Menu
logo tjk main

Małymi krokami do wielkich zmian, czyli jak spełnić swoje marzenia

To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące pisał Paulo Coehlo. Realizacja postawionych sobie wcześniej celów to wspaniałe uczucie, które powinno towarzyszyć Ci przez całe życie. Chcesz wybrać się w daleką podróż, zapisać na kurs prawa jazdy albo nauczyć nowego języka? Śmiało podejmij to wyzwanie i spełniaj marzenia. Zobacz, jak osiągnąć wszystko, co tylko chcesz, zaczynając od prostych zmian.

Mówi się, że cele to marzenia z konkretną datą realizacji. Zamień zatem wszystkie może kiedyś... i za kilka lat... na na pewno... a nawet w tym miesiącu. Realizacja marzeń jest dużo piękniejsza od samego wyobrażania sobie osiąganych celów. A od spełnienia największych planów oraz pragnień dzielą Cię zaledwie 3 kroki.

1. Wyznacz cel, który chcesz osiągnąć
Wydaje Ci się, że niektóre marzenia są nieosiągalne? Zastanów się, nad miejscami, które zawsze chciałaś zobaczyć. Romantyczny spacer po Paryżu, relaks na Majorce, egzotyczna wyprawa do Kenii, a może wycieczka rowerowa po Alpach? Pomyśl także, jaką nową umiejętność chciałabyś zdobyć - nauczyć się nowego języka, zacząć trenować sporty walki a może rozpocząć kurs na prawo jazdy? Zdecyduj się jeszcze dziś. W końcu decyzja tego typu niewiele się różni od tych zakupowych, które - podobnie jak 88% kobiet w Polsce - podejmujesz każdego dnia podczas zarządzania gospodarstwem domowym.

2. Zastanów się, co Ci przeszkadza w spełnieniu marzeń
Choć na początku wszystkie wielkie marzenia mogą wydawać się nierealne, spróbuj uświadomić sobie, co tak naprawdę powstrzymuje Cię przed ich realizacją. Czasem jest to drobnostka, którą łatwo usunąć ze swojej drogi, np.:
- strach przed nieznanym
- nieznajomość języka
- brak zgody ze strony rodziny

Jeśli natomiast jedynym problemem są pieniądze, nie poddawaj się. Można to naprawdę szybko rozwiązać.

3. Zrealizuj swoje marzenia razem z Optimą
Nie rezygnuj z marzeń tylko z powodu braku gotówki. Paryskie uliczki, górskie widoki czy miękki, złoty piasek możesz zobaczyć na własne oczy bez obawy o wysokie koszty podróży. Wystarczy, że poznasz bezpieczną pożyczkę gotówkową od Optimy. Jeśli chcesz zrealizować cel, o którym marzysz od dawna, wystarczy, że złożysz wniosek przez telefon, internet lub w placówce firmy. To proste i przede wszystkim bezpieczne.

Optima to firma, która od wielu lat zajmuje się udzielaniem pożyczek gotówkowych oraz kredytów. Pracownicy Optimy, w większości przedsiębiorcze Polki, doskonale rozumieją potrzeby wszystkich optymistek, które chcą realizować się zarówno jako matki, jak i odnoszące sukces i rozwijające się bizneswoman.
Czytaj więcej...

Kobieta po 50? Nie bój się realizować swoich marzeń!

Czy po pięćdziesiątce można zacząć wszystko od początku? Na nowo poczuć smak życia? Odpowiedź brzmi jak najbardziej TAK!

Kobiety po 50 - dojrzalsze, bogatsze o bagaż doświadczeń, z drugiej jednak strony świadome upływu czasu, pragną zmian, chcą być szczęśliwe.

Bez wątpienia, bycie matką, a później rola babci, która jak nikt inny kocha, rozumie i rozpieszcza ukochane wnuki, jest nieoceniona. Jednak w pewnym wieku, spoglądając na puste mieszkanie, przychodzi moment refleksji, kiedy uświadamiamy sobie, że już czas pomyśleć o własnych potrzebach.

Nigdy nie jest za późno na spełnianie marzeń, na robienie tego, co sprawia nam największą przyjemność. Kobiety w każdym wieku zasługują na szczęście, na odrobinę szaleństwa, która będzie miłą odskocznią od szarej codzienności. Kurs tańca, własny biznes, nauka angielskiego, wycieczka do Rzymu - co tylko dusza zapragnie!

Życie po pięćdziesiątce może być naprawdę barwne i fascynujące
Istnieje wiele ciekawych warsztatów, szkoleń i kursów dla kobiet 50+, które nie tylko umożliwiają zdobycie nowych umiejętności, ale przede wszystkim ułatwiają poznanie wspaniałych osób. Tłumy na zajęciach, takich jak taniec, rysunek, rzeźba czy projektowania ogrodów, udowadniają, że nigdy nie jest za późno na realizowanie swoich pasji i samej siebie.   

W zdrowym ciele zdrowy duch!
„Na kurs salsy namówiła mnie moja szalona córka. Kocham ją i nie mogłam odmówić. Dzisiaj jestem jej ogromnie wdzięczna. Taniec daje mi radość i pozwala spędzić milo czas w gronie cudownych osób. Zajęcia z salsy pozwoliły mi na nowo odkryć swoją kobiecość. Bez wątpienia mogę powiedzieć, że życie zaczyna się po pięćdziesiątce. Trzeba tylko uwierzyć w siebie!” - Ewa, 56l.

Kobiety po 50 chcą dobrze wyglądać, spędzają czas aktywnie
Dla Pań pragnących zachować szczupłą sylwetkę, idealną propozycją jest aqua fitness, który łączy elementy pływania i gimnastyki. Branża wellness proponuje bogatą ofertę zajęć, które wpływają korzystnie na ciało i umysł, pozwalają się zrelaksować i oczywiście dodają mnóstwa energii. Bez obaw, ćwiczenia przygotowane pod okiem specjalistów, są dostosowane do wieku i potrzeb każdej z nas.

Moje marzenia się spełniają…
Wiele samotnych kobiet, stojąc u progu drugiej dojrzałości, odkrywa na nowo prawdziwą miłość. Tak! Na swojej drodze, w każdej chwili, możemy spotkać kogoś, kto odmieni nasze życie! Prawo do szczęścia ma każdy, bez względu na wiek, a późna miłość może być równie piękna i szalona jak w młodości.

Inne w pełni realizują się zawodowo i są wspaniałymi bizneswoman
Rynek oferuje ogromną ilość kursów językowych czy komputerowych, które cieszą się ogromną popularnością wśród Pań 50+. Nie tylko pozwalają podążać z duchem czasu i poznawać najnowsze nowinki techniczne, ale również zwiększają kwalifikacje zawodowe, umożliwiając tym samym zdobycie upragnionej pracy. Absolutnym fenomenem wśród zajęć okazały się warsztaty fotograficzne, które pozwalają Paniom sprawdzić się po obu stronach obiektywu, a także kursy prowadzenia bloga, które dają możliwość dzielenia się poradami i ciekawostkami z życia.

„Praca w korporacji nie była dla mnie. Stres, presja, wyścig szczurów. W końcu, po wielu latach powiedziałam - nie! A już kolejnego dnia na biurku mojego szefa leżało wymówienie, a ja  odeszłam z uśmiechem na twarzy. Od dziecka uwielbiałam projektować ubrania, szyć. Wyróżniałam się na tle koleżanek. Do założenia bloga namówił mnie mój mąż, a pierwszych kroków w blogosferze uczyłam się od mojej cudownej córki. Udało się! Udało się dzięki wsparciu moich najbliższych, którzy wspierają mnie w każdej decyzji i są ze mną bez względu na wszystko. Mój blog jest inspiracją dla wielu kobiet - kobiet dojrzałych, które chcą wyglądać pięknie. Tak! Panie po pięćdziesiątce również mogą wyglądać zjawiskowo i modnie!” - Joanna, 52l.

Kobiety po pięćdziesiątce zaczynają dostrzegać, czego tak naprawdę pragną od życia
Nie boją się zrobić pierwszego kroku, który będzie tylko początkiem w realizowaniu własnych marzeń. Bohaterki artykułu udowadniają, że wiek nie stoi na przeszkodzie w spełnianiu najskrytszych marzeń czy odkrywaniu samej siebie. Przykład Ewy, Joanny oraz wielu innych kobiet mogą być inspiracją dla każdej z nas.

Nie bójmy się realizować swoich pasji, pragnień!
Żyjmy zgodnie ze swoimi przekonaniami i każdy dzień witajmy z uśmiechem na twarzy. W codziennej walce o własne szczęście, wiek nie powinien być żadną przeszkodą. Jedynym ograniczeniem jesteśmy my same, jednak z drugiej strony to w naszej głowie i w sercu odnajdziemy determinację do pozytywnych zmian.

Agnieszka Fąferek
Czytaj więcej...

Kobiece podróże na koniec świata

Samotna podróż na Sri Lankę była przełomowym momentem w moim życiu - mówi Hania Sobczuk, która zawsze marzyła o niebanalnych podróżach z plecakiem gdzieś na koniec świata, o tułaczce połączonej z poznawaniem innej kultury, odkrywaniem nowych smaków, zwiedzaniem. Wreszcie przestała odkładać marzenia na bok, odważyła się i pojechała na kilka tygodni na Cejlon. Do domu wróciła bardziej pewna siebie, odprężona, przestała też przejmować się banalnymi problemami.

Przez lata Hania była pełna obaw - czy ma wystarczająco dużo doświadczenia, czy sobie poradzi? Co będzie, jeśli złamie nogę lub ją okradną? W końcu stwierdziła, że złe rzeczy przytrafiają się również we własnym domu, więc postanowiła te negatywne myśli zastopować i zarezerwowała bilety. - Nie mogłam uwierzyć, że to zrobiłam, dopiero na pokładzie samolotu zrozumiałam, że to się dzieje naprawdę - śmieje się.

Po powrocie zaczęła opisywać na blogu, co dała jej samotna podróż, aby zachęcić inne kobiety do realizowania swoich marzeń. Dostała w odpowiedzi wiele maili - panowie pytali o porady praktyczne, a panie… wyrażały zwykle opinie, że to co robi jest inspirujące, ale nie mają wystarczająco dużo odwagi, żeby wybrać się tak w świat same lub po prostu same nie chcą, a nie mają z kim jechać. Czasami powodem była też nieznajomość języka obcego lub brak jakiegokolwiek doświadczenia w podróżach.

Wtedy pomyślałam, że takich kobiet musi być więcej - wyznaje podróżniczka. - Kobiet, które marzą o przygodzie w jakimś egzotycznym zakątku świata, ale jeśli nie znajdą kogoś, kto im pomoże zrobić ten pierwszy krok, to ich marzenia pozostaną na zawsze marzeniami. To byłoby smutne.

Ta świadomość była dla niej inspiracją do działania. Przez lata pracowała jako pilot wycieczek dla innych biur podróży i wiedziała jak wygląda organizacja wyjazdów. Posiadała także spore prywatne doświadczenie podróżnicze, gdyż do tej pory podróżowała z mężem lub sama w obrębie Europy. Założyła firmę Hanna Travel, po czym wyciągnęła mapę, kartkę i długopis i ułożyła autorski program wyprawy dla kobiet na Sri Lankę. Program niebanalny, taki którego nie znajdzie się w zwykłym biurze podróży.

Przede wszystkim zależało mi, żeby skupić się na rozwoju osobistym każdej uczestniczki podczas podróży - podkreśla. W programie znajdują się oczywiście takie punkty jak zwiedzanie, safari czy plażowanie, ale w podróży trampingowej (czyli niskobudżetowej z plecakiem) chodzi o to, żeby lepiej poznać siebie, pokonać swoje ograniczenia, przesunąć horyzont. W jaki sposób?

Hania tłumaczy, że jej wyjazdy są dalekie od oglądania świata z klimatyzowanego autokaru czy hotelowego basenu. Grupa korzysta z lokalnego transportu - pociągów, po których krążą sprzedawcy z koszami pełnymi pikantnych przekąsek, zatłoczonych autobusów, negocjuje ceny z kierowcami tuk-tuków. Sama też dba o swoje wyżywienie kupując tropikalne owoce na śniadanie na targowiskach lub stołując się w tanich lokalnych knajpkach. Na nocleg natomiast wybierają rodzinne pensjonaty lub małe hoteliki, skromne, ale czyste. - Podróżujemy w dość specyficzny i czasem mało komfortowy sposób - tłumaczy autorka wypraw - ale dzięki temu mamy możliwość być bliżej lokalnej społeczności i jej kultury. Zobaczyć, jak ci ludzie żyją na co dzień.

hannatravel 2

Poza tym taki sposób podróżowania rozwija osobowość uczestniczek, zwiększa ich pewność siebie, chociażby przez takie sytuacje jak negocjowanie cen czy mówienie po angielsku mimo niewielkiej znajomości tego języka.
Hania zapewnia, że także warunki podróży jak transport bez klimatyzacji czy skromne zakwaterowanie pozwalają docenić to, co mamy na co dzień w domu, a nieraz również uświadamiają, że nie potrzebujemy aż tylu rzeczy, którymi się otaczamy. No i dzięki takim podróżom można oderwać się od codzienności, spojrzeć na nią z dystansu, a także poszukać inspiracji, kreatywności i nowej siły.

Takie wyprawy też mają swój specyficzny klimat. Przede wszystkim grupy są małe, więc nie ma w nich anonimowości i o wiele łatwiej jest nawiązać kontakt między uczestniczkami, a do tego zapewnia to fajną, luźną atmosferę. Poza tym nie jest to typowa wycieczka objazdowa, podczas której biega się w skwarze między atrakcjami. Zwiedzanie też oczywiście jest w programie, ale jeśli jest za gorąco, nie ma problemu, żeby usiąść gdzieś na szklaneczkę orzeźwiającego soku z limonki, pogadać, pośmiać się. A jeżeli ktoś nie chce, wcale nie musi zwiedzać. Może spędzić dzień na robieniu zdjęć w mieście. - Tu panuje wolność wyboru i nie ma żadnego przymusu - mówi podróżniczka.

Dodatkowo takie wyjazdy w babskim gronie posiadają jeszcze jeden atut - nie ma tu żadnych ograniczeń wiekowych czy społecznych. Hani Sobczuk bardzo zależy, żeby udział w wyprawach, które organizuje, był możliwy dla wszystkich, a uczestniczki w grupie traktowane były równo. - Nie ma dla mnie znaczenia wiek, rola czy pozycja społeczna - podkreśla. - Najważniejsze, aby wszystkie panie były ciekawe świata i chciały przeżyć coś niepowtarzalnego. Jeżeli przyjmiemy zasadę równości, grupa może tylko na tym zyskać, bo nawiążą się nowe znajomości, a może nawet przyjaźnie? To jest fajne, bo na dwa tygodnie wyprawy stajemy się trochę jakby rodziną.

Hania podczas swoich kilku tygodni na Sri Lance zakochała się w tym kraju i stwierdza, że świetnie nadaje się ona do przeżycia takiej pierwszej egzotycznej przygody - to mały kraj, a każdy znajdzie tam coś dla siebie: są góry i ocean, można obcować z dziką naturą na safari w parku narodowym, poprzez obserwację wielorybów lub wziąć udział w myciu słoni w fundacji opiekującej się tymi zwierzętami. Można też skupić się na zwiedzaniu, kulturze i historii dzięki sporej liczbie zabytków wpisanych na listę UNESCO, takich jak świątynie buddyjskie i hinduistyczne czy ruiny pałacu w Sigiriya.

hannatravel 3

No i jeszcze kuchnia, bo czym byłyby podróże bez jedzenia? - Lankijska kuchnia być może nie jest aż tak zróżnicowana jak ta indyjska, ale jest pyszna - zapewnia organizatorka. - Domowe jedzenie, zwykle ryż z curry, jest pikantne, ale w sposób zupełnie inny od europejskiego, a herbata, z której w końcu Sri Lanka słynie, pyszna i aromatyczna, tak jak przyprawy. Do tego owoce na targu są soczyste i tanie - tak samo zresztą jak owoce morza! To było dla mnie najbardziej zdumiewające odkrycie w podróży - że są miejsca na świecie, gdzie można siedzieć w restauracji na plaży, kiedy fale oceanu oblewają stopy i wcinać pełen talerz kalmarów za zaledwie 16 złotych!

Poza tym wszystkim największym atutem Sri Lanki są jej mieszkańcy - uśmiechnięci i przyjaźni. To ma ogromne znaczenie przy pierwszym tego typu wyjeździe w życiu, bo jeśli wybierze się kraj, którego mieszkańcy są nieufni wobec przyjezdnych lub nachalni wobec turystów, można tylko zrazić się do dalszych podróży zamiast w nich zakochać. Mieszkańcy Sri Lanki natomiast cały czas się uśmiechają i zwykle są pomocni.

hannatravel 4

Hania Sobczuk organizuje w marcu 2015 wyprawę na Sri Lankę dla kobiet, które chciałyby spróbować takiej nieoklepanej podróży. Przeżyć jakąś niebanalną przygodę, oderwać się od szarej rzeczywistości. Kto wie, może nawet złapać podróżniczego bakcyla?

Pod szyldem Hanna Travel nie będą organizowane masowe wyjazdy, a każdy program wyprawy będzie miał tylko jeden termin w sezonie. - Na pewno planuję również zorganizować wyjazd do Gruzji i Armenii, bo w Kaukazie również się zakochałam - rozmarza się podróżniczka. - Wyprawę na Sri Lankę powtórzymy być może w przyszłości, a może właśnie nie? Może znajdziemy inspirację do czegoś innego? Jest tyle pięknych miejsc na świecie i marzeń do spełnienia! Trzeba tylko zrobić ten pierwszy krok!

Hania Sobczuk
http://hannatravel.pl/
Czytaj więcej...

Kobieta naturalna czy sztuczna? O której z nich marzy mężczyzna?

My kobiety... chcemy być piękne, zmysłowe i seksowne, ale w szczególności chcemy się podobać - wszystkim - bez wyjątku!

 

Lubimy kiedy oczy wszystkich zwrócone są w naszą stronę, a komplementy na nasz temat, sypią się bez końca, jednocześnie dostarczając nam ogromnej satysfakcji i dodając pewności siebie. Zależy nam na tym, aby przyciągać mężczyzn. Pragniemy ich uwodzić, doprowadzać aby wzdychali z zachwytu na nasz widok. Chcemy być i czuć się piękne. Marzymy o tym, by mężczyźni przychylali nam nieba i spełniali nasze zachcianki. Jesteśmy w stanie zrobić wiele, by stać się obiektem pożądania i uwielbienia.

 

Jednak w wielu przypadkach to, co dla kobiety kryje się pod pojęciem ideału piękna, często nie idzie w parze z wyglądem kobiety, który kreuje wyobraźnia i marzenia.

Ideał piękna dla kobiet w bardzo wielu przypadkach wyznaczają media. Przez naszą szarą codzienność często przewijają się kolorowe zdjęcia celebrytek, bez wad i niedoskonałości, na które zwrócone są oczy całego świata. 0ne są uwielbiane i osiągają sukcesy, a to sprawia, że chcemy się do nich upodabniać.

 

Zapominamy o tym, że każda z nas jest piękna, że naturalność jest piękna, dlatego skłaniamy się do wszelkich zabiegów kosmetycznych, które pozornie mają poprawić nasz wygląd. Kryjemy twarz pod zbyt dużą warstwą makijażu, stosujemy magiczne diety, wykańczamy organizm na słowni po to, by dorównać zgrabnym do przesady, wręcz kościstym gwiazdom z telewizji.

 

Salony kosmetyczne stały się naszym drugim domem. Kochamy to, co owe salony nam oferują: zabiegi odmładzające, pielęgnujące, modelujące, regenerujące itd., sztuczne rzęsy, paznokcie i doczepiane włosy. Lampy solarium dają nam sztuczną opaleniznę, a operacje plastyczne, mające ulepszyć nasze ciało, stają się powoli naszym największym marzeniem, na które odkładamy pieniądze.

 

Ciągle widzimy w sobie niedoskonałości - „Tu mam za dużo, tam za mało". Jesteśmy zakompleksione i często wyolbrzymiamy nasze wady, które w oczach innych są niewidoczne. Nie bez powodu powtarzam i podkreślam słowo „sztuczne", bo zaczynamy uwielbiać wszystko to, co sztuczne! Jednak czy to wszystko naprawdę służy piękności?? Czy patrząc w lustro widzimy wtedy siebie? Czy wraz ze sztucznymi ulepszaczami same nie stajemy się sztuczne i nienaturalne a co za tym idzie także mało atrakcyjne? To co ma nas upiększać zaczyna nas szpecić i odbiera nam piękno, do którego tak bardzo chcemy się przybliżyć.

 

Mężczyźni zauważają to, bo każdego ranka odprawiamy swoisty rytuał naszego życia. Wchodzimy do łazienki i nie opuszczamy jej przez dłuższy czas, gdyż musimy nałożyć na siebie (całkiem niepotrzebnie) zbyt grube warstwy makijażu. Potem modelujemy swoje często farbowane włosy, następnie chroniąc je toną lakieru by w żadnym wypadku nie naruszyła ich konstrukcji nawet lekka wichura. W łazience doznajemy metamorfozy, która bardzo często potrafi zmienić nas nie do poznania. My same nie potrafimy dojrzeć piękna w naturalności i chcemy się zmieniać, by się podobać, ale czy jest to naprawdę konieczne?

 

Czy ideał, do którego dążymy idzie w parze z wyobrażeniami mężczyzn, które rodzą się w ich wyobraźni?

Postanowiliśmy się tego dowiedzieć! Przeprowadziliśmy wśród singli w wieku 20 - 30 lat ankietę, która miała na celu sprawdzenie co według mężczyzn czyni nas seksownymi, zmysłowymi i pięknymi! Czy preferują naturalność czy sztuczność? Poniżej przedstawiamy wyniki, które mogą Was zaskoczyć. Tylko 3 mężczyzn na 100 ankietowanych uznało, że wygląd zewnętrzny jest ważniejszy od wnętrza kobiety. Pozostali, czyli zdecydowana większość, zwracają uwagę na to, iż piękno kobiety kryje się nie tylko w wyglądzie i cechach zewnętrznych, ale w dużej mierze w osobowości i charakterze. Ankieta wykazała, że za atrakcyjne kobiety uważa się te, które są naturalne, które nie kryją się pod makijażem i nie stosują sztucznych korekt ciała. To te, które wyróżniają się kulturą osobistą, odpowiednim zachowaniem i schludnym, dobranym do okazji strojem, mające szacunek do siebie samej i innych ludzi. Mężczyźni cenią w kobietach również cechy charakteru, m.in.: inteligencję, zaradność, uczuciowość i wrażliwość.

 

Co czyni kobietę zmysłową? O to też zapytaliśmy i... zdaniem ankietowanych zmysłowość objawia się nie w wyglądzie a w mowie ciała! W tajemniczym spojrzeniu, w uwodzącym uśmiechu czy subtelnym i delikatnym dotyku! A także w ciepłej i serdecznej aurze jaką kobieta powinna wytwarzać wokół siebie.

 

Gdy pytaliśmy o kobietę marzeń aż 78 uczestników ankiety wymieniło słowa: „naturalna" i „zadbana". Wniosek - mężczyźni pragną kobiet naturalnych i zadbanych!!

 

Co jednak rozumieli pod tymi słowami? Można to przedstawić w prostym matematycznym równaniu:

KOBIETA, KTÓRĄ PRAGNIE MĘŻCZYZNA = KOBIETA ZADBANA = dbająca o higienę osobistą + ubierająca się schludnie i odpowiednio do okazji + stosująca delikatny makijaż podkreślający urodę + dbająca o włosy i pozwalająca im na naturalne ułożenie (nie prostowane czy modelowane) itp.

 

To schemat przedstawiający kobietę wykreowaną w wyobraźni zdecydowanej większości mężczyzn. Niewielu z nich widzi ten obraz inaczej stwierdzając, że atrakcyjność kobiety wymaga poświęceń i ulepszeń, czyli preferują i akceptują oni to, co sztuczne: tipsy, solarium, farbowanie włosów itp. Przyznają też, że byliby skłonni do namawiania partnerki do zastosowania botoksu, liftingu czy operacji plastycznych, bo jak mówią „to jest na topie". Większość ankietowanych nie podziela tego zdania, określając ten typ kobiet słowami: „tapeciary" i „plastiki", które u nas - kobiet wywołują raczej negatywne skojarzenia. Zdaniem panów przez mocny, najczęściej ciemny makijaż, farbowane włosy, tipsy a do tego sztuczna opalenizna oraz wygładzone twarze bez zmarszczek czy inne tego typu zabiegi, stajemy się do siebie podobne. Jedna staje się podróbką drugiej. Czy aby na pewno tego chcemy i czy o to nam chodziło?

 

Na to pytanie każda z nas musi odpowiedzieć sobie sama! My jednak wiemy czego chcą mężczyźni! Oni pragną kobiet naturalnych, atrakcyjnych, zadbanych i wyjątkowych.

 

Dlatego warto pamiętać, by być jedną na milion a nie jedną z miliona. Jak to zrobić? To proste! Wystarczy, że będziemy ... sobą, która zaakceptuje samą siebie z wszystkimi wadami i zaletami, a nie własną plastikową przeróbką, trudną do rozpoznania i pozbawioną atrakcyjności i wyjątkowości.

 

Aleksandra Parusel, 20l.




5-12


 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

Pasja, zamiłowania, hobby, marzenia

Czym to wszystko jest ? Czy jest nam tak naprawdę potrzebne? A może da się bez tego żyć? W mniejszym lub większym stopniu są to nieodłączne części naszego życia.

Zdecydowana większość z nas posiada pasję, a jeśli nie można nazwać tego pasją, posiada przynajmniej jakieś hobby czy też zamiłowania. Bardzo nas to wszystko rozwija, buduje naszą osobowość i wielokrotnie pomaga nam w naszych problemach czy przeszkodach, które możemy napotkać każdego dnia.

Pasja jest czymś niesamowitym, tak jak człowiek, który jest nią przesiąknięty… miłością do czynności, przedmiotu, zajęć, które pochłaniają go bez reszty. Każdy człowiek odczuwa ją indywidualnie i na swój własny sposób. Widać to bardzo często chociażby we wszelakich programach muzycznych czy też tanecznych. Obserwujemy jak ludzie w każdym wieku pokazują nam siebie poprzez taniec, śpiew czy też inne formy. Odpływają wtedy w swój własny świat.

Czy warto posiadać pasję, hobby, zamiłowania? Moim osobistym zdaniem źle ich nie posiadać. Wyznaczanie sobie celów, wyzwań jest bardzo zdrowe, kształcące i bardzo potrzebne nam. Wszystko powinno być w pewien sposób dostosowane do nas indywidualnie, tak aby nas nie przerosło. W końcu porażka boli o wiele bardziej niż cieszy nas odniesiony sukces. Każdy z nas powinien stawiać sobie poprzeczkę na tyle wysoko, aby móc realnie podnosić swoje kwalifikacje. Wszystko powinno być dostosowane to naszych predyspozycji oraz możliwości.

Czy warto mieć marzenia? Oczywiście, nawet te najmniejsze i bardzo przyziemne, chociażby miało być to obejście Malty wokół (Poznaniacy wiedzą o co chodzi). Ja osobiście przygotowałam listę rzeczy, które chcę zrobić przed 30 rokiem życia. Oprócz tych przyziemnych, małych, są tam też marzenia, które pewnie nigdy się nie spełnią lecz warto próbować. Spełnianie marzeń bardzo cieszy gdy robimy to z osobą nam bliską. Niesamowicie zbliża to do siebie. Owa lista może nakręcać nas każdego dnia, a odhaczanie kolejnych punktów na niej, daje nieziemską satysfakcję.

Dlaczego ludzie tak często boją się podejmować nowe wyzwania? Odpływając nieco w świat dzieciństwa, spójrzmy na dzieci lub przypomnijmy sobie siebie jak byliśmy młodsi. Czy dzieci boją się podejmować co rusz to nowe zajęcia? Boją się wyśmiania? Przejmują się tym co powiedzą inni? Czy po prostu gdy mają ochotę spróbować czegoś nowego, robią to? Te pytania to blokady, które większość z nas ma. Jako dziecko nie liczyliśmy się z konsekwencjami, rozbitymi kolanam, krytyką. Po prostu spełniało się marzenia, szukało się siebie we wszelkiego rodzaju dyscyplinach. Dlaczego by nie zaryzykować i teraz?!

Niestety jestem z tych osób co bardzo długi czas posiadały te blokady i nie wyzbyłam się ich do końca. Lecz... Nigdy wcześniej nie miałam styczności z pisaniem artykułów, felietonów. Wszystko jedynie na poziome obowiązkowym, co narzucała mi szkoła. Pewnego pięknego dnia stwierdziłam jednak, że warto byłoby spróbować, nauczyć się czegoś nowego i zobaczyć jak to mi wyjdzie. Owszem bardzo boję się krytyki, wyśmiania. Moje obawy są oczywiste lecz wszelkiego rodzaju krytyka, uwagi, mogą przecież tylko mnie wzmocnić, nauczyć, czy też ukierunkować. A gdy pojawi się również kilka słów uznania, będzie to niezwykle satysfakcjonujące. Wtedy z uśmiechem na twarzy będę mogła powiedzieć sama przed sobą, że warto było.

Zadałam sobie pytanie: jak może pisać ktoś o pasji, skoro sam jej nie posiada? Przez ostatnie 12 lat poświęciłam się jednej dyscyplinie, niestety z pewnych powodów musiało się to zakończyć. Bardzo bałam się tego, ponieważ nie rozumiałam jak można nie mieć hobby, zajęć dodatkowych, takich, które sami sobie wybieramy, a nie mamy ich w programie jako obowiązkowe. Skłamałabym mówiąc, że było to zawodowstwo, lecz też nie można odpowiedzieć na pytanie jakby moje losy potoczyły się dalej.

Odnoszenie sukcesów, nawet tych najmniejszych dawało mi siłę, chęci do trenowania, szkolenia się do bycia jeszcze lepszym. Po tym wszystkim nie mogłam znaleźć żadnej alternatywy. Przynajmniej tak mi się wydawało. Lecz czy nie możemy nazwać pasją i te dyscypliny, o których umiemy opowiadać z ogromną fascynacją, którymi potrafimy zarazić, zainteresować innych? Może być to muzyka, mogą być to książki, a nie musimy przecież śpiewać, grać czy pisać. Może być to wszystko co nas interesuje, pomimo braku naszego osobistego wkładu i nakręcać nas każdego dnia.

Podsumowując. Czy warto marzyć? Zdecydowanie TAK! Czy warto dążyć do spełniania marzeń? Obowiązkowo! Posiadać hobby? A chcesz być pozbawiony osobowości, nie potrafić nikogo zainteresować sobą, niczym się nie wyróżniać, nie posiadać żadnych zainteresowań? No więc właśnie, każdy chce być chyba wyjątkowy na swój sposób, umieć zafascynować sobą, bądź zainteresować czymś co jest dla nas bardzo ważne.

Pasja, hobby, zamiłowania, marzenia są zatem czymś niesamowitym, co kształtuje, kreuje naszą osobowość i dostarcza nam sił, nadaje piękne kolory codziennej szarości. Spełniajmy swoje marzenia, nawet te najmniejsze. Próbujmy sił w dyscyplinach, które nas fascynują i pociągają. Przestańmy się bać podejmować nowe wyzwania. W końcu nasze życie każdego dnia stawia przed nami wiele sytuacji i decyzji, które mogą zmienić nasze życie, dlaczego by nie zmieniać go według siebie? Szukajmy pasji, a ona niech pochłonie nas i daje nam szczęście każdego dnia.

Zapytałam 3 osób - Czym jest dla Ciebie pasja?
Michał (24): Jest to powód.. do działania, wstawania z łóżka, doskonalenia się. Dzięki pasji można poczuć życie, że to nie tylko przemijający czas, ale także momenty, które coś znaczą dla nas samych… ale chyba najważniejsze jest w tym wszystkim to, że dzięki pasji możemy się uśmiechać.

Agnieszka (26): Jest moim tlenem. Potrzebuję jej ( jazda na rowerze), choć czasem nią rzygam. Sprawia, że jestem szczęśliwa. Jest moją formą ucieczki od szarej rzeczywistości.

Michał (20): Coś co mnie nakręca, co daje mi siłę i motywację, coś co kocham robić. Coś, bez czego czuje się chory, zmęczony i przybity.

Martyna Wysota, 20l.
studentka

 


 

5-12

 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

Refleksje o marzeniach

Czas na refleksję, bo długo mnie tutaj nie było! A dlaczego? Pochłania mnie coraz więcej nauki związanej właśnie z moimi studiami, egh... Czas porządnie odsapnąć od przytłaczającej i dłużącej się sesji! Wszystkim wydaje się, że kierunek Turystyki i Rekreacji jest dla tych co to robią aby „odbimbać” sobie studia... A Wy jak myślicie?

Hmm, ja Was zaskoczę – nie robię tego aby zrobić tak po prostu studia, nie robię tego dla Rodziców, którzy chcą się pochwalić - „mamy w domu studentkę, przyszłą panią magister”, a robię to tylko i wyłącznie dla siebie, dla własnej satysfakcji i też dlatego, że uwielbiam podróżować! Podróże to moja pasja i moje życie. Wcale nie muszę wyjeżdżać daleko, wystarczy, że zregeneruje swoje siły za miastem, a czasem nawet będąc w mieście potrafię odnaleźć w nim wiele nurtujących mnie miejsc... Jednak mam pewne marzenia, które z czasem zostaną zrealizowane! I Wam również polecam czasem pofantazjować! ;)

Jednak na początku są... MARZENIA!!!
Marzysz o odpoczynku od cywilizacji, masz ochotę wyrwać się z tego ciągłego biegu, aż w końcu wieczorami zaczynasz rozpływać się przy filiżance herbaty albo czymś mocniejszym u boku ukochanego ;) Nie bój się! Zacznij marzyć, a marzenia jeszcze prędzej się zrealizują niż sobie wyobrażasz!

Zacznij PLANOWAĆ!
Do diaska!!! Po ciężkim dniu w pracy, non stop przy komputerze, a teraz znowu musisz siadać do laptopa?! Ej! To właśnie tutaj odnajdziesz skarbnicę pełną tajemnic, ale również tu odnajdziesz wiele interesujących Ciebie miejsc, o których nawet nie wiesz! Nie bój się tej wirtualnej otchłani, a odnajdziesz naprawdę atrakcyjne oferty, a może nawet sama coś zaplanujesz? Zostań odkrywcą, podróżnikiem, wędrownikiem... Podróże z nutką ryzyka pozostawiają po sobie wiele wspomnień!

Do startu, gotowa, RUSZAJ W DROGĘ!
A nie będziesz żałować! Pamiętaj, aby na początku dokładnie zapoznać się z polityką państwa, do którego jedziesz. Nie zapomnij o najpotrzebniejszych artykułach osobistych i odwiedź lekarza jeżeli potrzebne są szczepienia! Potem tylko realizuj swoje marzenia i baw się dobrze, tylko... Nie zapomnij aby do nas wrócić! ;) Wiem, wiem jak to ciężko powrócić do rzeczywistości...

Czyż nie wspaniałe? Oczywiście, że tak! Wiele osób z początku marzy, ale nie ma na tyle odwagi aby zrealizować swoje fantazje! Jeśli nie zaryzykujesz to nigdy się nie przekonasz jaki świat jest piękny! Pieniądze? O to martwić się nie musisz! Teraz jest wiele możliwości!

Możesz jeździć po krajach autostopem i mieszkać za darmo! Wiele rodzin z chęcią przyjmuje w swoje skromne progi turystów w zamian za niewielką pomoc np. w gospodarstwie czy w opiece nad dziećmi. Inną możliwością dla studentów jest program Erasmus w ramach, którego można wyjechać za granicę (np. Turcja, Norwegia, Wielka Brytania, Hiszpania) i uczyć się na renomowanych uczelniach lub robić praktyki z zakresu swoich studiów.

Jest tak wiele możliwości, z których warto skorzystać! Tylko trzeba odnaleźć w sobie wystarczająco dużo zapału i odwagi. Ja odnalazłam i Wam również polecam ;) Nic tak za kilka, kilkanaście lat nie cieszy jak miłe wspomnienia, piękne zdjęcia i pamiątki.

To jak? Gdzie tym razem zrealizujecie swoje marzenia? :)

Paulina Dorna
Studentka Turystyki Międzynarodowej w Poznaniu

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS