Menu
logo tjk main

Trendy 2012 jesień

Jesień nadciąga dużymi krokami...Warto więc zajrzeć w najnowsze trendy, co się zmieniło, co zostaje.

 

W sklepach już sezon jesienny gra pierwsze skrzypce, odchodzą mocne żywe kolory, wchodzą przygaszone typowe dla sezonu jesiennego, jesiennej aury (ciekawe swoją drogą jak wygląda sezon jesienny na kalifornijskich ulicach lub na Florydzie - jak ktoś wie - można napisać w komentarzach - byłoby miło :)))

 DragonAlexanderWang

Pierwsze podrygi jesieni najbardziej rzucają się w oczy powrotem koloru czarnego. Wszechobecna skóra i koronki - koniecznie czarne. Styl gotycki pomieszany z nowoczesnym - ostre cięcia, nowoczesne fasony i mocne "ciemne" wpływy. Chyba nigdy do tej pory ten styl nie pokazywał się w tak ciekawej, nowej odsłonie. Często pokazywany, ale nie w ten sposób. Rewelacja dla fanów nowego Batmana, stylistyki Dragon Tatoo.... itp. Tradycyjnie mocne formy prezentuje Rock Owens, warto zwrócić uwagę na nowy styl Givenchy - ciut zapożyczony od samurajów, Jean Paul Gaultier ciut z paryskim szykiem, Costume National, DKNY i Gareth Pugh - wydanie użytkowe. Alexander Wang klasyka w wydaniu gotyckim.

 

PrintEtroKolejnym trendem, który cały czas nam towarzyszy i wciąż się rozwija jest printomania! Jesienne printy to spokojniejsze kolorystycznie printy, jednak psychodela została ta sama. Może ciut więcej form graficznych. Moja ulubiona Mary Katrantzou - znowu bawi się kalejdoskopem plus czarny rysik. Prada, Louis Vouitton - tym razem proponują oprócz printów total look, czyli garsonki i spodniumy - powrót do dopasowywania góry i dołu... Etro - wydanie najspokojniejsze printów. Generalnie trend warty zainteresowania, jeśli w wersji retro to też przepuszczonej przez pryzmat czasu.

 

Jeśli już jestem przy printach i nadrukach połączę sobie je z barokowym przepychem i złotem i wyjdzie mi kolejny mocny trend. Złote przeszycia, kilimy, bogato zdobione materiały. Nie ma ograniczeń. Wszystko nastawione na maksymalne wrażenie. Jesienne kwiaty - koniecznie złote, lub jak z kilimów: Balmain (plus rewelacyjne nowoczesne kroje), Marni, Dolce&Gabbana, Ralph Lauren wersja klasyczna, Marchesa wersja maksymalistyczna. Dolce&Gabbana wydają się najciekawsi w tym trendzie, użyli stylistyki włoskich kobiet dawnych lat, hiszpanek, kobiecość aż kapie w połączeniu z żałobnymi wtrąceniami wygląda zaskakująco dobrze.

 

Po przeciwnej stronie zamiast frywolnego baroku pojawia się kostium do pracy "out of space". Futurystyczne kształty plus SpaceBalenciaga2metaliczne, ultranowoczesne tkaniny (Balenciaga, Chloe). Hitem jest nowa forma pudełkowego płaszcza - jest on po prostu wypukły. We wszystkich kolekcjach napotykamy się na takie płaszcze (m.in. Chanel, Jil Sander, Junya Watanabe). Swoją drogą Jil Sander powraca do projektowania pod swoim nazwiskiem, ta kolekcja Rafa Simonsa dla J.S. jest rewelacyjna, Jil będzie miała dużo pracy :).

 

Z kolei przeciwstawieniem prostych, gładkich form jest miękkie futro. Używane w zaskakujący sposób nie tylko jako etola, ale jako rękawki (ogólnie też jest trend - "inne rękawy" - czyli z innego materiału niż reszta), ochrona ramion, spódnica, bluzka. W zeszłym sezonie futro było barwione, ale FutroBCBGMaxAzirateraz wraca do swoich naturalnych kolorów i nie występuje w wersji total look, tylko jako dodatek, kawałek przypięty gdzieś do całego zestawu, ale też nie na torebkach czy butach. Tutaj warto popatrzeć na BCBG Max Azira, Fendi, Missoni, Rolanda Moureta, Mulberry czy pół futrzano - pół delikatną sukienkę od Niny Ricci.

 

Cały czas przez wszystkie kolekcje przewija się motyw talii - talia cały czas jest na swoim TaliaArmanimiejscu. Czasem jest aż wyolbrzymiana przez powiększanie okolic ramion czy bioder. Kształty mają być typowe dla klepsydry. Widać to zarówno w ultranowoczesnych krojach, jak i tych nawiązujących do przeszłości. Także kobiecość górą. Na taką talię nawet pudełkowy płaszczyk może być dodatkiem nie wypaczającym sylwetki. Np. Lanvin, Burberry Prorsum, Haider Ackermann, Calvin Klein, Valentino, Armani.

 

Jak widać projektanci i tak i tak łączą wszelkie możliwe trendy, przeplatają się one ze sobą. Każda kolekcja ma swoje printy, swoją talię i swój barok z kosmosem. W tej chwili koronki plus skóra już są w sklepach, printy już zastępują letnie - pojawiają się jesienne. Za chwilę też mocnym krokiem wejdą pozostałe trendy sezonu.

 

Nic tylko bawić się nowym stylem i wizerunkiem.

 

 


 

5-12

 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

Jesień za rogiem, początek semestru za pasem, lato do szafy..

  • Opublikowano w Moda

Już można zacząć psychicznie przygotowywać się do nowego sezonu jesień-zima 2010/2011. Powoli pożegnamy japonki, letnie szorty i plażowe tuniki! I co teraz!!!???

Żeby nie obudzić się z przysłowiową ręką w nocniku, trzeba by przejrzeć szafę pod kątem moli, starych zużytych sweterków i zeszłorocznych modowych hitów (które okazały się być naprawdę jedno-sezonowym błyśnięciem). Potem zerknąć na stan konta po opłaceniu czesnego/mieszkania/pożywienia/zaplanowanych imprez/podręczników (niepotrzebne skreślić) i wybrać się na przedsezonowe polowanie.

Czego szukać w sklepach? Jak zwykle: KLASYKI! Tym bardziej w tym sezonie, w którym Marc Jacobs funduje nam powrót kobiecych kształtów (precz z workami w talii!). Kolor sezonu to toffi, kamel, karmelowy, wielbłądzi – jak zwał tak zwał. Ja polecam go klasycznie, czyli pod postacią płaszcza, najlepiej dwurzędowego. Z lata pozostają nam szyfony i przeźroczystości, które nauczymy się miksować z wełnami, tweedami i skórami – także jest spore pole do popisu. Galliano, z kolei prosi płeć piękną o pastelowe kolory - czyli nie szaro-bure swetry, tylko jasne spodnie = przenosimy trochę wiosny do jesieni. Styl ludowy nadal obowiązuje, tylko teraz w wydaniu carska Rosja – czyli ma być ciepło i szykownie. Poza tym dowolność, ograniczana jedynie kanonem dress code studenta (żeby Pan profesor nie zemdlał, a Pani profesor nie miała złego dnia).

Jeśli chodzi o ważniejszą część życia studenckiego – czyli weekendy, trzeba odpruć cekiny a przyszyć kamienie (też świecące). A tak na poważnie, kupić sobie jeszcze jedną sukienkę – bo przecież tych nigdy za wiele (tylko proszę i błagam, dajmy już spokój małej czarnej...), wygodniejsze niż w zeszłym sezonie buty – bo na stabilnym słupku i już nie takie kosmiczne. I wyjść godnie (i wygodnie), dawno niewidzianym koleżankom, naprzeciw :).

Teraz liczy się szyk i klasyka, czyli dobry krój i prosta linia. Tylko biżuteria płata figle: letni plastik wchodzi w komitywę z metalami, przybierają razem dość rozbudowane formy: retro przypomina raczej hindi i wdzięcznie miksuje się z geometrycznymi formami. Torebki zmieniają się z worków w kuferki o ustalonym kształcie (wreszcie notatki nie będą miały pozaginanych rogów, tylko będą musiałby mieć format A5...).

 

Cóż jeszcze? Ogólna zasada brzmi:
Strój musi być dopasowany do okazji i pory roku – i tego przede wszystkim życzę! :)

Czytaj więcej...

Jesienne klimaty w modzie - sezon 2011

Po niezbyt gorącym lecie powoli zbliża się do nas polska jesień. Zazwyczaj nie jest ona jednak piękną złotą jesienią tylko porą która przyzwyczaja nas do życia w chłodzie przez następne parę miesięcy.

W modzie - nowy sezon, rozszalałe kolory ciut poważnieją, ale color blocking zostaje (Jil Sander, Gucci). Jaskrawą zieleń zastępuje szafir, powraca burgund. Rubinowa czerwień zaczyna wchodzić jako total look (od Victorii Beckham do Rodarte). Ogólnie kolory jesienne odstępują od szarości na rzecz łączenia dość mocnych, głębokich kolorów np. camel plus burgund. Color Blocking ma też postać unowocześnionego Mondriana (Balenciaga).

Jeśli chodzi o wzory - powtarzającym się tematem są kropki (Marc Jacobs, DFV), wszelkie wielkości i gęstości, Dolce & Gabbana postanowili zamiast kropek użyć gwiazdek. Dodatkowo chaotyczne - geometryczne printy, zestawiane ze sobą w ciekawe kombinacje. Łączenie printów na bazie kolorystyki, lub przeciwieństw, kolaże. Cały czas szkocka krata jest tematem jesiennych kolekcji (Sonia Rykiel).

Po zeszłorocznej ciężkiej i długiej zimie projektanci poszli po rozum do głowy i unowocześnili kurtki (3.1 Phillip Lim, Altuzarra), żeby każdy mógł mieć dwa w jednym czyli ładnie i ciepło. Królują różnego rodzaju parki, dopasowane do sylwetki lub luźne.

Dodatkowe ciepło ma bić z futer, tylko są to najczęściej farbowane futra - czyli cała paleta barw (Gucci, Prabal Gurung, Sonia Rykiel). Z ciepłych ubrań również nadal są modne w tym roku poncza (Rag & Bone, Band of Outsiders).

Powracają lata ’60 - trapezowe sukienki, ale z zaszewkami na plecach, żeby eksponować talię (Prada, Bottega Veneta).

Liczy się również długość sukienek i spódnic - długość maxi jest teraz wysoce pożądana (Halston, Rodarte, Carolina Herrera),. Do takich maxi sukienek i spódnic pasuje, albo maxi płaszcz, albo mini kurtka.

Ostatnim trendem jesiennym są garnitury w wersji Marlena Dietrich - czyli spodnie i marynarka w wydaniu męsko-damskim (Michael Kors, DKN, Marc Jacobs).

Jesienny look jest mocno kolorowy, futrzany (nie wiem czy sztucznie czy naturalnie - kwestia sumienia), pojawiają się baskinki, koronki, krata. Wersje wiktoriańskie serwują też projektanci Diora i A.Mcqueena. Szarości jesienne są minimalnym dodatkiem.

 

qnew-1qnew-2qnew-3qnew-5qnew-6qnew-7qnew-9qnew-10qnew-11qnew-12qnew-13qnew-14qnew-15qnew-16qnew-17qnew-18qnew-19qnew-20qnew-21qnew-22qnew-23qnew-24

Czytaj więcej...

Kontrolowane jesienne szaleństwo

Ostatnio pogoda nas nie rozpieszcza. Lato dało popalić ponad 30 stopniowymi upałami, w których o modzie myśli się mniej więcej tyle: "byle bym się nie przylepiła do tej sukienki". Teraz "nagle" powitała nas jesień. Chłodna jesień.

Ale kto by się tym przejmował, skoro w sercach zagościło znane dobrze uczucie potrzeby zmiany, odświeżenia, ciągot by obejrzeć z bliska nowe kolekcje w sklepach. Trzeba jednak mądrze i z głową wyjść z tej potyczki miedzy własnymi pragnieniami a bezlitosnym portfelem, aby potem nie siedzieć z głową w szafie z poczuciem winy i kacem. Żeby nie okazało się, że jednak ten sweterek do niczego mi nie pasuje, a tych legginsów i tak nigdy w życiu nie ubiorę. W związku z tym podzielę się kilkoma uwagami na ten temat – czyli jak wyjść cało z pięknych początków jesieni.


Po pierwsze – należy ustalić czy jest się zmarzluchem, jeśli tak… i pogoda nas nie rozpieszcza (babie lato tylko w piosenkach), to trzeba się nastawić na zakryte buty (czyli omijać peep toe w botkach), wiedzieć, że tego sweterka z krótkim rękawkiem i tak nie założymy, bo zmarzniemy itp., itd.


Jeśli to jest już ustalone, to zaczynamy od przeglądu swojej kochanej starej szafy (z pomocą stylistki np. mojej skromnej osoby :) www.lusty.pl albo innych koleżanek z branży :), lub we własnym zakresie). Patrzymy, co by należało usunąć, które sweterki są już naznaczone przez mole/ dziurawe/sfilcowane. Z których spodni już "wyrosłyśmy", i co nigdy nie było noszone (i nie będzie). Po takim rachunku sumienia szafowego, można ruszyć pomiędzy półki sklepowe.


Po przeglądzie szafy już wiemy, czy potrzebne nam są spodnie, bluzki i sweterki, może płaszczyk. Wtedy łatwiej jest wejść do sklepu i nie chodzić bez celu pomiędzy półkami, tylko szukać i wyławiać same konkrety do przymierzenia. Zasada jest prosta, kupujemy to, co niezbędne plus ewentualnie jedna zbędna rzecz, ale taka, przy której padłyśmy na kolana i nie chciałyśmy jej puścić z naszych rąk (bo wyglądałyśmy w niej niesamowicie).


Z własnych obserwacji: warto zainteresować się niedosłowną modą hippiczną, bo powraca wraz z karmelowym kolorem (Stradivarius, Zara). Takie buty w kolorze toffi to jest to. Wiąże się ona też niebezpośrednio ze stylem militarnym (ale w mocno złagodzonej wersji tej jesieni H&M), i modern-hipisem, czyli nowoczesne dzieci kwiaty z motocyklową kurtką (Zara, H&M). Na razie jeszcze nie ma w sklepach nawiązań do kolekcji Jacobsa hołdującej "New Look’owi" Christiana Diora (długie spódnice za kolano, rozkloszowane, malutkie góry – kobieco, podkreślona talia), a to również zapowiada się na hit późnej jesieni i zimowych kolekcji.


Tak w skrócie można opisać połączenie rozważnej z romantyczną, czyli odkrywanie nowych kolekcji i nowych 
look’ów z rozsądnym spojrzeniem & własne potrzeby...

Czyli kontrolowane jesienne szaleństwo.

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS