Menu
logo tjk main

Bydgoszcz Kobietom - To Ja Kobieta - Zielone Arkady - Konkurs - Metamorfozy

banner konkurs BK 1200x430 02.052

logo TJK                        Z.Arkady


KONKURS
(zgłoszenia przyjmujemy od 8 maja 2017 do 21 maja 2017 włącznie)

Wiosna? Czas na zmiany? Stać Cię na odrobinę szaleństwa?

Zgłoś się do nas i WYGRAJ METAMORFOZĘ Z PROFESJONALNĄ SESJĄ ZDJĘCIOWĄ

Oddaj się w ręce specjalistów od wizerunku i mody

Nowa fryzura, makijaż, który podkreśli atuty Twojej urody,
odpowiednio dobrana stylizacja to ODMIENIONA TY!

Jean Louis David
2 wizyty
1 wizyta - dobór fryzury ze strzyżeniem, koloryzacją i pielęgnacją dobraną do rodzaju włosów, modelowaniem
2 wizyta - modelowanie włosów w dniu sesji zdjęciowej

Sephora
1 wizyta
wykonanie profesjonalnego makijażu w dniu sesji zdjęciowej

Na pamiątkę otrzymasz profesjonalną sesję zdjęciową
wykonaną przez fotografa Jolantę Ryłko
PORTFOLIO zawiera 10 zdjęć

Jolanta Ryłko - fotograf, mama, żona, weganka... Fotografia to dla mnie sposób na życie i sposób życia. To za jej pomocą opowiadam historie... pary, osoby, rodziny... Nie ma to większego znaczenia, ważne są emocje, uczucia, radość, uśmiech, łzy wzruszenia, a może i smutku. To daje mi siłę do działania, przelewanie na papier Waszych uczuć, zamykanie ich w kadrze aparatu.Specjalizuję się w fotografii z udziałem ludzi. Wykonuję sesje kobiece, sesje rodzinne, dziecięce i te, które dają najwięcej radości - sesje ślubne. Każda z sesji kobiecych jest przygotowywana indywidualnie, każda klientka jest wyjątkowa, staje się przyjaciółką - bo fotografa nie trzeba się bać, tylko mieć do niego zaufanie :) Zapraszam do siebie www.jolantarylko.com 607526501

Prisma Dent, A.Marcol, S.Synus S.C.
Centrum Stomatologiczne
1 wizyta
Bezpłatna konsultacja stomatologiczna


Zapraszamy wszystkie Panie w wieku od 18 lat
Nie ważne jaki nosisz rozmiar ubrania, jakiego jesteś wzrostu
To nie jest konkurs dla modelek! To jest konkurs dla KAŻDEJ BYDGOSZCZANKI

Uwierz w siebie. Jesteś wyjątkowa. Piękno jest w każdej z nas!



Regulamin Konkursu
1. Pomysłodawcą, producentem i organizatorem konkursu jest Portal dla Kobiet ToJakobieta.pl przy współpracy
z Centrum Handlowym Zielone Arkady w Bydgoszczy.
2. Czas trwania konkursu: 08.05.2017 - 21.05.2017 włącznie, do godz. 24:00 (czas przyjmowania zgłoszeń).
3. Nagrodą w konkursie jest metamorfoza z profesjonalną sesją zdjęciową dla 2 Pań z udziałem partnerów.
4. Ogłoszenie wyników konkursu, czyli wybór 2 Pań - Zwyciężczyń, nastąpi do 7 dni po zakończeniu konkursu.
5. W konkursie mogą wziąć udział wszystkie Panie w wieku od 18 lat.
6. Aby wziąć udział w konkursie, należy wypełnić Formularz Zgłoszeniowy (podać swoje dane, odpowiedzieć na
pytanie konkursowe, załączyć swoje zdjęcie).
7. Portal ToJaKobieta.pl zastrzega sobie prawo do publikacji na naszym portalu (strona konkursowa) informacji
pochodzących z formularza zgłoszeniowego kandydatek konkursu w celach marketingowo - promocyjnych, bez
dalszego przekazywania tych danych innym firmom czy osobom trzecim.
8. Portal ToJaKobieta.pl zastrzega sobie prawo do publikacji na naszym portalu (strona konkursowa) wszelkich
materiałów w formie relacji video, zdjęć, jakie będą powstawały podczas przygotowań 2 Zwyciężczyń do
metamorfoz oraz profesjonalnej sesji zdjęciowej w celach marketingowo - promocyjnych, bez dalszego
przekazywania tych danych innym firmom czy osobom trzecim.
9. Te same wyżej wymienione wszelkie materiały (relacja video, zdjęcia) powstające na każdym etapie trwania
całego konkursu, po jego zakończeniu mogą być udostępnione do publikacji w celach marketingowo -
rekalmowych i promocyjnych Centrum Handlowemu Zielone Arkady w Bydgoszczy a także partnerom konkursu.
10. Wysłanie formularza zgłoszeniowego jest jednoznaczne z zaakceptowaniem wszelkich warunków
Regulaminu Konkursu w tym wyrażenie zgody na upublicznienie swojego wizerunku (relacja video, zdjęcia z
przygotowań, zdjęcia "od kuchni" w dniu sesji zdjęciowej, zdjęcia z PORTFOLIO itd, czyli wszelkich materiałów ze
swoim udziałem, jakie będą powstawały podczas trwania całego konkursu.
11. Będzie nam miło, jeśli polubisz nas na fb fb



 

Dołącz do naszego facebooka a będziesz na bieżąco z informacjami o tym konkursie i kolejnych  fb


KONKURS OFICJALNIE ZAKOŃCZONY

Bardzo dziękujemy wszystkim za udział w konkursie.

GRATULUJEMY Zwyciężczyniom
Halina Slagowska-Matusiak
Karolina Lutowska

Ze Zwyciężczyniami skontaktujemy się mailowo/telefonicznie

Zapraszamy do kolejnych konkursów



Halina Slagowska-Matusiak - 47 lat / Bydgoszcz   (sesja zdjęciowa 12.06.2017)


HalinaKilka słów o sobie:

Jestem Bydgoszczanką, mamą dwóch córek 21 i 17 lat. Cenię poczucie humoru, dystans do siebie i świata oraz odwagę, dzięki której zmiany w życiu stają się możliwe.

Dlaczego chcesz wziąć udział w metamorfozie?     
"NIE TERAZ..." te słowa towarzyszyły mi przez ostatnie 13 lat , odkąd w pojedynkę wychowywałam córki. To były trudne lecz piękne lata , zabrakło w nich jednak czasu dla siebie. Córki wyrosły na mądre i odpowiedzialne kobietki. Pora więc pomyśleć o sobie...BO JEŚLI NIE TERAZ, TO KIEDY??? :-)



Witam serdecznie!
Moje wrażenia na wieść o wygranej - nieopisana radość!
Wygrałam!!!
Na początku największe emocje wzbudził sam fakt wygranej. Nieczęsto się zdarza! Zatem szczypta niedowierzania: aby na pewno? A może to jakaś pomyłka , która zaraz zostanie wyjaśniona… A jeśli były tylko dwie kandydatki…? A jeśli…dziesiątki pytań w głowie!
A może jednak zwyczajnie wygrałam, dając losowi szansę. I choć wysyłając zgłoszenie nie miałam poczucia , że przystępuję do jakiejś rywalizacji , zwycięstwo miało słodki smak.
Córki - zachwycone! Pierwszy telefon - do Przyjaciółki, wszak szczęście tym większe im bardziej się nim dzielimy. Pięknie jest cieszyć się wspólnie.
Kiedy opadły pierwsze emocje rodzi się kolejne pytanie: Zaraz, ale co ja tak naprawdę wygrałam? Jeszcze raz, bardzo uważnie, czytam regulamin konkursu. Fryzura, makijaż , sesja zdjęciowa... I znów mnóstwo pytań, na które dziś jeszcze nie znam odpowiedzi. Te z pewnością nadejdą niebawem.

Czekam z niecierpliwością…

Pozdrawiam
Halina Matusiak

Wrażenia po wizycie w salonie fryzjerskim
 
Wrażenia po wizytach w salonach odzieżowych - wybór stylizacji na sesję zdjęciową / Galeria zdjęć
 
Profesjonalna sesja zdjęciowa - BACKSTAGE / Galeria zdjęć
 
Profesjonalna sesja zdjęciowa - PORTFOLIO / Galeria zdjęć



Karolina Lutowska - 36 lat / Bydgoszcz   (sesja zdjęciowa 12.06.2017)


Karolina1Kilka słów o sobie
Jestem wesołą kobieta z dużym poczuciem humoru i brakiem czasu.

Dlaczego chcesz wziąć udział w metamorfozie?
Jestem zapracowaną samotną matką dwójki małych córek. One absorbują mnie doszczętnie i brakuje mi czasu żeby zadbać o siebie. Nie potrafię dobrać sobie garderoby i makijażu. Chciałabym żeby taka metamorfoza dowartościowała mnie trochę i pokazała że też mogę być piękna.



a co do wrażeń..
Jak odebrałam telefon z informacją, że wygrałam to byłam tak zaskoczona, że myślałam że to jakaś pomyłka. Jak to ja wygrałam? Przecież ja nigdy nic nie wygrałam. Radość nie do opisania. Pierwszy raz od dawna cieszyłam się jak dziecko. Zaraz obdzwoniłam moje najlepsze koleżanki żeby sie pochwalić. Moje córeczki powiedziały, że będą wszedzie chodzić ze mną i że też chciałyby taką nagrodę. a teraz z niecierpliwością czekam na odebranie nagrody

Pozdrawiam

Wrażenia po wizycie w salonie fryzjerskim
 
Wrażenia po wizytach w salonach odzieżowych - wybór stylizacji na sesję zdjęciową / Galeria zdjęć
 
Profesjonalna sesja zdjęciowa - BACKSTAGE / Galeria zdjęć
 
Profesjonalna sesja zdjęciowa - PORTFOLIO / Galeria zdjęć




TJK Arkady B1 1a
Czytaj więcej...

Piękno ukryte w minerałach

  • Opublikowano w Uroda
Czy istnieją na rynku produkty do makijażu łagodzące podrażnienia, zapewniające ochronę przed promieniowaniem UV, odporne na wodę, nieuczulające, a nawet kamuflujące zmarszczki i niedoskonałości? Otóż tak, tę bombę dobroci zapewniają kosmetyki mineralne. Dotychczas docenili je makijażyści i dermatolodzy na całym świecie. Teraz kolej na Ciebie!

Na początek, zdefiniujmy sobie pojęcie kosmetyku mineralnego. Jak wskazuje sama nazwa, składa się z minerałów, które są sterylizowane i ścierane na drobny proszek. Jednak jego największym atutem jest to, że w następnym etapie tworzenia miesza się go z pigmentami, które przetwarzane są bez pomocy środków chemicznych.

Można je stosować nawet po mocno podrażniających skórę, inwazyjnych zabiegach dermatologicznych. Wszystko dzięki temu, że zawierają tlenek cynku, który ma działanie łagodzące i lecznicze, a ponadto jest składnikiem wielu maści dla niemowląt. Co ciekawe, kosmetyki mineralne pierwotnie powstały z myślą o kobietach po operacjach plastycznych. Dopiero później zaczęto ich produkcję na skalę światową.

Skutecznie radzą sobie również z trądzikiem i cerą tłustą, gdyż posiadają właściwości bakteriobójcze. Kosmetyki mineralne w przeciwieństwie do tych tradycyjnych nie zawierają talku, silikonów, olei mineralnych ani parabenów. Tym samym nie zapychają porów, ani nie zwiększają ryzyka pojawienia się zaskórników, które ciężko później wyeliminować z naszych twarzy. Omawiane produkty pozwalają naszej skórze wyglądać świeżo i promiennie. Dzięki swym właściwościom są naturalną bronią na problemy skórne.

Kosmetyki mineralne zapewniają doskonałą ochronę przed promieniowaniem UV. Posiadają naturalne filtry UVA i UVB, takie jak tlenek cynku i dwutlenek tytanu. Warto o tym pamiętać, szczególnie teraz, gdy nasza skóra jest narażona na procesy starzenia, wywołane niekorzystnym wpływem słońca. Dzięki tym kosmetykom tworzymy naturalną barierę ochronną. Idzie lato, szukamy więc specyfików, które nie tylko zapewnią nam ochronę przed słońcem, ale także będą wodoodporne. Takich, które zapewnią nam komfort przy wysokich temperaturach, wytrzymają konfrontację z wodą, pozostaną na naszych twarzach przez cały dzień. Magia produktów naturalnych - odporność na wodę i ochrona przed promieniowaniem UV.

Pielęgnacja oparta na minerałach powinna zdobyć grono sympatyków wśród alergików, gdyż często jest dla nich jedyną deską ratunku. Kosmetyki te, bowiem nie uczulają, nie powodują reakcji alergicznych. Są bardzo bezpieczne, gdyż nie posiadają konserwantów, sztucznych barwników oraz substancji zapachowych. Na rynku istnieje jednak wiele fałszywych produktów, które zawierają nie tylko minerały, ale także środki chemiczne. Nie dajmy się oszukać producentom i sprawdzajmy składy kosmetyków.  

Minerały mają to do siebie, że świetnie odbijają światło, dzięki temu doskonale rozświetlają skórę. Pomagają również zatuszować niedoskonałości skóry i optycznie spłycić nasze zmarszczki. Dzięki tym trikom, nie tylko odejmujemy sobie kilka lat, lecz także zapewniamy naszej skórze promienisty i wypoczęty wygląd.

Kosmetyki mineralne, wbrew pozorom, mają bogaty wachlarz produktów. Obecnie to nie tylko pudry sypkie, ale i róże, cienie do powiek, bronzery, a nawet pomadki. Większość z nich przybiera formę sypkich produktów. Pojawia się więc problem z ich aplikacją. Najlepiej robić to kolistymi ruchami, pędzlami z włosia naturalnego. Szczególnie polecany jest pędzel kabuki, który doskonale nakłada kosmetyk na twarzy. Warto również wiedzieć, że aby zyskać na intensywności cieni do powiek, należy nanosić je na powiekę zwilżonym aplikatorem.

Składniki kosmetyków mineralnych tworzą przepis na to, jak wyglądać pięknie każdego dnia. Receptura tych produktów to ogromny ukłon w stronę ekologii i ochrony środowiska. Jedynym mankamentem tych produktów jest dość wysoka cena. Jednak rekompensują nam to dwie, rzadkie wśród kosmetyków cechy. Mianowicie są one niezwykle wydajne oraz mają nieograniczony termin ważności. Warto więc zainwestować w te nieśmiertelne dary przyrody. Zwłaszcza, że zapewniają nam pożądane krycie z jednoczesnym uczuciem lekkości.

Przy doborze kosmetyków kierujmy się starą jak świat zasadą:
to, co najcenniejsze, płynie z natury, a w tym przypadku z minerałów.

Maja Poreda, 20l.
Czytaj więcej...

Blisko kobiecego piękna

  • Opublikowano w Magazyn


La Beauté SPA
ul. Kościelna 39D, Poznań
tel. 061 851 32 37
www.thalgo.poznan.pl








1

Ile z Was uwielbia czuć się atrakcyjnie? Zapewne każda kobieta powie, że odpowiedni wygląd jest dla niej niezwykle ważny. A jak często korzystacie z usług salonów piękności, SPA czy wizażystki? Myślę, że większość Pań przynajmniej kilka razy w życiu miała okazję oddać się w ręce specjalistów z dziedziny upiększania. Część z nas nawet regularnie odwiedza różnego rodzaju gabinety. Czy zastanawiałyście się przy okazji takich wypraw jak dbanie o naszą urodę przedstawia się po drugiej stronie barykady? Czy codzienna praca nad wyglądem kobiet jest samą przyjemnością, czy może jednak kryje ciemne strony? Jakiego poświęcenia wymaga od swoich wykonawczyń i jakie predyspozycje muszą one przejawiać?

O swoim zawodzie, a także o aktualnych trendach w dziedzinie urody opowiada nam specjalistka - Pani Małgorzata Markus, właścicielka La beaute SPA.
- W mojej pracy niezwykła jest magia kontaktu 1 na 1. Niespecjalnie można o tym opowiadać, należałoby tego doświadczyć, zatem zapraszam do gabinetu. Najogólniej rzecz ujmując miło jest obserwować moment zatrzymania zabieganej kobiety w szaleńczym, codziennym pędzie, wyciszenia, skupienia na sobie i swoich potrzebach, często niestety nieautentycznych, wykreowanych medialnie. Niesamowita okazuje się też
satysfakcja, kiedy kuracja wyszczuplająca, ujędrniająca czy liftingująca przynosi oczekiwany efekt i widzimy rozkwit kobiet w każdym wieku i o różnej aparycji
– mówi na wstępie Pani Małgorzata, 40-latka od 8 lat prowadząca autoryzowany salon SPA. – Jestem wdzięczna osobom, które pchnęły mnie w tym kierunku zawodowym. Zajęcie mojej rozmówczyni nie zawsze było jednak jej marzeniem. Podkreśla ona, że jako młoda osoba miała wiele pomysłów na życie, a ten konkretny pojawił się dopiero około trzydziestki, kiedy to bardzo intensywnie pracowała, łącząc życie zawodowe ze studiami podyplomowymi, a biznes spa w Polsce dopiero raczkował. - Nie ma jednej recepty na rozwój kariery zawodowej czy na podnoszenie kwalifikacji. Ile fachowców, tyle dróg. Najczęściej fizjoterapia lub szkoła kosmetyczna, praca w salonie, gabinecie masażu lub hotelowym spa, potem studia specjalizacyjne, zależnie od potrzeb miejsca, w którym pracujemy. Od kilku lat młodzi ludzie coraz częściej już w czasie edukacji wyjeżdżają na praktyki zagraniczne w różnych ośrodkach, często egzotycznych i tematycznych, co nie tylko dobrze przygotowuje technicznie do dalszej pracy, ale bardzo poszerza horyzonty, uczy tolerancji i poszanowania odmienności. Oczywiście w każdym spa można awansować, bo każdy ośrodek potrzebuje lidera motywującego zespół oraz dobrego menadżera, a nie zawsze jest to jedna osoba. Moim zdaniem, im większy obiekt, tym większe szanse na awans, ale nieustannie należy podnosić swoje kwalifikacje, interesować się branżą, śledzić nowinki kosmetyczne.

3
Moja rozmówczyni wskazuje, że szkolenia w Polsce są coraz lepsze. Mamy rzeszę profesjonalistów gotowych dzielić się wiedzą nie tylko teoretyczną, ale i praktyczną. Nie oznacza to natomiast, że każde szkolenie czy kurs ze spa w nazwie jest warte czasu i pieniędzy zainteresowanych osób. Kiedy pytam jakie należy mieć cechy, by móc pracować w spa, Pani Małgorzata mówi, że określiłaby je jednym sloganowym hasłem – pasja, ponieważ rutyna i brak zaangażowania są natychmiast wyczuwane przez klientów.

Przy okazji naszego wywiadu udaje mi się również zadać kilka pytań odnośnie pielęgnacji ciała i oferty La beaute SPA. Pierwszym, czego się dowiedziałam, jest fakt, iż w dziedzinie urody jak we wszystkim, co się sprzedaje, są trendy i mody, odkrycia i nowości zmieniające się nieustannie, co, jak mówi specjalistka, daje szeroki wybór możliwości i specjalizacji, a klientom pełen wachlarz zabiegów do wyboru. - Aktualne trendy w pielęgnacji obecne na rynku podzieliłabym na 2 grupy: poszukiwania egzotyczne, czyli nowe techniki relaksacyjne i masaż w rytuałach wykorzystujących składniki naturalne oraz walkę z defektami i upływem czasu przy pomocy coraz bardziej skomplikowanych urządzeń i większej ingerencji (np. lasery, thermolifty, mezoterapia).


4Jeśli chodzi natomiast o same klientki spa, Polki są obecnie niesamowicie wyedukowane kosmetycznie i świadome konieczności dbania o wygląd w każdym wieku. Pojawiła się też sympatyczna moda na kupowanie zaproszeń na zabiegi spa jako prezent, więc klientek nie brakuje. Gdy pytam, czy Panie korzystające z usług salonu są wymagające, Pani Małgorzata mówi: - Klienci wszystkich branż są coraz bardziej wymagający, w kosmetyce i spa widać to szczególnie. Po produkty i zabiegi, na których pracujemy sięgają osoby żądające rezultatów, więc marka Thalgo gwarantuje nam niejako wymagającą klientelę. Nie boimy się wyzwań i mamy kilka takich „ekstremalnie” wymagających stałych klientek, których wizyta stawia nas na baczność już w chwili telefonicznej rezerwacji wizyty.

Bardzo ważne w tej pracy są również relacje z osobami, które przychodzą, by skorzystać z usług. Kobiety często zwierzają się ze swoich problemów i różnych przemyśleń, co – jak zaznacza sama zainteresowana sprawia jej ogromną satysfakcję, bo lubi obserwować i słuchać ludzi. Niejednokrotnie zabieg przedłuża się, bo nie można przecież przerwać wyznań, grzecznie dziękując, ponieważ czas minął. Bardzo często obce osoby będące w gabinecie po raz pierwszy mówią o niezwykle intymnych sprawach, które potem trudno pozostawić w pracy i nie myśleć wychodząc z niej.

Co do naszych przyzwyczajeń urodowych według mojej rozmówczyni powinnyśmy mieć mniej krytycyzmu i naśladownictwa celebrytek. Potrzebujemy natomiast więcej sympatii dla siebie jako całości - Ciało traktujmy czulej, nowego nie dostaniemy. Potrzeby skóry można rozpoznać codziennie obserwując jej reakcję na stale występujące czynniki: wodę, ciepło, zimno, stres, zmęczenie, niedobór snu, określony pokarm. Warto też rozmawiać i pytać podczas wizyty u kosmetyczki, masażysty, fryzjera.

6Osoby zainteresowane ofertą La beaute SPA mogą skorzystać z zabiegów relaksacyjnych. Są one polecane właściwie każdemu. Nie ma osoby, której nie przydałby się relaks, ale warto przed wizytą upewnić się, co wchodzi w skład danego pakietu, czy nam to odpowiada i czy nie ma przeciwwskazań do tychże zabiegów. W salonie używa się wielu sposobów, by klientki czuły się dobrze, m.in.: aromaty, świece, muzykę, herbatę. - Wszystko okraszone uśmiechem i sympatią dla każdej klientki. Odpowiednią atmosferę do zabiegów tworzy się poprzez spokój, wyciszenie, profesjonalne skupienie na potrzebach klientki, delikatną muzykę. Wizyta w spa to podarunek dla samych siebie, możliwość „wylogowania” z codzienności na godzinę, dwie lub cały weekend. Można z nami wcześniej porozmawiać, określić swoje preferencje i skomponować pakiet na swoją miarę. Nasze gotowe pakiety to tylko propozycje – rodzaj zachęty. Dodam, iż moje klientki nawet przy regulacji brwi się odprężają i wracają regularnie, choć nie jestem mistrzynią henny.

Przychodząc do spa, stali klienci, ponieważ Panowie też się zdarzają, zbierają punkty na karcie, a potem wymieniają je na gratisowe zabiegi. - Co jakiś czas pojawia się zatem możliwość bezpłatnego masażu czy całego rytuału spa, niesamowita frajda. Osoby regularnie odwiedzające nasz salon zapraszane są też na premiery i pokazy nowych zabiegów oraz krótkie promocje pakietów z rabatem -50%.

Szczególnie warte uwagi są zabiegi z oferty Słodki Relaks. - Pakiet rozpoczyna się pysznym słodko-słonym peelingiem na bazie brązowego cukru, soli morskiej i owoców cytrusowych. Następny etap to egipska kąpiel Kleopatry w oślim mleku z ekstraktami z melona i brzoskwini o działaniu nawilżającym i zmiękczającym skórę. Po kąpieli czas na indyjski masaż z elementami ajurvedy i technik Wschodu, a na zakończenie waniliowa pielęgnacja twarzy i dekoltu masażem. Mnóstwo słodyczy wyłącznie w służbie piękna i nie tuczy.

Jak się okazuje, praca polegająca na pomaganiu kobietom w wydobyciu i podkreśleniu ich urody może być bardzo satysfakcjonująca. Wiadomym jest, że wymaga ona ogromnego zaangażowania i chęci ciągłego kształcenia się. Nowości oraz rozwój w kosmetyce i pielęgnacji są czymś stałym, dlatego też konieczne jest nieprzerwane podnoszenie swoich kwalifikacji. Mit o kosmetyczce, która nie musi mieć zbyt dużej wiedzy już dawno przeszedł do historii. Dziś mamy do czynienia z prawdziwymi profesjonalistkami, w których ręce możemy oddać się bez żadnych wątpliwości. Efektem okazanego zaufania będzie nie tylko rewelacyjny wygląd i świetne samopoczucie, ale również wprowadzenie w nastrój całkowitego odprężenia. Dlatego też korzystajmy jak najczęściej z tej uwielbianej przez nas przyjemności – odwiedzajmy salony, w których rodzi się piękno.

Czytaj więcej...

Ciało do poprawki

Większości z nas operacja plastyczna kojarzy się z zupełnie niepotrzebnym modyfikowaniem swojego ciała. Z celebrytkami usilnie i wbrew naturze walczącymi z oznakami starzenia. Powiększaniem ust, biustu, zmniejszaniem nosa. Jest to jednak tylko jeden, mniej istotny, wymiar tego typu operacji.

Chirurgia plastyczna zajmuje się bowiem także ratowaniem życia. Może nie w dosłownym tego słowa znaczeniu. Na pewno poprawia jego jakość. W przypadku zdeformowanych twarzy, szpecących blizn i innych uszkodzeń ciała, które narażają nas na złe samopoczucie i wystawiają na nieprzyjazne spojrzenia.

Niezależnie od tego z jakich przyczyn poddajemy się operacji pewnym jest, że oprócz czynnika czysto estetycznego ważny jest także ten emocjonalny.

Wielu ludzi przywiązuje ogromną wagę do swego wyglądu. W związku z tym, bardzo krytycznie patrzą na wszelkie mankamenty swojej urody, których zazwyczaj ich znajomi i bliscy w ogóle nie zauważają. Ile razy zdarzyło Wam się narzekać na małe usta, mały biust, odstające uszy czy lekko garbaty nos? Mnie wielokrotnie i za każdym razem spotykałam się z zupełnie odmiennymi opiniami od moich. To największa pułapka, a zarazem najskuteczniejszy haczyk chirurgii plastycznej. Wszystkim nam dobrze znane kompleksy. Dodatkowo wspomagane i zasiewane w nas przez okładki kolorowych pism oraz programy rozrywkowe. Zawsze idealne, gładkie, szczupłe modelki. Piękni, wysportowani modele. W takim otoczeniu, dodatkowa reklama nie jest potrzebna. Zwłaszcza, że najbardziej popularny zabieg, wypełniania zmarszczek, można teraz zrobić w prawie każdym salonie kosmetycznym.

Chirurgię plastyczną można podzielić na dwa rodzaje, rekonstrukcyjną i estetyczną. O ile ta pierwsza zajmuje się naprawianiem wrodzonych wad czy efektów wypadków, o tyle druga dotyczy zabiegów czysto upiększających.

Do rekonstrukcji zaliczamy między innymi likwidowanie blizn po oparzeniach, odbudowę np. usuniętej piersi czy kości złamanego nosa oraz korygowanie rozszczepionej wargi.

Jeśli zaś chodzi o zabiegi estetyczne, rozpiętość opcji zależy w dużej mierze od naszej wyobraźni i zdolności lekarza.

I tak spotykamy się z:
- powiększaniem biustu
- zmianą kształtu nosa
- naciąganiem powiek
- liposukcją
- likwidacją odstających uszu
- upodabnianiem ust do tych Angeliny Jolie lub pośladków do tych, Jennifer Lopez.

Wymieniłam tylko te najbardziej powszechne i stosunkowo normalne. Niemniej jednak wszelkiego rodzaju wszczepianiem pod skórę rogów, rozcinaniem języka i innymi zabiegami „odczłowieczającymi” także zajmuje się chirurgia plastyczna.

Coraz powszechniejszym zjawiskiem staje się, niestety, uzależnienie od zabiegów upiększających. Dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn. Ludzie w pogoni za wyglądem idealnym decydują się na miesiące rekonwalescencji po bolesnych operacjach. Czekają na zejście opuchlizny po jednym zabiegu i zaraz poddają się następnemu. Efekty niektórych z nich, jak można się domyślić, dalece odbiegają od wymarzonego ideału. Nie jest to tylko winą ilości operacji, ale także ich jakości. W przypadku jakichkolwiek zabiegów warto zapłacić więcej i nie martwić się niepożądanymi skutkami.

Oto orientacyjne ceny najpopularniejszych operacji:
Liposukcja - brzuch: 5000-7000 zł
Powiększenie piersi - protezy okrągłe: 7000-13000 zł, protezy anatomiczne: 10000-15000 zł
Plastyka pośladków - 5000-7000 zł
Plastyka powiek - powieki górne: 2000-2500 zł, powieki dolne: 3000-3500 zł
Korekcja nosa - przegroda: 4000-5000 zł, plastyka nosa: 6000-8000 zł
Korekcja uszu - 2500-3500 zł
Lifting - 5000-15000 zł
Powiększenie ust - 1500-4500 zł
Botoks - zmarszczki na czole: 500-1500 zł, kurze łapki: 500 zł, nadpotliwość: 1200-2000zł
Likwidacja żylaków i naczynek - 100-3000 zł
Usuwanie blizn - 300-3000 zł
Usuwanie tatuaży - 100-1500 zł

Poddanie się operacji plastycznej jest niezwykle trudną decyzją, której podjęcie powinno być poprzedzone rozważeniem wszystkich za i przeciw. Najlepiej kilkakrotnie!

Plusy:
poprawa wyglądu
pozbycie się szpecących defektów i kompleksów
poprawa samooceny, zwiększenie pewności siebie
lepsze samopoczucie
szansa na rozpoczęcie lepszego życia

Minusy:
komplikacje
opuchnięcia i blizny
długi czas rekonwalescencji
efekty inne od oczekiwanych
ryzyko uzależnienia
ingerencja w naturalne procesy starzenia się

Nie da się jednoznacznie ocenić wpływu operacji plastycznych na nasze życie. Wszystko zależy od tego czy to tylko zachcianka czy próba rozwiązania prawdziwego problemu.

Świat nie zmierza jednak w dobrym kierunku skoro już małe dziewczynki poddawane są tego typu zabiegom. W krajach Ameryki Południowej, gdzie dużą popularnością cieszą się konkursy piękności, rodzice od najmłodszych lat przygotowują swe pociechy do udziału w wyborach miss. Zamiast uroczych i naturalnych Latynosek oglądamy więc poprawione w młodości, sztuczne piękności.

Niezbędny jest także umiar. Jednak nie jest łatwo nad tym zapanować zwłaszcza, że zabiegi plastyczne stają się coraz bardziej popularne, a co za tym idzie tańsze.

Pozwolę sobie nie zamieszczać tutaj zdjęć, zdeformowanych wręcz operacjami celebrytów. Dla spokojnego snu warto bowiem oszczędzić sobie takiego widoku. Ku przestrodze jednak przemawiają efekty operacji chociażby Donatelli Versace czy Amandy Lepore.

Nie zapominajcie, że w dobie tworzenia sztucznych ideałów i „photoshopowej” urody, naturalne piękno jest naprawdę wysoko cenione. Warto więc spojrzeć na swoje ciało łagodniejszym okiem, uwierzyć w siebie i nie dać się zwariować.

Aleksandra Pelz, 21l.




8-12


Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

Makijaż dzienny

  • Opublikowano w Uroda

Makijaż wykonywany na co dzień powinien podkreślać atuty naszej urody, wydobywać piękno i sprawiać, że skóra wygląda na świeżą i wypoczętą.

Taki efekt można osiągnąć w szybki i prosty sposób, pamiętając o kilku zasadach. W tym przypadku zbędny jest mocny makijaż - zostawmy go na wieczór.

Po pierwsze: Baza
Baza stosowana pod podkład sprawia, że makijaż utrzymuje się przez cały dzień a skóra jest wygładzona i nawilżona. Na dzień najlepsze są bazy rozświetlająco - nawilżające. Wystarczy jedynie mała ilość tego kosmetyku, aby wyrównać niedoskonałości skóry i przygotować ją do dalszego etapu makijażu.

Po drugie: Podkład
Ważne, aby fluid był dopasowany do typu cery, z żółtym pigmentem i nie o ciężkiej konsystencji. Najlepiej nakładać go pędzlem z naturalnego włosia do fluidu - od wewnętrznej części twarzy ku zewnętrznej, dokładnie rozcierając granicę przy włosach. Dzięki temu na skórze pozostanie odpowiednia ilość kosmetyku a efekt będzie bardzo naturalny. Można również użyć opuszków palców, jednak często pod wpływem ich ciepła fluid zmienia na chwilę kolor, co może być mylące co do ilości nakładania go.

Po trzecie: Brwi
Aby zaakcentować kolor brwi, należy sugerować się odcieniem naszych włosów. Im bardziej są do niego zbliżone, tym bardziej naturalne. Do wykonania tego służą cienie i woski. Można przyłożyć taką paletkę do korzenia włosa i sprawdzić odpowiedni kolor.

Po czwarte: Korektor pod oczy
Na skórę pod oczami najlepiej stosować korektory płynne w dwóch kolorach: brzoskwiniowym i w odcieniu cery. Najpierw nakładamy ten pierwszy, który wchłonie sińce i zaczerwienia, a następnie drugi, który rozjaśni i „rozweseli” oko. Korektory należy nakładać na granicy dolnych rzęs, nawet od strony wewnętrznej, gdyż często tam są największe zaczerwienienia.

Po piąte: Baza na powieki
Baza na powieki (pod cienie) rozjaśni i rozświetli powiekę.

Po szóste: Kreska i tusz
Zamiast stosowania cieni, proponuję wykonanie kreski od zewnętrznej strony oka do połowy powieki. Musi być ona wykonana precyzyjne tuż przy linii rzęs oraz dobrze roztarta przy zakończeniu. Unikamy kredek w kolorze czarnym, gdyż wchłaniają kolor tęczówki! Idealne są odcienie wpadające w czerń, np. grafit. Do tego jeszcze można pomalować dolną powiekę kredką w kolorze kości słoniowej lub beżowe - nie białej! Na koniec tuszujemy rzęsy przy zewnętrznym kąciku kierując ruchy szczoteczką na zewnątrz.

Po siódme: Róż
Aby róż był idealnie dobrany musi być zbliżony kolorem do naszego naturalnego koloru ust. Nakładamy go na tzw. „pućkach”, czyli wystających policzkach przy uśmiechu. Nie rozcieramy do skroni ani pod kość policzkową. Ma to być zdrowy, naturalny i świeży rumieniec. Jest to bardzo ważny element dziennego makijażu.

Po ósme: Puder
Nie pudrujemy całej twarzy a jedynie miejsca, które tego wymagają. Cera ma być naturalna i lekko błyszcząca.

Całość można dopełnić bezbarwnym błyszczykiem lub pomadką zbliżoną do naturalnego koloru ust. I gotowe:)

Joanna Szustopol, 25l.
wizażystka, charakteryzatorka, stylistka
http://imponderabilia.digartfolio.pl/info




5-12


 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

Piękny obiekt pożądania….czyli „mała czarna”

Dla wielu jest to tylko zwykłe ubranie, ale od początku XX w. „mała czarna” przeszła wiele przeobrażeń od wzbudzającego kontrowersję symbolu wyzwolenia kobiet z XIX wiecznych gorsetów, kiedy to była utożsamiana z feminizmem i wyzwoleniem poprzez symbol seksapilu kina lat 30 i 40, ale także i 60, aż po obowiązkowy element garderoby każdej szanującej się bizneswoman.

W czasie, gdy na ulicach rządziły kolorowe stroje dzieci kwiatów „mała czarna” była uważana za przejaw konformistycznego podejścia do życia, dlatego też przez jakiś czas popadła w niełaskę. Jednak w dzisiejszych czasach ponownie święci triumfy na wybiegach i na ulicach w codziennych sytuacjach. Czy Coco Chanel (zapraszam do przeczytania artykułu - biografii o tej postaci http://www.tojakobieta.pl/historia-kobiet/kobieta-z-krawieckim- zacieciem-coco-chanel.html ) tworząc „małą czarną” wiedziała ile sprzecznych uczuć będzie ona budziła w ludziach w późniejszych czasach?

Wiele osób uważa, że historia „małej czarnej” rozpoczyna się w momencie, gdy została pokazana na okładce amerykańskiego Vogue’a w 1926 r. Jednak prawdą jest to, że na długo przed tym Coco Chanel myślała jak stworzyć strój, który będzie na tyle uniwersalny, że będzie mogła nosić go każda kobieta. Poniekąd jedną z inspiracji dla Chanel były habity sióstr zakonnych, u których wychowywała się będąc dzieckiem.

Okres, w którym w Stanach Zjednoczonych po raz pierwszy ukazało się zdjęcie „małej czarnej” był wymarzonym momentem do wprowadzenia nowego rodzaju ubioru. Był to czas emancypacji i wyzwolenia kobiet. Zaledwie sześć lat wcześniej otrzymały one prawo głosu. Dlatego też prosta, wygodna sukienka stała się symbolem wyzwolonej kobiety. Jej krój wśród tradycjonalistów wzbudzał niejednokrotnie nawet obrzydzenie, gdyż odsłaniała ona kobiece łydki, jednak feministki nic sobie z tego nie robiły i dumnie prezentowały się w „małej czarnej”. Z czasem, gdy jej popularność zaczęła rosnąć była nazywana „Fordem” mody, z uwagi na to, że tak samo jak sławny samochód była dostępna dla wszystkich, jednakże z zastrzeżeniem, że będzie w kolorze czarnym*.

Zmianę wizerunku „małej czarnej”, z prostej sukienki dla wszystkich na symbol kobiecego seksapilu przynoszą lata 30 i 40. Głównie za sprawą takich gwiazd filmowych jak Rita Hayworth, która w niejednym filmie kusiła mężczyzn swoim spojrzeniem i burzą rudych włosów. Jednak to rola w filmie Gilda, gdzie wystąpiła w odmienionej wersji – dopasowanej do kształtów kobiecego ciała – „małej czarnej” wzbudziła furorę. Od tego momentu wizerunek sukienki zmienia się. W latach 50 zostaje uznana za wulgarną i traci na popularności jaką zyskała w poprzednich dwóch dekadach.

Sytuacja diametralnie się zmieniła, gdy do kin wszedł film Śniadanie u Tiffaniego ze zjawiskową Audrey Hepburn w roli głównej. Film pokazywał, że „mała czarna” może być elegancka i wyrafinowana, a ubrana w nią kobieta błyszczy wewnętrznym blaskiem.

Suknia stworzona przez Huberta de Givennchy, specjalnie dla Audrey, stała się jedną z najsłynniejszych sukni w historii kina**. Kolejną osobą, która pozwoliła „małej czarnej” wrócić „na salony” była Jacqueline Kennedy Onassis, która oprócz tego, że była szanowaną Pierwszą Damą, stała się ikoną mody, na której wzorowały się tysiące amerykanek.

I w tym momencie na nieszczęście dla omawianej części damskiej garderoby przyszły lata 70 i czas hipisów, wolnej miłości. W takim świecie pełnym kolorów, wolności i wyzwolenia, uciekania od wszelkich form nie było miejsca dla szablonowej małej czarnej. Znowu popadła ona w niełaskę na mniej więcej 15 lat, do momentu, gdy Donna Karan wypuściła w 1985 r. swoją pierwszą samodzielną kolekcję stworzoną w oparciu o „małą czarną”, jednak zmienioną na potrzeby współczesnej kobiety. Mniej więcej w tym samym czasie na ekrany kin wszedł film Pracująca dziewczyna z Melanie Griffith, w którym w jednej ze scen z Harrisonem Fordem występuje ona w eleganckiej dobrze dopasowanej czarnej sukience. I właśnie wtedy nastąpił przełom. „Mała czarna” kojarzyła się z elegancką kobietą sukcesu, która jest w pełni świadoma swojej wartości i wie czego chce.

Dzisiaj „mała czarna” jest ubiorem uniwersalnym, odpowiednim na każdą okazję. Wystarczy dobrać pasujące dodatki i będziemy miały strój na elegancką kolację, spotkanie biznesowe lub romantyczną randkę.

Jednak każda z nas ma inne wyobrażenie „małej czarnej”. Mi nieodzownie kojarzy się z Audrey Hepburn grającą Holly Golightly w Śniadaniu u Tiffaniego.

*Henry Ford zwykł mawiać o swoim samochodzie, że jest dostępny dla wszystkich i w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny.

** Od momentu, kiedy Givennechy miał stworzyć kreację dla Audrey Hepburn do filmu Sabrina stała się ona muzą sławnego projektanta i wiele jego projektów powstało pod wpływem inspiracji sławną aktorką.

 

Iwona Czyżykowska, 28l.

 


 

5-12

 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

 

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS