Menu
logo tjk main

Sposób nakładania cieni i rysowania kreski na powiece

  • Opublikowano w Uroda

Jaśniejszy cień używamy od wewnątrz aż do środka (do 2/3 długości oka) i ciemniejszy nad zewnętrznym kątem oka a rozprowadzamy go na zewnątrz ku górze. Intensywność kolorów powinna zwiększać się w kierunku zewnętrznych kącików.

Jeśli makijaż oczu jest zbyt intensywny lub kolory nie przechodzą łagodnie jeden w drugi, należy powieki nieco przypudrować pudrem transparentnym. Cienie nie powinny być nigdzie nakładane tak, by opadały w dół przy zewnętrznych kącikach oczu, gdyż wywołuje to wrażenie smutku. Zawsze powinny być kierowane ku górze.

Kreska na górnej powiece podkreśla oko, również optycznie przedłuża linię rzęs. Powinna zaczynać się cienką linią a kończyć grubszą, uniesioną przy zewnętrznym kąciku nieco w górę. Do jej wykonania możemy zastosować kredkę lub eyeliner w płynie. W przypadku eyelinera w płynie ważne by pędzelek był dobrze wyprofilowany, cienki i niezbyt miękki. Najczęściej maluje się kreskę w sposób prawie niezauważalny, nanosząc ją delikatnie wzdłuż rzęs. Kolor eyelinera może harmonizować z tonacją koloru brwi i rzęs lub cieniem do powiek i tuszem. Kreskę „ciągniemy” od wewnętrznego do zewnętrznego kącika oka, nie odrywając kredki lub pędzelka od powieki. Można również rozpocząć malowanie kreski od połowy powieki do zewnętrznego kącika oka, a dopiero potem narysować ją od wewnętrznego kącika do środka powieki. Kreskę, która ma wyglądać naturalnie malujemy na zakończenie makijażu, po położeniu cieni do powiek i pomalowaniu rzęs.

Do wykonania kreski na powiece dolnej najczęściej używamy kredki, ponieważ eyeliner jest zbyt wyrazisty. Możemy ten rysunek wykonać również ciemnym cieniem nanoszonym na cienkim pędzelku pomiędzy linię rzęs. Jasnymi kolorami kredek do oczu, np. beżowym czy jasnoszarym, malując wewnętrzną stronę powieki dolnej, możemy optycznie powiększyć oko. Robiąc tę samą kreskę w kolorze ciemnym można oko zmniejszyć.

 

Joanna Szustopol, 25l.
wizażystka, charakteryzatorka, stylistka
http://imponderabilia.digartfolio.pl/info




8-12


Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

Narysuj swój świat

  • Opublikowano w Magazyn

narysuj1My, kobiety, często narzekamy na brak czasu. Mamy przecież wiele obowiązków. Uczymy się, pracujemy, dbamy o swoje cztery kąty. W najgorszej sytuacji są te z nas, które charakteryzują się perfekcjonizmem i czują, że wszystko, za co się zabierają, musi być wykonane idealnie. Każde zadanie, dla tej grupy reprezentantek płci pięknej, wydaje się być niecierpiącym zwłoki i wymagającym najwyższego stopnia uwagi. Wspaniały związek, świetne relacje z przyjaciółmi i dalszymi znajomymi, okazywanie zainteresowania rodzinie, zadbane mieszkanie, satysfakcjonujące kolejne sukcesy w pracy – listę spraw, które czasami absolutnie słusznie, a czasami zupełnie bez powodu są według nas priorytetowe, można by mnożyć w nieskończoność.

 

Jak w takim razie w natłoku zajęć, które często same na siebie zrzucamy, znaleźć miejsce na rozwój swoich zainteresowań, poświęcenie się im? Mogłoby się wydawać, że nie jest to wykonalne, a my same zostajemy skazane na monotonne życie pozbawione przyjemności. Jeśli jednak naprawdę uwielbia się czymś zajmować, zawsze znajdzie się na to odrobinę czasu.

 

Doskonałym tego przykładem jest historia 21-letniej Aleksandry i jej wielkiej pasji – rysowania. - Zaczęłam rysować już jako dziecko – mówi dziewczyna. – Dlaczego? Szczerze mówiąc z bardzo prostego powodu, mianowicie nie miałam zbyt dużo towarzystwa. Poza tym ciągle obserwowałam moją chrzestną, która miała artystyczne zacięcie. Ona stanowiła dla mnie źródło ogromnej inspiracji, ponieważ jest bardzo charakterystyczną osobą... ekscentryczną – dodaje z uśmiechem.

 

Kiedy patrzę na prace Aleksandry, nie mogę wyjść z podziwu. Odnoszę wrażenie, że wszystko, za co tylko się zabierze, musi stać się prawdziwym dziełem sztuki. Mam tu na myśli nie tylko rysunki wykonywane ołówkiem. Ola bowiem nie ogranicza się do jednej formy tworzenia. Często maluje różnego rodzaju farbami, pastelami czy węglem. Jej prace są wyjątkowe. Niezwykle realistyczne, zawierające głębię, a przy tym dokładnie oddające każdy szczegół. Ich tematyka jest różna – począwszy od przedmiotów martwej natury, przez zwierzęta w ruchu, na portretach skończywszy.

 

narysuj2Mnie zastanawia jedno – czy w tym pozornie niewymagającym nakładu środków finansowych zajęciu, rzeczywiście może odnaleźć się każdy, bez względu na zasobność swojego portfela, a jedynym koniecznym warunkiem jest talent? – Jeśli zaczynasz brać rysowanie na serio i nie chcesz czuć ograniczeń, staje się ono kosztowne. Jednak na początek wystarcza sam ołówek i kołonotatnik. Warto nosić go ze sobą i utrwalać chwile. Osoby, które są początkujące lub tworzą tylko i wyłącznie, po to, by uzewnętrznić obrazy, przewijające się im w głowach, mogą więc spokojnie oddać się swojej pasji nie martwiąc się o pieniądze. Jeśli natomiast tworzy się dla innych, np. ofiarując swoje prace jako prezenty czy, tym bardziej, kompletuje portfolio w celu dostania się na uczelnię artystyczną, pojawiają się spore koszty. Nie są to duże kwoty, ale wraz ze wzrostem częstotliwości rysowania, wzrasta zużycie materiałów, czyli automatycznie również wydatki. Jest z kolei wiele przedmiotów, które mogą się bardzo przydać, ale wymagają już większej inwestycji, np. sztaluga.

 

Patrząc na Aleksandrę i to, ile radości oraz satysfakcji daje jej ulubione zajęcie, nie mam wątpliwości, co do tego, że dziewczyna byłaby gotowa oszczędzać na szeregu innych rzeczy po to, by móc kupić papier i potrzebne do przelania na niego obrazów, narzędzia. – Rysowanie wiele mi daje. Dzięki temu uzewnętrzniam się. Zapewnia mi ono poczucie zadowolenia. Obrazuje to, że ciągle się rozwijam. Na ogół – zamyśla się. – Jeśli jakaś praca jest, według mnie, gorsza od poprzedniej oczywiście mnie to smuci. Jednak idzie się dalej, mimo wszystko. Malowanie oczyszcza...oczyszcza ducha. Poza tym jest pewną formą przekazu. Tego, że szukam jakiejś interakcji ze strony otoczenia. Dzięki niemu poznaję też wiele nowych, ciekawych osób. Ostatnio na warsztatach zetknęłam się z niezwykłym towarzystwem, ludźmi o ogromnych zasobach wiedzy i rozległymi horyzontami, które sprawiają, że aż chce się dołączyć do tych kręgów.

 

Jak nietrudno się domyślić, sztuka wymaga poświęcenia odpowiedniej ilości czasu. Nie mogę się powstrzymać przed zadaniem Aleksandrze pytania o to, jak godzi wszystkie obowiązki ze swoją pasją. – To trudne zadanie. Szczególnie, gdy jest się typem takiej osoby jak ja. Ciągle chciałabym robić tysiące rzeczy, ale do wielu z nich brakuje mi samozaparcia, niesłabnącego zapału i właśnie czasu. Poza tym dla mnie priorytetem jest rodzina. Wolę dłużej posiedzieć i porozmawiać przy niedzielnej kawie. Niestety, jeśli naprawdę chcesz przekazać rysunkiem czy obrazem jakąś treść, najpierw musisz dobrze opanować formę, a do tego potrzebne jest doświadczenie. Jednocześnie dziewczyna zaznacza, że rodzina pochwala jej zaangażowanie, to jak chce się rozwijać. – Większość moich prac trafia właśnie do najbliższych mi osób - członków rodziny, chłopaka. Choć ciągle mi się wydaje, że są one za słabe, by ozdabiać jakąś ścianę, to jeden z obrazów wisi u mojej babci, a niedługo pojawi się obok niego także mój rysunek.

 

narysuj3Dla mojej rozmówczyni rysowanie to nie tylko pasja, ale również sposób na życie. W tym roku dziewczyna, pomimo tego, że studiuje już na kierunku technicznym, złożyła podanie na Uniwersytet Artystyczny. Niestety, do przyjęcia na uczelnię, zabrakło jej jednego punktu, co oznacza, że była o włos od dostania się na jeden z najbardziej obleganych wydziałów. Jak sama jednak zaznacza, nie zamierza się poddawać i za rok znów zaniesie swoje dokumenty do komisji rekrutacyjnej.

 

Aleksandra dla wielu z nas mogłaby stanowić wzór. Pomimo codziennych zobowiązań i zdarzających się porażek, nie porzuciła swoich marzeń, a nawet coraz bardziej się im oddaje. Nie ma przecież nic wspanialszego niż poczucie, że przy dobrej organizacji własnego życia możemy czasami skupić się na tym, co kochamy. Tym bardziej mobilizujące jest, tak jak w przypadku bohaterki artykułu, przekonanie, że zaangażowanie we własne zainteresowania może w przyszłości zaowocować luksusem budzenia się z myślą, iż każdy kolejny dzień przyjdzie nam spędzić na robieniu tego, co sprawia nam największą przyjemność. A już na pewno nic nie cieszy bardziej niż możliwość realizowania się w zawodzie, który jednocześnie jest pasją.

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS