Menu
logo tjk main

Krok we właściwą stronę

  • Opublikowano w Zdrowie
Wiek seniora rządzi się swoimi prawami i to, czy będzie to dla kogoś przyjemny okres w życiu, zależy przede wszystkim od tego, jaka będzie kondycja jego organizmu. Wiele osób wciąż zadaje sobie pytanie: czy uda się im powrócić do dawnej sprawności, kiedy wszystko działało bez zarzutu?

Starość nie radość
Na pewnym etapie naszej egzystencji wiek daje o sobie znać w szczególny sposób. Wtenczas pojawiają się różne dolegliwości, a wśród nich m.in. ból stawów. Coś, czego ktoś nigdy w życiu nie zaznał, może ze zintensyfikowaną siłą utrudniać wykonywanie podstawowych czynności dnia codziennego. U kręgowców poszczególne elementy szkieletu, połączone są ze sobą stawami. Za młodu nie problem je nadwyrężyć np. w przypadku intensywnej aktywności fizycznej. Okazuje się więc, że sport w zbyt dużych dawkach niekoniecznie musi być dla nas wskazany. Złapanie kontuzji może sprawić, że stawianie kolejnych kroków stanie się prawdziwą udręką i wydaje się, że nie sposób temu zapobiec.

Natomiast wraz z upływem lat u wielu osób pojawia się choroba zwyrodnieniowa stawów. Ma związek z uszkodzeniem lub stanem zapalnym poszczególnych tkanek. W praktyce uniemożliwia to normalne funkcjonowanie. W takiej sytuacji nie można być biernym, bo schorzenie raczej samo nie ustąpi i trzeba podjąć stosowne kroki do wyeliminowania go. Na ból stawów dobrze jest zastosować któryś ze sprawdzonych medykamentów. Wśród nich prym wiodą niesteroidowe leki przeciwzapalne. Pod postacią specjalnego żelu zawierającego substancję diklofenak mają również działanie przeciwbólowe. W aptekach takie leki dostępne są również bez recepty, co pozwala szybko rozpocząć leczenie na własną rękę. Stosując się do zaleceń w załączonej do lekarstwa ulotce, można szybko poczuć ulgę i uśmierzyć niedawny ból. Więcej na ten temat poczytasz tutaj: http://rozruszajstawy.pl/.

Ruch to zdrowie
Bezczynne leżenie w przypadku uporczywego bólu stawów, to tak naprawdę chyba najgorsze, co możemy w takiej sytuacji zrobić. Żeby nastąpiła jakakolwiek poprawa, to poza użyciem stosownych leków wskazana jest odpowiednia dawka ruchu. Fizjoterapeuci zalecają w takiej sytuacji różnorakie ćwiczenia, w zależności od tego, której partii ciała dotyczy ból. Codzienny trening dobrze jest rozpocząć od ściskania w odpowiedni sposób piłeczki dłońmi. Potem można przejść do rozciągania. W ten sposób zwiększa się elastyczność mięśni, sprawność stawów, a ponadto poprawia się u człowieka samopoczucie i dostrzegalne jest uczucie odprężenia. Dobrze jest także popracować nad mięśniami pleców. Poza tym na ból stawów wskazane są ćwiczenia w klęku podpartym i w pozycji wyprostowanej. Żeby zauważyć długotrwałe efekty, na pewno potrzebna jest w tym przypadku regularność. Poza tym warto zadbać o aktywność fizyczną innego typu.

Dużo ruchu na świeżym powietrzu przyniesie równie dobre efekty co ćwiczenia, pod warunkiem, że będziemy poruszać się w odpowiednim obuwiu po płaskim terenie. W trakcie intensywnego ruchu koniecznie należy zadbać o nawodnienie organizmu. Po powrocie do domu można pomyśleć też o masażu, który dodatkowo złagodzi ból. Jakakolwiek aktywność fizyczna w przypadku osoby borykającej się ze zwyrodnieniami stawów musi być umiarkowana, ponieważ można czasem przesadzić w drugą stronę i przesadnie obciążyć organizm. Znacznie lepiej stopniowo podnosić sobie poprzeczkę, by bez problemów osiągnąć pożądany poziom.

Dzięki dostępnej wiedzy ustalono, że na ból stawów w równym stopniu korzystne jest przyjmowanie określonych leków oraz aktywność fizyczna. Jedno dopełnia drugie i pozwala mimo wieku normalnie funkcjonować, dzięki czemu nie trzeba rezygnować z normalnego życia.
Czytaj więcej...

TRX? Ćwicz!

  • Opublikowano w Zdrowie
Nowość na polskim rynku. Ćwiczenia połączone z całkowitą aktywnością ciała, ale również z wielkim uśmiechem na twarzy i chęcią uczestnictwa ponownie.

Ćwiczenia na pasach, czyli potocznie - trening w zawieszeniu lub ćwiczenia komandosa, polega na wykorzystaniu własnej wagi ciała osoby trenującej. Pasy TRX zapewnią wycisk i bezpieczeństwo a przez 60 minut jesteśmy w stanie przećwiczyć wszystkie mięśnie ciała i to bez cienia nudy. Sama nazwa bardziej przypomina filmy science fiction aniżeli fitness z głową, ale z drugiej strony tuż po treningu niejeden ćwiczący widzi gwiazdki nad sobą…

Sprzęt
Pierwszy raz słyszano o nich w amerykańskiej marynarce wojennej Navy Seal. Były komandos Randi Hetrick uważał, że wartość bojowa żołnierzy zmalała, a ćwiczenia jakie oni wykonują nie są wystarczające by poprawić ich sytuację. Zaczął eksperymentować z pasami od karabinów i innych sprzętów wojskowych. Wiele prób utwierdziło go w fakcie, że taśmy karabinowe powinny mieć odpowiednio regulowane długości. Po przejściu na emeryturę, zbudował prototyp owych pasów noszących nazwę TRX Suspension Rainer - do dziś używanych przez armię USA, policję oraz sportowców.

Liny wykonane są z wytrzymałych materiałów, zszytych grubą podwójnie nicią, gwarantującą trwałość i odporność na siłę rozciągania do 560 kg. Szerokość pasów to 4 cm. Dwa ramiona nośne pasów (przypominające odwróconą literę „Y”) można regulować w zależności od wysokości osoby trenującej, ale i konkretnego ćwiczenia. Dzięki karabinkowi i haczykom pasy zapewniają bezpieczny trening każdemu, rozsuwając się od 1,8 do 3,6 m. Zakończone są piankowymi uchwytami, które komfortowo pozwalają ćwiczyć.

trx4

FOTO: Ewa Sobańska


Co nam dają ćwiczenia na pasach?
Po pierwsze kondycję. Każde ćwiczenia sprawiają, i utrzymują nasze ciało w tej odpowiedniej zdrowej postawie. Ale to ćwiczenia na pasach TRX  umożliwiają prace wszystkich grup mięśni, począwszy od mięśni tułowia, po tzw. motylki, czyli mięśnie przedramion. Oprócz pozytywów płynących z ćwiczeń, jest jeszcze druga strona medalu. Można się uśmiać po pachy. Trener każe nam biegać i skakać, podnosić pupę już w sytuacji, gdy tej siły nie mamy - automatycznie śmiejemy się z tego.

Największą korzyścią treningu w zawieszeniu jest pobudzanie do pracy mięśni stabilizujących. Powoduje to znaczne wzmocnienie wiązadeł, co chroni przed możliwymi kontuzjami podczas wykonywania niekontrolowanych lub nietypowych ruchów kończyn.

Ćwiczenia są dla wszystkich, od tryskających energią poprzez osoby rehabilitowane i starsze. Początkujący - szybko wyrobią siłę i wytrzymałość, seniorzy - wzmocnią mięśnie, polepszą równowagę i koordynację, a osoby uczęszczające na zajęcia dłużej niż miesiąc - wyrzeźbią ciało i… umysł.

Poprzez zawieszenie, podciąganie czy pochylenia na linach, ręce lub stopy mają kontakt z podłożem. Sprawia to, że kontrolujemy sytuacje i nie ma przypadków, że nie wykonamy ćwiczenia ze względu na swoją sylwetkę lub wagę. Natężenie ćwiczenia i jego siła zależy tylko wyłącznie od nas. Wystarczy zrobić rozkrok lub jeden krok w przód, aby natężenie ćwiczenia zmalało a my wykonamy ćwiczenie bez większego problemu czy bólu. Ważna w tych ćwiczeniach jest technika. Wykonanie ćwiczeń niedbale albo „na szybko” to nie jest rozwiązanie. Trener widzi gdzie jest zgięcie dłoni, ręki, nogi, jak wysoko znajdują się pośladki nad ziemią i jak sprawić, by były one wyżej.

Ważne jest aby mieć obok siebie butelkę wody, bo już po 5 minutach chcemy usiąść i napić się jej. To, co jeszcze bardziej sprawia, że pasy są efektywne, to ból mięśni tuż po ćwiczeniach i - przez kilka następnych dni!

trx6

FOTO: Ewa Sobańska


Magda Strzykalska, 22l.

Czytaj więcej...

W zdrowym ciele, zdrowy duch - kilka zasad jak utrzymać kondycję

  • Opublikowano w Zdrowie

Ciągle słyszymy: Chcesz być atrakcyjna i pełna wigoru? - Ćwicz i odżywiaj się zdrowo! Ale jak możemy stosować się do tych zaleceń, gdy nasz czas zapełniony jest nauką, studiami, dziećmi czy pracą? Pod koniec dnia czujemy się tak zmęczone, że jesteśmy „pełne wigoru” tylko wtedy, gdy ktoś nas wyręczy i pościeli nam łóżko.
Czas mija, a my prowadząc siedzący tryb życia, nie zdajemy sobie sprawy, że niedługo możemy na własnej skórze odczuć, co to znaczy ból i złe samopoczucie. Powinnyśmy zatem zadbać o siebie już teraz, by w przyszłości móc powiedzieć „czuję się świetnie i nie mam nic wspólnego ze strachem na wróble”.

Dlatego zachęcam do zapoznania się z kilkoma zasadami, jak czuć się dobrze.
ZASADA I - „Gdy chcesz być silny, nie chcesz chorować, musisz się często gimnastykować”. Wiersz Andrzeja Majewskiego to nie tylko słowa ułożone w rym, to życiowa prawda. Ale co to jest gimnastyka? Definicja słownikowa mówi o ćwiczeniach ruchowych wykonywanych w celu uzyskania ogólnej sprawności fizycznej. Nie ma natomiast ani słowa o czasie wykonywania ćwiczeń, ani o tym, że będziesz sprawniejsza, gdy wyciśniesz z siebie siódme poty. Jeżeli jednak „bycie mokrą” sprawi, że poczujesz się lepiej i podniesie to twoją samoocenę, wylej na siebie szklankę wody- skutek jest ten sam, bez większego wysiłku.

Zaleca się ćwiczenia z rana, ponieważ dzięki nim, nie tylko się rozciągniesz, ale i podniesiesz ciśnienie, co przyniesie ci uczucie pobudzenia i orzeźwienia. Nie masz rano czasu na kilka przysiadów czy skłonów lub po prostu Ci się nie chce? Nic nie szkodzi! Na pewno pijesz poranną kawę. W trakcie jej przyrządzania, otwórz okno, by się dotlenić, włącz radio lub swoją ulubioną muzykę i… zatańcz! Uzyskasz taki sam efekt, jak przy standardowych ćwiczeniach, a ile przy tym zabawy! Jeżeli nie lubisz tańczyć bez partnera, weź szczotkę do zamiatania, przynajmniej unikniesz podeptanych stóp.

ZASADA II - „Biega, krzyczy Pan Hilary: Gdzie są moje okulary?" Najczęściej używamy mięśni nóg ze zwiększoną częstotliwością, gdy coś zgubimy lub po prostu się spóźniamy. W związku z tym, ruszaj się więcej i uskuteczniaj biegi, nie tylko w kryzysowych sytuacjach. Zrób miejsce dla przyszłych kalorii! Ruch nie tylko wysmukli twoje ciało, ale pozwoli zapobiec problemom w późniejszym wieku. Dlaczego młode matki przypominają zawodniczki biegów długodystansowych? Odpowiedź jest prosta. Trzymają one w domu naturalne motywatory do ruchu. Te małe smerfy, które biegają z niewidzialnym silnikiem, nie pytają, czy się zatrzymać, bo mamusia się zmęczyła. Jeśli nie jesteś matką, a potrzebujesz motywacji do działania, zatrudnij się w roli niani. Nie tylko zdobędziesz chęci do zwiększonej aktywności, ale i przy okazji zarobisz.

ZASADA III - „Ty jesteś moje hobby, innymi słowy - bzik! Ach, co się wtedy robi, gdy ma się takie hobby…” W dzisiejszych czasach, kiedy mamy do czynienia z nieuniknionym wpływem Internetu, nawet w momencie, gdy nadchodzi ta upragniona chwila wolna, wolimy spędzić ją przed komputerem. Niestety Internet nie sprawi, że poczujemy się lepiej, wręcz odwrotnie. Ból oczu, głowy czy kręgosłupa nie wróży nic godnego pochwały. W takim przypadku możemy chwalić się wyłącznie typem skoliozy i ilością dioptrii w okularach. Dlatego warto zainteresować się wyborem aktywnego hobby. Istnieje mnóstwo rozwiązań, które pozwolą nam na utrzymanie sprawności fizycznej, w zadawalającym nas stopniu.

Jeśli lubisz pływać, to doskonały sposób na utrzymanie kręgosłupa w dobrej formie. Po całym dniu w pozycji siedzącej, pływalnia to sama przyjemność. Nie musisz pływać w pojedynkę, zawsze możesz zabrać ze sobą koleżankę. Jest to również znakomity sposób na spędzenie czasu ze swoim partnerem, szczególnie, gdy rzadko macie okazję na wspólny „wypad we dwójkę”. Niektóre z nas, wybierają bezchlorową aktywność, z naciskiem na relaks. Taką możliwość dają nam zajęcia z jogi lub tai chi. Kto by pomyślał, że dzięki powolnym ruchom i dziwacznemu ułożeniu ciała, relaksujemy się, a przy tym utrzymujemy kondycję?

Często w okresie przekwitania, pojawia się u kobiet osteoporoza, w wyniku której występuje problem ze stawami biodrowymi, a później pozostaje jedynie ból lub leczenie farmakologiczne. Warto zatem zwrócić na to uwagę już dziś. Możemy tego uniknąć, a w jaki sposób? Konie to piękne zwierzęta, prawda? Może któraś z Was się skusi? To właśnie dzięki jeździe konnej, tego rodzaju problemy będę się trzymać od nas z daleka. Jednak z drugiej strony, taka przyjemność kosztuje, a nasze portfele nierzadko płaczą z żalu i tęsknoty. Mimo to, zawsze zostaje nam opcja dbania o stawy biodrowe przy pomocy chłopaka lub męża. On z pewnością nie będzie miał żadnych obiekcji…

ZASADA IV - „Jesteś tym, co jesz”. Jakie to banalne, ale jakie prawdziwe. Jedzenie jest bardzo ważnym aspektem zdrowego trybu życia. Jednak nie zamierzam pisać tu o „diecie-cud”, po której poczujesz się niebiańsko. Na pewno zakwitniesz, gdy tygodniowa dieta na trawie i wodzie się zakończy, a ty znowu będziesz mogła zjeść normalny posiłek. Wolę napisać: MIEJ DYSTANS DO TEGO, CO JESZ. Staraj się wybierać produkty, które choć trochę przypominają zdrową żywność. Pamiętaj, że składniki, które trafiają do twojego żołądka, odpowiadają za twoje samopoczucie, nie tylko fizyczne, ale i mentalne. A co najważniejsze: CZYTAJ SKŁAD PRODUKTU. Każdy producent musi wymienić wszystkie ingredienty czy substancje, których użył przy wyrobie żywności. Bądźmy świadome tego, co wkładamy do ust.

Powyższe zasady to tylko kilka reguł i porad jak radzić sobie z własnym ciałem i jak mieć przy tym dobry humor. Jeśli dzięki nim, choć garstka z Was spojrzy na życie przez różowe okulary, to warto było się nimi dzielić.

Paulina Nawrocka, 23l.
etnolingwistyka UAM




5-12


Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS