Menu
logo tjk main

Jesienią Tchibo stawia na swobodny styl i luźną elegancję w kolekcji ubrań i bielizny z dodatkiem bawełny ekologicznej

  • Opublikowano w Prasowe
Gdy letnie dni zamieniają się powoli w piękne wspomnienia, a temperatura spada, przychodzi czas na płaszcze, dziergane sploty w kolekcji miękkich swetrów i nasycone barwy, którymi charakteryzuje się limitowana kolekcja ubrań Tchibo. Marka stawia na luźną elegancję i wita jesień klasycznymi wzorami w kratkę i paski.

Tchibo1

W najnowszej kolekcji Tchibo każdy znajdzie coś dla siebie - wśród propozycji - płaszcze, spódnice, koszulki, pulowery, kardigany, pikowane kurtki, żakiety, szale, spodnie i wiele innych.

W szerokiej gamie produktów dostępnych w rozmiarach S do XXL znajdują się m.in ubrania powstałe w wyniku zrównoważonej produkcji. W katalogu oznaczone są one logo Tchibo DOBRZE ZROBIONE i certyfikatami bawełny ekologicznej OCS 100 i OCS Blended.
 
logo1

Bawełna ekologiczna, z której powstają ubrania marki Tchibo różni się od bawełny konwencjonalnej tym, że jej uprawa spełnia restrykcyjne zasady rolnictwa ekologicznego, a w jej produkcji nie są stosowane środki chemiczne. Twój wybór ma więc znaczenie dla środowiska.

Bawełna ekologiczna dobra dla naszego zdrowia
Okazuje się, że sposób uprawy roślin bawełny ma także wpływ na jakość produktów i na nasze zdrowie. Ubrania z bawełny ekologicznej, które nie zawierają w sobie chemicznych substancji są korzystne dla skóry i w pełni bezpieczne, nawet dla dzieci i alergików. Bawełna ekologiczna jest delikatna, przyjemna w dotyku, a do tego jest materiałem trwalszym i bardziej wytrzymałym niż bawełna uprawiana w sposób konwencjonalny.

W kolekcji Tchibo z bawełną ekologiczną są takie produkty jak bluzki, koszulki, bluzy, sukienki, a także spodnie dresowe czy dżinsy modelujące sylwetkę. Dostępne są także dodatki: skarpetki czy botki z welurowej skóry garbowanej bezchromowo. W ten sposób środowisko nie jest obciążane chromem, a zdrowie ludzi w krajach wytwórczych nie jest zagrożone skutkami działania tego pierwiastka - Twoje również. Wśród propozycji znajdziemy także produkty z włókna wiskozowego oznaczone certyfikatem Lenzing Viscose®. Włókno celulozowe jest wyjątkowo miękkie w dotyku i powstaje z surowców roślinnych pozyskiwanych ze źródeł zrównoważonych.

W katalogu nie zabrakło także pięknej bielizny. Subtelne kolory, romantyczne i delikatne kwiatowe wzory sprawią, że na własnej skórze można poczuć swobodną zmysłowość bielizny, która wprawia w cudowny nastrój.

Tchibo2
 
Sprawdź jak piękna jest kolekcja bielizny w kolorach inspirowanych kwiatem bzu - pastelowe fiolety, przydymiony niebieski, pudrowe róże i biele, drobne kwiatowe wzory to nasz ulubiony wybór.

Kolekcja dostępna w sklepach Tchibo i na tchibo.pl od 11 września.

Przykładowe produkty DOBRZE ZROBIONE
- spodnie dresowe z bawełną ekologiczną - 89,99 zł
- skarpety z bawełną ekologiczną - 49,99 zł
- dżinsy modelujące sylwetkę 
z bawełną ekologiczną - 179,99 zł
- botki ze skóry welurowej garbowanej bezchromowo - 229,99 zł
- piżamy z bawełną ekologiczną 100% - 99,99 zł
- koszula nocna z bawełną ekologiczną 100% - 84,99 zł
Czytaj więcej...

W miłości i praniu liczy się delikatność

Czy wiesz, że do produkcji jednej jedwabnej bluzki potrzeba 630 kokonów jedwabników? Ten owad przez trzy dni przędzie kokon. Zdecydowanie krócej trwa oddanie do pralni chemicznej Twoich ulubionych delikatnych ubrań, ale efekt nie zawsze jest zadowalający. Właśnie dlatego zamiast tracić czas i pieniądze warto wybrać pralkę, która zadba o wszystkie, nawet najdelikatniejsze tkaniny.

Kaszmirowy sweter od mamy rozciągnął się do rozmiaru XXL? Niebotycznie droga sukienka koktajlowa po jednym praniu nadaje się tylko do założenia podczas prac w ogródku? Twoja pralka pomimo najszczerszych chęci nie podołała stawianym przed nią wyzwaniom? Właśnie dlatego - jeżeli nie masz czasu na częste wizyty w pralni - wybierz nowoczesną pralkę, która dokładnie wypierze wszystkie tkaniny, także te wymagające szczególnie delikatnej pielęgnacji. Włoska marka Candy wie, jak to robić skutecznie i delikatnie.

Dla tych, którzy nie boją się delikatności
Zastanawiasz się, jak wybrać pralkę? Na co zwrócić uwagę? Jednymi z najważniejszych parametrów są:
- wielkość bębna
- prędkość obrotów wirowania
- zróżnicowane programy prania

Jeśli do tej pory korzystałaś z jednego, maksymalnie dwóch programów, warto przejść na wyższy poziom prania. Inaczej ubierasz się do pracy, teatru, inaczej na spotkanie ze znajomymi - tak samo dobierasz inny program prania w zależności od pranej odzieży. Z tego powodu potrzebujesz pralki do zadań specjalnych, Candy GV34 126D3-S, która ma aż 16 programów prania. Ulubione niebieskie jeansy wypierz w programie Jeans, ubranka maluszka w programie Dziecięcy, a do ręczników nastaw program Bawełna.

A co z jedwabnymi koszulkami, szyfonowymi bluzkami? Nie martw się, że zniszczy je wysoka temperatura czy bardzo szybkie obroty bębna w czasie wirowania. Program Jedwab to gwarancja, że delikatne tkaniny będą jak nowe po zakończeniu prania. Nie zapominaj, że wełniane sweterki i szale bezpiecznie wypierzesz, gdy włączysz program Wełna. Pożegnaj też na zawsze pranie ręczne - pozwól zrobić to Twojej pralce i włącz program Pranie Ręczne. Proste? Prostsze niż myślisz i delikatne.

Dlaczego rozmiar (pralki) ma znaczenie?
Duży może więcej i ta zasada sprawdza się w 100 proc. w przypadku pralek. Pojemny bęben to możliwość załadowania nawet 13 kg prania. Z pralkami Hoover z linii Mega żadna ilość prania Cię nie przytłoczy, niezależnie od tego, czy to najbardziej wymagające tkaniny, jak wełniane swetry, czy odzież przeznaczona do prania w zimnej wodzie. O łatwe prasowanie nie musisz się martwić - wystarczy nacisnąć jeden przycisk. Obawiasz się, że tak duża pralka pochłania megawaty energii? Nic z tych rzeczy. Rekordowo pojemny model DMP 413AH ma klasę energetyczną A+++ i w ciągu roku zużywa 273 kWh.

Twoja garderoba zasługuje na odpowiednie podejście, dlatego zapewnij swoim ubraniom najlepsze warunki.
Czytaj więcej...

Gdzie kupić rozmiary większe od standardowych?

Medialny ideał kobiety wciąż przypomina nam, jakie rozmiary powinnyśmy nosić. Promuje się ekologiczną żywność, fitness i bieganie. Moda zdrowego trybu życia przyszła do nas bardzo szybko i chyba zostanie na dłużej. Nie zmienia to faktu, że nie wszyscy ulegamy nowym standardom.

Wiele z nas nosi rozmiar powyżej 40. Kobiety mają problem z wyborem spodni czy eleganckiej koszuli. Bardzo często zaprzestają poszukiwań i chodzą w tym, co udało im się kupić, jednak niekoniecznie w ich guście. Tak nie musi być, bo są sklepy, które przygotowały odpowiednią ofertę dla Pań w przystępnych cenach.

Odśwież szafę i ciesz się nowymi ubraniami. Nie ograniczaj się do workowych t-shirtów i luźnych spódnic. Bądź modna!

KappAhl
Bardzo stylowa i uniwersalna sieciówka prosto ze Szwecji. Kroje są oryginalne i nie powtarzają się w innych sklepach. Marka ta nie zapomniała o kobietach borykających się z dodatkowymi kilogramami. Stworzyła specjalny dział XLNT w rozmiarach aż do 56! Ceny swetrów z nowej kolekcji wahają się od 139 zł do 179 zł. Na wyprzedaży kupić można dżinsy za 109 zł albo tunikę za 69 zł. Projektanci pamiętali także o bieliźnie. Częste promocje - KUP 3 ZAPŁAĆ ZA 2!

1                               Cena: 89,90zł                                                                 Cena: 139zł
                               kappahl.com                                                                  kappahl.com

H&M
To bardzo znana i lubiana przez Polaków sieciówka. Również jest marką szwedzką. Odrobinę tańsza od powyższej, ale prezentująca bardziej popularne modele. Również stworzyła dział dla Pań o większym rozmiarze, starając się sprostać oczekiwaniom klientek. Wyprzedaże w tym sklepie, są bardzo atrakcyjne. Swetry, bluzki a nawet spodnie można kupić już za 30 zł!  Jest to marka bardziej młodzieżowa niż KappAhl, ale nie brakuje strojów na wieczór czy do pracy. Uniwersalizm to podstawa.

2
                         Cena: 149,90zł                                                                   Cena: 39,90 zł
                            hm.com                                                                              hm.com

F&F
Brytyjska sieć Tesco, która poszerzyła swój asortyment o odzież dla puszystych Pań. I bardzo dobrze! Ubrania są naprawdę świetne. Nie ma podziału na rozmiary małe i duże, nie ma oddzielnego działu. Duży wybór w rozmiarach od 34 do 52. Przeceny nawet do -70%! Przykładowo piękny sweter w odcieniach mięty 21 zł.  

3
                                       Cena: 65zł                                                             Cena: 51zł
                                          f-f.com                                                                   f-f.com


Top Secret
Klasyka i ponadczasowość. Ich ubrania są w stanie zadowolić każdą kobietę. Marka posiada świetną kolekcję typu basic. Prostota kolorów, klasa a jednocześnie luz i wygoda. Bardzo dobre połączenia. Wybór rozmiarów nie jest tak szeroki jak u poprzedników (34-46) ale  warto odwiedzić sklep. Szukając bluzki pod marynarkę czy klasycznych spodni możemy śmiało wybrać się do Top Secret. Przedział cenowy nowej kolekcji powinien być zadowalający dla portfela. Na wyprzedaży rzeczy typu basic możemy kupić już od 15 zł!
  4
                        Cena: 49.99zł                                                                                Cena: 79,99zł
                        topsecret.pl                                                                                    topsecret.pl

C&A
Sieć sklepów, która obejmuje wiele marek. Na metkach możemy znaleźć loga: Yessica, Angelo Litrico a także Westbury. Niewiele ubrań w tym sklepie możemy znaleźć w większych odpowiednikach, ale jeżeli już są, to godne uwagi. Dział XL to rozmiary nawet do numeru 58! C&A oferuje nam ubrania inne niż wszystkie. Ta sieciówka idzie swoim torem, zwracając jednocześnie uwagę na trendy, trzyma się własnego stylu. Większość rozmiarów niestandardowych proponuje nam marka Yessica. Ceny zróżnicowane. Za 69 zł możemy kupić t-shirt, ale i dżinsy.

5
                           Cena: 69,90zł                                                                              Cena: 69,90zł
                           c-and-a.com                                                                                 c-and-a.com

Jeżeli nie znajdziesz nic ciekawego dla Ciebie, pamiętaj, że warto zajrzeć do outletów, które specjalizują się w większych rozmiarach. Powodzenia w poszukiwaniach!

Paula Purgał, 21l.
Czytaj więcej...

Subiektywne TOP 5 na jesień 2014

Chociaż jesień nas wyjątkowo w tym roku rozpieszcza, było już kilka mroźnych nocy i dni. W co warto się ubrać i na co zwrócić uwagę, gdy na zewnątrz temperatura sięga 00C? Jakie propozycje dały nam wielkie domy mody i co jest must have w tym sezonie?
             
Okrycie wierzchnie
Jesień jest wietrzna, coraz bardziej mroźna i oczywiście nieprzewidywalna. W zależności od zastosowania możemy wybrać modną w tym sezonie pikowaną kurtkę, która idealne sprawdzi się na co dzień. Jest bardzo wygodna, ciepła, pasuje do sportowych stylizacji.

top5 1
fot. Vogue

Inną propozycją są oversizowe płaszcze. Niby niepozorne, bezkształtne, ale bardzo wygodne i ukryją wiele warstw ubrań przez co będzie nam ciepło.  Warto dodać, że obszerne płaszcze są hitem jesieni i zimy. Możemy wybrać płaszcz z kapturem, z szerokimi rękawami lub fantazyjnym kołnierzem.

Swetry
Grube, miękkie swetry są moim must have. Nieważne czy są długie, krótkie lub oversizowe, istotne jest, byśmy czuły się w nich dobrze. Jesienią i zimą modne są  pastele (Mango, Asos) ciemne kolory, oraz czerwienie (Prada, Kenzo, Dior), które są ponadczasowe a kobiety wyglądają niezwykle seksownie! Przy wyborze swetrów powinnyśmy kierować się ich składem. Swetry wełniane są drogie, jednak nie wymagają prasowania, dobrze izolują ciało przed zimnem i nie wymagają częstego prania. Oprócz ceny minusem jest też lekko gryzący „materiał”, jednak gdy wybierzemy sweter z domieszką bawełny, nie będzie nam już tak przeszkadzał. Tańszą alternatywą są swetry bawełniane, które „nie gryzą”, nie mechacą się ale są mniej ciepłe od wełnianych. Nie polecam swetrów akrylowych, ponieważ są tańsze ale szybko się mechacą, elektryzują, łatwo się w nich poci i nie grzeją nas, tak jak te bawełniane i wełniane.

Dość specyficznym rodzajem swetra jest ponczo. Jest bardzo wygodne, można je zarzucić na bluzkę lub założyć jak golf. Pasuje zarówno do codziennych stylizacji, jak i bardziej eleganckich. Według mnie, jest to najlepsza jesienno-zimowa część garderoby.

top5 2
fot. Vogue

Valentino ma alternatywę dla klasycznego swetra, jest nią peleryna - elegancka, bajkowa a dodatkowo okryje nas przed zimnem.

Buty
 top 3
fot. http://ifashionolo.com/

Kierując się wyborem butów na jesień i zimę zawsze należy sobie zadać pytanie: Co najczęściej będę ubierać? Jeśli będą to jeansy, dresy, czyli styl sportowy to polecam kupić obuwie na płaskim obcasie, które jest wygodne i pasuje do codziennych stylizacji. Gdy odpowiemy sobie, że nasza codzienność to praca, czyli eleganckie stroje i sukienki, to warto kupić eleganckie buty. Niby nic nadzwyczajnego a jednak sklepy pokazują nam tyle modeli butów, że same nie wiemy co wybrać. Najmodniejsze na sezon jesień/zima są mokasyny, buty sportowe, kozaki za kolana lub z szeroką cholewą, czyli każdy znajdzie coś dla siebie. Polecam dobrze zastanowić się nad zakupem, pochodzić po wszystkich możliwych sklepach, przymierzać jak najwięcej par, ponieważ jeśli chcemy kupić coś dobrego i klasycznego to wybierzmy model droższy, ale najważniejsze aby był wygodny.

Dodatki
Gdy myślę o jesieni, właśnie ten punkt przychodzi mi do głowy jako pierwszy, ponieważ jestem ciepłolubna i dla mnie nie ma nic lepszego jak szaliki, rękawiczki, grube i ciepłe skarpety oraz fantazyjne rajstopy. Jakie są hity 2014/2015 roku? Po pierwsze futrzaki. Ciepłe szaliki z futerkiem, duże czapki, kamizelki są doskonałe i na dodatek prezentują się niezwykle efektownie.  Futerkowe dodatki to inspiracja stylem retro. Możemy zobaczyć je w kolekcjach: Fendi, Osman, czy Dolce & Gabbana.

Kolejnym ciepłym dodatkiem są czapki i kapelusze. Nie bójmy się ich nosić. Czapki chronią nas przed zimnem i pasują do sportowych stylizacji na co dzień a kapelusze dodają nam aury tajemniczości i doskonale prezentują się z eleganckim strojem.

top5 4
fot. Vogue

Najpotrzebniejszym dodatkiem na jesień są ciepłe rajstopy. Niby takie oczywiste, jednak wiele z nas o nich zapomina i prawie całą jesień i zimę chodzimy w spodniach a nie warto. Mamy tyle wzorów i kolorów, że nawet  zwykłą stylizację możemy urozmaicić pięknymi rajstopami, a czym są one grubsze tym nam jest cieplej.

Torebki. Chociaż nie sprawią, że będzie nam cieplej na pewno dodadzą pazura całej stylizacji, ponieważ w sezonie jesień/zima królują geometryczne i retro torebki. Nie są one specjalnie pojemne, natomiast mogą służyć za biżuterię, bo modne są małe, jednak bogato zdobione pudełeczka (baśniowe z kolekcji Dolce & Gabbana oraz w stylu retro Louis Vuitton).

Odpowiednia atmosfera na długie wieczory
Garderobę mamy skompletowaną. Aby stylowo przetrwać jesień i zimę potrzebujemy  ciepłego płaszcza lub kurtki, wygodnych butów na każdą okazję, ciepłego swetra i dodatków, które ozdobią nasze ciepłe warstwy ubrań. Jako piąty TOP radzę zaopatrzyć się w smaczną herbatę (na jesień i zimę idealne są te korzenne oraz z nutą wanilii i cynamonu), ciepły koc, gdzie ukryjemy się przed mrozem oraz dobrą książkę, przy której długie wieczory będą nam przyjemnie mijały.

top5 5
fot. pixabay.com.pl

Aneta Krasińska
Czytaj więcej...

Styl jako sztuka łączenia

Jak bardzo ważne jest łączenie ze sobą ubrań wie chyba każdy, szczególnie ten kto rano stoi przed peeeełną szafą i nie wie co do czego i po co. Oczywiście nie jest to umiejętność krytyczna, niezbędna do przeżycia, ale przydatna.

Często gubimy się - bo nie wiemy co do czego pasuje, jak zestawiać kolory. Kupujemy zestaw widziany na manekinie/w gazecie i nosimy tylko w ten sposób, albo nie nosimy wcale, bo nie kupiliśmy „pełnego” zestawu. Kupujemy coraz to nowe ubrania i wciąż wybieramy jeansy i t-shirt - bo to przecież na pewno do siebie pasuje. Zmiana sezonów obowiązuje - jak robi się ciepło dorzucamy klapki, jak zimno - bluzę i do przodu…
Z drugiej strony mamy tyle „fajnych” ubrań, które były kupione bo przemawiały do nas w sklepie, ale były totalnie niezaplanowane i czasem w ogóle do nas nie pasują. Albo pasują ale pozostałe ubrania nijak się z tymi fajnymi nie łączą.

I w tym miejscu należałoby się zastanowić co jest łącznikiem elementów garderoby…

To jak zestawimy ze sobą ubrania zależy najczęściej od tego jaki mamy nastrój, w jakich klimatach się poruszamy, co nas bawi, jaki jest nasz gust - czyli nasz własny styl. Jeśli ostatnio nic nas nie bawi i trochę się pogubiliśmy - często nasze ubrania jak i sposób poruszania się mówią o tym zanim jeszcze zdążymy otworzyć usta.
Dajmy dwóm różnym osobowością te same ubrania, a będą w nich wyglądały inaczej i przy dowolności stylizacyjnej - inaczej je „doprawią”. Silna kobieta o buntowniczej duszy zwykły poprzedzierany t-shirt będzie nosić z nowoczesnymi spodniami i będzie wyglądać idealnie, a kobieta przygnieciona życiem, lekko zaniedbana - w tym samym t-shircie - będzie omijana i odprowadzana pełnym politowania wzrokiem.

Często opisuje się style takie jak boho, retro, swag itp. Chodzi jednak o typy łączenia ubrań - jak i rodzaj ubrań oczywiście. Inaczej łączyć ubrania będzie fanka grunge, a inaczej wielbicielka stylu romantycznego. Ta sama sukienka w kwiatki będzie dobrana z ramoneską i oficerkami, albo z dzierganym sweterkiem i sandałkami. Co ciekawsze - każda z nas zmienia swój styl zależnie od nastroju jaki ma, aczkolwiek pewnych ram i granic nie przekracza.

Zanim więc zaszalejemy i kupimy kolejną „fajną” rzecz - musimy się zastanowić co nam się podoba - jaki styl, w czym się dobrze czujemy. Czy do spodni, które kupujemy mamy w szafie przynajmniej dwie - trzy rzeczy z którymi możemy je zestawić? Wtedy nie będziemy miały aż takiego problemu z łączeniem nowych ubrań. Nasza szafa będzie - nawet z wyskokami w różnych kierunkach - spójna i konsekwentnie budowana. Nieważne czy kupujemy kreację karnawałową, ubrania do pracy czy po prostu żeby dobrze się poczuć - najpierw trzeba poznać siebie i swój styl.

2
3
5
6
7
8
9
10
11
Czytaj więcej...

Kreacje sylwestrowe - black&gold time

Kolejny Sylwester przed nami. Niektórzy już mają plany na kilka miesięcy wcześniej - bilety zamawiane z wyprzedzeniem, a inni szukają ofert last minute - czyli wypad do znajomych lub gdziekolwiek :). Jeszcze inni traktują ten dzień iście finansowo - zakończenie roku rozliczeniowego ;) lub abnegacko - czyli - „wreszcie się wyśpię”.

Niezależnie od tego z której opcji jesteś - i tak pewnie w którymś momencie przemknęła Ci przez głowę myśl  - „znowu problem -  w co ja mam się ubrać” (nawet piżama może być pod sekundowym obstrzałem tego pytania, w wersji dla abnegatów ;)).

Czyli w co się ubrać żeby powitać rok 2014?
Mimo mojego wykluczania koloru czarnego, przez lata, z takich okazji - bo czerń zazwyczaj okazywała się naszym kolorem narodowym bez którego nikt nie potrafi istnieć w świecie tzw. „okazji”, w tym roku - wręcz zachęcam do bawienia się czernią!

Czarny nie musi być nudny. Oprócz nudnej „małej czarnej”, są jeszcze inne, różne twarze czerni - od cekinów po świetlistą żorżetę, koronki, czerń w wersji bieliźnianej… wszystko idealnie zgrywające się z tegorocznym partnerem czerni - złotem!

Czarny zdominował wszystkie inne barwy już w zeszłym sezonie, zaniedbywany wrócił najpierw przy okazji biało - czarnej mody wykreowanej przez Marca Jacobsa i nadal dzięki niemu i jego ostatniej kolekcji dla Louis Vuitton święci triumfy. Oczywiście czerń promują również rock’n’droll’owy Hedi Slimane za sterami Saint Laurent oraz barokowe kreacje od Dolce&Gabbana oprawione w szczerozłote ramy.

Wybór jest naprawdę duży - dla kobiet o super figurze i mniejszych gabarytach - idealne są sukienki z cekinów lub innych mocno błyszczących materii. Dobrze skrojone i lekko, lub mocniej ozdobione koronkami - dla tych ciut większych, a tak zwana „średnia” - może się bawić wszystkim po trochu :))). Dla odważniejszych - styl bieliźniany - czyli kawałki koronkowych staników, sukienki jak koszulki nocne na cieniutkich ramiączkach i koniecznie hit ostatnich dwóch sezonów - odkryte plecy. Dla mniej odważnych - proste klasyczne formy doprawione złotem lub błyskiem lakierowanej skóry na butach. Złoto to nieodłączny kompan czarnego. Trzeba z nim jednak troszkę uważać, bo w naszej szerokości geograficznej złoto - nie do końca harmonizuje z fototypem urody. Typowe żółte złoto - jak z carskiej Rosji - najlepiej trzymać z dala od twarzy - jeśli jest się chłodnym typem kolorystycznym i ma się w szafie raczej kolory niebieskie, a nie pomarańczowe. Generalnie złoto w dodatkach - idealne, nie trzeba się ograniczać.

Oczywiście czarny nie jest wymagany, ale myślę, że w tym roku może być postrzegany mniej mundurkowo i oficjalnie - bardziej jako ciekawy powrót spowszedniałego koloru.

Niespokojnego Sylwestra ! :)

View the embedded image gallery online at:
http://www.tojakobieta.pl/tag/ubrania.html#sigProGalleria996909ec7f
Czytaj więcej...

Matka i córka na zakupach

Czy kiedykolwiek byłyście ze swoją mamą na zakupach? Czy mama kupiła wspaniałą bluzkę, która do tej pory zalega w szafie? Czy same nie polecałyście mamie rzeczy w której świetnie wygląda?

Zakupy matki i córki to ciekawe zjawisko :). Niekiedy wychodzi idealnie, na ogół jednak do ideału zbliżamy się w miarę zaniku różnicy pokoleniowej (która nigdy ot tak do końca nie zginie, ale troszkę się wyrównuje przez tarcie z obydwu stron).

Często zdarza mi się być na zakupach, na których staję pomiędzy młotem i kowadłem ( - dlatego staram się ich unikać :)). Czasem matka ze swoją już prawie dorosłą pociechą usiłuje znaleźć „śliczną garsonkę” „na studia” i na odwrót, pociecha zdejmuje plastikowe bransoletki na których brakuje tylko napisu „myszka Miki” i podaje swojej matce - mówiąc, że teraz będzie młodziej wyglądać. Widok z drugiej strony jest dwojaki: albo przerażenie, albo wiara w to, że ta pierwsza strona chce dobrze i dobrze doradza. I obie odpowiedzi są trafne… Bo i każdy „chce dobrze” i to wewnętrzne uczucie przerażenia powinno dojść do głosu :).

Dlaczego tak się dzieje? Pewnie dlatego, że każdy ma swój gust, każda z kobiet wyrosła w innej epoce i każda doskonale wie jak powinna ubrać się ta druga, żeby się za nią nie wstydzić;). Jeśli to matka jest silniejszą osobowością wtedy usiłuje „porządnie” ubrać córkę w „ładne” rzeczy, a gdy silniejszą osobowość ma córka, to matka zaczyna traktować ją niemalże jak swoją rówieśniczkę i wychodzi ze sklepu z bluzką z wielkim napisem „FUCK” w cekiny.

Jeśli jesteś więc córką zarządzającej matki - jedyna dobra rada – nie dawaj się, bo w wieku 20 lat możesz w najgorszym wypadku wyglądać jak Mary Poppins. Nie mówię „jak pensjonarka”, bo ten look jest teraz mocno zbuntowany i ok, ale właśnie jak urzędniczka z 50 letnim stażem. Lub, jeśli Twoja matka ma fioła na punkcie beauty - jak spalona i poobstrzykiwana u kosmetyczki 40latka.

Każdy wiek ma swoje prawa i przywileje, a w dobrym guście jest po prostu być sobą :) i wyglądać na swój wiek, a nie na wiek sąsiadki z parteru. To oczywiście skrajne przypadki - aczkolwiek widziane przeze mnie przez lata pielgrzymek po centrach handlowych i domach moich klientek.

Jeśli chodzi o córki swoich matek, to i tak sprawa nie jest taka straszna, bo córka może być najwyżej mylona ze swoją nauczycielką (co prawda będąc w gimnazjum) lub pytaną wciąż „do którego liceum katolickiego chodzi”. Gorzej sprawy wyglądają w przypadku odwrotnej silnej relacji.

„Mamo kup sobie tą sukienkę, jest rewelacyjna” - stoję sobie w przymierzalni obok i z ciekawości zawodowej wyglądam na zewnątrz, żeby zobaczyć tą „rewelację”. No i widzę… kobietę o szarej twarzy, wiek lat 50+ waga ++ ubraną w tiule na ramiączkach, plus wspomniane cekinki okraszające pomarszczony lekko dekolt, kolor sukienki - coś pomiędzy PRL-owskim papierem toaletowym a brzoskwinią - czyli źle uprana sukienka wróżki. Wszystko razem pięknie pasowałoby na muśniętą słońcem dwudziestoparolatkę z idealnym jak lustro dekoltem i sportową figurą… Na tej kobiecie (skądinąd wcale nie brzydkiej, ale już nie super młodej), ten odcień i fason plus tkanina, wyglądała jakby pożyczyła ją z szafy swojej pięcioletniej wnuczki, która miesiąc temu miała ją na balu przedszkolaków, niestety rozmiarowo też. Czyli dziewczęcość/dziecięcość w wydaniu dojrzałej kobiety - AŁA! Oczywiście można się tak ubrać, do tego kolorowe boa z piór i włosy na fioletowo - tylko potem nie należy się dziwić, że raczej każdy będzie patrzył z lekkim zdziwieniem, a nie z zachwytem. Ale to już zależy jaki mamy cel - szokować czy dobrze wyglądać.

Typ dorosłej kobiety noszącej dziewczęce sukienki - to chyba najgorszy przypadek. I wcale nie chodzi mi tu o to, żeby nie nosić spódniczek mocno nad kolano - jak się ma 60 lat i ładne nogi, ale nie tiulowych spódniczek, wyglądających jak od 20-letniej Madonny lub 5-letniej Zuzi. Jeśli chcemy założyć koszulkę z jelonkiem Bambi - to tak jak na ostatnich pokazach mody Givenchy, zwróćmy uwagę na to że jednak co za dużo to nie zdrowo, jelonek był ok, ale bez fluorescencyjnych kolorów, wyglądał „dorośle”, a nie zabawkowo.

Nie należy też kopiować stylu swoich pięknych i młodych córek - trzeba poszukać siebie, bo i „pojechane kolorowe trampki” wprost od licealistki i „seksowna obcisła sukienka z duuużym dekoltem” od 20-30 latki, po prostu nie dodają uroku - a przecież chcemy podkreślać atuty a nie demaskować swój wiek i wady...

Cały czas ta sama zasada, jeśli masz córkę w przedszkolu i lat 30 to nie noś jej sukienek, a jeśli już zatarła się lekko granica międzypokoleniowa, to i tak 10 razy pomyśl - kim chcesz być i jak wyglądać, bo z tłumu koleżanek córki i tak będziesz się wybijać:).
Z drugiej strony nie dziw się, że Twoja nastoletnia córka nie chce chodzić w worze pokutnym ;) i „ładnym sweterku ze ślicznymi guziczkami”.

Nieważne czy matka i córka czy po prostu dwie przyjaciółki - każdy jest inną osobowością i nie należy mu narzucać swojego stylu na siłę :).

View the embedded image gallery online at:
http://www.tojakobieta.pl/tag/ubrania.html#sigProGalleriab749ea8e0b


Czytaj więcej...

Ubrania z nadrukami - co ma ze sobą wspólnego galaktyka, słodycze oraz kanon wielkich dzieł

Opanowały rynek w błyskawicznym tempie, młodzież je uwielbia, królują w modzie streetowej, a zwolennicy elegancji patrzą na nie z przymrużeniem oka. Popularność firm, które mają je w swojej ofercie, wciąż rośnie.

Od dłuższego czasu nadruki atakują nas ze wszystkich stron - znajdziemy je w propozycjach sieciówek, na pokazach mody czy w sklepach oferujących nam ubrania z własnym zdjęciem. Nie wiem jak Wam, ale mi osobiście nadruk kojarzy się z prostokątną naklejką, która zarezerwowana jest głównie dla ubrań casualowych.

W przeciwieństwie do starych nadruków, nowy trend oferuje nam zupełnie coś innego - ubrania, które wraz z nadrukiem tworzą jedność. Materiał ubrania jest jednocześnie nadrukiem, co daje dosyć ciekawe rozwiązanie. Oczywiście taki pomysł w modzie to nic nowego, rewelacyjnym przykładem mogą być sukienki Yves Saint Laurent inspirowane obrazami Mondraina.

2

www.blackmilkclothing.com


A co jest nowego w tym trendzie?
Właściciele marek, stawiających na nadruki, czerpią inspirację ze wszystkiego - począwszy od zdjęć słodyczy do obrazu Botticellego. Pojawiają się też zdjęcia zwierząt, krajobrazów, budynków. Gama tematyczna jest naprawdę ogromnie zróżnicowana. Jednak motywem przewodnim, który ukochała sobie młodzież różnych subkultur, jest... galaktyka! Kosmiczne wizje w różnych kolorach pojawiają się w propozycjach każdego sklepu, możemy sprawić sobie całą kosmiczną szafę - leginsy, bluzy, spódnice, a nawet sukienki!

3
1. Mr GUGU & Miss Go - 169 zł
2. Mr GUGU & Miss GO - 169 zł
3. Electric Alice - ok. 20 zł
4. Aloha from deer - 179 zł
5. SUGARPILLS - 120 zł
6. SHADOWPLAYNYC - ok. 440 zł
7. SUGARPILLS - 179 zł

Zaraz po galaktycznych wizjach, na liście najczęściej wybieranych motywów są wielkie dzieła wybitnych malarzy. Możemy kupić leginsy, bluzy, a nawet kostium kąpielowy z wizerunkiem Wenus z obrazu Botticellego czy sweter z „Trzema Gracjami" Rubensa. Trzeba przyznać, że połączenie sztuki z modą streetową to rewelacyjny pomysł, który pokazuje, że miejscem obrazów nie są tylko sale muzealne.

4
1. SUGARPILLS - 179 zł
2. Mr GUGU & Miss GO
3. Aloha from deer - 179 zł
4. SUGARPILLS - 179 zł
5. Aloha from deer - 179 zł
6. Aloha from deer - 119 zł
7. Aloha from deer - 119 zł

Na ubraniach pojawiają się też słodycze, hamburgery, zwierzęta, a nawet motywy bajek Disneya. To super rozwiązanie - każdy może wybrać sobie motyw, który mu się najbardziej podoba, a wybór jest niemały. Również różnorodność gatunkowa ubrań jest ważnym elementem - nie każdemu musi spodobać się krój bluz, które niewątpliwie kojarzą się z męskimi bluzami lat 90. Mimo, że to one głównie dominują, to możemy znaleźć też koszule czy leginsy, które bardziej odpowiadają naszemu stylowi.

Trzeba podkreślić, że jest to moda streetowa, która króluje na co dzień, a nie objawia się na rozdaniu Złotych Globów. Aczkolwiek niektóre droższe marki proponują nam nie tylko bluzki z malowanymi krajobrazami, ale też eleganckie, koktajlowe sukienki.
5www.setarehmohtarez.com

Dla kogo jest ta moda?
Głównie skierowana do ludzi młodych, stąd kolorowe zdjęcia słodyczy i zwierząt na bluzach. Większość ubrań jest wygodna oraz praktyczna - przeznaczona do chodzenia na co dzień. Ale w połączeniu z gładkimi elementami ubioru, sweter z dziełem sztuki może dodać nam wyjątkowego uroku, pasującego każdemu.

Aneta Dmochowska, 20l.
Czytaj więcej...

Jak dbać o ubrania?

Zakładając na siebie nowe, piękne rzeczy, często martwimy się o to, aby ich nie pobrudzić lub nie zniszczyć. Co robić, żeby nasze ubrania jak najdłużej były ładne? Jak walczyć z niektórymi plamami?

Nie musimy kupować nowych eko-nabytków, by pokazać, że myślimy o naszej planecie! Docenianie swoich starych ubrań i troska o nie to jedna z najważniejszych zasad ekologii, ponieważ modowy recykling nie polega tylko na wymianie czy przerabianiu, ale też na jak najdłuższym ich wykorzystaniu.

Co zatem robić, aby nasza garderoba się nie niszczyła i dobrze wyglądała?
Po pierwsze:
Zawsze odkładać ubrania na miejsce! Często wracamy do domu i, nie myśląc o tym, rzucamy marynarkę lub spodnie na krzesło, zamiast powiesić albo włożyć do szafy. Porządek w garderobie może nie tylko wpłynąć na czystość i trwałość ubrań, ale też na nasz poranny spokój, kiedy nie musimy zestresowane biegać w ostatniej chwili, szukając ulubionej bluzki.

Po drugie:
Pilnujmy, żeby w szafie nie było moli, zawieszając saszetkę o zapachu lawendy lub inny specyfik, który je odstraszy. W razie obecności takich nieproszonych gości, najlepiej włożyć wszystkie ubrania do zamrażarki, aby unieszkodliwić jajeczka. Pamiętajmy też o wietrzeniu i gruntownym sprzątaniu raz na jakiś czas, ponieważ to również wpływa na trwałość oraz świeżość materiałów.

Ale stan naszej szafy to jeden z nielicznych czynników, wpływających na kondycję ubrań. Co jeszcze jest ważne? Oczywiście czytanie metek, które jasno i wyraźne informują nas o tym, jak prać i prasować konkretne materiały. Zdarzają się też wyjątki, kiedy mimo korzystania z instrukcji, ubranie się niszczy, ale jednak to nasza intuicja częściej szwankuje niż tekst przy produkcie. 

 

pielegnacja ubr

Symbole na metkach przy ubraniach
źródło: www.killtec.pl

 

Pamiętajmy też, że jest wiele rzeczy, które należy prać ręcznie - często możemy tę zasadę stosować do nowego asortymentu naszej szafy.

Dużo osób ma wiele ciekawych, sprawdzonych pomysłów na ulepszenie techniki prania ubrań. Przykładowo dla dzianiny najlepsza jest zimna woda z dodatkiem szamponu do włosów, warto też wiedzieć, że materiał ten nie reaguje dobrze na odwirowywanie. Jeansy natomiast najlepiej prać na lewej stronie w niskiej temperaturze, a przed schowaniem do szuflady, dobrze jest je przewietrzyć.

Przy temacie prania ubrań warto też dodać, że wybielacz usunie plamę, ale może zostawić wokół niej białą obwódkę, dlatego też najlepiej wysuszyć miejsce suszarką od razu po usunięciu zabrudzenia. Czasami dobrym pomysłem jest pasta do zębów, którą możemy nałożyć i zetrzeć, pozbywając się brudu na materiale.

A co robić z konkretnymi plamami, które często nie dają się doprać w pralce? Tutaj wykorzystywane są też domowe, sprawdzone sposoby na pozbycie się brudu z materiału, a jeżeli takich nie mamy, na ratunek przybywa nam Internet z masą ciekawych porad.

Oto kilka wskazówek na pozbycie się niektórych plam:

  • Co robić gdy na nasze ulubione ubranie skapnie atrament? Jest kilka sposobów na pozbycie się tej plamy. Można namoczyć tkaninę w gorącej wodzie z solą, a następnie polać zabrudzone miejsce spirytusem lub użyć soku z cytryny.
  • Lato to czas pysznych owoców! Co jednak zrobić, jeśli jagody zaatakują materiał? Najlepszym rozwiązaniem jest ocet! Namocz tkaninę w occie, a później upierz lub wykorzystaj mleko w tym samym celu.
  • Również na czekoladę, którą tak kochamy, mleko jest dobre. Można w nim namoczyć tkaninę, a później normalnie uprać.
  • Barszcz czerwony to postrach każdej z nas, zwłaszcza kiedy na wigilijną kolację zakładamy nową sukienkę. Jeśli szybko zareagujemy, wystarczy namoczyć materiał w zimnej wodzie, a następnie normalnie uprać. W przypadku aksamitu i jedwabiu przyda się mączka ziemniaczana, którą natrzemy miejsce zabrudzenia i pokropimy sokiem z cytryny. Starą plamę możemy natrzeć alkoholem i namoczyć w maślance.

  • Na zabrudzenie po herbacie najlepsza jest woda utleniona z odrobiną amoniaku.
  • Lakier do paznokci możemy usunąć za pomocą acetonu lub spirytusu. Pamiętajmy jednak, żeby unikać czyszczenia plamy zmywaczem do paznokci, ponieważ ten specyfik jedynie pogorszy stan tkaniny.
  • Na zabrudzenia z krwi najlepsza jest lodowata woda, dzięki której plama szybciej zejdzie.
  • Plamy po fluidach i pudrach najlepiej szybko namoczyć płynnym detergentem, a następnie normalnie uprać.
  • A jak usunąć efekt przypalenia tkaniny żelazkiem? Najlepiej tkaninę namoczyć lub zwilżyć, następnie natrzeć miejsce solą i wywiesić na kilka godzin na słońcu. Później normalnie uprać.
  • Na plamy z trawy najlepszy jest alkohol i woda utleniona. Również kwasek cytrynowy może pomóc przy takim zabrudzeniu.
  • Rdza zniknie pod wpływem proszku do pieczenia. Przy mniej delikatnych tkaninach pomoże sok z cytryny.
  • Na plamy z tłuszczu najlepsza jest mąka lub zwilżenie materiału benzyną.
  • Wino można usunąć za pomocą soli. Namocz tkaninę, a następnie normalnie wypierz.

 

ubrania2

źródło: weheartit.com

 

Prasowanie to kolejny ważny czynnik, wpływający na trwałość i wygląd ubrania. Większość rzeczy, o ile jest taka możliwość, prasujmy na lewej stronie i starajmy się robić to w temperaturach dostosowanych do materiału.

Na zmechacone ubrania też znajdzie się rada! Aby uniknąć tego efektu w przypadku swetrów najlepiej zrezygnować z wieszania ich na sznurku - zamiast tego rozłożyć je na ręczniku i poczekać aż wyschną. Materiał odzyskuje wtedy swoją sprężystość, a włókna stają się mniej podatne na nieprzyjemne zjawiska. Jeśli natomiast dojdzie do zmechacenia, najlepiej wykorzystać specjalną maszynkę do tego celu, bądź stępioną, starą maszynkę do golenia, którą możemy usunąć zmechacone kuleczki.

Czasami też mamy do czynienia z substancjami, które nieodwracalnie niszczą tkaniny. Prostą radą jest unikanie takich sytuacji, ale czasami ciężko to zrobić. Na przykład, kiedy sprzątamy, często używamy wtedy różnych środków niebezpiecznych dla naszych ubrań. Przebierajmy się więc przed czyszczeniem kabiny prysznicowej lub myciem podłogi w znoszone rzeczy, aby nie niszczyć kolejnych spodni czy nowej bluzki.

Doceniajmy ubrania, które już mamy, dbajmy o nie i traktujmy je z należytą miłością – w końcu większość z nich to nasz wybór i nasze pieniądze. Czytajmy metki, pierzmy w odpowiednich temperaturach, a w razie problemu szukajmy informacji w Internecie lub spytajmy kogoś z rodziny albo znajomą o poradę. Każdy ma jakiś ciekawy sposób na dbanie o różne materiały! Korzystajmy z tych skarbnic wiedzy i cieszmy się ubraniami jak najdłużej!

Aneta Dmochowska, 20l.

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS