takiego podejścia, ciągle otaczał ją wianuszek mężczyzn oraz wodził za nią wzrok zazdroszczących jej, wyglądających perfekcyjnie kobiet.
Piękno tej kobiety tkwiło w jej uśmiechu, energii, pozytywnym nastawieniu do świata a także w tym, że lubiła siebie i mówiła: „W sumie, to i tamto można byłoby w moim wyglądzie poprawić, ale po co, przecież podobam się sobie!”

Bierzmy przykład z tej kobiety, bądźmy piękne dla siebie. Odnajdźmy w Sobie piękno i pozwólmy, aby to piękno, dostrzegli w nas inni. Pozwólmy, aby dostrzegli w nas nie fryzurę, makijaż, ubiór, ale to, że jesteśmy piękne bez tego! Jeśli my Same nauczymy się wierzyć w nasze piękno, dostrzeże je każdy. To piękno dostrzeże w nas nawet ten mężczyzna, który podobno, nie zwracał już na nas uwagi.

Kiedy wstajemy rano i patrzymy w lustro, nie mówmy Sobie: „Ale okropnie wyglądam”. Powiedzmy „Co z tego, że jestem niewyspana i mam lekkie „ worki” pod oczami, ponieważ kolejną noc, zarwałam na czytanie książki. Przecież i tak jestem piękna!”. Nałóżmy na usta Swój ulubiony błyszczyk oraz najpiękniejszy uśmiech i ruszajmy na podbój świata, bo w końcu kto, jeśli nie My!

Kasia Wełnic
Terapeutka, zwolenniczka harmonii między logiką a emocjami, zafascynowana wszechświatami równoległymi. :)
Czytaj więcej...

Half Bun - ta fryzura rządzi światem

  • Opublikowano w Uroda
Kto by pomyślał, że prostota i coś co już znamy, stanie się hitem na całym świecie. Half Bun - to fryzura, która podbiła serca wszystkich kobiet. Najmodniejsze uczesanie tego lata ma sporą szansę pozostać z nami na jesień, a także konkurować na Fryzurę Roku 2015. O co tyle szumu?

Half Bun, czyli inaczej półkoczek, to nic innego jak kok na czubku głowy zrobiony z połowy włosów, podczas gdy reszta jest rozpuszczona. Pierwsze kombinacje można było zauważyć na Instagramie - czyli tam, gdzie wszyscy wszystko publikują. Zaraz potem zagraniczne blogerki, chcąc zyskać trochę sławy skradły ten pomysł a teraz znane gwiazdy takie jak Jennifer Lopez, zaczęły dumnie nosić ową fryzurę.

Czy każdy kok jest taki sam? Nie. W końcu nie ma dwóch osób o takiej samej strukturze włosa. Wszystko zależy od długości, grubości czy chociażby skrętu. I co najważniejsze - od własnych upodobań. Kok może być osadzony nisko lub wysoko, spięty niedbale albo precyzyjnie z użyciem każdemu znanych wypełniaczy. Half Bun sprawdza się nie tylko przy strojach codziennych, ale także na okazjonalnych przyjęciach. Kobiety wiedzą, że artystyczny nieład na głowie przyciąga najwięcej spojrzeń, szczególnie męskich.

2
fot. eonline.com/theodysseyonline.com

Za co kochamy półkoczki? Przede wszystkim za oryginalny wygląd. Pasują praktycznie każdemu i świetnie eksponują rysy twarzy, brwi oraz oczy. Są modne i łączą w sobie tradycyjny kok z rozpuszczonymi włosami. Dla niezdecydowanych Pań to pomysłowe rozwiązanie. Również dla tych, które chcą nadać swojej stylizacji luźnego charakteru. Najważniejsza rzecz - Half Bun jest bardzo wygodny. Koniec z wpadającymi do oczu i ust włosami, które przy codziennych pracach mogą bardzo przeszkadzać. Warto też wspomnieć, że fryzura może zastąpić lokówkę, ponieważ po rozpuszczeniu koka, włosy będą całkowicie skręcone.

Jeśli chodzi o makijaż dzienny do półkoka, najlepiej wybierać tonacje nude: jasne, pastelowe barwy nie przytłoczą fryzury. Na wieczór natomiast podkreśl oko czarnym eyelinerem i mocno wytuszuj rzęsy, by Twoja twarz była bardziej widoczna. Usta powinny być delikatne i subtelne - nie chcemy przecież efektu maski. Skromne kolczyki czy to złote czy srebrne dodadzą uroku całej stylizacji. Tak wyszykowana możesz podbijać świat.

3
fot. thefashiontag.com

Jak zrobić Half Bun? Umyj i porządnie rozczesz włosy. Po wysuszeniu - czy to suszarką czy pozostawiając je do naturalnego wyschnięcia, możesz je wyprostować lub lekko podkręcić od spodu. Następnie rozdziel je na dwie części, skupiając uwagę na czubku głowy. Zbierz duże pasmo włosów i zwiąż je w kucyk, by na koniec owinąć wszystko włosami wokół wiązania. Pozostałe rozpuszczone partie spryskaj lakierem bądź wetrzyj piankę. Na koniec decydujesz jak będziesz się nosić: pół kok wyżej czy niżej, na samym czubku głowy czy może nieco z boku. Proste, prawda?

Nie wymagająca specjalnych zdolności fryzjerskich, będzie długo na szczycie listy fryzur roku 2015. Wróżę jej nawet koronę i tytuł. Luz oraz trochę ekstrawagancji - tego najczęściej szukamy. Half Bun jako niespodzianka przyniosła nam powiew świeżości w najczęściej skomplikowany dla nas świat fryzur i mam nadzieję, że jej kolejne odmiany zostaną z nami na kolejne sezony.

Magda Surmacz
Czytaj więcej...

Bądź modna w rozmiarze 42+

Rozmiary plus size - czyli tak zwany kij w mrowisko. Czemu kij w mrowisko? Bo zazwyczaj uważa się, że jest to najtrudniejszy temat. Najłatwiej podobno ubrać modelkę… A większe rozmiary są ciężkie do opracowania.

Owszem modelka - jeśli ma dobre wymiary i ładną buzię - założy na siebie prawie wszystko…, potem zawiąże sznurem od zasłon i już. Na pokazach sprawdza się każda niedowaga, przy szybkim wybiegowym kroku falować ma materiał, nie ciało, ciało ma być przylepione do kości. Tutaj nie ma co popadać w kompleksy - ciało faluje nawet przy rozmiarze 36. Mając więc rozmiar plus nie warto w ogóle sugerować się pokazowymi kanonami. W real world panują prawa fizyki ;).

Nie będę się tutaj pytać, czy można być modnym mając kilka kg w zapasie. Bo jest to absurdalne, retoryczne pytanie. Moda jest dla wszystkich, a wręcz należy jej używać do własnych celów i wykorzystywać ile się da.

Ważne, żeby nie popełniać gaf, bo jeśli nie mamy wybujałego ego lub mega poczucia własnej wartości, zawsze przy krytycznej ocenie kogoś z boku, możemy źle się poczuć. Jeśli mamy to w nosie (co w zasadzie jest słuszne i o to chodzi w całej stylizacji - mamy się zawsze dobrze czuć), to możemy eksperymentować. Jeśli natomiast wolimy nie wybijać się aż tak mocno, musimy pamiętać o kilku podstawowych sprawach: zawsze lepiej jest używać mocniejszych, trzymających formę materiałów, jeśli będziemy podążać w kierunku delikatnych tiuli, musimy wybitnie uważać, niestety są to zdradliwe materiały i dodają objętości absolutnie każdemu. Falbanki, szczypania, marszczenia - tylko takie, które pracują dla nas, wszystko co odstaje od sylwetki - zaczyna być wątpliwe. Pamiętajmy też, że im więcej materiału tym wcale nie jest lepiej. Nie musimy zaraz zakładać na siebie powłoki na kołdrę… to wcale nic nie ukrywa. Z drugiej strony nadmiar lycry i obcisłość ubrań - niekorzystnie wygląda bo podkreśla absolutnie wszystko, nie tylko zalety.

Nie musimy wbijać się w szpilki, sukienki z dekoltami, żakieciki - jeśli czegoś nie lubimy, nie nosimy tego! Kluczem do dobrego stroju są zawsze proporcje. Trzeba poznać swoje zalety i wady i podkreślać to co w nas najlepsze. Wtedy, jeśli założymy super nowoczesny ciuch, nie będzie obawy, że wyglądamy jak lodówka. Ubieranie się zgodnie z zasadami jest ok, ale czasem pozbawiamy siebie możliwości kreacji - a to już nie jest takie ok. Dlatego zasady trzeba dostosowywać do nowych sezonów modowych i starać się nie utknąć w jednym fasonie na całą dekadę.

I ostatnie, ale nie najmniej ważne - wzory. Powinny być średnie, nie wybierajmy materiału w wielkie wzory, bo jeszcze „za dużo” ich się zmieści na sukience ;) (20 gigantycznych kropek to nie jest dobry pomysł). Malutki wzorek - zawsze trzeba sprawdzać, czy aby na pewno nie jest za delikatny i nie robi nam przysługi jak delikatne falbanki….
Pasy - mitologia na temat pasów czasem mnie przeraża. Poprzeczne pasy pogrubiają, a pionowe wyszczuplają - te nauki można schować głęboko w buty. Pionowe pasy nie na spodnie i legginsy - tego należy się trzymać. Z całą resztą można kombinować.

I najważniejsze - zadbana fryzura, cera, ciało i uśmiech. Tego nie da się zastąpić niczym. :)

View the embedded image gallery online at:
http://www.tojakobieta.pl/tag/fryzura.html#sigProGalleria3ddec9d96f

Czytaj więcej...

Sylwester 2014/2015. Co zrobić by błyszczeć?

Jak mawia stare przysłowie: „Z nowym Rokiem, to z nowym krokiem”. A kroków by wyglądać zjawiskowo na przyjęciu, trzeba czasami wykonać całkiem sporo. Wszak jaki sylwester, taki cały rok. Każda z nas marzy o wejściu z klasą, zazdrosnych spojrzeniach koleżanek i pożądaniu w oczach mężczyzn. Jak to zrobić? Już mówimy. Nasz przegląd najnowszych trendów karnawałowych pozwoli Ci błyszczeć niczym najjaśniejsza Gwiazda.

Po pierwsze - KREACJA
Krótkie, błyszczące sukienki albo kobiece kombinezony. Takie propozycje przedstawili projektanci podczas pokazów mody. I takie też oto cuda można znaleźć na półkach sklepowych. Sukienki mogą mieć prosty krój, jednak ze świecącą gorsetową górą. Im bardziej błyszczące tym lepiej. Jaka kolorystyka? Czerń (łączona z koronką) oraz metaliczne złoto i srebro to hit na nowy rok. A co jeśli idziemy na wystawny bal? Wtedy wybieramy długą suknię, ale koniecznie z rozcięciem XXL na biodrze. Wszystko łączymy z eleganckimi szpilkami i skórzaną ramoneską, która ochroni nas przed chłodem a także doda pazura do stylizacji.

1
Fot. Szafa.pl                                               Fot. Elle.com
 
2
Fot. Moonarstore.com

Po drugie - FRYZURA
Tutaj jak nigdy mamy rewolucję. Zamiast misternych koków, warkoczy czy upiętych dobierańców, wybieramy klasykę i minimalizm. Mamy dwa wyróżniające się trendy. Numer jeden to rozpuszczone, lekko falowane włosy, najlepiej przerzucone na jedno ramię. Numer dwa natomiast, to wyprostowane i lśniące pukle opadające luźno. Jakieś dodatki? Koniecznie. Modne są teraz opaski, klamry i spinki - oczywiście, większych rozmiarów.

3
Fot. usmagazine.com

Po trzecie - MAKIJAŻ I MANICURE
To już ostatnia rzecz do zrobienia, zanim wyjdziemy witać Nowy Rok w czasie szampańskiej zabawy. Make up - wiernie od kilku lat, smoke eyes sprawdzi się idealnie do każdej stylizacji. Podkreślone oko zawsze robi wrażenie. A jeśli chcemy coś innego? Nic prostszego: jasna góra, ciemniejszy dół. Usta pomalowane na czerwono lub bordowo przyciągną uwagę od razu.

4
Fot. Imaxtree

Oczywiście nie można zapomnieć o paznokciach. Obsypane brokatem czy klasycznie czerwone? Długie czy krótkie? A kształt - w migdałek czy jednak szpic? Kształt jak i cała reszta jest kompletnie nie ważna. Ważne jest tylko to, by manicure odzwierciedlał naszą kreację. Odcienie złota, srebra zdominowały wszystko inne. Nawet klasyczny frencz musi błyszczeć. Do tak wystylizowanych paznokci zakładamy pierścionki i możemy ruszać na bal.
 5
Fot. styl.fm

A po czwarte….
Pewność siebie, wyśmienity humor i dobra zabawa w towarzystwie najbliższych osób. Niezależnie czy wybierzemy się na imprezę do klubu, bal na wielkiej sali albo zwykłą domówkę, najważniejsze jest nasze samopoczucie. Bez niego nawet najpiękniejsza stylizacja będzie blaknąć. Aby błyszczeć potrzeba uśmiechu i poczucia tego, że wkraczając w Nowy Rok mamy wokół siebie ludzi, przy których jesteśmy gwiazdami cały czas, a to co mamy na sobie tylko podkreśla, że jesteśmy wyjątkowe i piękne!

Magda Surmacz
Czytaj więcej...

Andrzejki - makijaż, fryzura, paznokcie, czyli najnowsze trendy 2013

  • Opublikowano w Uroda
Magiczne święto które obchodzimy hucznie w najpopularniejsze imieniny Andrzeja to wszystkim dobrze znane Andrzejki! Nie bez powodu nazwałam je magicznym, to wieczór pełen wróżb, pachnących świec, specyficznego nastroju i ostatnich chwil szalonej, niezapomnianej zabawy przed świąteczną zadumą oraz oczekiwaniem na Nowy Rok. Dlatego właśnie tego dnia Wszystkie chcemy czuć się wyjątkowo piękne, kuszące i jedyne w swoim rodzaju. Pragniemy, aby wzrok innych na Nasz widok krzyczał Wow.. Tak - właśnie tego chcemy!!! Zastanawiacie się jak sprostać takiemu wyzwaniu - nic trudnego, zaraz podpowiem Wam jak szałowo przygotować się na ten cudowny i wyczekiwany Wieczór Andrzejkowy. Po pierwsze i najważniejsze pamiętajmy o tym, że Manicure, Makijaż i super Fryzura jest tak samo ważnym dodatkiem jak modna torebka czy szpilki.

Najnowsze trendy to królestwo fioletów, brązów i odcieni metalicznych. Właśnie takie propozycje przygotowali dla nas słynni kreatorzy mody. Nie zapominajmy jednak o tym, że Andrzejki to czas, kiedy wszelkie modowe szaleństwa są dozwolone, więc bawmy się makijażem, nasze paznokcie niech mienią się tysiącem barw, a fryzura dopełnia nasz imprezowy look.

Zaczynamy od paznokci. Jeśli same nie odnajdujecie się w odpowiednim przygotowaniu paznokci i malowaniu ich to warto wybrać się na kilka dni wcześniej do Salonu Kosmetycznego. Tam zawsze czekać będzie na Was wykwalifikowany personel, który wykona odpowiedni manicure, a następnie pomoże w wyborze idealnego koloru spośród palety tęczowych barw. Modne stało się wykonywanie manicure hybrydowego, który utrzymuje się na naszych paznokciach ok. 2 tygodnie, a dodatkowym jego atutem jest to, że zaraz po malowaniu jest już suchy i naszym pięknym paznokietkom nic nie grozi.


Poniżej przedstawię Wam kilka propozycji modnie wykonanego manicure.

manicure1

Kolejny krok w naszym przygotowaniu andrzejkowym to makijaż. Najważniejsze w makijażu - to czuć się w nim dobrze. W tym roku modowe czasopisma stawiają na metaliczne srebro, połączenie odcieni ciepłych i chłodnych, a także ponadczasowe smoky eye. W modzie jest również przedłużanie rzęs, bo która z Nas oprze się wachlarzowi długich i gęstych rzęs podkreślających zalotne spojrzenie.


A oto kilka prostych propozycji oprawy oka.
manicure2
manicure3a
Pamiętajcie o podkreśleniu ust. W Andrzejkowy wieczór muszą wyglądać kusząco!
manicure4

Nadszedł czas na fryzury.
Włosy, krótkie czy długie nie ma znaczenia dla każdego znajdzie się coś odpowiedniego. Może marzycie o OMBRE? To całkiem oryginalna odmiana i na pewno zaszokuje wszystkich, którzy znają Was z jednego koloru - to się rzuci w oczy. Ombre charakteryzuje się  płynnym przejściem z jednego koloru w drugi, jednak możemy poszaleć i zrobić je jako kontrastujące dwie barwy. Do tego na długie włosy proponuję delikatne fale i fryzurka gotowa. Nie nosisz grzywki? To może czas na małą zmianę - Pamiętacie Agnieszkę Chylińską? Bardzo pozytywna zmiana. Nie zapomnijcie o postownicy!
manicure5
Na włoski krótkie mam propozycję małej asymetrii. Troszkę je potargamy i skrócimy jedną stronę.
Pianka + Lakier i każda z Nas może zrobić taką fryzurę w domu.

Drogie Panie!
Mam ogromną nadzieję, że Andrzejkowy Wieczór będzie dla Was świetną zabawą, spędzoną w miłym towarzystwie. Życzę Wam długiego, roztańczonego wieczoru, pełnego wyobraźni, szaleństwa i spełnionych marzeń!

Pozdrawiam
Malwina Karwat-Matusik
Sekrety Urody  www.sekrety-urody.eu
Czytaj więcej...

Włosy - powrót lat 50-tych JESIEŃ-ZIMA 2010/2011

  • Opublikowano w Uroda

 

wlosy-zd1 Jeśli nie chcesz zrezygnować z długości włosów, grzywka jest doskonałym sposobem na zmianę fryzury.
wlosy-zd2wlosy-zd3 W koku będziesz wyglądać jak ikona z lat 50-tych. Załóż trapezową spódnicę z podkreśloną talią, zrób eye-linerem kreske na powiece a na pewno będziesz gwiazdą!
wlosy-zd4 Dla kobiet, które jednak wolą prostotę jest rozwiązanie. Kucyk - niby nic takiego, ale jest w nim coś seksownego. Na pokazach Jil Sander modelki miały zebrane włosy dokładnie na środku głowy. Kucyki i upięcia lekko tapiruj, mają sprawiać wrażenie niedbałych. Zwykłe upięcie możesz ozdobić opaską.

Monika Gerber

(wizażystka, stylistka)

Czytaj więcej...

Karnawał i studniówki czyli: w co się ubrać?

... niby fajnie i jest to okres szaleństwa, ale dla większości studniówka – szczególnie okres przedstudniówkowy wiąże się raczej ze stresem i liczeniem pieniędzy niż z radością, że to pierwszy dorosły bal.


Co do karnawału
– nie ma u nas tradycji wielkich imprez karnawałowych i zaryzykowałabym nawet podsumowanie, że w knajpach wcale nie ma z tego powodu więcej ludzi niż w okresie postu… - generalnie nic nowego. Czasem warto jednak poszukać i pobawić się w karnawał – bo w końcu skoro można sobie poużywać i potańczyć – to czemu nie? Zawsze jest zdecydowanie więcej imprez niż np. w lipcu – sezonie ogórkowym i wyjazdowym. Ogólnie karnawał w Polsce kończy się często i zaczyna w sylwestra. Imprezy w karnawale obejmują zazwyczaj tylko brać studencką i prawie dorosłych już licealistów, ludzi po życiowym etapie edukacyjnym można spotkać ewentualnie w kinie lub przed domowym tivi. A szkoda. Dopóki się żyje warto potańczyć :) – zachęcam. Zawsze jest motyw do kupienia nowego fajnego ciucha – typu sukienka.


Więcej do poradzenia mam, jeśli chodzi o studniówki.

Po pierwsze całokształt. Należałoby pamiętać, że żyjemy w Polsce, studniówki są organizowane na salach gimnastycznych tudzież weselnych, czy innych dużych obiektach restauracyjnych. Nie jest to więc bal wiedeński – warto na to zwrócić uwagę. Nie namawiam na zrezygnowanie z super sukni – jednak mnie zawsze razi dłuuugi tren, tiara i szczebelki od drabiny gimnastycznej w tle. Poza tym, nie widziałam chłopców ubranych w smokingi z cyklu white tie, a dziewczyny ubrane w tej konwencji – po prostu nie pasują.

Studniówki dawniej były fajnym wydarzeniem przedmaturalnym, taką imprezą na koniec szkoły, troszkę już ze studenckim zadęciem. Warto wrócić do takiego myślenia, bo wtedy pozbędziemy się stresów finansowych – przynajmniej częściowych.


Wybierajmy sukienki, jakie nam się tylko podobają
 i nie patrzmy na to, że koleżanka postanowiła wyszykować się jak na ślub Księcia Williama. Jej sprawa – też nie zabraniam, jak ktoś musi. Dodatkowo mam taką wskazówkę – nie bójmy się kolorów, nie wybierajmy wciąż i wciąż małych czarnych. W tym sezonie fajnie wyglądają połączenia naturalnych kolorów podbitych kolorami czerni. Eleganckie są też granaty, ciemne turkusy. A jasne kolory – nie są zabronione, ważne żeby je ograć mocnymi i spektakularnymi ciemnymi dodatkami. Niech potem na studniówkowym zdjęciu klasowym nie będzie stada wron z jedną czy dwoma czerwonymi - odważnymi.


Długość sukni – jaka tylko się podoba
 – ja nie wskazywałabym tylko tych wyzywających długości – bo to różnie może być, Panu od fizyki się spodoba, za to Pani od polskiego już nie. I jak się zdaje tą maturę ustną z polskiego – jeśli do tego dojdzie – to można pożałować tej ultramini długości czy mega głębokiego dekoltu. Niby tak nie powinno być, ale ludzie są tylko ludźmi...


Makijaże i fryzury – jak kto lubi.
 Ja pozostałabym przy fajnym makijażu – bo studniówka to jest czas, kiedy można zaszaleć, czyli mocno podkreślone oko lub usta, ale pozostawiłabym w kącie wszelkie cyrkonie i cekiny nalepiane na powieki. Ostatnio modne są sztuczne rzęsy – ale trzeba pamiętać, że należy grać nimi tak, żeby nie wyjść kiczowato i z odlepiającą się powieką. Włosy – bez doczepianek, chyba, że ktoś akurat przechodzi łysienie plackowate – ale wtedy jest potrzebna fajna peruka (bez urazy dla chorych). Włosy coraz bardziej mają nam przypominać włosy, a nie fryzurę. Możemy więc zaszaleć i pokręcić, naprostować, ale nie używajmy tony lakieru, który potem zbiera cały kurz i dziwnie się świeci jak kask z pleksi. Fajne upięcia też są ok., ważne żeby to wszystko było z pomysłem i z klasą. Ze świeżością spojrzenia – młodej przecież osoby, a nie kobiety w średnim wieku. Właśnie – ma być młodo, a nie ciociowato.


Na koniec apel do studniówkowiczów
 – dajcie sobie spokój z tymi parami, z płaceniem za nieznajomą osobę, która zgodziła się pójść z Wami na tą studniówkę. Przecież to się staje mordęgą, a nie przyjemnością. Polonez przecież nie jest obowiązkowy, jeśli jest to nie powinien być – bo i tak najczęściej wydarza się tzw. korek polonezowy – czyli trucht w miejscu, bo za dużo par usiłuje tańczyć. Ani to ładne, ani fajne. Bądźcie pewni siebie i odważni. Piszę o tym, bo za dużo takowych historii słyszę – szkoda życia na takie złe emocje – tym bardziej, że mamy się dobrze bawić :)

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS