Menu
logo tjk main

OSKAR BACHOŃ - Nauka języków

  • Opublikowano w Prasowe
Basia zawsze mi imponowała tymi językami. Mówiła biegle w trzech: angielskim, włoskim i hiszpańskim, ale dogadałaby się chyba w chińskim też. Już oczami wyobraźni widziałem Basię jako małą dziewczynkę: warkoczyki, lekcje, pianino. Nigdy nie miałem odwagi dopytać. Ale w tę środę Baśka sama zaczęła.

- Oskar, znowu święta przed nami. Jak ja tych świąt nie znoszę. Rodzina będzie dopytywać się o chłopa i jojczyć, że jak będę taka mądra, to sobie nigdy go nie znajdę. Że chłopy się boją takich bab jak ja, bo ciężko mi zaimponować.

- No wiesz, coś w tym jest, jak Ty paplasz tyloma językami, to trochę wstyd przy Tobie kawę we Włoszech zamówić. Ale że Twoi starzy tego nie popierają, to mnie zaskoczyłaś. Ja myślałem, że Ty taka córunia “czerwony pasek na świadectwie” jesteś.

- Coś ty. Te języki to traumy leczenie. Tyle lat, a ja ciągle się czuję jak wtedy.

- Kiedy? Ej?

- Oj stara historia. Urodziłam się w czasach, gdy nie jeździło się zagranice, a wszelkie dobrodziejstwa można było jedynie w Pewexie kupić. A ja strasznie chciałam być taka nowoczesna. I odwiedziła nas ciotka z Francji. W łazience zostawiła kosmetyczkę. Patrzę, a tu w takiej kolorowej tubce jakieś pięknie pachnące mazidło jest. To buch, na gębę nałożyłam sporą warstwę. Oczywiście nikomu nic nie mówiąc. Ciocia popiła z rodzicami, to też nie zauważyła. A mnie nie przyszło do głowy opisu przeczytać. Zresztą jak? Ni słowa po francusku nie mówiłam.

- I co to było? Krem dla cer dojrzałych?

- Żeby tylko. Czekaj na puentę tej historii. W nocy obudziło mnie potworne pieczenie. Buzia mnie paliła dosłownie. Pal licho ja. Najbardziej się bałam, że się wyda, że ciotce krem podpierniczyłam. Więc fru do łazienki i zmywam. Im więcej zmywam, tym bardziej pali. Matka się obudziła w nocy. Wpada do łazienki i już ma wydrzeć się na mnie, gdy nagle patrzy z przerażeniem: “skarbie, co się stało?”. Musiało być bardzo źle, bo “skarbie” to do mnie nawet przy pierwszej komunii nie powiedziała, tylko zawsze: Baśka i Baśka. Nie było wyjścia. Trzeba było obudzić ciotkę. No i się okazało, że to był depilator w kremie do zmycia po 5 minutach. Ja leżałam pod kwaśnym mlekiem dwa dni przysięgając sobie, że wszystkie instrukcje świata będą dla mnie od teraz zrozumiałe. I tak się zaczęło.
Czytaj więcej...

Zalety e-podręczników w edukacji

O tym, że materiały służące szkolnej edukacji powinny być dostosowane do potrzeb i możliwości ucznia, zdają się wiedzieć zarówno rodzice, jak i nauczyciele. Nie wszyscy jednak przekonani są do tego, że elektroniczne pomoce naukowe mogą faktycznie przybliżać uczniowi tematykę omawianą na zajęciach przez nauczyciela. Najwyższy czas odrzucić wszelkie wątpliwości w tej kwestii. Warto otworzyć się na innowacyjne formy nauczania oparte o nowoczesne technologie. Przede wszystkim dlatego, że ich efekty mogą przejść najśmielsze oczekiwania dorosłych sceptyków.

Tablet do nauki? Czemu nie!
Argumentem często używanym przez dzieci podczas domowych dyskusji odnośnie zakupu tabletu, jest walor edukacyjny. Większość rodziców sceptycznie przyjmuje deklaracje pociechy na temat celu zastosowania nowego sprzętu elektronicznego. Krytycy nowych technologii powinni pamiętać, że nie istnieje narzędzie w pełni dobre ani złe. Istotna jest jedynie intencja, z jaką sięgamy po dany przedmiot. Nowy zakup może więc stanowić rzeczywistą inwestycję w rozwój intelektualny dziecka. Odpowiednie nastawienie rodzica pozwala zarazić pociechę entuzjazmem i chęcią do zdobywania nowych informacji na temat otaczającego go świata. Wersja elektroniczna podręcznika stanowi odpowiednik tradycyjnych pomocy dydaktycznych, zawierając treści identyczne z tymi znajdującymi się w edycji papierowej.

Jakie walory edukacyjne kryje w sobie e-podręcznik?
- uczy bawiąc
Elektroniczna aplikacja posiada funkcje, których na próżno szukać w tradycyjnej książce. E-podręcznik stanowi nowoczesną formę tego, co twórcy oświeceniowi rozumieli pod hasłem "uczyć bawiąc". Połączenie gruntownych zasad wiedzy z multimediami, które wnoszą edukację na zupełnie nowy poziom, w szybki sposób pozwalają uczniowi połączyć przyjemne z pożytecznym. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii, złożone zagadnienia można objaśnić za pomocą prostego filmiku, a przykłady - zilustrować zapadającą w pamięć fotografią. Materiały interaktywne pozwalają uczniowi utrzymać koncentrację na dłuższy czas. E-książka uczy, dostarczając dużej dawki rozrywki. Stanowi też mniej sztywną formę nauczania w porównaniu do tradycyjnych metod, przez co jest znacznie lepiej dopasowana do potrzeb nowego pokolenia.
- jest uniwersalny
Drugą z podstawowych zalet e-podręcznika jest jego uniwersalność. Wersja elektroniczna zapewnia dostęp do niezbędnych treści, zarówno na komputerze, jak i tablecie, netbooku, czytniku PDF czy smartfonie.
- jest nowoczesny i innowacyjny
Współczesne pokolenia, które w sposób całkowicie naturalny dorastają w obecności mediów elektronicznych, chętniej i bez żadnych obaw (w przeciwieństwie do ich rodziców) sięgają po nowe aplikacje. Dlatego też, w odczuciu młodych ludzi, e-podręcznik będzie znacznie przyjemniejszą, bardziej intuicyjną i w efekcie prostszą formą przyswajania wiedzy w porównaniu do wersji papierowej.
- zajmuje mniej miejsca
Elektroniczna wersja podręcznika nie zajmuje też miejsca na półce ani w szkolnej torbie. Nie jest ciężka - pod tym względem bezapelacyjnie wygrywa w zestawieniu z książkami w tradycyjnej wersji.
- niewiele waży
Niewielka waga samego urządzenia, takiego jak np. smartfon, w pamięć którego wgrany został e-podręcznik, eliminuje konieczność noszenia nieporęcznego i ciężkiego plecaka, zmniejszając ryzyko wystąpienia wad postawy i schorzeń kręgosłupa u młodego człowieka.
- mało kosztuje
Co istotne dla rodziców, e-książka jest znacznie tańsza od wydania papierowego, przez co pozwala nieco odciążyć rodzinny budżet.

Innowacyjnie i skutecznie
Wśród szerokiej gamy pomocy naukowych, przygotowanych przez Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne znalazły się e-podręczniki do przedmiotów takich jak:
- język polski - ciekawe zadania w formie rysunków i krzyżówek wprowadzają ucznia w świat zasad języka ojczystego, zaś lekkie w swej formie ćwiczenia umożliwiają zdobywanie wiedzy z zakresu ortografii
- matematyka - zawarte w e-książce gry, łamigłówki i zagadki w interesującej i przystępnej formie zachęcają do rozwijania umiejętności matematycznych. Z kolei zadania powtórzeniowe zamieszczone po każdym z działów stanowią repetytorium przydatne przed klasówką
- muzyka - atrakcyjna wizualnie forma wiedzy zachęca dzieci do podejmowania własnych muzycznych eksperymentów, a zbiór tekstów stanowi inspirację do wspólnego śpiewania
- historia i społeczeństwo - zawarte w e-książce rekonstrukcje postaci historycznych i ilustracje 3D rozbudzają wyobraźnię ucznia, ukazując dawne wydarzenia jako fascynujące opowiadanie o przeszłości
- plastyka - e-podręcznik zachęca dziecko do samodzielnego podejmowania twórczej aktywności, przedstawiając zasady różnorodnych technik plastycznych
- przyroda - na szczególną uwagę zasługuje dział „Zbadaj, zaobserwuj”, stanowiący zestaw prostych doświadczeń, dzięki którym uczeń w sposób samodzielny przeprowadza nowe odkrycia
- informatyka - materiały uczą obsługi programów komputerowych i przybliżają kwestie sporządzania własnych projektów

Z bogatą ofertą e-podręczników można zapoznać się za pośrednictwem sklepu internetowego http://sklep.wsip.pl/e-booki/. Dla osób, które zdecydują się nabyć materiały dydaktyczne od 7 października do 30 listopada przygotowano atrakcyjny, 30% rabat.
Czytaj więcej...

Co wiesz o homeopatii?

  • Opublikowano w Zdrowie
Powiedzenie „klin klinem” często słyszą osoby chorujące dzień po zakrapianej imprezie. Niektórzy stosują zasadę „lecz czym się strułeś” i na tej podstawie tworzą uzdrawiające kuracje.

Jedna z form medycyny niekonwencjonalnej odwraca to przysłowie. Zgodnie z jej założeniami przyjmowana jest niewielka dawka substancji chorobotwórczej, która ma pobudzić organizm do wytworzenia odpowiednich przeciwciał, dzięki czemu w przyszłości  będzie on odporny na pewne schorzenia. Mowa o homeopatii, która dzieli środowisko lekarzy oraz pacjentów. Zanim podejmie się decyzję o stosowaniu, bądź wykluczeniu tej metody, warto przyjrzeć się faktom.

Medycyna alternatywna towarzyszy ludziom od wieków i nadal święci triumfy w różnych środowiskach. Do dziś można skorzystać z usług szeptuchy, kręgarza albo znachorów. Wraz z rozwojem nauki zrodziły się też inne techniki uzdrawiania, które nie są oficjalnie akceptowane jako formy leczenia. Podobnie jest z homeopatią, znaną prawie na całym świecie.

W niektórych państwach leki homeopatyczne mogą być przepisane wyłącznie przez doktora medycyny, a ich koszt refunduje państwo, w innych zaś kwestia ta nie została uregulowana i panuje duża dowolność. Polska ustawa o prawie farmaceutycznym przewiduje możliwość wypisywania leków homeopatycznych przez dyplomowanych lekarzy, chociaż nieprzewidziany jest zwrot kosztów za ich zakup. 

Warto wspomnieć, że Naczelna Izba Lekarska odcięła się od zapisów prawnych i jednoznacznie uznała stosowanie kuracji z wyżej opisanych leków jako naganne i nieetyczne. Mimo zanegowania tego sposobu leczenia przez NIL około 30% Polaków stosuje takie medykamenty, a ponad połowa badanych uważa je za skuteczne. Nie powinno się łączyć popularności homeopatii z niewiedzą, chociażby dlatego, że większość osób ma wyższe wykształcenie i stosuje ją świadomie jako element zdrowego trybu życia.

Początki homeopatii sięgają XIX w., kiedy to medycyna nie była jeszcze nauką zbyt rozwiniętą. W tamtych czasach praktykowano puszczanie krwi i podawanie środków przeczyszczających jako sposób na pozbycie się większości dolegliwości. Nic więc dziwnego, że metoda Samuela Hahnemanna zdobyła tak wielką popularność. Twierdził on, że znajdując substancję powodującą symptomy chorobowe u zdrowego człowieka, można wykorzystać ją do wyleczenia osoby chorej, u której występują właśnie takie objawy. Dodatkowo podawany preparat powinien być odpowiednio rozcieńczony, żeby wyeliminować skutki uboczne. W ten sposób położył on kamień milowy w rozwoju homeopatii. Stworzona przez niego zasada jest do dziś ogólnie taka sama. Trzeba dodać, że oprócz reguł czysto praktycznych istnieją również elementy bardziej rytualne np. uderzanie naczyniem dziesięć razy po każdym rozcieńczeniu.

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytania o działanie homeopatii, chociaż większość badań nie potwierdza jej skuteczności. Podkreśla się fakt, że proces rozpuszczania może prowadzić do sytuacji, w której roztwór nie będzie zawierał ani jednej substancji aktywnej. Kontrargumentem jest tu teoria pamięci wody, zgodnie z którą rozpuszczona w cieczy substancja zostawia trwałe ślady w jej strukturze.

Podobnie jak w przypadku innych metod alternatywnego leczenia tak i w przypadku homeopatii możemy znaleźć zagorzałych zwolenników i zajadłych przeciwników. W obu przypadkach natrafimy na osoby, które na własnym przykładzie mogą nam opowiedzieć o pozytywnych skutkach, albo o ich braku. Niemniej popularność tego alternatywnego dla medycyny sposobu wśród naszych rodaków może świadczyć o nowej modzie w zdrowym żywieniu. 

Agnieszka Dębowska

Bibliografia:
B. Goldacre, Lekarze, naukowcy, szarlatani. Od przerażonego pacjenta do świadomego konsumenta, wyd. Septem.
Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS