Menu
logo tjk main

Co ich kręci, co ich podnieca czyli dlaczego mężczyźni lubią niedostępne kobiety?

Wszystkim dobrze wiadomo, że to, co trudne do zdobycia wydaje się bardziej atrakcyjne. A jeżeli osiągniemy coś, co wymagało od nas poświęcenia dużej ilości czasu, wysiłku i zaangażowania, będziemy uważali to za bardzo cenne!

Często zastanawiamy się dlaczego jest tak, że mężczyźni zwracają uwagę na kobiety, które wcale nie wykazują chęci na bliższą z nimi znajomość. Dzieje się tak, ponieważ oni lubią niedostępne kobiety. Stanowią dla nich wyzwanie i gwarantują dreszczyk emocji, tak przez nich uwielbiany.

Mężczyźni są wiecznymi łowcami. Nie cieszy ich łatwa zdobycz. Oni lubią zabawę w kotka i myszkę, czyli wyznają teorię, żeby króliczka gonić a nie złapać….

Jeżeli „coś” samo wpada w ich sidła, nie jest to dla nich interesujące ani godne ich uwagi. Natomiast jeśli muszą poświęcić dużo energii na zdobycie zwierzyny (czyli kobiety), wykazać się swoją męskością, sprytem, pomysłowością, wtedy są dumni ze swojej zdobyczy. Obiekt ich zainteresowań „podany im na tacy”, zwyczajnie nudzi.

Współcześnie bardzo często zdarza się, że to kobieta pierwsza podchodzi do mężczyzny, który jej się podoba i stara się go poderwać. W ten sposób kobiety przejmują inicjatywę i często są postrzegane jako te „łatwe”. W większości przypadków lepiej jest, gdy to facet pierwszy wykaże zainteresowanie i zacznie działać. Wtedy łowy się zaczynają…On próbuje zdobyć nasz numer telefonu, potem stara się zaprosić na pierwszą kawę, randkę itd. Kiedy kobieta nie wykazuje większego zainteresowania mężczyzną, on tym bardziej stara się udowodnić jej jaki to jest wspaniały i jeszcze bardziej będzie się starał wzbudzić w niej zainteresowanie swoja osobą. Jeżeli nie uda mu się osiągnąć zamierzonego celu, to z całą pewnością zaintryguje kobietę i okaże wytrwałość a czas pokaże co dalej...

Co ona robi w czasie kiedy nie chce być ze mną? Zastanawia się mężczyzna. Myśli więc, że kobieta z pewnością prowadzi bardzo aktywne i interesujące życie, skoro nie ma czasu dla niego. Faktem jest, że im kobieta chłodniejsza i nie tak bardzo zaangażowana, tym mężczyzna bardziej stara się o jej względy.

Okazywanie dystansu przez kobiety, budzi mieszane uczucia u mężczyzn. Nie wiedzą co ona myśli o nim i co on ma jeszcze zrobić aby wreszcie jej zaimponować, zwrócić na siebie jej uwagę, bo przecież każdy facet uważa, że jest wyjątkowy i interesujący…Nie rozumie, dlaczego kobieta odrzuca jego zainteresowanie….

Jeżeli natomiast kobieta w jednej chwili daje do zrozumienia mężczyźnie - tak, możesz mnie „mieć” bez żadnego problemu…, czyli że jest na każde jego zawołanie, mężczyzna szybko traci zainteresowanie. Taka kobieta nie wymaga żadnego wysiłku z jego strony, znajomość jest więc nudna i szybko się zakończy. Gdy kobieta nie odpuszcza, nie chce być zbyt szybko porzucona, nie daje za wygraną, wtedy mężczyzna zaczyna czuć się osaczony i…szuka ucieczki. Może więc szybko zdarzyć się, że role się odwrócą i to on stanie się zwierzyną, na która poluje zdesperowana kobieta. Są kobiety, że gdy jakiś mężczyzna wpadnie im w oko, zamęczą go i zatrują mu życie…

Więc jeśli na horyzoncie pojawi się już samiec, zastanówmy się bardzo dokładnie czego oczekujemy od nowej znajomości. Jeśli facet wpadł nam w oko, przetestujmy go, nie śpieszmy się, bo pośpiech jest zgubny. Wtedy dowiemy się czy zależy mu na nas naprawdę, czy tylko szuka szybkiej, krótkiej, jednorazowej rozrywki. Jeśli będzie cierpliwy, konsekwentny w swych działaniach, to jego upór z pewnością z czasem docenimy i wynagrodzimy.

My kobiety powinnyśmy dłużej trzymać mężczyzn na dystans. W tym czasie poznajemy go, jego reakcje, zachowania w różnych sytuacjach i to daje nam obraz jego osoby. Czas…to bardzo dobry dorada. Mimo, że kobiety z natury są bardziej skłonne do poświęcania się dla drugiej osoby (np. mężczyzny), nie powinnyśmy tego robić na samym początku znajomości. Kobiety ostrożne, mniej okazujące zainteresowanie i emocje, ostatecznie znacznie lepiej na tym wychodzą i są poważniej traktowane przez mężczyzn. Bo czy kobieta, która godzi się na wszystko od samego początku i nie wymaga od mężczyzny zbyt wielkiego zachodu, może być kimś ważnym dla niego i materiałem na poważny związek? Raczej nie…Raczej kimś na krótką znajomość, romans.

Mężczyzna traci zainteresowanie kobietą, która jest na każde jego zawołanie. On woli niedostępność! Chce pozostać prawdziwym mężczyzną, czyli chce być łowcą każdego dnia.

Wiele kobiet uniknęłoby rutyny w swoim związku i braku zaangażowania ze strony mężczyzny, gdyby nie były takie ustępliwe we wszystkim, gdyby pokazały, że one też mają coś ważnego, istotnego do powiedzenia, że nie godzą się na wszystko, co mężczyzna powie. To paradoks, lecz niestety tak właśnie jest. Musimy zbudować równowagę w związku i nutkę niepewności, żeby partner zawsze czuł, że musi się z nami liczyć, że nie może podejmować decyzji za nas a nas tylko poinformować co postanowił, że może nas stracić! Właśnie kobiety te bardziej niedostępne od samego początku znajomości, potrafią zbudować bardziej partnerskie relacje w późniejszym etapie ich znajomości, związku, czy małżeństwa..

Mężczyzn kręci to, co nieosiągalne. Kobiety, które mają własne życie, świetnie się samorealizują, są aktywne, bardziej pewne siebie, nie boją się od czasu do czasu odmówić spotkania mężczyźnie. Postrzegane są wtedy przez mężczyzn jako kobiety ciekawsze, mające własne zainteresowania i plany. Taką kobietę trudniej jest zdobyć, bo jest samodzielną, niezależną, zajętą na co dzień osobą, której zdecydowanie trudniej zaimponować! Wydaje się więc, że wcale nie jest wskazane być grzeczną, uległą dziewczynką. Kobiety z charakterem i własnym zdaniem są uwielbiane przez mężczyzn. Stanowią dla nich wyzwanie bo same dobrze czują się ze sobą, bo nie muszą z niczego rezygnować. Zdobycie takiej kobiety (to znaczy wejście z nią w poważniejszy związek) jest traktowane przez nich jako wielka wygrana i triumf. Będą się starali tej relacji nie zepsuć, bo włożyli w nią wiele wysiłku.

Emilia Kuśnierczak, 25l.




5-12


 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

Euro - piłka okiem kobiety

Relacja stadionowa – mecz w Poznaniu / Chorwacja - Irlandia

 

Ulubiona drużyna piłkarska? Narzeczone piłkarzy? Czy Błaszczykowski jest przystojniejszy od Lewandowskiego? Kiedy jest spalony i czy zdjecieto dobrze, że piłka leci prostopadle do kolejnego zawodnika? Prawdę mówiąc moja odpowiedź na te pytania jest bardzo krótka – „nie wiem!”, bo nigdy piłka nożna mnie nie interesowała.

Kiedy nasza polska reprezentacja strzela gola, ja jestem na bieżąco tylko dlatego, że mój rozemocjonowany sąsiad tak krzyczy w swoim mieszkaniu, że nawet telewizora nie muszę włączać. Pewnie sobie pomyślicie, że z takim nastawieniem do „Piłko-szału” 240 zł wydane na bilet, żeby wejść na stadion to w moim przypadku marnotrawstwo. Drogi czytelniku - mylisz się – jest to wydarzenie, które warto przeżyć, stracić słuch i zedrzeć gardło.

Jest niedziela, rano piękne słońce, ale lokalna prognoza pogody przewiduje opady deszczu od godziny17-23. Ja nie chce wierzyć, więc zabieram ze sobą dwie bluzy jakby w jednej mi było za zimno i obowiązkowo zieloną koszulkę (będę kibicować Irlandczykom, bo jakoś mi bliżej do nich niż do Chorwatów), z przekorą nie zabieram parasola. Właściwie na kilka dni przed meczem nie wiedziałam czy chcę iść. Przekonała mnie moja przyjaciółka, twierdząc, że nigdy nie pojedziemy na żaden stadion za granicą, więc jest jedyna szansa tu i teraz obejrzeć coś z większym rozmachem. Mnie tylko „kręciło” żeby zobaczyć ten tłum nabuzowany głównie testosteronem i aż zatykać uszy od hałasu.

Bilety zdobyte dosłownie na dwa dni przed meczem, żadnego losowania na kilka lat wstecz, po prostu druga tura sprzedaży biletów UEFA. Przed stadionem pomimo narastającego deszczu coraz większy tłum, powoli ustawia się w kolejce do bramek. Rozglądamy się wokoło, wydaje się, że stadion przejmą Irlandczycy, na pierwszy rzut oka wydaje się, że Chorwatów prawie nie będzie. Irlandcy kibice wciąż imprezują, śpiewają w tramwaju, tańczą i skaczą w otwartym pod parasolami barze koło stadionu, biegają, ściskają się, ale kijów bejsbolowych nie widać, żadnych ataków na Chorwatów, czuje się więc bezpiecznie. Tylko coraz bardziej pada deszcz, jak wiadomo dachu w Poznaniu nie zamykają, więc na trawie będzie ślisko. Na szczęście trybuny są zadaszone, u nas chłodno, ciągnie zimno od betonu, ale przynajmniej sucho. Nasze miejsca są na samym szczycie stadionu, w pierwszej chwili dokucza mi lęk wysokości, ale zaraz się przyzwyczajam i jestem wstanie stać, a nie siedzieć na krzesełku. Częste wycieczki po hot-dogi, zapiekanki i napoje odpadają, bo nasz sektor jest jak na 10 piętrze w wieżowcu, dużo schodów do pokonania, wszyscy docierają z zadyszką. Bojąc się długiego stania w kolejce do bramki (obszukiwania, które trwa i trwa, a i tak jest nieskuteczne) weszłyśmy na stadion na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem meczu. Zdążyłam jeszcze obejrzeć jak całe drużyny wychodzą się pokazać, robią rozgrzewkę, potem układy taneczne dzieci. Atmosfera jest gorąca, jednocześnie wciąż słyszę z zewnątrz śpiewających Irlandczyków. W końcu odśpiewanie hymnów i odpowiednia ilość reklam. W ostatnich minutach przed meczem na trybunach jak w ulu, wiecznie ktoś wchodzi, szuka miejsca, Chorwaci już zajęli swoje miejsca, ale na ostatnią chwilę nadchodzą kolejni Irlandczycy. Ostatecznie okazuje się, że nasza „okolica” jest irlandzka, więc wrażenie sprzed stadionu było mylne. Ilość Chorwatów w stosunku do Irlandczyków na trybunach to na oko 40-60%, drobna grupa Polaków w ogóle ginie w tłumie, tym bardziej, że chorwaccy kibice mają kolory biało-czerwone, w szachownice. Pewnie ze względu na znaczną mniejszość kibiców - kobiet i znajomość języka angielskiego plus nasze zielone koszulki, poznajemy ludzi z całych okolicznych rzędów, zostajemy nauczone irlandzkich przyśpiewek i okrzyków. Nikomu wokół zupełnie nie przeszkadza, że jesteśmy Polkami, Irlandczycy cieszą się, że przyszłyśmy kibicować ich drużynie. My też jesteśmy zadowolone, że nasze bilety jednak nie były w sektorze chorwackim. Jakoś nie bawią mnie stojący faceci z goła klatą (widać takie chorwackie zwyczaje).

Wybija 20.45, leje coraz bardziej, dzieci wyprowadzają piłkarzy. Rusza dopping, gromkie okrzyki odbijają się od potężnych betonowych ścian, na zielonej, równiutkiej trawie z lekkim deszczowym poślizgiem biegają piłkarze. Konstrukcja stadionu, patrząc z bliska, zapewnia mnie, że nic nie jest wstanie jej ruszyć, ale 40 tysięcy skaczących i tupiących osób powoduje, że krzesełka jednak drżą. Nie wypada siedzieć, bo wszyscy wstali, i tak nic nie widać. Pomimo wysokości tego prawie 10 piętra, wszystko widać jak pod lupą. Trochę trudno dojrzeć numery na koszulkach piłkarzy, ale kto by się tym przejmował. Dla mnie - wyznawczyni teorii, że piłka nożna to półtorej godziny głównie biegania tam i z powrotem i nielicznych ataków na bramkę - perspektywa się zupełnie zmienia. Jak na dłoni widzę wszystkie strategiczne rozwiązania, faule i udawane kontuzje. Nawet tego przeklętego spalonego potrafię rozwikłać. Znacznie wcześniej, niż jak oglądam mecze w telewizji, rozpoznaję próby ataku na bramkę i błędy piłkarzy. Jedyne, czego czasem brakuje to zbliżenia i powtórki na telebimie, to niestety tylko w TV. Bieg akcji na boisku zaczyna być wartki. Irlandczycy krzyczą jak szaleni – wierzą w swoją drużynę, 5 minuta i szokująco szybko Chorwacja strzela gola. Pomimo tego jeszcze nie do końca słychać Chorwatów, zachowują zimną krew i jak się później okazuje jeszcze oszczędzają siły i struny głosowe na resztę meczu. Kibice Irlandii nie zdążyli się jeszcze poddać. Alkohol spożyty przed meczem wciąż krąży w ich żyłach i na znak dezaprobaty drużyny przeciwnej całe grupy odwracają się tyłem do boiska i pokazują „4litery” w specjalnym tańcu. Zaraz potem Irlandczycy wpadają w radosny szał, bo chyba ich magiczne zabiegi przyniosły skutek i tym razem ich drużyna strzela gola. Wszyscy się ściskają i skaczą z radości. Jakoś tym remisem 1:1 dobijamy do końca pierwszej połowy. Sama się dziwię, jak szybko przeleciało to 45 minut, jeszcze szybciej mija przerwa. Rusza druga połowa. Ku mojemu zaskoczeniu opadły zdjecie2siły Irlandzkim kibicom. Za to rusza do boju dopping chorwacki. Nic dodać, nic ująć - bardzo zorganizowany. Jedna chorwacka część stadionu zaczyna przyśpiewkę, druga część chorwackiego stadionu odpowiada kończąc to, co rozpoczyna ta pierwsza. Mimo widocznej przewagi zielonych to biało-czerwone szachownice bardziej wierzą w swoją drużynę. Rozglądam się wokoło i domyślam się, że coś Irlandczykom z doppingiem „nie działa”. Podejrzewam, że po części opadł z nich alkoholowy ferwor walki, a także defensywna walka ich piłkarzy powoduje, że przestają wierzyć. Zresztą ta cisza irlandzka, robi swoje. Chorwacka drużyna bezbłędnie celuje w bramkę, jest 2:1. Ze strony chorwackich kibiców lecą race dymne (nie wiem jak je wniesiono, przecież były przeszukania przed wejściem). Jedna trafia nawet na murawę, kilka ląduje na trybunach, na szczęście nie w naszej okolicy. Kibice Irlandii wciąż chwytają się za głowy, mruczą jakieś komentarze względem swojej drużyny, ale ucichli, nawet już nie próbują krzyczeć. Za to Chorwaci kibicują jeszcze głośniej, opłaciło się im, kolejny gol. Jest 3:1. Zielonym aż lecą łzy po policzkach – ach Ci faceci, nic ich nie rusza, ale jak im gola strzelą to beczą. Jednak już ich dopping nie odżywa. Piłkarze chorwaccy zmobilizowani - w powietrzu wciąż wisi jeszcze jeden gol - lepiej żeby nie skończyło się na 4:1. Na szczęście ostatnie minuty i w końcu przestało padać. Wstrzymany oddech i emocje, co będzie w ostatniej chwili, oby już zostało tylko 3:1. Czas mija szybko, ostatni gwizdek, więcej goli już nie będzie. Irlandczycy ze spuszczonymi głowami, ocierając łzy opuszczają stadion – jadą zalewać smutki na Stary Rynek. Chorwaci oszczędniejsi w wydatkach, zadowoleni wracają do hoteli i kwater.

Wszystkim tym, którzy chcą poczuć emocje kibicowania, usłyszeć specyficzny hałas doppingu, wyściskać setki chłopaków/dziewczyn bez żadnych zobowiązań, obejrzeć z bliska radość i zdruzgotanie, poczuć atmosferę pełnego stadionu i jeszcze nie dostać butelką w głowę, polecam wybrać się na jeden z meczy EURO.

Kibicem regularnym na pewno nie zostanę, ale nie żałuję wydanych pieniędzy ani żadnej minuty spędzonej na stadionie. Warto było przynajmniej raz w życiu zobaczyć duży mecz, choćby ze względów psychologicznych, poobserwować tłum i zawrzeć parę nowych znajomości.

Maria Kobusiewicz
www.kartastudio.pl

 


 

5-12

 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

PRACA – istotą życia kobiety

9c2fe6cb8c357cf6d57c8926869c1003 XLNawiązując do roli pracy w życiu kobiet w XIX i XX wieku oraz okresu PRL- u, należy niniejszy tekst rozpocząć od przedstawienia najistotniejszego czynnika, który wpłynął na zmianę życia i powszechnego dostępu do różnych dziedzin pracy, a mianowicie powstania ruchu kobiet, rozwoju emancypacji w XIX wieku. Występują jednak pojedyncze stwierdzenia historyczne, iż to nie sam ruch oderwał kobietę od ogniska domowego, lecz rozwój stosunków wciągnął ją w prąd życia ogólnego.

Ewolucja ekonomiczna jaka nastąpiła w Królestwie Polskim w 1870 roku, zmusiła kobiety do zarobkowania. Rzucono się masowo na handel i rękodzieło, a zatem konieczne było przygotowanie do tych zawodów, rozszerzenie zakresu ich pracy, a co najistotniejsze zmiana krzywdzących ograniczeń prawnych. W okresie najsilniejszej fali feminizmu jaka przypadała na lata 1870-1900, duży wpływ na rozwój ruchu kobiecego mieli mężczyźni, którzy byli głównymi rzecznikami praw kobiet. To właśnie w „Przeglądzie Naukowym” ukazał się artykuł twórczości Adama Wiślickiego pt: „niezależność kobiety” w którym przedstawił radykalne żądania równouprawnienia kobiet w edukacji i pracy zawodowej.


Przemysł drobny w guberniach Królestwa Polskiego w XIX wieku, charakteryzował się przede wszystkim dużą ilością kobiet pracujących w domu na rachunek fabryk. Pozwalało to pogodzić obowiązki domowe i gospodarskie, a zarazem poszerzyć dochody rodziny. Przesilenie rolnicze, przyrost naturalny oraz ograniczone z wielu względów pole do pracy zawodowej, sprawiło iż nie tylko lud zaczął interesować się dodatkową pracą, również dla wielu wykształconych kobiet była to szansa na zwiększenie zarobków. Do przemysłu domowego niewątpliwie należało: tkactwo, szewstwo, bednarstwo i garncarstwo oraz inne specjalności w zależności od okolic. Ponadto istniały w ówczesnych czasach folwarki, które stanowiły zakłady gospodarcze w których miały odbywać szkolenia oraz kursy dla młodych panienek, które posiadłyby umiejętności w praktycznym zawodzie gospodarstwa kobiecego.

Poruszając w dalszym ciągu kwestie działalności kobiet, przeżywam literacką retrospekcję zagłębiając się w stronnice „Kobiety Współczesnej” – tygodnika publikowanego w okresie międzywojennym. Myślę, o odwadze aktywistek, ich niezłomnej wierze w swoją z pozoru delikatną siłę. Jeśli nawet trudno jest pokierować wyobraźnią tak dosadnie, uświadamiając sobie istotę radości jaką jest dla feministek uzyskanie praw, staję się widzem ówczesnych kilku chwil, kierując swoje oczy na setki kobiet, które zgodnie z konstytucją marcową, w roku 1921 uzyskały prawa polityczne. Nowe akty prawne poszerzyły grono nauczycielek, pojawiły się telefonistki, stenotypistki, a także pierwsze lekarki. Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej szanse na pracę zyskują również kobiety zamężne. Bardziej pobłażliwie i przychylnie traktowane są zawody artystyczne takie jak pisarka, malarka czy poetka.


W okresie międzywojennym sytuacja społeczno – ekonomiczna polskich kobiet uległa przemianie. Informacje dochodzące z dwóch stron, mówiły o ograniczeniu kobiet jak i zwiększeniu swobody obyczajowej kobiet przez wstrząsy I wojny światowej. Można powiedzieć, że przeobrażenia po odzyskaniu niepodległości oraz recesji na płaszczyznach życia społecznego, zmuszały kobiety do zmiany roli społecznej w tym do podjęcia pracy. Rozluźnienie obyczajowe kobiet, które dawało kobiecie swobodę, większą samodzielność zaczęło uwidaczniać się w różnych miejscach rozrywki, widoczne to było zwłaszcza w miastach, wśród inteligencji. Kobiety mieszkające w skupiskach, posiadały większą autonomię niżeli kobiety zamieszkałe w wsiach i niewielkich miastach. Na wsi ciężka praca była czymś naturalnym. W przeciwieństwie do kobiet zatrudnionych w przemyśle, praca w gospodarstwie nie wpływała negatywnie na życie rodzinne. Przy wzmożonej aktywności zawodowej kobiet, z czasem okazało się, że niemożliwe jest pogodzenie obowiązków matki i żony z stanowiskiem pracy.

Pozycję Kobiet w społeczeństwie coraz częściej wyznaczała praca zawodowa. Nie można tu jednak mówić o ambicji kobiet, samorealizacji lecz najbliższą prawdą podjęcia pracy były potrzeby materialne. Aż do końca okresu międzywojennego środowisko robotnicze kobiet w Polsce wynikało z sytuacji ekonomicznej jaka ograniczyła miejsca pracy dla mężczyzn, a także z samego faktu, że kobiety łatwiej potrafiły dostosować się do danych sytuacji.


W wojennych latach kobiety zaczęły masowo pracować w fabrykach zastępujących mężczyzn obecnych na frontach, stanowiąc tańszą siłę robotniczą. Zwiększyła się ich rola w fabrykach zbrojeniowych, przemyśle chemicznym i maszynowym. Kobiety z odpowiednim wykształceniem często zastępowały również stanowiska typowe męskie w urzędach. W latach 1910- 1912 kobiety dopuszczono również do udziału w pracach paramilitarnych, gdzie jako członkinie żeńskich oddziałów strzeleckich przechodziły szkolenia wojskowe. Po wybuchu wojny, w Oddziale Wywiadowczym i Brygadzie Legionów służyło już aż 46 kobiet.

W latach trzydziestych dwudziestego wieku odsetek kobiet pracujących umysłowo stopniowo podnosił się. Większą rolę kobiet niżeli w sferze pracy fizycznej, odgrywało powojenne wzmocnienie stanowiska społecznego kobiet, a mianowicie zacieranie granic w zakresie wykształcenia między nimi a mężczyznami. Przede wszystkim pracowały nie tylko te kobiety, które musiały, ale również te które chciały. Tę pierwszą grupę stanowiły kobiety pracujące w przemyśle ciężkim i średnim, zaś drugą grupę reprezentowały zazwyczaj lekarki.


Ruch feministek
spotykał się z zarzutem odrywania kobiet od ogniska domowego, od powołania zasadniczej roli kobiety jako matki i żony. Jednak w odpowiedzi na cios płci męskiej, delegatki przypominały iż macierzyństwo jest naturalną rolą kobiety, dlatego poszerzając swoją wiedzę i umiejętności, w pierwszej kolejności czynią to z uwagi na przyszłość swoich dzieci. Filozof Hegel uważał, że jeśli państwo jest w rękach kobiety, znaczy, że znajduje się w niebezpieczeństwie. Opinie jednak były podzielone. Inni uważali kobietę za bliższą duchowi narodu, matkę, wychowawczynię wszystkich pokoleń, posiadającą instynkt ojczyzny. Wśród działaczek pojawiały się słowa krytyki dla kobiet, które nie lubiły polityki, dotyczyło to mianowicie niemożności w dochodzeniu swoich praw. Bez udziału w życiu politycznym, nie można mieć wpływu na decyzje państwa i narodu. Praca w sejmie budowała życie kobiet i stwarzała nowe szanse na likwidacje ograniczeń, dlatego 17 marca 1921 za sprawą konstytucji, siedmioro kobiet zasiada na stanowiskach w Sejmie i Senacie.

Okres Polski Ludowej w badaniach na temat historii kobiet jest swoistą luką, której szczeliny wypełnione zostały milczeniem według przeświadczeń feministycznych kręgów. W latach 1951 – 1989 realizowano politykę pełnego zatrudnienia, ze względu na mniejszą liczbę ludności oraz liczne zniszczenia po II wojnie światowej. Po 1945 roku, pojawiły się warunki sprzyjające aktywizacji kobiet. Presja konieczności pojęcia pracy miała taki sam charakter we wszystkich warstwach społecznych. Pojawiły się nowe zawody dla kobiet, dotychczas zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn. Była to między innymi praca jako „traktorzystka”, „murarka”, „hutniczka” czy „maszynistka pociągu”. Praca górnicza kobiet, nie była przymusem obecnego systemu politycznego, lecz jedynie szansą na lepiej płatną pracę niżeli ta na powierzchni. Przeciwnie, wydawać by się mogło, że kopalnia to ogrom ciężkiej pracy, przy dużym zaangażowaniu fizycznym, jednakże dla wielu kobiet stanowiła ona pracę o mniejszym wysiłku, gwarantującą wyższe położenie w hierarchii i przydziały żywności.


PRL przede wszystkim odciął kobiety od przedwojennej myśli emancypacyjnej pozbawiając je również politycznej sprawczości.
Wielu współczesnych autorów, zainteresowanych ową tematyką, nie chcąc pozostawiać „dziur”, nadal sięga do źródeł analizując, tworząc nowe argumenty wyjaśniające działanie polskiej polityki ludowej. Zatem rożnie tłumaczy się represyjny okres stalinizmu, być może pomimo mnogich zarzutów odsunięcia na bok działalności feministek, można doszukać się w tym okresie „pozornej” emancypacji, swoistej niezależności ekonomicznej i prestiżu społecznego dla kobiet. A typowe męskie zawody, które zaczęły wykonywać kobiety pozwoliły na awans w społecznej hierarchii i zwiększyły niezależność finansową, która miała przekładać się na stosunek kobiet do ich tradycyjnych ról w społeczeństwie.

Leopold Tyrmand w latach 50-dziesiątych pisząc o „traktorzystkach”, „murarkach” określał ową pracę jako zbrodnia kobiecości. Prezentujące się kobiety w kombinezonach, groteskowo nazywał babochłopami. Z czasem, rzeczywiście kobieta wykonująca męski zawód była symbolem wynaturzenia stalinizmu, który pogwałcił porządek.


Podsumowując, chciałabym uzmysłowić jak ważna jest rekonstrukcja dziejów, wydobywanie wspomnień z książek, czasopism, rozmów z innymi kobietami, które uczestniczyły w tworzącej się historii, która dziś budzi podziw, krytykę bądź zainteresowanie. Zebrana wiedza na temat pracy kobiet w poszczególnych okresach naszego kraju, ma przede wszystkim uświadomić nam samą istotę pracy, która przez wieki wcale nie była cykliczną ścieżką kariery, lecz ogromnym trudem by przyszłość ich dzieci i narodu wyglądała świetliście.

Życzę wszystkim Czytelnikom przyjemnego zamyślenia, które pozwoli Wam dostrzec jak wielką ewolucję przeszły kobiety w polskiej świadomości pracy.


Magdalena Sobczak

Czytaj więcej...

Definicja przyjaźni między kobietami

Piaskownica, miejsce spotkań matek z dziećmi i to właśnie tutaj małe dziewczynki mogą poznać swoją pierwszą koleżankę. Małe dziewczynki z czasem dorastają, zaczynają chodzić do szkoły. Wspólnie przeżywają pierwsze rozterki, okres dojrzewania i pojawiają się początki przyjaźni. Następnie przychodzi czas na studia, wspólne imprezy studenckie – co tydzień ten sam ulubiony klub i co tydzień ta sama twarz dziewczyny, z którą z imprezy na imprezę bawimy się coraz lepiej. Przychodzi potem czas na założenie rodziny, rodzą się dzieci, a wtedy powracamy na tę samą piaskownicę…

 

Przyjaźń – to jedno z największych, najtrudniejszych i najtrwalszych uczuć, które w dzisiejszych czasach może połączyć np. dwie kobiety. Z początku obce dla siebie osoby z czasem łączy nić porozumienia i pojednania. Zaczyna się od wzajemnego poznawania, potem wspólne rozwiązywanie problemów, rozmowy o mężczyznach, babskie spotkania przy filiżance kawy lub kieliszku dobrego wina, wspólne imprezy, aż pojawia się przyjaźń, która potrafi trwać latami...Z czasem przyjaciółki rozumieją się bez słów…

 

O przyjaźń trzeba dbać i wiemy o tym nie od dziś. Między przyjaciółkami nie istnieje takie coś jak zazdrość, chciwość, wstyd. Nie wolno nam zazdrościć faceta przyjaciółki – bo jest przystojny, bo jest zabawny, a może dlatego, że daje jej najpiękniejsze prezenty i pamięta o jej urodzinach. Możemy się dzielić z naszą „psiapsiółką” wszystkim – pożyczać ubrania, częstować drogimi czekoladkami. Nigdy nie będziemy ukrywać naszych problemów przed nią – nasze problemy to również problemy prawdziwej, od serca przyjaciółki, jesteśmy niczym jednostka. Pamiętać należy również o tym, aby odwzajemniać jej starania. Nie powinnyśmy pozostawić jej samej z kłopotami, z którymi nie potrafi sobie poradzić. W przyjaźni jedna strona nie może tylko „brać”, ale musi też „dawać”. Dla obu stron panują takie same zasady.

 

Czasem na naszej wspólnej drodze staje „przeszkoda” - mężczyzna. Obu nam podoba się ten sam mężczyzna i co zrobić w tym przypadku? Jest to ogromny test na naszą przyjaźń. Kogo wybrać? Wieloletnią przyjaciółkę, czy mężczyznę za którym szalejemy?

 

A gdy jedna z nas ma problemy w związku ze swoim partnerem? Jak wtedy się zachować, żeby jej partner nie powiedział nam, że jesteśmy wścibskie i wtykamy nos w nie swoje sprawy? Wspierać przyjaciółkę? Kolejny dylemat, bo nie chcemy też jeszcze bardziej przyjaciółce zaszkodzić i żeby z naszego powodu jeszcze bardziej nie pokłóciła się ze swoim partnerem. Zdania będą tutaj podzielone a przyjaźń wystawiona na próbę.

Jak utrzymać przyjaźń, gdy na horyzoncie pojawi się samiec i zaczyna stanowić zagrożenie? Można powiedzieć – jedna z przyjaciółek powinna się wycofać i nie kłócić o faceta, cieszyć się z przyjaciółką ze szczęścia jakie odnalazła i wspierać ją w trudnych chwilach. Facet przecież nie musi przeszkadzać w pielęgnacji naszej przyjaźni, a czasem może nam nawet w tym pomóc. Pamiętajmy, że jeśli między tobą a jej partnerem również odnajdziecie się nić porozumienia to będzie najpiękniejszy prezent dla niej (swoją drogą - dobry wstęp do kolejnego artykułu – przyjaciółka odbiła mi faceta!). Pojawienie się obiektu westchnień naszej przyjaciółki nie oznacza, że taka przyjaźń się skończyła. Czas, którego zaczyna brakować na babskie spotkania można sobie wynagrodzić wspólnym, szalonym weekendem.

 

Nawiązując do jednego z moich wcześniejszych artykułów o przyjaźni damsko - męskiej (http://www.tojakobieta.pl/ona-i-on/przyjazn-damsko-meska.html): „Zgodność charakterów, osobowość, ambicja czy kreatywność, wszystko to co nam w nim imponuje, wszystkie problemy jakie wspólnie rozwiązujemy, wspólne plany, wsparcie i pomoc, wszystko to co składa się na prawdziwą przyjaźń.” Poznając faceta, z którym chcemy być bądź uważamy za najlepszego przyjaciela, zwracamy główną uwagę na jego osobowość. Tak samo jest w przypadku kiedy poznajemy swoją przyszłą przyjaciółkę. To właśnie ją będziemy darzyć największym zaufaniem dlatego zanim powierzymy jej największe swoje sekrety chcemy poznać lepiej jej charakter, cechy osobowości, styl bycia. Nie chcemy przecież aby nas zawiodła, zraniła czy wykorzystała albo oszukała.

 

Każda z nas na pewno ma swoją ukochaną przyjaciółkę, za którą wskoczy nawet w ogień. Kiedy będzie miała gorsze dni nie pozwolimy, aby płakała w samotności i odbierzemy od niej telefon nawet w środku nocy.

Zawsze o niej pamiętamy, bo... „Pierwsza wielka przyjaźń to coś równie potężnego i pięknego jak pierwsza miłość.”

 

A co Wy o tym myślicie? Jaka jest Wasza definicja przyjaźni między kobietami?

 


 

1-12

 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

Wiosna!! Okiem mężczyzny.. moda

  • Opublikowano w Moda

Mamy już za sobą pierwsze dni kalendarzowej wiosny. Wraz z jej nadejściem wszystko zaczyna budzić się do życia, dni stają się coraz dłuższe, a ludzie czując wiosenne słońce są o wiele bardziej optymistycznie nastawieni do otaczającej rzeczywistości.

Nagle okazuje się, że znajdujemy w sobie więcej siły i energii do działania, na które dotychczas brakowało nam chęci, radzimy sobie ze sprawami, których rozwiązanie wydawało nam się niemożliwe i dostrzegamy detale, na które wcześniej w ogóle nie zwracaliśmy uwagi. W czasie wiosny wstępują w nas nowe nadzieje, zaczynamy mieć plany i nieodparte przekonanie, że je zrealizujemy.

Wiosna to także czas, kiedy wreszcie pozbywamy się nadmiaru ubrań i możemy schować do szafy płaszcze, ciepłe swetry, szaliki czy czapki. Pozostawienie przez płeć piękną tego zbędnego balastu pozwala nacieszyć się nam mężczyznom przyjemnymi dla oka widokami, w końcu jesteśmy doskonałymi wzrokowcami, których uwadze nie umknie nawet najmniejszy szczegół, czy też zmiana w otoczeniu.

Mijane na ulicy kobiety niejednokrotnie prowokują nasze spojrzenia nie tylko swoim zachowaniem, ale i strojem, wszakże każda chce się wyróżniać z tłumu, a przede wszystkim z grona innych kobiet. Kuse spódnice, coraz bardziej wydekoltowane bluzki przykuwają wzrok niejednego przechodnia. Czy to źle? Bynajmniej. Nareszcie wiosna! Nie ma takiej siły, która sprawiłaby, że nie obejrzałbym się na ulicy za piękną kobietą o długich zgrabnych nogach i odpowiednio kształtnych biodrach. To leży przecież w naturze każdego samca. Uwielbiamy patrzeć na mające, czym oddychać kobiety, które w obcisłych spodniach, a najlepiej jak najkrótszych spódnicach podążają ulicami naszego miasta. Wiosna sprawia, że młode dziewczyny bardziej niż zwykle eksponują swoje wdzięki, a my możemy pożerać je wzrokiem. No cóż nie ma, co się oszukiwać, że jest inaczej, w końcu mężczyźni w tym także ja zwracają uwagę przede wszystkim na fizyczną atrakcyjność kobiety oraz na sposób, w jaki się ona porusza. I choć kobiety niejednokrotnie spędzają nam sen z powiek i przyprawiają nas o palpitacje serca to my faceci nie wyobrażamy sobie życia bez nich. To dzięki Wam piękne Panie monotonna szarość dnia codziennego przeistacza się w wielobarwną tęczę modnych strojów. Świat z dnia na dzień staje się coraz piękniejszy, a poranny bieg do pracy czy na uczelnie nie jest już tak bardzo jednostajny.


Kiedy jednak rozmyślam o zmianach, jakie w ubiorze kobiet powoduje wiosna nasuwa mi się zasadnicze pytanie, czy taki wiosenny, może trochę krzykliwy strój jest odpowiedni na każdą porę dnia i każdą okazję? Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta, gdyż są takie sytuacje, w których, nie wypada ubierać się skąpo i zbyt wyzywająco. I mimo, że jestem mężczyzną, który uwielbia patrzeć na kobiety to jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że społeczeństwo, w którym przyszło nam żyć wyznacza pewne kanony zgodnie, z którymi w strefa-art-wojtekzależności od miejsca i czasu powinniśmy się zachowywać, czy też ubierać. Jednym z takich miejsc jest właśnie uczelnia i chociaż miło patrzeć na młode, modnie ubrane dziewczyny to nie wyobrażam sobie, aby tak samo ubierały się one na wykład z jakimś nobilitowanym doktorem, czy profesorem. Studentka ubrana w różowy top, czy też krótką spódnicę o długości 20 centymetrów nie spotka się raczej w tym przypadku z entuzjazmem prowadzącego zajęcia wykładowcy. Uważam, że uczelnia to instytucja, w której należy wymagać od studentek, aby ubierały się one tak, jak na to miejsce przystało.

Konkludując wiosna wiosną, stroje strojami, ale umiejętność dostosowania się do określonych i społecznie przyjętych standardów stanowi niezwykle ważny element naszego życia.

Czytaj więcej...

Aforyzmy o kobietach

Nie wszystkie kobiety spóźniają się na randkę. Niektóre w ogóle nie przychodzą.
przerywnik
Istotną wadą kobiet jest to, iż tracimy przez nie zbyt wiele czasu. Ale jest to najpiękniej stracony czas.

przerywnik
Inteligencja kobiety jest w jej urodzie, uroda mężczyzny jest w jego inteligencji.


Strzeż się złej kobiety i nie ufaj dobrej. Z obcowania z kobietami wyniknąć może tylko ogień albo dym.

Jedwab wynaleziono po to, aby kobiety mogły w sukniach chodzić nago.

Porównanie kobiety do diabła jest niemądre i niesmaczne. Cóż bowiem komu zawinił biedny diabeł.

Kobieta powinna być taką, żeby wzbudzała miłość mając lat siedemnaście i wspomnienia, mając lat siedemdziesiąt.

Kobiety swoiście stopniują wyraz "nigdy": nigdy, jeden raz, dużo razy.

Gdy kobieta nazwie cię "bezwstydnym", to znaczy, że nie masz się czego wstydzić.

Piękna kobieta jest rajem dla oczu, piekłem dla duszy i czyśćcem dla kieszeni.

Chociaż kobiety dużo mówią, to mimo wszystko, rzeczy najważniejsze przemilczają.

Kobieta jest jak akcja giełdowa: tylko walne zebranie wszystkich akcjonariuszy pozwoli powiedzieć o niej całą prawdę.

Jeden mężczyzna, to jedno słowo. Jedna kobieta to cały słownik.

Mężczyźni zazdrośni są o tych, którzy ich poprzedzili, a kobiety o te, które przyjdą po nich.

Kawa nigdy nie może być za mocna, a piękna kobieta - za słaba.

Nikt nie ma szczęścia u kobiet. Chodzi tylko o to, by nie robić z tego dramatu.

Kobieta jest przyszłością meżczyzny.

Mężczyźni nie potrafią poznać kobiet, ale wciąż próbują. Kromka chleba i dwa komplementy całkiem wystarczą kobiecie, aby przeżyć dzień.

Siła kobiet leży nie w tym, co mówią, lecz w tym, ile razy mówią.

Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodsze.

Gdyby kobiety ubierały się tylko dla jednego meżczyzny, nie trwałoby to tak długo.

Aby oszukać kobietę, potrzebny był wąż, ale aby oszukać mężczyznę, wystarczyła kobieta.

Kobieta chce być kochana bez powodu, bez "dlaczego", dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.

W rozmowie z przełożonymi mężczyźni uczą się wciągać w ramiona głowę, w rozmowie z kobietami - wciągać brzuch.

Kobieta ze swym instynktem dręczenia jest i będzie zawsze zgubą meżczyzny.

Kobieta posiada tysiąc środków, aby strzec swego wpływu i zarazem swojej godności.

Zalotność kobiety daje niekiedy więcej korzyści, niż miłość jej daje rozkoszy.

Najprzenikliwszy mężczyzna na świecie nie potrafi powiedzieć o kobiecie tyle dobrego i złego, ile one same o sobie myślą.

Kobiety najbardziej wabi to, co jest zakazane. Ewa może by nie sięgała po rajski owoc, gdyby nie zakaz.

Dla kobiety fakty, logika, rozum - nic nie znaczą: ona rządzi się uczuciem i kaprysem.

Nic tak nie mści się na mężczyźnie jak jego wiara w prawdomówność kobiety.

Uwodzicielem zowie się mężczyzna, któremu kobieta nie może i nie chce się oprzeć.

Kobieta jest zaproszeniem do szczęścia.

Kobieta zna tylko jedno szczęście na ziemi: kochać i być kochaną.

Kobiety nie lubią bohaterów, lubią zwycięzców.

Nikt by nie uwierzył, jakie mnóstwo łez mieści się w kobiecych oczach.

Nie rodzimy się kobietami, stajemy się nimi.

Powodzenie u kobiet ma ten, kto umie się bez nich obejść.

Tak zazwyczaj bywa na świecie: wet za wet, darmo nic nie ma. Zrób jeden figiel kobiecie, ona ci odpłaci dwoma.

Z tym większym zapałem pragniemy kobietę, im bardziej trudna jest do osiągnięcia.

Bóg także próbował być autorem: jego proza - to mężczyzna, poezja - to kobieta.

Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów.

Przeciętna kobieta poświęca dla mody nawet zdrowie i urodę.

Łzy słabej kobiety najsilniejszego mężczyznę zwyciężyć potrafią.

Gdyby kobieta przestała być zagadką, świat stałby się nudny, a miłość przestałaby istnieć.

Okropne jest to, że nie można ani życ z kobietami, ani bez nich.

Niektóre kobiety nazywają dyskrecją powtarzanie sekretów i tajemnic szeptem.

Dla mężczyzny kobiety są tym, czym żagle dla żaglowca - nie popłynie bez nich.

Mężczyzna pragnie uznania, kobieta - uwielbienia.

Kobiety bez towarzystwa mężczyzn więdną, a mężczyźni bez kobiet głupieją.

Intuicję natura dała kobiecie, aby mogła przeczuć u mężczyzn zamiary, które nie przemknęły im przez głowę.

Piękno jest dla kobiety ważniejsze niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie.

Kobiecie dumnej niepotrzebna jest nawet przyjaźń.

Mężczyzna nabywa delikatności, kobieta rodzi się z nią. 

Kobieta naga jest wkrótce zakochana. 

Miłość kobiety zmienia ukochanego, aż widzi go takim, o jakim jej serce marzy. 

Siła kobiet leży w tym, że są w stanie uznać złudzenia za rzeczywistość. 

Ten tylko jest mężczyzną, kto podoba się kobiecie. 

Kobieta jest jak książka. Przeglądając, zawsze się na coś natrafi. 

Mężczyźni zakochują się patrząc na kobiety. Kobiety, kiedy słuchają mężczyzn. 

Kobiety pamiętają jeszcze pierwszy pocałunek, gdy mężczyźni zapomnieli już o ostatnim. 

Dżentelmen to mężczyzna, który potrafi opisać kobietę bez posługiwania się rękami. 

Kobiety zaprowadzą ład tam, gdzie mężczyźni wprowadzili chaos. 

W walce o serce kobiety nie można się spóźnić. 

Kobieta nie potrafi kochać i nienawidzić jednocześnie, może tylko kochać, albo nienawidzić. 

Kto pierwszy nazwał kobietę różą, był poetą. Kto to powtórzył był tylko komplemenciarzem. 

Kobiety i koty zawsze robią co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. 

Kobiety kochając, są wdzięczne, mężczyźni - żądają wdzięczności. 

Miłość zwycięża w kobiecie wstyd - budzi dumę kobiecości. 

Tylko kobiety dorastają. Mężczyźni nie są dorośli nigdy. 

Gdyby mężczyźni o tym wiedzieli, co myślą kobiety, byliby dwadzieścia razy najtrętniejszymi. Gdyby zaś kobiety o tym wiedziały, co mężczyźni myślą, byłyby dwadzieścia razy większymi kokietkami. 

Kobiety nie kłamią, ale szminkują trochę prawdę. 

Biada męzczyźnie, który mógł spać z kobietą, a nie uczynił tego. 

Ciało jest duszą kobiety. 

Kiedy kobieta przestaje mówić, mężczyzna zaczyna myśleć. 

Kobieta nie zachowa tajemnicy, ale pod największym sekretem podzieli się nią - z sąsiadką. 

Są rzeczy, które kobieta lepiej widzi niż stu mężczyzn. 

Całowanie w rekę nagiej kobiety jest stratą czasu. 

Prędzej pogodzisz całą Europę - aniżeli dwie kobiety. 

Z początku kobieta tęskni, a potem.. szuka innego, który by tęsknotę pocieszył. 

Najbardziej mężczyzn pociąga zmienność usposobienia kobiety. 

Kobieta lepiej niż mężczyzna potrafi ocenić ludzi, kierując się nie tylko rozumem, ale i intuicją. 

Gdyby nie kobiety, mężczyzna nie wiedziałby, na czym polega prawdziwe piękno natury. 

Gdyby w kobiecie nie panował anioł razem z diabłem, nie byłaby interesująca. 

Śmiech kobiety tyle posiada odcieni, ile uczuć nurtuje jej duszę. 

Kobieta w namiętności przypomina hazardującego się gracza: oboje gotowi na najwyższą stawkę. 

Cierpliwość najprędzej tracą kobiety w oczekiwaniu. 

Książki o miłości biorą czasami do ręki kobiety, aby odnaleźć jeszcze jeden sposób ujarzmiania mężczyzny. 

Zadowoleniem ambicji kobiecej bywa porażka mężczyzny. 

Ładniej kobiecie zawsze jest do twarzy z pięknym grzeszkiem. 

Błędne koło dla kobiet stwarzają: kochanek, maż - i znów kochanek. 

Często kobieta sprytem zastępuje rozum. 

Cały świat i wszystko na nim jest piękne, ale najpiękniejsza jest kochająca kobieta. 

Kobietę piękną możesz całować bez końca i nigdy nie trafisz po raz drugi w to samo miejsce. 

Kobiecie miły jest taki dotyk, który jej nie dotyka. 

Wiek, charakter, elegancja, dowcip - wszystko to tworzą kobiety. 

Rozmowy pochlebiają kobiecie, ale tylko czyny mogą ją przekonać. 

Nie być kochaną - to nieszczęście, nie być już kochana - to zniewaga. 

Żeby można było wpadać w ramiona kobiet, nie wpadając w ich ręce ! 

Szczęście mężczyzny brzmi: ja chę. Szczęście kobiety: on chce. 

Kobiety przychodzą do teatru aby patrzeć, i aby na nie patrzono. 

Zarówno mężczyźnie jak i kobiecie zakazana miłość sprawia przyjemność. 

W odczuciu mężczyzn Raj polegał na tym, że Ewa nie miała się w co ubrać. 

Kobiety lubią siłę, ale jej nie naśladują. Mężczyźni - delikatność, ale jej nie odwzajemniają. 

Nie kocha szczerze żadnej, kto więcej jak jedną kobietę kocha. 

Pięknie kobiety zostawmy mężczyznom bez wyobraźni. 

Kobieta nie może być szczęśliwa, jeżeli nie ma kogoś, kto by ją nosił na rękach. 

Kobietę i politykę nie można zrozumieć. 

Kobieta, gdy zaczyna wątpić - przestaje kochać. 

To kobieta decyduje o życiu mężczyzny. To ona pozbawia go rozumu, siły i woli. 

Jeżeli kobiety są wcieleniem diabła, to kim są mężczyźni ? 

Kobieta mówi dlatego o sobie źle, by mężczyzna zaprzeczył jej słowom. 

Miłość czyni mężczyznę ślepym, a zaostrza wzrok kobiety. 

Nie mów kobiecie, że jest piękna, powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą się przed tobą wszystkie drzwi. 

Bezpieczniej spytać starca, kiedy umrze, niż kobietę, choć najstarszą, kiedy się urodziła. 

Najtrudniejsze zadanie życia kobiety to dowieść mężczyźnie, że ma poważne zamiary. 

Zapoznajemy się z kobietą w ciągu kilku chwil, poznajemy ją bliżej w ciągu kilku lat, ale dopiero zrywając z nią - poznajemy ją na prawde. 

Człowiek rozsądny zawsze twierdzi, że rozumie kobiety.Człowiek zakochany męczy się, żeby ją naprawdę zrozumieć. 

Mądrość mężczyzny ogarnia wiele rzeczy powierzchownie. Mądrość kobiety ogarnia mało rzeczy, ale głęboko. 

Kiedy kobieta jest piękna ? Kiedy mężczyźni ją za taką uważają. 

Co wiedzą trzy kobiety, wiedzą wszyscy. 

I strój kobiety ma znaczenie tylko o tyle, o ile zachęca mężczyznę by go z niej zdjął. 

Kiedy kobieta dała klucz do swego serca, rzadko tylko nie zmienia zamka. 

Kobieta jeśli jest piękna, wymaga darów, poświęceń i upaja się tym, co jej dajesz. Nie tym, co ona Ci daje. 

Mężczyźni wymyślili pocałunek, aby ukochanej kobiecie nareszcie usta zamknąć. 

... szczęście daje męzczyźnie kobieta, ale zadowolenie - kobiety. 

Mężczyzna, rozmawiając z piękną kobietą, zwykle nie słyszy, co ona mówi, ale patrzy, czym mówi. 

Gdzie nie ma miłości, tam nie ma kobiety. 

Kobiety potrafią udawać uczucie, mężczyźni całe związki. 

Kobiety wierzą, że ubierają się dla mężczyzn, ale naprawde ubierają się dla kobiet, ażeby wprawić się nawzajem w zadziwienie. 

Adam nie rozwiódł się z Ewą, bo nie znalazł adwokata. 

Znawcy kobiet rzadko bywają skłonni do optymizmu. 

Mężczyzna kłamie lepiej, gdy mówi, kobieta - gdy pisze. 

Kobiety muszą udawać, że czują wiele rzeczy, których nie czują. 

Kobiety są tak trudne do przejrzenia, ponieważ każda z nich stanowi wyjątek od reguły . 

Kobiety przy bliższym poznaniu w ogóle zyskują, mężczyźni w ogóle tracą. 

Kobieta piękna warta jest zawsze tyle złota, ile waży, ale kobieta, która przy tym kocha, nie ma wprost ceny. 

Przyjaźń z kobietą zawsze kończy się miłością. 

Można kobietę kochać nie taką jaka jest, ale taką, jakby być mogła. 

Jak się kobieta uprze, to diabła przegada, młyn przekrzyczy, świat zrujnuje, byle na swoim postawić. 

Piękna kobieta to raj dla oczu, piekło dla duszy i czyściec dla kieszeni. 

Oto charakter kobiet: chcesz czego, one nie chcą, nie chcesz, one chcą. 

Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im to mówi. 

Najlepsza kobieta jest ta, o której najmniej mówią. 

Mężczyzna zakochuje się tak, jakby spadał ze schodów. To po prostu wypadek. 

Mężczyźni zawsze się popierają, kobiety zawsze wzajemnie się zwalczają. 

Mężczyzn można analizować, kobiety tylko podziwiać. 

Kogo nazywacie złą kobietą ? To taka kobieta, którą mężczyzna nigdy nie jest znużony. 

Instynkt kobiety jest niezawodny. Łatwo nim coś przeczuć, trudno zrozumieć. 

Chcesz wiedzieć, co naprawdę myśli kobieta, to patrz na nią uważnie, ale nie słuchaj tego, co mówi. 

Kobiety mają wspaniały instynkt. Wszystko zauważaja - z wyjątkiem tego co oczywiste. 

Gdyby meżczyźni żenili się z kobietami na które zasługują, mieliby bardzo ciężkie życie. 

Kobieta bez miłości usycha jak kwiat bez wody. 

Kobieta bez kokieterii to jak kwiat bez woni.

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS