Menu
logo tjk main

Jesień/zima 2017

Zewsząd padają pytania czy trendy jeszcze istnieją, co na to instagram. Kto kreuje trendy, ulica czy wielcy krawcy? W zasadzie są to dosyć teoretyczne pytania, bo dopóki istnieje ktoś, kto wymyśla nowe spojrzenia na świat i pociąga za sobą tłumy - to trendy zawsze będą istniały. A czy to ważne czy jest to mianowany dyrektor kreatywny wielkiej firmy czy wybitna jednostka?

Zresztą, wybitne jednostki i performerzy zazwyczaj są i tak przysypywani zdjęciami topowych influencerek noszących coś, co wymyślili projektanci. Z dowodu logicznego jest to idealne potwierdzenie, że trendy absolutnie mają się dobrze - jak pączek w maśle. :)

Co mamy zatem na nadchodzący sezon?
Jeśli masz kożuszek, to trafiłaś w dziesiątkę. W tym sezonie ramoneski przypominają kożuszkowe pilotki. Ewentualnie zamiast kożuszka - futerko, najlepiej kolorowe.

A

Co jest najbardziej podobne do futerka? Pióra? No to niech będzie - piórka, lub zamiast piórek cienkie sznureczki. Ma się ruszać i mienić.

B

Odyseja kosmiczna 2017 zawróciła wszystkim w głowach. Elon Musk to teraz ikona. W trendach koniecznie na srebrno lub cekinowo.

C
 
Kiedy już z krążenia po galaktyce wrócisz na ziemię to najlepszym przyjacielem będzie stare dobre „spodnium” rodem z lat ’90. Czasem możesz zapomnieć założyć do kompletu wspomniane w nazwie spodnie i też będzie supermodnie.

D
 
Materiał? Sztruks… Kolor? Czerwony… Wzór? Kratka i róże… Brzmi co najmniej przytulnie.

E
 
Dla fanów sportów zimowych mamy tym razem nie technologiczny szał, ale typowe narciarskie sweterki.

F
 
Może zamiast sportu wolisz robić sweterki? Dobra wiadomość - ten sezon jest Twój.

G
 
Przyjemnej pogody, aby móc nosić te wszystkie cuda :)
Czytaj więcej...

Trendy wiosna/lato 2017

Z wielkim hukiem pożegnaliśmy zimę i rok 2016, stylowo nie tak ciekawy jak geopolitycznie, ale nadzieja w tym, że 2017 będzie ciekawy tylko jeśli chodzi o trendy, a nie o czasy :).

Zacznijmy od kolorów, dwa wybijają się ponad wszystkie inne: biały i różowy. Biały jest jak świeżo po wybielaniu, nie ma zmiłuj się, czasem tylko zaskakują inne odcienie dorzucane do bazy w optic white, czyli sweterki w kolorze kości słoniowej lub śmietanki. Różowy też nie jest dla grzecznych dziewczynek, jest po prostu szokujący i mocny. Dla mniej odważnych, wszystkie inne odcienie, oprócz tego który na myśl przywodziłby lalkę Barbie - ten możemy sobie odpuścić.

WHITE compressor

PINK compressor

Czarny w słońcu? Czemu nie, pod warunkiem, że jest „przewiewny” ;). Na wybiegach potraktowano to bardzo dosłownie i mamy kolejny sezon z przeźroczystościami.

SHEER compressor

Tak jak wspominałam na początku, polityka była ciekawsza od mody, wobec czego projektanci wykorzystali swoją moc, żeby powalczyć „koszulkowym słowem...” ze stereotypami i polityką. Zaangażowane hasła - na topie.

BUSY compressor

Graficzne pasy, szerokie, cienkie, sfalowane...

STRIPES compressor

A do pasów dołączamy na wiosnę... kwiaty... :). Tym razem wzory kwiatowe są haftowane lub nadrukowane niczym na tapecie.

FLOWER compressor

Jeśli chodzi o formę, pojawiły się mocno rozszerzone bufiaste rękawy, sznurowania, supełki, wstążki i falbanki. Ale nie mają one nic wspólnego z delikatną i naiwną kobiecością, są mocne, zdecydowane i minimalistyczno-graficzne.

BUF compressor

Strefa zmilitaryzowana. Zimą były wojskowe granatowe i czarne mundury, latem ruszamy po khaki i oliwkę.

MILITARY compressor

Kolorowej wiosny!
Czytaj więcej...

Trendy wiosna/lato 2016

Co takiego zmieniło się w modzie? Co na wiosnę oferują wielkie domy mody?

Otóż oferują różnorodność. Od jeansu i luzu, poprzez retro i romantyzm do błyszczących jak stal powierzchni materiałów techno.

Ten sezon jest kolejnym sezonem w którym wszyscy zadają sobie pytanie - czy trendy jeszcze istnieją... Bo zaczyna być modne absolutnie wszystko.

Chanel jest rozpoznawalne bo jest jak Chanel, ale czy reszta domów mody wie co robi? Zdaje się, że jednak tak. Spektakularny sukces Gucci, w którym Alessandro Michele zaczął promować styl a la retro-uczennico-pensjonarka wzbudza jak na razie największe emocje. Domy mody postępują więc wg nowego klucza - wymiana dyrektorów kreatywnych, zmiana wizji - zdwojenie dochodów i znowu zmiana (zmiana u Diora - Raf Simons rezygnuje, Hedi Slimane odchodzi właśnie od Saint Laurent). Fast Fashion dosięgnęła nie tylko sieciówki :). A wielka roszada trwa (na razie nie dosięgnęła tylko samego Lagerfelda - #wiadomo).

Popatrzmy jednak co się dzieje i co w wersji uproszczonej sieciówki - czyli na trendy, które się przyjmą w sprzedaży:
1 - sukienki typu koszula nocna. Najczęściej z satyny, jedwabiu, często z koronkami. Bardzo często z ramiączkami typu spaghetti - czyli ultracienkimi (dobre dla osób o szczuplutkich ramionach i niezbyt dużym biuście).

1slip

2 - kwiatki, koronki, pudrowe kolory - cudnie i romantycznie, plus długa sukienka. Wszystko jest powiewne i eteryczne.

2romantic

3 - blue jeans - od ciemnego denimu z prostymi formami po jaśniejszy odcień jeansu. Przybiera różne formy od minimalistycznych cięć po falbany upstrzone koronkami i naszywkami.

3jeans

4 - słodki retro szyk. Nadal kupujemy spódnice w plisy, wiążemy kokardy pod szyją, ale możemy również dać szansę garsonce jak z czasów Jackie O., tylko o wiele, wiele słodszej.

4sweet

5 - błyszczy i połyskuje. Coś dla lubiących świecić i odblaskiwać w słońcu. Od cieniutkich materiałów po grube tafle srebra - błysk na co dzień.

5metalic

6 - dawno nie widziane w takiej ilości - cieniutkie paski wracają do łask. Na spodniach, sukienkach - linearny szał.

6stripes

Oczywiście pamiętamy, że część zeszłosezonowych trendów nie uległa jakiejś drastycznej zmianie. Dodatkowo nadal klasyka się liczy, a z nowinek możemy dobierać coś dla podkręcenia całego looku.
Kolorowej wiosny ! :)
Czytaj więcej...

Zimno, zimno coraz zimniej… trendy jesień/zima 2015

Nie wiesz co kupić w nowym sezonie? Albo inaczej, co jest nowe w nowym sezonie? :) Oto garść wiodących trendów i ciekawostek.

Od kilku sezonów powoli, powoli trend na lata ‘70, istnieje coraz wyraźniej w naszej świadomości (niektórzy nawet ze strachem myślą o tym, że będą znikać ze sklepów rurki !). Trzeba się przygotować na zmiany, ale ze spokojem.

Jeśli jeszcze nie kupiłaś długiego, cieniutkiego szala wiązanego wokół szyi - nic straconego. Możesz jeszcze bardziej błysnąć, bo na wybiegach pojawiły się bluzki z fontaziem. Często noszone pod kamizelki. Mi to niestety za mocno przypomina daty ‘99/’02 i chwilowo zachwyt nad powrotem kamizelek i szerokich spodni leży spokojnie na półeczce, nierozpakowany.

bow 01

Jeśli planowałaś właśnie zakup płaszcza. To idealnie! W tym sezonie płaszcze zamiatają - dosłownie, bo sięgają ziemi.

coat 02

Dla zmarzluchów, zamiast płaszcza, projektanci proponują kożuszki.

fur 03

Żeby nie było nudno płaszczyki, spódniczki i inne części garderoby świecą się, albo jak lakierki, albo jak wyciągnięte żywcem z ery disco.

lateks 04

Jakby tego było mało na tapetę wchodzą wzory, jak z tapety;). Wszelkie możliwe konfiguracje obiciowe. Żakardy, grube tkaniny, aksamity jak ciężkie kotary. Wygląd ciut boho, ciut Bizancjum, ciut lata ’70.

tapestry 05

Gdyby komuś znudziło się kolorowe życie, zawsze może wrócić do podstaw. Czyli czerni i bieli, w tym sezonie w wydaniu gotyckim.

gothik 6

Na zakończenie jest też opcja - powrót do teraźniejszości, czyli proste formy, mocne kolory w całkiem ciekawych połączeniach, minimalizm, ale też zwierzęce printy w rytmie rave.

rave 7

Nie pozostaje nic innego niż przetłumaczyć język wybiegowy na język użytkowy i ruszyć na zakupy w celu z-up-date-owania garderoby. Chociaż może się zdarzyć i tak, że najnowsze pomysły projektantów leżą już ponad 30 lat w Waszej szafie...
Czytaj więcej...

Puk, puk - jesień/zima - nowe trendy 2014

Czas biegnie niesłychanie szybko i wolno zarazem. Już prawie przyzwyczailiśmy się do lata i upałów, a w sklepach zaskakują nas kolekcje z ciepłymi sweterkami. Nowy sezon został otwarty!

I co nowego? Największą nowością wśród ogólnych trendów jest pojawienie się, a raczej zauważenie trendu zwanego normcore. Normcore jest to odpowiedź na panującą w około pogoń za trendami. Typowy przedstawiciel gatunku normcore nie wygląda jak poubierany we wszystko co miał w szafie blogger. Ubrania spełniają głównie funkcje użyteczne. Za ikonę normcore uważa się Steve Jobsa… Cóż więcej mogę powiedzieć - chyba tylko tyle, że projektanci oczywiście z trendu - „no trend” zrobili trend na jesień… Wystarczy spojrzeć na kolekcje Hermes, Jil Sander, Hugo Boss, Maison Martin Margiela - i już będziecie wiedzieć jak powinien wyglądać modny przedstawiciel kontestującego ruchu normcore (o ironio).

1

Od pewnego czasu projektanci zaczęli myśleć nad tym, aby jednak zimą i jesienią było nam ciepło. W tym roku nie będzie to tak łatwe jak w zeszłym - ponieważ wszędzie na pokazach promowane są futra. Czasem wyglądające jak wyciągnięte prosto z Ulicy Sezamkowej…, głównie jednak promowany jest typowy kożuszek bacy zmiksowany z kurtką lotniczą.

2

Jeśli będzie za ciepło na kożuch - możemy ze spokojem sięgnąć po sweterki - w tym roku przyjmują różne formy - od sukienek po kombinezony… Jeszcze nigdy chyba sweter nie był tak modny jak w tym sezonie.

3

Louis Vouitton wprowadził nas nowoczesnym krokiem w … new retro. Tylko retro to, tym razem, nie fiszbiny po babci i pin-up girls, a mocne lata 60/70. Fasony A, kozaki, szersze spodnie… Wszystko w kolorach ciepły brąz/czerwień/czarny.

4

Mocne kolory - w nieoczywistych zestawieniach. Być może inspiracją było zimowe „wrzucanie” na siebie wszystkiego jak leci - byle było ciepło… Tutaj projektanci wrzucili do jednego worka - różne, czasem gryzące się kolory.

5

Gdyby było mało kolorowych połączeń to wszystko można zamieszać i stworzyć wzór rodem z rave’owych lat 90.

6

A gdyby jednak jesienią było komuś baaardzo ciepło - jest odpowiedź na zapotrzebowanie - przeźroczyste materiały, zazwyczaj ciemne. Idealnie współgrające ze sweterkami. Najczęściej jednak pojawiąjące się pod postacią długich sukienek.

7

Generalnie większość trendów hołduje latom ’90, zniknęły chwilowo z wybiegów lata ‘80 - hip-hopowe stylizacje i plastikowe dodatki. Nowe retro też jest dosyć spokojnym nurtem. Czyli po fali szaleństwa zakładamy ultradelikatną sukienkę, otulamy się ciepłym swetrem lub futerkiem i ewentualnie wkładamy jakiś szalik w absolutnie „dającym po oczach” zestawieniu kolorystycznym.

Wesołego nowego sezonu!
Czytaj więcej...

Wielkie odliczanie - t-shirty z liczbami dziś nie tylko na boisku

Znane od lat, noszone głównie przez sportowych fanów dziś stały się jednym z wiodących trendów street fashion. Koszulki, bluzy o męskim kroju, fullcapy mogą być niezobowiązującym, ciekawym dodatkiem a także bazą do dalszej zabawy modą.

Motyw ciuchów z nadrukiem pokochały gwiazdy.
Często możemy go oglądać na artystkach, celebrytkach zza oceanu a także na naszych rodzimych gwiazdach.

2
Źródła: weheartit.com, redcarpet-fashionawards.com

3

 

Jako jedna z pierwszych, trend ten na wybiegi wprowadziła Isabel Marant nadając sportowemu t-shirtowi z nadrukiem rolę streetwearowego must have letnich stylizacji.





Połączenie sportowej wygody i miejskiej elegancji tak przypadło do gustu zarządowi marki H&M, że postanowili zaangażować ją do stworzenia jesiennej kolekcji.

4
Źródło: about.hm.com

Po boomie na romantyczne pastelowe sukienki, obcisłe topy przyszedł czas na oversizowe kreacje, jak żywcem wyciągnięte z szafy chłopaka. Wielkie nadruki, nie tylko skupiają wzrok, lecz mogą stać się także głównym dodatkiem minimalistycznej reszty outfitu.

Dla niektórych number t-shirt to trochę jak noszenie jednakowych mundurków, dla innych zaś kolejny sposób na łamanie stylowych konwenansów.

Choć trend ten obecny jest w modzie nie pierwszy już sezon blogerki nadal są zachwycone tworząc coraz to nowe połączenia w ramach sportowego szyku.
Dziś obszerny t-shirt nie musi łączyć się z trampkami czy sportowymii sneakers'ami. Równie dobrze sprawdzi się w połączeniu z delikatnymi sandałami na obcasie lub ciężkimi worker boots.

5
Źródła: jasminnstyle.blogspot.com, lookbook.nu

Ubrania i dodatki z motywem cyfr możemy dostosować do wymagań każdej z nas.
Możemy przełamać sportową jednoznaczność delikatnym pudrowym kolorem, lub jeszcze bardziej wyostrzyć nasz look skórzaną kurtką czy mocnym naszyjnikiem. Dla bardziej nieśmiałych dobrą propozycją będą jazzówki z cyferkowym sprintem.

6
Źródła: Monique.com, pullandbear.com, weheartit.com, cupcakesandvinyl.wordpress.com, coalnterryvintage.com

Trzeba jednak pamiętać, że trend ten jest sam w sobie dość wyrazisty, więc należy bardzo uważać by nie za bardzo zbliżyć się do cienkiej granicy dzielącej nas od szatni naszej siłowni.

Kobiety, które lubią wyróżniać się z tłumu, nawet na tym polu mogą zaszaleć tworząc własną number tee. W sieci znajdziemy wiele tutoriali jak stworzyć naszą niepowtarzalną koszulkę.

7
Źródło: fashion-mind.com

Klaudia Kuczma, 21l.
Czytaj więcej...

Lato, muzyka, plaża…Kolejny Opener 2013 za nami

Lato festiwalowe w pełni. Na Glastonbury pojawili się „Stonesi” - fani muzyki mają co robić. A jak to jest z fanami mody?

Ano niepostrzeżenie życie festiwalowe przełożyło się na życie modowe. Festiwale są często miejscem eksperymentów, które potem zobaczymy w kolejnych kolekcjach projektantów - ulica inspiruje. Czyli moda trawnikowa/festiwalowa również?

Najmocniejszym trendem w tym sezonie był punk i grunge - czyli muzyczne wpływy. Nie ma co żartować, słuchasz muzyki czy nie, jeździsz na festiwale czy nie i tak w końcu odłamkiem wizji muzycznej dostaniesz - w postaci butów lub innej ciekawostki  kupionej w sieciówkach lub w upper butikach.

Festiwale też wykształciły modę na kalosze - wystarczyło spojrzeć w tym roku - zero deszczu, a połowa ludzi w kaloszach, koniecznie firmy Hunter, żeby miały znaczek z przodu. Reszta mniej obsesyjnie pochłaniająca marki - kolorowe kalosze albo buty jeździeckie - także kalosze nadal siłą.

Co było mega trendy w tym sezonie? Właśnie wspomniane kalosze, koniecznie z napisem, do tego szorty - jeansowe plus koczek na czubku głowy - koniecznie (lub słomkowy kapelusz). No i niezależnie od płci - RayBany. Męska część koniecznie fryzura na Prokopa, czyli postawiony soplica plus wspomniane Raybany. Można  czasem mieć wrażenie, że nagle jest jakiś atak klonów  - czyli ludzi para oryginalnych i podobnych do siebie, no, ale cóż takie są trendy - i podążanie bez własnej myśli za nimi.

Drugą skrajnością były przebrania za zwierzęta typu: krowa, żyrafa, lew itp. Ale było kolorowo!:)
Takiego skupiska „it bag’ów” też nie widziałam nigdzie więcej.

Aby podciągnąć się w trendach również na Openerze można było uczestniczyć w wykładach na temat przewidywania trendów. Pooglądać pokazy w Fashion tencie, albo kupić sobie koszulkę She/s a riot lub Pan tu nie stał…

Albo po prostu poobserwować gwiazdy. Rihanna w szlafmycy … Peszek umazana krwią lub Skin z prześwitującymi stringami i w cekinach. Całkiem ciekawych chłopców z Editors itp. O muzycznych fascynacjach nie wspomnę, bo dla każdego inny koncert był tym the best, QOTSA, KOL, Blur, Hey czy mój faworyt  - The National.

Oprócz mody festiwal Opener  zaczyna zahaczać o sztukę, pokazy filmów dokumentalnych czy teatry  - i to nie typu ulicznego, ale normalnie grane w teatrach sztuki  - stąd tylu aktorów na Openerze :). Czyli taki letni, niezobowiązujący łyk kultury.

Festiwale zmieniły swoje oblicze, to już nie Woodstock, ale kilka dni wyzwolonej mody, sztuki, muzyki i fascynacji różnych środowisk. Jest to inny lewel, coś jak Legoland dla dzieci - warto pojechać i zobaczyć, a po drodze zawsze warto zajrzeć do Malborka;), przywieźć ze sobą kajty na Rewski cypel lub po prostu popatrzeć na Trójmiasto.

View the embedded image gallery online at:
http://www.tojakobieta.pl/tag/trendy.html#sigProGalleria85f26c5ba4
Czytaj więcej...

Ubranie czy przebranie? Cienka granica między kopią a inspiracją

Za każdym razem, kiedy odwiedzam pewnego popularnego, modowego bloga widzę wielki napis -„UBRANIE TO PRZEBRANIE” - motto autorki. Niezmiennie patrząc na to zdanie mam ochotę krzyczeć. Oglądam wiele „outfitów”, „looków”, „setów” i stylizacji. Wyłapuję perełki i oryginalne zestawienia. Często jednak jestem rozczarowana. Po gwiazdach blogosfery spodziewać powinniśmy się kreatywnego interpretowania trendów. Tymczasem w Internecie mnóstwo kopii. Nie mam na myśli jedynie podróbek - to zupełnie inny temat.

Współcześnie pokazy mody to naprawdę ogromna różnorodność trendów, ale czy to naprawdę oznacza, że jednego dnia powinnam udawać matrioszkę, a następnego - mieszkankę Dzikiego Zachodu?

Nawet ogrom możliwości, jaki mamy dzięki projektantom, może być błogosławieństwem lub przekleństwem. Wiele z nas słysząc, że wyglądamy niczym z wybiegu, uzna to za wspaniały komplement. Tymczasem czy rzeczywiście dokładne odwzorowanie czyjegoś stroju to powód do dumy? Jeśli nie jesteśmy na imprezie karnawałowej - moim zdaniem - nie!

Anna Delo Russo wpływowa stylistka znana jest z tego, że zakłada wprost rzeczy haute couture. Nie da się ukryć, że ona jest jedyna w swoim rodzaju.

Na każdej innej osobie bezkrytyczne założenie gotowego zestawu wygląda często po prostu smutno.

Nie dotyczy to wyłącznie kopiowania „looków” z wybiegu. To samo widoczne jest na naszych ulicach. Kupienie zestawu ciuchów, który prezentuje sklepowy manekin jest bardzo proste, choć czasem kosztowne, ale brak tu jednak kreatywności.

Dlaczego tak jest?
Myślę, że wiele kobiet boi się eksperymentować. Wolą gotowe stylizacje, bo to gwarantuje brak modowych wpadek. Korzystają z nich, bo doskonale wiedzą, że niektóre tendencje są trudne w noszeniu, połączenie ich nie jest łatwe.

Także dziewczyny interesujące się modą, czasem decydują się na wykorzystanie wzorca: zakładają identyczne ubrania, np. serialowej bohaterki - w takich samych konfiguracjach, nie dodając nic od siebie.

Jakie może być antidotum?
Musimy pamiętać, że nie każdy trend pasuje każdemu. Z tego, co modne w danym sezonie proponuję wybrać to, co „czujemy”, co jest nam bliskie, np. moda z lat 60-tych jest idealna dla znawczyń filmów tego okresu, rockowe klimaty są świetne dla każdej, która słucha tej muzyki i identyfikuje się z nią. Pośród wielu, wielu tendencji znajdźmy siebie. Oczywiście, że będziemy popełniać błędy, ubierać coś, co będzie się ze sobą „gryzło”, ale to jedyna droga do wypracowania naprawdę swojego stylu.

W co się ubrać, żeby uniknąć przebrania? Oswajać „must have” sezonu, łącząc je z ukochanymi ponadczasowymi strojami.

Według słownika języka polskiego są dwie definicje słowa inspiracja:
1. «natchnienie, zapał twórczy»
2. «wpływ wywierany na kogoś, sugestia»
To właśnie dwa sposoby/przykłady jak oddziałuje na nas świat trendów.

Możemy stać się fashion victim lub bawić się strojami i czerpać z różnych stylów. Moda jest pewnego rodzaju sztuką użytkową. Do nas należy wybór, czy będziemy jedynie nabywcami czy też twórcami.

ubranie1 ubranie2ubranie3

Rodarte (źródło: style.com) Ubrania inspirowane: źródło: tumbrl.com i stylemiwhimsy.com


ubranie4ubranie5

 Balenciaga (źródło: style.com) Jak wykorzystać inspirację: sukienka h&m conscious

 

Sonia Siwek, 22l.

Czytaj więcej...

Wiosna 2013

Kolejny sezon nadszedł dość szybkim krokiem. Po zimie obfitującej w stany podgorączkowe i grypowe plus niezdecydowaną pogodę, nastąpiło wreszcie uwolnienie ciepłej, pozytywnej energii - przynajmniej wśród projektantów.

Sezon wiosenny rozpoczął się miksem dwóch klasycznych barw - czerni i bieli
Czarny jako ulubiony kolor większości kobiet znowu zetknął się z bielą - prawie połączenie biurowe lecz zdefiniowane przez printy, szachownice, pasy i mozaiki. Liczy się total look czyli całkowite wykluczenie innych barw. Głównie czernią i bielą bawią się Jason Wu i Marc Jacobs, ale też to połączenie występuje w innych kolekcjach - jest to więc dosyć znaczący trend.

 

1


Azja puka do drzwi

Nie wiadomo czy to dlatego, że w dobie kryzysu należy sięgnąć do kieszeni tych co mają więcej niż Europa i USA, wielu projektantów kłania się kulturze wschodu. Generalnie takie związki występowały już wcześniej, ale jest to z sezonu na sezon coraz bardziej odczuwalny trend, który na pewno pojawi się w następnych odsłonach. Kiedyś głównie firmowany przez marki takie jak Kenzo, teraz podbija dom mody m.in. Prada, młodszą linię Miu Miu. Widać ten trend głównie w kimonowych konstrukcjach i interpretacji roślinności azjatyckiej na nadrukach.

 

2

Prześwit
Ten motyw pojawia się wszędzie. Gra w widać/nie widać. Nie ważne czy to cała sukienka z organzy, czy wstawki z szyfonu. Ważne żeby było ciekawie. Oczywiście ten tren wymaga perfekcyjnej bielizny, która stanie na wysokości zadania i będzie raz grała pierwsze skrzypce, a raz po prostu zniknie - jako tło. Specem od odkrywania okazuje się tradycyjnie Roberto Cavalli, ale też Haider Ackermann i jego tiulowe spódnice.

 

3

 

Jako przeciwwaga dla ultrakobiecych prześwitów na arenę wchodzi smoking
Generalnie krój uniwersalny to spodnie cygaretki i marynarka - taki też look proponuje nam Hedi Slimane [ - najbardziej oczekiwany powrót projektanta (tym razem jako SL)]. Od lat okazuje się, że męskie ubranie, na kobiecie wygląda parę razy lepiej :)

 

4

 

 

Wielki powrót fali
Falbana - tym razem samotna, spektakularna. Nie małe falbanki, tylko taka mocna, majestatyczna. Pojawiła się również jako podstawowy trend. Głównie w kolekcjach Balenciagi, Gucci i Givenchy. Falbana potrafi sporo uratować w sylwetce, ale też i sporo popsuć. Generalnie więcej tam - gdzie mamy mniej, a mniej tam gdzie mamy więcej.

 

5

 

Kolejny sezon printów
Liczy się mocna kombinacja, ciekawe rozwiązania. Główne motywy printowe to roślinność prosto z tropików, jednak jest też sporo pop-art, psychodeli, i grungeowej kraty. Cały materiał w jeden print czy też patchworkowe rozwiązania - nie ma reguły.

 

6

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS