Menu
logo tjk main

Sok, nektar, napój - na czym polegają różnice? Który jest lepszy i zdrowszy?

Półki sklepowe kuszą bogatym asortymentem soków, nektarów i napojów owocowych. Wszystkie wyglądają podobnie - mają kolorowe opakowanie przedstawiające soczyste owoce i warzywa, chwyty reklamowe zapewniające o wysokiej jakości produktu i jego sprawdzonym, pozytywnym działaniu na organizm.

Jednak czy my, konsumenci, zdajemy sobie sprawę, czym tak naprawdę różni się sok, nektar i napój. Czy wszystkie są dobrym źródłem antyoksydantów, witamin i składników mineralnych? Czy może kupujemy przysłowiowego „kota w worku” w postaci zwykłej wody z dużą ilością cukru, konserwantów i barwników? Co należy wiedzieć, by nie wpaść w marketingowe pułapki?

Znaczącej różnicy możemy się dopatrzeć już w samej definicji przedstawianych produktów.

Tak na przykład, według prawa Unii Europejskiej, sokiem owocowym nazywamy produkt otrzymany z dojrzałych, świeżych lub schłodzonych warzyw i owoców. Dobry sok powinien zawierać niemniej niż 85% owoców. Często spotykamy się z sokiem otrzymanym z koncentratu. Produkt taki powstaje poprzez dodanie do wody zagęszczonego soku owocowego w ilości równej wodzie usuniętej w procesie zagęszczania. Sok jest konserwowany poprzez pasteryzację, podczas której dochodzi do strat niektórych witamin i minerałów.

Mówiąc o nektarze mamy na myśli produkt, otrzymany poprzez dodanie wody i cukru oraz/lub miodu do zagęszczonych soków owocowych, soków w proszku lub przecieru owocowego. Zawartość wsadu warzywnego lub owocowego w nektarach może wahać się w przedziale 25-99%. Ilość soku czy przecieru owocowego w nektarach jest ściśle określona i zależy od typu użytych do jego produkcji owoców:

• jabłka, gruszki, pomarańcze, brzoskwinie, ananasy - minimum 50%
• jeżyny, maliny, truskawki, czereśnie, morele - minimum 40%
• wiśnie - minimum 35%
• śliwki, agrest oraz żurawina - minimum 30%
• czarna, biała i czerwona porzeczka, cytryny, banany, granat, mango - nie mniej niż 25%

W przypadku napojów owocowych nie obowiązują żadne limity, określające ilość owoców użytych do wytworzenia produktu. Ogólnie mówiąc w napojach owocowych jest mniej (poniżej 25%) soku niż w nektarach. Średnia zawartość soku w napojach wynosi 3 - 5%, ale są też takie które nie zawierają go wcale.

Ponadto napoje w swoim składzie posiadają dodatki, które z kolei zabronione są podczas wytwarzania soku czy nektaru. Są to m.in.: aromaty, konserwanty, naturalne i sztuczne barwniki, sztuczne substancje słodzące. Ponadto napój może być utrwalany chemicznie.

W związku z powyższym na pierwszym miejscu powinniśmy wybierać soki warzywne, owocowe. Najbardziej wartościowy i odżywczy jest sok wyciśnięty ze świeżych warzyw i owoców, najlepiej przygotowany w domu. Wtedy mamy pewność, co do jakości przyrządzonego soku. Należy pamiętać, że świeży sok najlepiej wypić zaraz po wyciśnięciu, gdyż przechowywany nawet w lodówce, już po paru godzinach traci część składników odżywczych.

Niektóre soki owocowe mogą być dosładzane niewielką ilością cukru lub innymi środkami słodzącymi (syrop glukozowy). Jeśli zawartość dodanego cukru przekracza 15 g/l, producent jest zobowiązany podać na etykiecie informację, że sok jest słodzony. Dodatek cukru w soku nie może przekraczać 150 g/l. Soki można doprawiać kwasem cytrynowym, naturalnymi ziołami i przyprawami. Według obowiązującego prawa do soku nie można dodawać jednocześnie substancji słodzących i zakwaszających. Wszystkie soki mogą być wzbogacane minerałami i witaminami. Natomiast prawo zabrania dodawania do soków sztucznych barwników, aromatów i konserwantów.

Nektar może zawierać więcej substancji słodzących niż sok. Ilość dodanego cukru nie może jednak przekraczać 200 g/l. W odróżnieniu od soku, nektar może posiadać w swoim składzie jednocześnie cukier/miód i substancje zakwaszające. Nektary, podobnie jak soki, nie powinny zawierać sztucznych aromatów, konserwantów i barwników.

W przypadku napojów owocowych, nawet tych zawierających dużą ilość soku owocowego, można dodawać sztuczne barwniki, aromaty, konserwanty i związki słodzące.

Ważnym czynnikiem, który powinien wpłynąć na nasz zakup jest kaloryczność i wartość odżywcza przedstawianych napojów. Tak na przykład, soki warzywne i owocowe oraz te wytwarzane z koncentratów, nie są dodatkowo słodzone, dlatego ich kaloryczność jest mniejsza niż dosładzanych nektarów i napojów. Najgorszym wyborem są napoje, które poza dodatkiem cukru i sztucznych substancji słodzących, barwników i aromatów, rzadko kiedy powstają z dobrej jakości soku.

Świeże soki są źródłem witamin, składników mineralnych i błonnika. Obfitują w antyoksydanty, które chronią nas przed chorobami i starzeniem się organizmu. Jednak wartość odżywcza soku zależy od jego rodzaju. Najlepszym rozwiązaniem będą soki mętne, zawierające cząstki owoców. Klarowne soki tracą część witamin, minerałów i błonnika pokarmowego.

Podsumowując można stwierdzić, że warto znać różnice między opisanymi produktami. Dzięki temu zamiast słodzonego, zawierającego sztuczne dodatki napoju, wybierzemy zdrowsze i bogatsze w odżywcze składniki soki i nektary. Pamiętajmy o tym, by zawsze czytać etykiety. Dzięki zawartym informacjom będziemy mieli pewność, że wybieramy naturalny i pełnowartościowy produkt.

Klaudia Smosarska
Dietetyk kliniczny
www.ilewiesztakzjesz.blogspot.com
Czytaj więcej...

Wszystko czego nie wiesz o miodzie, a powinnaś…

„Słodkie jest niezdrowe”, „Nie jedz słodkiego bo będziesz gruba, bo zepsujesz sobie zęby” - słyszymy każdego dnia. Wciąż nas się straszy, że słodkie szkodzi, ale miód to coś zupełnie innego.

Wytwarzają go pszczoły spijając odrobinę nektaru, kiedy krążą między kwiatami. Potem zabierają ze sobą do ula i składują w komórkach woskowych plastrów aby odżywiać nim młode pszczoły. Płynny nektar zamienia się w miód gdy wyparuje woda, a produkt końcowy składa się z cukrów - fruktozy i dekstrozy, a także odrobiny pyłku, wosku, białek, witamin, minerałów. Każdy miód smakuje inaczej, bo smak miodu zależy od kwiatów z jakich został zebrany nektar.

Miód jest słodszy od cukru i bardziej kaloryczny, łyżeczka miodu ma 65 kalorii, a cukru 48. Na szczęście miód ma bardzo korzystne dla zdrowia właściwości.

Miód zawiera aminokwasy i składniki mineralne, a także śladowe ilości witaminy B. Dzięki temu, że jest lepki ma działanie miejscowo znieczulające. Dlatego polecany jest na ból gardła. Możemy trzymać miód w ustach, by złagodzić ból, albo dodać go do herbatki rumiankowej. Najczęściej jednak gdy jesteśmy chorzy robimy sobie do picia wodę z miodem i cytryną. W ten sposób używany przez nas miód ma działanie antybakteryjne, antyseptyczne. Miód jest naturalnym środkiem przeczyszczającym, łagodzi bolesność wrzodów, regeneruje mięśnie. Naukowo udowodnione jest także to, że sportowcy osiągają lepsze wyniki jeśli regularnie jedzą miód.

Miód można nie tylko jeść, ale także stosować miejscowo. Przyspiesza gojenie ran i skaleczeń. Dzieje się tak, ponieważ zawiera nadtlenek wodoru i propolis, które to zabijają bakterie. W dawnych czasach, gdy medycyna nie była jeszcze tak dobrze rozwinięta, nie było antybiotyków, a wszelkie zadrapania i rany mogły być śmiertelne, medycy nosili zawsze przy sobie odrobinę miodu. Dzięki wysokiej zawartości cukru, miód odciąga wilgoć z ran i pozbawia bakterie wody, która jest im niezbędna do przeżycia.

Ciekawostki o miodzie:
- W latach 70-tych XX wieku chirurdzy twierdzili, że kobiety po ginekologicznych operacjach szybciej dochodziły do siebie, jeśli ich rany były powlekane miodem.
- Miodu niegdyś używano do leczenia zapalenia spojówek. W badaniu przeprowadzonym na 100 pacjentach w 85% przypadków nastąpiła poprawa.
- Miód leczy Helicobakter pylori, bakterię wywołującą wrzody żołądka.
- Miód ma najlepsze właściwości, gdy nie jest poddawany obróbce cieplnej. Najlepiej więc jeść go na zimno.
- Miód wzmacnia odporność. Jeśli będziemy codziennie rano pić na czczo szklankę wody z miodem, mamy szansę uchronić się przed przeziębieniem.
- Miód jest także bardzo często używany w kosmetyce. Jest głównym składnikiem w maseczkach do twarzy, ciała, włosów.
- Niegdyś cyganki smarowały miejsce pod noskiem niemowlętom, gdy miały katar. To łagodziło dolegliwości bólowe i udrożniało nosek, w czasach gdy nie było jeszcze innych metod i urządzeń do oczyszczania noska.

Na koniec słowo przestrogi!
Nigdy nie podawajmy miodu dzieciom poniżej 1 roku życia. Miód może zawierać niewielką ilość zarodników Clostridium botulinum, drobnoustroju, który wywołuje zatrucie jadem kiełbasianym. Zarodniki te nie są w stanie rozwijać się w jelitach osób dorosłych i starszych dzieci, a jedynie atakują niemowlęta i wywołują zatrucie pokarmowe zwane botulizmem dziecięcym.

AUTOR:
niezleziolkoo.blogspot.com
Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS