Menu
logo tjk main

Zaplanuj wycieczkę do Paryża

Przynajmniej raz w życiu trzeba pojechać na wycieczkę do Paryża. Wizyta w stolicy Francji jest jednym z najwspanialszych przeżyć jakich można doznać zwiedzając Europę.

Paryż, nazywany też miastem miłości, to jedna z najpiękniejszych i najbardziej znanych stolic świata. Wiktor Hugo mawiał, że „wszystko co istnieje w dowolnym miejscu na Ziemi, istnieje też w Paryżu”. I rzeczywiście miasto to skrywa w sobie nieprzebrane bogactwa historyczne, kulturalne i architektoniczne. Każdy paryski zaułek ma swój klimat i własną historię. Każdy skwer znany jest z obrazów mistrzów malarstwa. Za każdym rogiem czai się wspomnienie z kart powieści niezrównanych francuskich prozaików.

Co warto zwiedzić w Paryżu?
Jadąc na wycieczkę do Paryża zazwyczaj mamy kilka żelaznych punktów programu zwiedzania. Należą do nich Muzeum Orsay, Consiergerie, Katedra Notre Dame, Muzeum Luwr i Wieża Eiffla. Wszystkie te obiekty można podziwiać płynąc statkiem po paryskiej rzece - Sekwanie, która dzieli Paryż na lewo i prawobrzeżny. Zależnie od gustu przynajmniej 2 z tych obiektów warto zobaczyć z bliska, a może także od wewnątrz. My proponujemy zwiedzanie Katedry Notre Dame, Luwru i wejście na wieżę Eiffla, która do 1930 roku była najwyższą budowlą na świecie. Oprócz wyżej wymienionych obiektów w czasie wycieczki do Paryża warto odwiedzić również dzielnicę położoną na wzgórzu Montmartre, gdzie znajduje się słynna bazylika SACRÉ-COEUR.

Plac de la Concorde
Paryż słynie z pięknie zaprojektowanych, obszernych placów, na których tętni miejskie życie. Najbardziej znany jest Plac de la Concorde (czyli Plac Zgody). Znajduje się na wschodnim krańcu Pól Elizejskich. Jego powierzchnia wynosi 8 hektarów. Na środku placu Francuzi umieścili obelisk, który przywieziono ze świątyni w Luksorze (Egipt). Stojąc pośrodku Placu Zgody można podziwiać niesamowitą sylwetkę architektoniczną kościoła św. Magdaleny. Idąc na południe przez Most Zgody dochodzi się do francuskiego parlamentu, którego siedzibą jest Pałac Burboński. Warto również przespacerować się wzdłuż Sekwany aleją Cour la Reine.

Pałace Paryża
Podczas wycieczki do Paryża trzeba koniecznie zobaczyć najsłynniejsze paryskie pałace. Należy do nich Pałac Luksemburski, który jest jednym z najpiękniejszych pałaców Paryża. Znajduje się na lewym brzegu Sekwany w ogrodzie Luksemburskim. Sam ogród ma 25 ha i jest często odwiedzany przez Paryżan. Pałac został wybudowany w XVII wieku. Dziś mieści się w nim siedziba senatu Francji.

Drugim ciekawym paryskim pałacem jest Pałac Inwalidów (Les Invalides). Położony w centrum miasta nad lewym brzegiem Sekwany pierwotnie pełnił funkcję szpitala i pensjonatu dla inwalidów wojennych. Został wzniesiony w stylu klasycystycznym na polecenie Ludwika XIV w XVII wieku. Obecnie znajduje się w nim muzeum wojskowe, w którym można podziwiać kolekcje broni i mundurów.

Sainte-Chapelle
Wiele osób po powrocie z Paryża uważa, że najpiękniejszą budowlą tego miasta jest kaplica Sainte-Chapelle. Zbudowano ją w XIII wieku na polecenie Ludwika Świętego. Z powstaniem kaplicy wiąże się niecodzienna historia. Otóż cesarz Konstantynopolu Boudouin II de Courtenay był zmuszony pożyczyć od Wenecjan znaczną ilość pieniędzy. Pod zastaw długu zaofiarował koronę cierniową Jezusa Chrystusa. Niestety cesarz nie mógł zwrócić pieniędzy w terminie. Zrozpaczony zwrócił się o pomoc do króla Francji, który spłacił cesarskie długi i tym samym został właścicielem świętej relikwii. Kaplica Sainte-Chapelle powstała jako miejsce, w którym przechowywano tą i inne relikwie zgromadzone przez pobożnego króla.

Paryskie kabarety
Odwiedzając Paryż nie sposób pominąć słynnych francuskich kabaretów. Te najbardziej znane to Kabaret La Belle Epoque, Crazy Horse , Moulin Rouge, Lido i Paradis Latin. Najsłynniejszym z nich jest oczywiście Moulin Rouge, symbol Paryża istniejący od ponad stu lat. Występowali tu Toulouse Lautrec, Edith Piaf, Yves Montand i Jean Gabin. Planując wycieczkę do Paryża warto wziąć pod uwagę spędzenie wieczoru w tym kabarecie.

Źródło: https://www.lottravel.com/lot-oferty/paryz-weekend-w-miescie-milosci,10.html
Czytaj więcej...

Wyjazdy kontra moda

Temat wyjazdów w świetle mody podejdę od innej strony. Nie będę mówić co mamy dokładnie spakować w walizkę, ile par butów czy sukienek zabrać i ile walizek. Wiadomo - pakowanie zależy od miejsca, do którego się udajemy i czasu, w którym będziemy wyjeżdżać (bo nie chodzi mi tylko o letnie wyjazdy w ciepłe kraje, ale te zimowe i inno-pogodowe również).

Na wszelkich wyjazdach i wycieczkach dajemy sobie więcej luzu, mamy często więcej pozytywnej energii, a dzięki temu też bardziej ryzykujemy, próbujemy nowych rzeczy. Warto o tym pamiętać pakując walizkę i spróbować - kompletując rzeczy na wyjazd - zaryzykować jedną/dwie rzeczy, których nie odważymy się założyć na co dzień - ale dobrze w nich wyglądamy.

Bluzka z mocno wyciętymi plecami - idealnie, mocniejsze kolory (jeśli nigdy nie używamy) - warto zaryzykować. Tak jak podróże i miejsca dają nam szansę na odkrycie nowych kultur - warto odkryć swoje inne ja. Jeśli odkrywamy tylko nową plażę i odpoczywamy - to warto też zastosować tą filozofię - dać sobie więcej luzu i energii - poprzez dobre, ale inne ubranie.

Jeśli okaże się, że idealnie czujemy się w głębokich dekoltach na plecach - warto o tym pamiętać i zaimplementować w życiu codziennym - dekolt ciut zminimalizować, ale dalej nosić.

To samo tyczy się koloru, kroju i wszystkiego co nam przyjdzie do głowy wypróbować.

Warto z wyjazdu przywieźć tą letnią wiarę w siebie i ten rodzaj mniejszego kontrolowania się. Wtedy też powoli będziemy ewoluować ze swoim stylem i zmieniać się w czasie - bo przecież często tkwienie w tych samych 5 sweterkach na krzyż jest po prostu depresyjne.

Oprócz dobrego humoru wakacyjnego, warto również kupować sobie pamiątki wakacyjne. I nie mówię tutaj o breloczku „oko proroka” lub plastikowej wieży Eiffla „made in China”, tylko raczej o fajnym szalu - który będzie można nosić do zimowego płaszcza. Ten szal czy buty będzie nam przypominał naszą podróż - moim zdaniem lepiej, niż byle jaka plastikowa figurka.

Czyli wakacyjna garderoba na dwie strony - do tam - żeby stać się przez chwilę „inną sobą” i w drugą stronę, żeby choć troszkę nowych rzeczy wnieść w swoje codzienne życie.

View the embedded image gallery online at:
http://www.tojakobieta.pl/tag/wyjazd.html#sigProGalleriabde1788aa6

Czytaj więcej...

Pamiętnik z Cagliari - Sardynia

Pierwszy tydzień maja, ja, moi rodzice i chrzestna, przeznaczyliśmy na odwiedziny u mojego brata. Razem ze swoją narzeczoną studiuje na Sardyni, w Cagliari w ramach programu Erasmus.

Z szarej, otrząsającej się jeszcze z koszmaru długiej zimy Polski, uciekamy na słoneczną wyspę. Gospodarze witają nas schłodzonym winem i wspaniale przyrządzonymi krewetkami a po chwili odpoczynku ruszamy na krótki spacer.

Następnego dnia z samego rana udajemy się na targ. Ta wielka hala wprawia nas w nieopisany zachwyt. Gwar i donośne okrzyki rozemocjonowanych mieszkańców oraz sprzedawców, nie tylko nie przeszkadzają, ale wręcz dodają uroku temu miejscu. Tak samo jak bogate i soczyste są wypowiedzi Sardów, tak samo prezentują się sterty owoców, warzyw, ryb. Ma się ochotę wpaść w szał niczym bohaterowie filmu Perfect Sense i rzucić bez opamiętania na te wszystkie przysmaki. Na szczęście niektórzy sprzedawcy dobrze znają prawa rynku i oferują próbki swoich produktów. Świeża pomarańcza malowniczo przystrojona zielonym listkiem, szybko przykuwa mój wzrok. Ani się obejrzę a już jest obierana przez zwinne palce sprzedawcy i ląduje w moich rękach. Takich owoców w Polsce nie znajdziecie. Aromatyczny sok spływa mi po palcach, a ja staram się nie uronić ani kropli tego boskiego nektaru. Kupujemy ponad kilogram i idziemy szukać pieczywa. Nie jest ono tak konkretne jak nasze, rodzime. Sprawia wrażenie jałowego oraz nadmuchanego. Ale w połączeniu z kremowym serkiem, świeżymi pomidorami czy aromatyczną bazylią, tworzy zestaw idealny. 

 

FOTO: Aleksandra Pelz

1 2

 

Po naszym pierwszym włoskim śniadaniu, nadchodzi czas na pierwszą pieszą wyprawę. Żar leje się z nieba, słońce w całej okazałości onieśmieliło wszystkie chmury. A my, jedziemy do Cala Mosci. Stamtąd czeka nas wędrówka prosto w sidła diabła! A właściwie w siodło…La Sella del Diavolo, to obraz jaki ukazuje nam się po pokonaniu całkiem sporego wzniesienia. Po drodze mijamy bardzo szybkie i nerwowe jaszczurki, głośne mewy oraz całe mnóstwo pięknych kwiatów i krzewów, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Otaczają nas lazurowe wody Morza Śródziemnego, a w dole majaczy piękna plaża - nasza nagroda za konfrontację z diabelskim siodłem. Plaża Poetto, główna plaża Cagliari, rozciąga się na długości około 8 km i stanowi ogromną atrakcję zarówno w dzień jak i w nocy. Nasza wycieczka jednak kończy się późnym popołudniem. Teraz marzymy tylko o lampce wina i pizzy prosto od Nico. Ale zanim to nastąpi…nasze nie tak jeszcze głodne brzuchy domagają się odrobiny przyjemności. Udajemy się więc do centrum, na podobno najlepsze lody w mieście. Stefino nie rozczarowuje. Kremowe smaki cytryny, czekolady czy pistacji, rozpływają się w ustach, pozostawiając je w szerokim uśmiechu. Może być już tylko lepiej. I oczywiście jest! Nico raczy nas gorącą, pachnącą pizzą, którą jemy na tarasie naszego mieszkania, podziwiając panoramę miasta. 

 

FOTO: Aleksandra Pelz

3 4

http://farm9.static.flickr.com/8010/
7564068416_c71da7cecd.jpg

 

5 6

 

Kolejny dzień zaczynamy od bratania się z naturą i odwiedzamy ogród botaniczny. Mamy tu wszystko. Las palmowy, bambusowy zagajnik oraz jaskinię osłoniętą ogromnymi figowcami, dającymi schronienie od palącego słońca. Soczystą zieleń drzew przecinają żywe kolory rosnących gdzieniegdzie drzewek pomarańczowych i cytrynowych oraz różowych owoców opuncji figowej. Zapachy różnorodnych kwiatów mieszają się harmonijnie, tworząc pragnienie zatrzymania ich na dłużej, najlepiej w postaci perfum. Upojeni widokami i otuleni zapachami, opuszczamy ogród, by udać się do Puli i jej antycznego półwyspu - Nory. Jednak po drodze czeka nas jeszcze różowa niespodzianka…

 

FOTO: Aleksandra Pelz

7 8 9

10

http://www.giardini-mondo.it/pics/imgBig/it-001-ca-cagliari-orto-botanico.jpg

Flamingi. Te dostojne, blado-różowe ptaki, są czasem tak dobre dla turystów, że rozpościerają swe skrzydła, ukazując całą feerię czerwono-różowych barw. Widzimy je jednak tylko z okna autobusu wiozącego nas do Puli. Na miejscu witają nas uśpione uliczki malowniczego miasteczka, któremu nasz przyjazd przerywa codzienną sjestę. Udaje nam się jednak znaleźć otwartą o tej porze kafejkę i pobudzić się filiżanką espresso. Pula i leżąca niedaleko Nora, to ostatnie przystanki majowej procesji ku czci patrona Cagliari, św. Efisio. Wszystkie miasta na trasie od Cagliari do Nory zachwycają dekoracjami. Liście palmowe, świeże kwiaty oraz miliony wiszących nad uliczkami kolorowych chorągiewek, wprowadzają niezwykłą atmosferę. Nas niestety sam pochód ominął. Widzieliśmy jednak przygotowania. Bogato przystrojone wozy zaprzęgnięte w równie odświętnie wyglądające woły, jeźdźcy na pięknych koniach, tradycyjnie ubrani mieszkańcy a także setki schodzących się pielgrzymów czczących pamięć swego patrona. 

 

FOTO: Aleksandra Pelz

11 12 13

14 15


Kolejnym punktem naszej wyprawy jest Nora. Antyczne miasto powstałe w VIII wieku p.n.e. za sprawą Fenicjan i podbite przez Rzymian 5 wieków później.
Do dziś zachowały się tu jednak oryginalne, misterne mozaiki, układy budynków i traktów oraz ruiny teatru. Wycieczkę kończymy przerwą na opalanie na pobliskiej plaży. Musimy się nacieszyć słońcem, bo od jutra pogoda nie będzie rozpieszczać i rano obudzi nas deszcz stukający o szybę.

 

16 17

http://www.bbsardegna.com/pictures/nora.jpg  FOTO: Aleksandra Pelz
Oczywiście pogoda wcale nas nie zraża, więc ruszamy w trasę. Tym razem do kanionu Gorropu. Do celu prowadzi nas urokliwa ścieżka wijąca się pośród bujnej roślinności i wielkich drzew. Co jakiś czas, spomiędzy zieleni wyłaniają się wapienne skały. Mnóstwo tu zakamarków, strumyków oraz stromych zejść, co w połączeniu z ulewą wprowadza złowieszczy i tajemniczy klimat. Deszcz nas jednak nie zniechęca, dlatego po 4 godzinach marszu docieramy do raju. Wapienne bloki skalne otaczają nas ze wszystkich stron. Pomiędzy nimi leniwie płynie woda. W upalne dni jest to idealne miejsce na kąpiel. Zapuszczamy się w głąb kanionu, który raczy nas serią bardzo wąskich przejść między skałami oraz śliskimi głazami, które musimy pokonać, by dotrzeć do jego serca. Warto się jednak nagimnastykować dla efektu jaki daje właśnie sam środek. Droga powrotna mija szybko i radośnie - przestało padać. 

 

FOTO: Aleksandra Pelz

18 19

 

Zanim wrócimy do mieszkania naszych gospodarzy w Cagliari, musimy odwiedzić jeszcze jedno miejsce. Cala Gonone. To nadmorski kurort przyciągający turystów wspaniałymi plażami. I to nie byle jakimi! Ciąg 10 plaż poprzecinanych grotami, na które można się dostać tylko od strony morza. Nie pozostaje nam więc nic innego jak wypożyczyć motorówkę i sprawdzić co nas czeka. A czeka nas prawdziwa rozkosz dla oczu. Biały piasek mieniący się w słońcu, kontrastujący z lazurową wodą. Cisza mącona jest tylko warczeniem silnika. Tutaj, z wiatrem we włosach, w bikini i ciemnych okularach, naprawdę można poczuć się jak gwiazda filmowa!

 

FOTO: Aleksandra Pelz

20 21

22 23

http://www.pepemare.de/Ferienwohnungen-B

ariSardo-ID71/Bilder/Ferienwohnungen-Bari-Sardo-3.jpg

http://farm3.staticflickr.com/2547/

3704562747_a9ab598750_b.jpg

Pogoda sprawiła nam miłą niespodziankę i po krótkiej przerwie powróciła w pełnej okazałości. Ale to nie jedyne niespodzianki jakie czekały na nas podczas naszego pobytu na Sardynii. Jedną z nich była…krowia mama, która zastawiła nam drogę, zresztą bardzo krętą i niebezpieczną, czekając aż jej pociecha przejdzie bezpiecznie na drugą stronę. Z góry, nad całą sytuacją czuwało stado byków. Kolejna niespodzianka była już mniej niespotykana. Trafiliśmy do przykościelnego domu pielgrzyma w którym czekał na nas tradycyjny poczęstunek. Był więc mirt, limoncello, sery i baranina. 

 

24 25

FOTO: Aleksandra Pelz                                                     http://files3.sardegna-images.com/images/ web_550x413/10/10934_mirto.jpg

 

Ostatniego dnia, przed wyjazdem na lotnisko wybraliśmy się ponownie na nasz ulubiony targ by kupić trochę smakowitych pamiątek.

Z Sardynii wróciliśmy z 3 paczkami oliwek, 4 rodzajami sera i aromatyczną szynką prosciutto. Przywieźliśmy też ze sobą ponad 800 zdjęć, opalone buzie oraz wspomnienia, które nawet bez fotografii pozostaną żywe w naszej pamięci.

Polecam Wam to miejsce!

 

FOTO: Aleksandra Pelz

26 27

28 29

30 31

 

Aleksandra Pelz, 21l

Czytaj więcej...

Weekend w Karkonoszach

W Polsce znajduje się mnóstwo ciekawych zakątków, o których nie każdy z nas wie. Dlatego chciałabym Wam opowiedzieć jak ja spędziłam weekend w polskich górach. Zapraszam do lektury i dodawania w formie komentarzy swoich wrażeń i przygód z tymi miejscami związanymi, a może macie inne ciekawe opcje na wyjazdy weekendowe?

Początek marca zapowiadał się ciekawie. Pogoda dopisywała, nastroje i zdrowie również dlatego wspólnie z partnerem postanowiliśmy spędzić aktywnie i romantycznie weekend w górach...

 - „Kochanie, znalazłem wyjątkową ofertę na stronie z zakupami grupowymi!” - „Aaa!” - usłyszał w telefonie mój chłopak. To był krzyk szczęścia kiedy dowiedziałam się, że 3 słoneczne dni spędzę razem z nim w pałacu u stóp gór Karkonoszy. Do wyjazdu pozostało niepełne 2 tygodnie, a ja odliczałam dni i godziny niczym kilkuletnia dziewczynka czekająca na wakacje w gronie najbliższych. Tydzień, 5 dni, 3 dni, 2 dni, 1 dzień – TO JUŻ DZIŚ!!!

Na wyjazd przygotowałam się dokładnie – zakupiłam porządne buty trapery w góry (wydatek ponad 200 zł), pożyczyłam od koleżanki kurtkę narciarską, spakowałam najwygodniejsze ciuchy, ciepłe skarpety, czapkę, szalik i rękawiczki. Tak dla przypomnienia – połowa marca była wyjątkowo ciepła i słoneczna... Nie zapomniałam również o aparacie, aby zdać Wam fotorelację. :)

Oferta na stronie z zakupami grupowymi wydawała się bardzo atrakcyjna. Za niecałe 400 zł zaoferowano nam pobyt dla 2 osób na 2 doby hotelowe (2 noclegi). Oprócz tego mogliśmy skorzystać ze śniadań w postaci bufetu, który wręcz kipiał smakołykami. Codziennie mogliśmy relaksować się za darmo w basenie, jacuzzi czy w saunach, a wieczór spędzaliśmy przy wykwintnym, czerwonym winie. Pokoje stylizowane były na historycznie, zabytkowe wnętrza z nowocześnie urządzoną łazienką. Ogromną uwagą gości również cieszył się ogród przypałacowy, który zauroczył mnie przestrzenią, ilością zieleni, romantycznymi pomostami. Szczerze mogę Wam polecić ten obiekt i zaprosić do Pałacu Wojanów oddalonego od Karpacza o kilkanaście kilometrów.

Już pierwszy dzień postanowiliśmy spędzić na zwiedzaniu okolic i wybraliśmy się do Jeleniej Góry. Z faktu tego, że nie jesteśmy zmotoryzowani nie musieliśmy nad tym faktem ubolewać, gdyż zaraz pod bramą wjazdową na tereny pałacowe znajduje się przystanek autobusowy. Autobus stosunkowo często przemierza kilka kilometrów do miasta. Samo miasto nie chwyciło nas za serce. Mimo świetnej lokalizacji, miasto nie jest nastawione na turystę krajowego. Brak jakichkolwiek oznaczeń utrudnia przemieszczanie się w granicach miasta. Jednak miejski deptak, z którego możemy podziwiać piękne, monumentalne kościoły, płaskorzeźby i wieże wynagradza nam ten niedosyt. Poruszając się poprzez długą ulicę, dochodzimy do rynku gdzie najbardziej zachwyciły mnie kamieniczki i jelonek symbolizujący Jelenią Górę.

Karpacz czy Szklarska Poręba – zastanawialiśmy się od początku. Jednak w drugi dzień postawiliśmy na pierwszą opcję, która okazała się strzałem w dziesiątkę! Już o godzinie 11 dojechaliśmy na miejsce. Swoje pierwsze kroki skierowaliśmy w stronę wjazdu na górę Kopa. Wjazd na kolejce krzesełkowej okazał się dla mnie niezłą traumą – lecz jako osoba z lękiem wysokości przezwyciężyłam strach i mimo podmuchów wiatru, zwisania w miejscu 20 metrów nad ziemią udało mi się i osiągnęłam szczyt Kopy. Stąd, w prawie dwumetrowych zaspach śnieżnych, udaliśmy się na pieszą wędrówkę na najwyższy szczyt tego pasma górskiego – Śnieżkę. Samo wejście na górę, z chwilowymi przerwami, zajęło nam około 2 godziny. Nasze zmęczenie jednak zostało nagrodzone przepięknymi widokami z góry – mogliśmy podziwiać panoramę miast leżących u stóp gór i piękne krajobrazy Karkonoszy. Po zejściu (które zajęło już niecałą godzinę) udaliśmy się podziwiać starą skocznię narciarską i wodospady. Mogliśmy również dokonać doświadczenia w miejscu zaburzenia grawitacji, a na koniec zobaczyć zaporę wodną z górskimi potokami i przejść się po urokliwym miasteczku, gdzie unosił się przepyszny zapach grillowanych oscypków. Wróciliśmy do Wojanowa szczęśliwie i miło zmęczeni.

W ostatni dzień na spokojnie zwiedziliśmy uroczą, małą wioskę, w której mieliśmy okazję gościć, ale czas nieubłaganie pędził do przodu. Poznaliśmy miłych, miejscowych ludzi, dzięki którym mogliśmy poznać kilka ciekawostek z życia wsi. Jednak przyszedł czas na powrót do okrutnej i męczącej rzeczywistości, która co dzień daje nam w kość.

Dlatego i Wam polecam taki krótki, weekendowy wyjazd, który pozwoli Wam na pełną regenerację swych sił psychicznych i przyjemne zmęczenie po aktywnych spacerach.

Paulina Dorna
Studentka Turystyki Międzynarodowej w Poznaniu


Pałac Wojanów

View the embedded image gallery online at:
http://www.tojakobieta.pl/tag/wyjazd.html#sigProGalleriaabfcea6c9a

Jelenia Góra

View the embedded image gallery online at:
http://www.tojakobieta.pl/tag/wyjazd.html#sigProGalleriab9704a61d5

Karpacz

View the embedded image gallery online at:
http://www.tojakobieta.pl/tag/wyjazd.html#sigProGalleriaff26a546a8

 


 

1-12

 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

Ciekawe pomysły na aktywny weekend w Wielkopolsce

"Cudze chwalicie swego nie znacie sami nie wiecie co posiadacie..." Tak! Mnóstwo jest w naszej okolicy pięknych, ciekawych wartych odwiedzenia miejsc. Jeśli kolejny weekend z rzędu zastanawiacie się co by tu robić, mam dla Was kilka wspaniałych propozycji :)

Zamek, oraz Arboretum w Kórniku
Miejsce w mojej okolicy niezwykle rozreklamowane, ale jak najbardziej słusznie! Wspaniałe okolice na odpoczynek w piękny dzień, na drewnianych ławkach, w otoczeniu starych okazów drzew, krzewów, kwiatów z widokiem na zabytkowy XIV- wieczny zamek otoczony zjawiskową fosą. Zamek w ciągu swojej długiej historii był w posiadaniu licznych sławnych m.in: Działyńskich, Zamoyskich, Grudzińskich... Dziś jako zabytek klasy zerowej cieszy oczy zarówno z zewnątrz, jak i w środku, gdzie zabytkowe są nawet piękne posadzki po których wolno chodzić jedynie w specjalnych nakładkach zabezpieczających na obuwie.

Z kolei kórnicki park jest smakowitym kąskiem zarówno dla dendrologów, jak i turystów go podziwiających... Wybierzmy się do miasta Białej Damy, najlepiej wiosną pospacerować wśród moich ulubionych kwitnących magnolii.

 

Muzeum Przyrodniczo-Łowieckie w Zarzewie
Coś z kręgu moich zainteresowań :) Miejscowość leży około 16 km od Poznania. Muzeum mieści się w dziewiętnastowiecznym pałacu położonym w sześciohektarowym parku krajobrazowym o urozmaiconej rzeźbie terenu, w którym rośnie około 1000 drzew, wśród nich pomniki przyrody. W pomieszczeniach pałacu znajduje się ekspozycja poświęcona historii łowiectwa, od tej sprzed tysięcy lat aż do współczesnej. W stajni - wozowni przedstawiono środowiska zwierząt łownych z gatunkami charakterystycznymi dla Wielkopolski. Krótka, praktyczna ciekawa lekcja historii zarówno dla Was, jak i dla ciekawych świata dzieci.

 

KONIEC ŚWIATA?
Trochę z innej beczki: Koniec Świata - miejscowość w powiecie ostrzeszowskim :) Przed tabliczką z nazwą miejscowości można wykonać sobie pamiątkowe zdjęcie. Jeśli było się już na, a właściwie "w", Końcu Świata to gdzie jeszcze można pojechać? Urok tej osady liczącej zaledwie kilka drewnianych domków działa na wyobraźnię.

 

Dużą atrakcją Wielkopolski jest Rezerwat Archeologiczny w Biskupinie. To rekonstrukcja osady obronnej kultury łużyckiej z lat 750-400 p.n.e., którą odkryto w 1933 r. Dzięki pieczołowitym pracom archeologicznym gród wiernie zrekonstruowano. Można dziś oglądać nie tylko oryginalny układ osady, ale również odtworzone wnętrza chat. Dla turystów, zwłaszcza dzieci organizowane są różne imprezy okolicznościowe, festyny zachęcające do praktycznej nauki historii, pozwalające w miły, oryginalny sposób spędzić weekend. Pamiętam ile frajdy miałam kilkanaście lat temu przyjeżdżając do Biskupina, który z resztą lubię odwiedzać po dziś dzień.

 

Jeśli już jesteśmy w temacie historii nie da się nie wspomnieć o Gnieźnie - zalążku polskości, siedzibą pierwszych władców piastowskich. Kościół wybudowany setki lat temu przez Mieszka I osiągnął miano dzisiejszej katedry. To w Gnieźnie w 1000 roku odbył się historyczny zjazd i tam również koronowano pierwszego króla Polski. Każdy prawdziwy Polak powinien to miejsce odwiedzić. Wybierzcie się z rodziną a będzie to na pewno udana wycieczka :)

 

Rogowo
Miejscowość ok. 20 km od Gniezna trasą na Bydgoszcz. Cóż tam ciekawego nas czeka? Otóż spotkanie oko w oko z diplodokami, tyranozaurami w Zaurolandii - Parku dinozaurów. Spacer w okolicach jeziora Rogowskiego z pewnością zamieni się w niezapomnianą podróż w czasie. Kogo z nas nie ciekawią czasy prehistorii? Rogowo jest doskonałym miejscem na przybliżenie owej historii zarówno sobie, jak i dzieciakom, które z pewnością będą zachwycone niespodziewanymi widokami. Kiedy one będą zaabsorbowane dinozaurami Wy możecie odpocząć i wypić kawę w jednym z licznych punktów gastronomicznych. Dodatkowymi atrakcjami głównie dla dzieci są: basen z zabawkami w upalne dni, trasa gokartowa, oraz plac zabaw. Idealne połączenie przyjemnego z pożytecznym. Dla dorosłych, zwłaszcza naszych panów, choć nie tylko - pole do gry w paintball, oraz tor quadowy.

 

Interesujesz się architekturą? Idealnym dla Ciebie miejscem na wycieczkę będzie Muzeum Miniatur w Pobiedziskach: Tam ujrzymy makiety najciekawszych obiektów historycznych w skali 1:20... Podstawową funkcją skansenu jest ukazanie struktury przestrzennej Szlaku Piastowskiego. Jest miejscem ciekawym, aczkolwiek nie polecam go na wypad z dziećmi, dla których nie przewidziano żadnych dodatkowych atrakcji...

 

Odbiegając od nauki, historii i przyrody wpadło mi do głowy jeszcze jedno ekstra miejsce na weekendowy wypad. Mianowicie Kobylnica koło Poznania, gdzie spędzimy super aktywny dzień z atrakcjami parku linowego. Mamy do dyspozycji kilka torów o różnym stopniu trudności. Możemy wystawić na próbę naszą kondycję fizyczną :) Wspaniała zabawa zarówno dla młodych jak i dla dorosłych. Śmiechu co nie miara :)

 

Zaprezentowałam kilka miejsc, które sama bardzo lubię i do których z pewnością będę wracać. Mam szczęście być mieszkanką Wielkopolski i jestem dumna z jej licznych walorów zaczynając od kulturalnych a skończywszy na przyrodniczych. Plany wyjazdowe w wolny weekend naprawdę nie muszą oscylować tylko i wyłącznie między przereklamowanym morzem, a górami. Rozejrzyjmy się dookoła ile ciekawych i pięknych miejsc nas otacza bez potrzeby dalekich wyjazdów.

Wyłońcie się z czterech domowych ścian, zabierzcie rodzinę, faceta i w drogę! :)

Czytaj więcej...

Gdzie na wakacje? POLSKA POŁUDNIOWA cz.4

Ostatni region Polski to południe, które przyciąga turystów szczególnie pięknymi górami, lecz pamiętajmy, że nie tylko z tego słynie...

 

Jednym z najmniejszych województw kraju jest województwo opolskie. Oprócz podziwiania przepięknych pejzażów, pamiętać należy o zabytkowej architekturze. Opolszczyzna może pochwalić się doskonałym przygotowaniem bazy noclegowej i infrastruktury turystycznej – każdy turysta wyjedzie stąd wypoczęty i w pełni zrelaksowany. Opole i jego okolice otwierają się szczególnie na turystykę motywacyjną. Któż by nie chciał swój urlop spędzić na łonie natury otoczony krajobrazem gór Opawskich. Dla bardziej aktywnych przygotowane zostały specjalne szlaki piesze jak i rowerowe. Wybierające się na wakacje rodziny z dziećmi koniecznie muszą odwiedzić Dinopark w Krasiejowie, gdzie nie tylko zobaczą szczątki wymarłych dinozaurów, ale także będą mogli przyjrzeć się z bliska pracy archeologów, którzy prowadzą wykopaliska na terenie parku. Rogów Opolski poszczycić się może przepięknym zamkiem, natomiast pałac z XVIII wieku zobaczymy w Kamieniu Śląskim. Tak jak wszędzie bardzo cennymi zabytkami jest architektura sakralna, która także na ziemiach opolskich odkrywa swoje piękne uroki. A z czym mi przede wszystkim kojarzy się to województwo? Z Opolem i corocznym Festiwalem Piosenki Polskiej, który w tym roku odbywa się 10 i 11 czerwca.

 

"Śląskie. Pozytywna energia." Takim hasłem reklamuje się jedno z najciekawszych województw. Tutejsi mieszkańcy zarażają nas swoją pozytywną energią ze specyficznym poczuciem humoru. Katowice, Bielsko – Biała, Wisła, Chorzów, Częstochowa, Bytom, Gliwice, Piekary Śląskie, Szczyrk i wiele innych dużych miast, kojarzą mi się przede wszystkim z górnictwem i pięknem otoczenia miejskiego i naturalnego. Praca w kopalni to główne źródło utrzymania Ślązaków. Jednak z czasem te okolice zaczęły nie tylko przyciągać ludzi zainteresowanych pracą lecz również zwykłych turystów. Śląskie kopalnie stały się głównymi atrakcjami turystycznymi. Kopalnie, w których złoża węgla się skończyły, przeobrażają się w podziemne muzea. Pamiętajmy, że będąc na Śląsku koniecznie musimy odwiedzić Częstochowę – miejsce pielgrzymkowe, gdzie zobaczymy na własne oczy klasztor Ojców Paulinów na Jasnej Górze i piękny obraz Czarnej Madonny, który oglądają codziennie miliony ludzi z całego świata.

 

Stolica województwa małopolskiego – magiczny Kraków. To on skupia na sobie największą uwagę, przyciąga nas swoją historią, a szczególnie zabytkami i to tutaj śpiewane są największe hity największych polskich gwiazd, a ostatnimi czasy staje się znany poprzez ciągnące się afery polityczne. Jednak nic nas nie powstrzyma, aby nie pojechać i nie zobaczyć na własne oczy cudów architektury. Kraków to kwintesencja polskiej sztuki: Wawel, kościół Mariacki, rynek główny, bazylika św. Trójcy, zabytkowe kamienice, Barbakan, Kazimierz, Collegium Maius, kościół Karmelitów, kopalnia soli w Wieliczce... Słowa nie wystarczą aby opisać piękno – musicie koniecznie sami zobaczyć te miejsca! Jeśli wybieracie się w małopolskie góry zajrzyjcie do zimowej stolicy Polski – Zakopanego. Znajdzie się tu coś nie tylko dla miłośników sportów zimowych. Turyści, którzy przyjeżdżają latem mogą zdobywać szczyty górskie pieszo lub korzystając z kolejek linowych. Natomiast na wieczorny spacer polecam Krupówki gdzie oprócz wspaniałych tradycyjnych restauracji możecie z bliska zobaczyć kamieniczki, a jak będziecie mieć szczęście – zrobić sobie zdjęcie z białym zakopiańskim niedźwiedziem!

 

Wrota województwa podkarpackiego stoją przed nami otworem. Podkarpackie wita nas malowniczymi pejzażami, które ukształtowały się wraz z biegiem czasu pod wpływem walorów kulturowych. Ciekawą atrakcją turystyczną tego regionu jest arboretum w Bolestraszycach, pierwszy taki obiekt znajdujący się na południu Polski o powierzchni ponad 300 hektarów. Powstało ono na bazie ogrodów krajobrazowych. Do obiektu należą również fortyfikacje ziemne zamku z XVI wieku. Można tutaj obejrzeć okazałe lipy i aleje leszczynowe, kolekcje świerkowe z ubiegłego wieku, zniszczone cisy i zadrzewienia wiązowe oraz wejść do przynależącego do arboretum muzeum przyrodniczego. Województwo podkarpackie skupia się głównie na bogactwie naturalnym, ale zabytkami które warto również zobaczyć z bliska jest Baranów Sandomierski. To jeden z najpiękniejszych kompleksów zamkowych w Polsce. Natomiast w Rzeszowie czeka na nas dawny zamek Bastionowy. Kolejny okazały zamek i jedną z największych twierdz w Europie możemy zwiedzić w Przemyślu. Warto tutaj zwrócić uwagę na infrastrukturę wojskową, w której w skład wchodzą strzelnice, koszary, magazyny i inne, a które są dostępne dla zwiedzających.

 

Pisząc kolejne części "Gdzie na wakacje?" wiele się dowiedziałam i "poznałam" miejsca, o których wcześniej nawet nie słyszałam. Dzięki temu nabrałam większej ochoty na poznawanie najskrytszych zakątków naszego pięknego kraju. Już teraz mam pierwsze plany na spędzenie letnich dni. Mam nadzieję, że dzięki moim wskazówkom zaplanujecie sobie idealne wakacje! Powodzenia!

 

 

Paulina Dorna
Studentka Turystyki i Rekreacji w Poznaniu

Czytaj więcej...

Gdzie na wakacje? POLSKA PÓŁNOCNA cz.3

Pomorze nie tylko słynie z pięknych polskich plaż u brzegu Morza Bałtyckiego, ale również posiada w zanadrzu kilka, kilkanaście, a może i jeszcze więcej cudownych zabytków o bardzo ciekawej historii. Jeśli chodzi o atrakcje turystyczne województwa zachodniopomorskiego najbardziej urzekły mnie te z Bornego Sulinowa i jego okolic. Co roku w okresie letnim zjeżdżają tutaj tysiące miłośników tematyki militarnej. Można wtedy z bliska obejrzeć pojazdy i sprzęt wojskowy z czasów II Wojny Światowej oraz skorzystać z przejażdżki nimi a nawet samolotem AN2. Możemy również obejrzeć militaria w miniaturze i zakupić pamiątki z naszego pobytu na specjalnie zorganizowanym jarmarku militarnym. Podczas trwania zlotu występują przeróżne zespoły ułanów, chórów i innych zespołów rockowych.

 

Interesującym miastem na terenie tego województwa jest Kołobrzeg, który zachęca do odwiedzenia bardzo ładną architekturą starówki. Warto także zobaczyć przepiękny Ratusz i otaczający go wokół plac. Będąc w centrum miasta koniecznie musimy zajść do Bazyliki konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie oprócz podziwiania pięknej architektury wnętrza, usłyszymy ciekawą jej historię, która ma przeszło 700 lat! Przechadzając się promenadą w Kołobrzegu dojdziemy do słynnej latarni morskiej - również i ona może poszczycić się bogatą przeszłością. Wszystko to i jeszcze więcej zobaczycie oraz usłyszycie wybierając się do tego nadmorskiego miasta.

 

Jeśli chcecie poczuć się choć przez chwilę gwiazdą, wybierzcie się do Międzyzdrojów. Tutaj na alei gwiazd będziecie mogli przyłożyć dłoń do metalowego odlewu polskich aktorów np.: Piotra Adamczyka, Jana Englerta, Beaty Tyszkiewicz, Hanki Bielickiej, Krystyny Jandy i innych, a przy odrobinie szczęścia spotkacie ich osobiście. Nie bez powodu miasto reklamuje się hasłem "miasto gwiazd". A po spacerku zapraszam do Muzeum Figur Woskowych na pamiątkowe zdjęcie nie tylko z gwiazdą kina czy estrady, ale również z najgrubszym człowiekiem na świecie oraz innymi postaciami z księgi rekordów Guinnesa.

 

Godnymi polecenia miejscowościami w województwie kujawsko – pomorskim są między innymi Bydgoszcz, Toruń i Biskupin. Jedną z najważniejszych atrakcji Bydgoszczy jest Wenecja Bydgoska, ale w szczególności miasto to słynie z Opery Nova, gdzie odbywają się przeróżne spektakle muzyczne. Oprócz tego na terenie opery znajduje się Centrum Kongresowe. Bydgoszcz rozwija się szczególnie pod względem szkoleń i turystyki biznesowej. Kolejnym ciekawym miastem, które znane jest nam z pierników i Kopernika to Toruń. Tutaj oprócz poznania intrygującej historii i legend podziwiać będziemy urokliwe, murowane kamieniczki, Ratusz, starówkę – dzięki którym zabytkowy Toruń został wpisany na listę UNESCO. Będąc tu pamiętajmy o odwiedzeniu planetarium. Jeśli zaś chcemy przenieść się w czasy naszych przodków, to idealne są unikatowe budowle wzniesione z drewna, więc wita nas Biskupin. W tej osadzie odkryto gród sprzed 2700 lat! Każdego roku można tutaj uczestniczyć w festynach archeologicznych.

 

Perełką w województwie pomorskim jest Trójmiasto – Gdańsk, Sopot i Gdynia. W Gdańsku będziemy mogli podziwiać najbogatsze miasto pod względem historycznej architektury. Już przy Drodze Królewskiej polecam obejrzeć z bliska takie zabytki jak: Brama Wyżynna, Wieża Więzienna i Katownia gdzie znajduje się słynne Muzeum Bursztynu. Tuż za Wieżą mieści się Złota Brama skąd mamy przepiękny widok na odrestaurowane kamieniczki przy wspomnianej Drodze Królewskiej. W sąsiedztwie jednej z kamieniczek, Domu Uphagena, znajduje się Ratusz Głównego Miasta. Zwiedzając starówkę pamiętajmy aby obejrzeć jeden z największych kościołów ceglanych na świecie – Bazylikę Mariacką. Będąc w Gdańsku nie możemy zapominać o tym, że jest to miasto w którym rozpoczęła się walka przeciwko polityce socjalizmu. Pamiątką po tych wydarzeniach jest Pomnik Poległych Stoczniowców.

Kolejne miejsce z tego rejonu Polski to uzdrowisko Sopot – miasto tętniące życiem. Poza rozrywką, która masowo przyciąga młodych turystów, trzeba wybrać się na drewniane Molo Sopockie - najdłuższe w Europie. W centrum kurortu mieści się popularny deptak Monciak czyli ulica Bohaterów Monte Casino. Ponadto roi się tutaj od pubów, klubów, kawiarni czy restauracji. Dla miłośników koni również znajdzie się coś ciekawego – Tor Wyścigów Konnych, a dla chcących zaszaleć w wodnym raju zapraszam do sopockiego Aqua Parku. Gdynia to stosunkowo młode miasto, które powstało zaledwie 85 lat temu. Najbardziej cieszącym się zainteresowaniem jest skwer Kościuszki, gdzie każdego dnia w sezonie letnim przychodzą setki turystów, a przyciągają ich tutaj zabytkowe okręty i statki takie jak np.: ORP Błyskawica, czy Dar Pomorza. Dla zakupoholiczek idealnym miejscem są ulice z markowymi i luksusowymi sklepami: Świętojańska i Starowiejska. Swoją oryginalnością przyciąga Akwarium Gdyńskie, które zdecydowanie warto odwiedzić i na własne oczy zobaczyć znane i te mniej znane gatunki morskich stworzeń i roślin.

 

Województwo warmińsko - mazurskie przyciąga każdego roku tysiące turystów a powodem, dla którego szczególnie się w to miejsce zjeżdżamy jest możliwość aktywnego spędzania czasu. To królestwo dla miłośników sportów wodnych, ale nie tylko. W Krainie Tysiąca Jezior Mazurskich znajdzie się również coś dla osób uprawiających narciarstwo biegowe, zjazdowe oraz bojery.

Będąc w okolicach miejscowości Gierłoż warto zajrzeć do Wilczego Szańca. Była to główna kwatera Hitlera i Naczelnego Dowództwa Sił Zbrojnych w latach 1941 - 1944. Mieści się tu około 200 budynków (baraki, schrony, lotniska, dworzec kolejowy itd.), Na terenie całego obiektu mieszkało niegdyś 2000 osób. To właśnie tutaj podejmowano wszystkie zbrodnicze decyzje. Innym ciekawym miejscem tego województwa, które od średniowiecza przyciąga pielgrzymów jest Sanktuarium maryjne w Świętej Lipce a słynie głównie z wielu uzdrowień i cudów.

Pamiętajmy również, że nad morzem najważniejszymi walorami jest morska woda i specyficzny klimat. Nad jeziorami natomiast duży atut to sprzyjające środowisko naturalne. Większość plaż jest strzeżonych, a o nasze bezpieczeństwo dba wykwalifikowana kadra ratownicza WOPR. Plaże bywają piaszczyste i kamieniste, ale chodzenie boso po piasku wspomaga krążenie i jest wspaniałym peelingiem. Bardzo ważnymi elementami morskiego powietrza, które korzystnie oddziałują na organizm, jest sól morska i jod. A wiatr przywieje znad morskich wydm lecznicze olejki eteryczne. Te czynniki bardzo dobrze wpływają na drogi oddechowe, a także obniżą ciśnienie i uspokoją.

 

 

Paulina Dorna
Studentka Turystyki i Rekreacji w Poznaniu

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS