Menu
logo tjk main

Raport z badania Promedica24 Insight: dwie trzecie Polek rozważa wyjazd z kraju w celach zarobkowych

Ostatnie badania dotyczące skłonności Polek do pracy za granicą pokazują, że na taki krok zdecydowałoby się aż dwie trzecie ankietowanych kobiet. Główne kierunki wyjazdów to Niemcy, Wielka Brytania i Norwegia, a do preferowanych zajęć naszych Pań należą proste prace sezonowe oraz związane z opieką nad innymi osobami. Mimo deklaracji, wciąż dużym wyzwaniem zdaje się być więcej niż komunikatywna znajomość języków obcych.

Promedica24 Insight to cykl badań prowadzonych dla zdiagnozowania postaw społecznych dotyczących pracy zarobkowej polskich kobiet za granicą. Duża uwaga w tych badaniach poświęcona jest nowemu, szybko rozwijającemu się zawodowi, jakim jest opiekunka/opiekun osoby starszej. Ostatnie badanie poświęcone było skłonności do wyjazdu za granicę. Wnioski, jakie się z niego nasuwają, można pogrupować w kilka głównych grup.

Migracja zarobkowa Polek infografika Promedica24 Insight page 001Polki skłonne są do wyjazdu za granicę w celach zarobkowych, a ich gotowość do takiej formy aktywności zawodowej jest relatywnie wysoka. Aż dwie trzecie ankietowanych rozważa wyjazd z Polski w celach zarobkowych. Tylko co trzecia kobieta niezależnie od swojej sytuacji nie zdecydowałaby się na wyjazd z kraju w celach zarobkowych.

W obrębie całej populacji występują oczywiście różnice wynikające między innymi z wieku, wykształcenia, czy miejsca zamieszkania. Kobiety przed 25. rokiem życia częściej szukają pracy sezonowej, a także stałej pracy na dłużej, jednakże z możliwością powrotu. Z kolei kobiety w wieku 25-34 lat częściej niż pozostałe rozważają stałą emigrację.

Ponad jedna trzecia (36%) kobiet gotowych do wyjazdu, wskazuje czynniki ekonomiczne jako jego główne podłoże. Nawet, jeśli ich sytuacja materialna jest co najmniej zadowalająca, to chcą one podreperować domowy budżet. Co szósta ankietowana (16%) myśli o stałej emigracji zarobkowej, zaś niemal co czwarta ankietowana (22%) jest gotowa do wyjazdu okresowo, włączywszy w to święta i okres noworoczny. Być może wyjaśnieniem gotowości do pracy za granicą są pozytywne doświadczenia z pobytu za granicą. Polki nie obawiają się podróży zagranicznych - 81% ankietowanych przebywało za granicą (turystyka, praca zarobkowa, itp.); chociaż częściej wyjeżdżały tam osoby po 45 roku życia, mieszkanki wielkich i mniejszych miast.

Polki skłonne do podjęcia pracy za granicą wskazują bez wahania na trzy najbardziej popularne i ich zdaniem najbardziej atrakcyjne kierunki. Ankietowane najchętniej wskazują na Niemcy i Wielką Brytanię (po 46% wskazań). Wybór Niemiec zdaje się być oczywisty, to nasz największy i najbliższy sąsiad z grupy krajów wysokorozwiniętych. Z kolei Wielka Brytania jest być może wskazywana ze względu na dużą liczbę Polaków tam pracujących oraz deklarowaną powszechnie przynajmniej bierną lub komunikatywną znajomość języka. Co trzecia ankietowana (33%) wskazuje na Norwegię jako atrakcyjną destynację do pracy zarobkowej.

Polki deklarujące gotowość wyjazdu za granicę, najchętniej podjęłyby się pracy przy sprzątaniu, bądź przy pracach sezonowych, jak zbiór owoców i warzyw. Są to prace cechujące się stosunkowo najniższym wynagrodzeniem. Z kolei kobiety w wieku powyżej 45 lat, wywodzące się z mniejszych ośrodków miejskich to grupa zainteresowana pracą opiekunki, zarówno dzieci (46% wskazań), jak i osób starszych (48% wskazań). Mimo wyzwań ze sobą niosących, praca opiekunki za granicą wydaje się być postrzegana jako zdecydowanie lepiej płatna niż proste prace sezonowe.

Jedną z ankietowanych kwestii stanowiła znajomość języka obcego, kluczowa, jeśli chodzi o podjęcie pracy za granicą. Mimo, że ankietowane wskazują na słabą znajomość języka obcego jako największą przeszkodę w podjęciu pracy, to pytane o znajomość języków, bez wahania wskazują na angielski, niemiecki oraz rosyjski. W przypadku dwóch pierwszych ich znajomość przynajmniej na podstawowym poziomie deklaruje odpowiednio aż 73 i 49% ankietowanych.

Jednym z możliwych zawodów wskazywanych jako źródło dochodu uzyskiwanego za granicą był zawód opiekuna/opiekunki osoby starszej. Spośród osób, które wskazały gotowość do wyjazdu za granicę w celach zarobkowych, 40% byłoby zainteresowane podjęciem pracy w charakterze opiekunki osoby starszej; co ciekawe, ten odsetek był jeszcze wyższy w przypadku Pań w wieku 45-60 lat, na zainteresowanie tym zawodem wskazało 48% ankietowanych. Więcej niż co piąta osoba (22%) zainteresowana pracą opiekunki seniorów posiada doświadczenie w opiece nad osobami starszymi.

Ankietowane spytano również o źródło informacji o możliwości podjęcia pracy za granicą. Głównym takim źródłem są rekomendacje osób, które mają już takie doświadczenie (aż 60% wskazań), bądź mieszkają za granicą (58% wskazań). 40% ankietowanych wskazuje na korzystanie z usług firm pośredniczących, nieco więcej (41%) samodzielnie poszukuje ofert pracy i opinii na jej temat w Internecie.

Czytaj więcej...

Miejsce pracy - ulica

Grają na skrzypcach, gitarach i akordeonach, niektórym grają też na nerwach. Ile płaci ulica i jak komfortowo żyje - stereotypowa, biedniejsza część obywateli? Co zmusza ludzi do ulicznego zarobku oraz jakie są jego konsekwencje?

Otóż coraz więcej młodych ludzi a także osób w podeszłym wieku, najczęściej płeć męska rencistów i emerytów godzi się na uliczne show. Jedni śpiewają, drudzy tańczą, jeszcze inni malują a czasem po prostu są, wyglądają, siedzą… Młodzi liczą na przygodę, hobby, pasje, kontakt z innymi, ale i spełnienie się w tym co lubią. Potem dochodzą do tego inne przyjemności takie jak pieniądze, pieniądze i pieniądze. Na piwo, na leki, na to czy tamto. Pieniądze, które wpadają do kieszeni ulicznych artystów oczywiście są miłe, cieszą oczy i kapelusz, są owocem często dość trudnej pracy, ale przyprawiają o niemałe problemy.

Ile to kosztuje?
Performerzy, aby legalnie wystąpić na ulicznych zakamarkach muszą wykupić od miasta pozwolenie na zajęcie pasa drogowego, czyli uiścić opłatę za wykorzystanie miejsca na którym występują. To nie koniec wydatków. Kontrolerzy Izby Skarbowej również sprawdzają, czy płacenie podatków (jako osoba czynnie zarabiająca) jest tak samo praktykowane jak opłaty dla miasta, których ściganie jest szybsze. Administracja dotyka wszystkich - ich również więc Izba Skarbowa ostrzega, że ten kto nie odprowadza podatku, podlega karze karno-skarbowej. Mówiąc krótko nieopodatkowane pieniądze są nielegalne. Nie mają prawa bytu na ulicach, placach starych miast i innych miejscach godnych uwagi, bez jakiegokolwiek poświadczenia o odprowadzaniu podatków od zarobionej kwoty. To czyste wzbogacenie się, więc jako obywatel kraju, jego obowiązkiem konstytucyjnym jest pomoc państwu, ponoszenie ciężarów i świadczeń publicznych wraz z podatkami - tak pisze sama Konstytucja.

Słodki owoc zarobku
Ale jaki jest tego plus? Ile uliczny artysta może zarobić właśnie w ten sposób? Anonimowi artyści zgodnie twierdzą, że w czasie wakacyjnym ich dniówka to ok. 200 zł i wzwyż! Stawka za „wynajęcie sceny publicznej” waha się od 1 zł do kilku złotych za metr kwadratowy, jest to opłata za dzień użytkowania.

Bezdomni również nie mają mniej. Pytając jednego z poznańskich bezdomnych, słyszę odpowiedź - Nawet kilka stów jak się uśmiechnę - odpowiada. Czy jest więc farciarzem, złodziejem czy po prostu takie są realia ulicznego zarobku, nie pytałam.

Miejska walka z wiatrakami
Kolorowe i melodyjne miasta przyciągają, spacerując aż chce się przystanąć i zamyślić na chwilę. Niestety, afer „z nimi” co niemiara. Dlaczego? Za głośno, za długo, za często. Najbardziej mogą bać się właścicieli restauracji, którzy najczęściej zgłaszają sprawę na policję. Właściciele restauracji nie robią tego dla siebie, uważają, że to przeszkadza ich klientom, gościom ogródków, ponieważ dźwięk często z wzmacniacza jest na tyle głośny, że zagłusza muzykę wewnątrz lokalu.

Tadeusz Lis, gitarzysta, który od dawna grywał na Poznańskim Rynku ulubiony utwór mieszkańców „Zegarmistrz świata purpurowy”, niestety nie został ciepło przyjęty przez wszystkich. Strażnicy miejscy w październiku ubiegłego roku nałożyli na niego mandat w kwocie 200 zł za zakłócanie porządku. Pan Lis mandatu nie przyjął i tym samym sprawa trafiła do sądu, gdzie zagrał przed sędzią (prośba sądu) i ją wygrał. Stanowisko sądu było jednoznaczne, muzyka Pana Lisa nie zakłóca spokoju i tym samym powoduje anulowanie mandatu.

FOTO: Marek Zakrzewski

 

Magda Strzykalska, 22l.

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS