Menu
logo tjk main

Dlaczego nie chcemy w swoim otoczeniu osób otyłych? Cicha dyskryminacja czy chamskie odzywki?

Dlaczego nie chcemy w swoim otoczeniu osób otyłych? Cicha dyskryminacja czy chamskie odzywki?

Idealna figura - każda z nas o niej marzy, lecz nie każdej jest dane, by ją mieć. Gdy możemy pochwalić się tą wymarzoną figurą, każde spojrzenie w lustro napawa nas zadowoleniem i dodaje odwagi, jednak gdy perfekcyjna sylwetka stanowi dla nas tylko marzenie, przeglądając się w lustrze, widok ten raczej odbiera pewność siebie i smuci zamiast cieszyć.

Współczesny człowiek stoi pod presją wyglądu zewnętrznego, który odgrywa w dzisiejszych czasach bardzo istotną rolę. Szczególnie jeśli chodzi o płeć piękną.

Wokół nas nieustannie krążą informacje o kuracjach upiększających, dietach cud, herbatkach odchudzających czy ćwiczeniach, które w kilka dni pozwolą nam zrzucić zbędne kilogramy. Media podpowiadają, że piękne są te z nas, które są szczupłe i chude. To właśnie one przedstawiane są jako lepsze i bardziej wartościowe kobiety a posiadające te cechy panie mają powodzenie u mężczyzn i odnoszą życiowe sukcesy.

A co z tymi, które mają więcej ciała? Większość ludzi stawia znak równości między słowami grubszy i nieatrakcyjny, otyły i niewartościowy. Jednak czy naprawdę krągłe kształty sprawiają, że te osoby są gorsze, że nie zasługują na szacunek i poważanie? Nie! Ale często dochodzi do tego, że przez nasz fałszywy, zakodowany w naszym umyśle i wykreowany przez media model postrzegania ludzi, osoby takie są gorzej traktowane. Otyli są odrzucani przez społeczeństwo, odganiani wzrokiem bądź słowem.

Wielu ludzi po prostu unika kontaktów z grubszymi - puszystymi osobami. Nie chcą pokazywać się w ich towarzystwie, nie zapraszają na przyjęcia, wypady do kina czy pikniki. Spoglądają na nich tylko z daleka, ale o zbliżeniu się do takiej osoby i poznaniu osobowości, charakteru raczej nie ma mowy. Dzieje się tak, bo ludzie obawiają się, że będąc w otoczeniu 'pulchnych', mogą narazić się na kpiny i zaczepki ze strony innych. Nie chcą być kojarzeni z otyłą osobą, nie chcą usłyszeć: „Ej, to ta koleżanka tej grubaski”, gdyż może grozić to popsuciem wizerunku, a tego nikt nie chce ryzykować. Wiele osób kiedy widzi na ulicy tęższą osobę mierzy ją 'z góry do dołu' aroganckim i potępiającym wzrokiem, po czym zaczyna się wytykanie palcami i szeptanie: 'Patrz jaki tłuścioch! Jak można siebie doprowadzić do czegoś takiego?! Blee..jakie wały tłuszczu!” „ Ciekawe czy widzi swoje stopy? Taka/taki to prawdziwej miłości nigdy nie znajdzie! itp.

Gdy zapytałam ludzi o ich pierwsze skojarzenia z osobami o krągłych kształtach usłyszałam: leniwy, tłusty, obleśny, obżarciuch, chory, zaniedbany, brzydki, niezdolny do pracy i wysiłku fizycznego, powolny. Prawda, że to przykre i raniące słowa? To straszne, ale w 'puszystych' osobach widzi się jedynie kulę tłuszczu. Uważa się je za życiowych nieudaczników, którzy nie są w stanie osiągnąć sukcesów zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym. Brak im silnej woli, są niechlujni i niestabilni emocjonalnie.

Szeptanie, ciche wyśmiewanie się czy spoglądanie na grubszych od nas z obrzydzeniem i niesmakiem nie jest jeszcze najgorsze. Jest coś gorszego od cichej dyskryminacji. O wiele bardziej nieprzyjemnie jest wtedy, gdy to, co jedni ukrywają w myślach, inni bez skrupułów przeobrażają w czyny. Skutkuje to krzywdzącymi zaczepkami słownymi a nawet fizycznymi.

Niestety z takim rodzajem dyskryminacji spotykamy się już w środowisku szkolnym. Dzieci bardzo często, głośno, a nie w ukryciu, wyśmiewają się z grubszych koleżanek i kolegów. W ich stronę padają raniące przezwiska typu: 'Salceson', 'Boczek', 'Grubas', 'Ociekający tłuszcz'. Znane są przypadki, w których grubszych kłuto szpilkami (by spuścić tłuszcz), wyłudzano od nich pieniądze lub jedzenie pod pretekstem, że wtedy będzie się ich lubić a oni nie przytyją..

Dorośli nie są lepsi. Kpią z otyłych podobnie jak dzieci. Kierują w ich stronę chamskie odzywki. Mówi się im wprost: „Weź się za siebie grubasie! Ile ty jesz! „Posuń swój olbrzymi tyłek”.

Taka dyskryminacja najczęściej pojawia się w miejscach pracy. Często spotkać można grupki koleżanek, które (głośno, by osoba grubsza, która będzie tematem ich rozmowy wszystko usłyszała) obmawiają i naśmiewają się z niej do upadłego. Padają obraźliwe zdania typu: Ile ona może ważyć? - Z 200 kg na pewno! Ciekawe, gdzie kupuje ubrania! - Pewnie szyje je z zasłon! Na pewno nie potrafi się cała umyć! Jakie wały tłuszczu! Ciekawe jak wygląda nago? Kto chciałby z nią się przespać! I rozlega się głośny śmiech.

Zdarza się, że grubsze osoby stają się obiektem zakładów albo zabawy „wystawiania do wiatru” (np. jeśli zaprosisz ją do tańca i pocałujesz postawię ci drinka!). No coś chyba jest tu nie tak, prawda?

Zaskakujące jest to, że negatywna etykieta nadana grubszym osobom zostaje przytwierdzona nawet wtedy, gdy udaje się im zrzucić kilogramy i osiągnąć figurę modelki. Pokazuje to jak mocno w naszej głowie zakorzenione są uprzedzenia.

Z badań wynika, że odsetek ludzi mających problemy z otyłością wzrasta. Wzrasta też dyskryminacja takich osób. Poprzez pogłębiający się brak tolerancji i akceptacji ze strony innych ludzi, osobom borykającym się z nadmiarem kilogramów, ciężej jest odnaleźć się w otoczeniu. Ze względu na swoją tuszę są gorzej tratowani. Mają większe problemy w znalezieniu pracy. Ciężko konkurować im z osobami szczupłymi, mimo takich samych bądź nawet lepszych kwalifikacji. Pracodawcy nierzadko przekładają umiejętności na drugi plan, na pierwszy wysuwając wygląd, co skutkuje tym, że 'pulchniejsza' osoba z góry skazana jest na przegraną, bo… jest nieestetyczna, może zniechęcać klientów i psuć wizerunek firmy. Każdy np. w sekretariacie chce mieć reprezentatywną, atrakcyjną i szczupłą osobę, (za którą klienci - mężczyźni, będą wodzić oczami i z którą chętnie będą rozmawiać z korzyścią dla firmy) niż taką, która nie ma tych zalet. To bardzo raniące.

Ponadto otyli narażeni są na gorsze traktowanie także w przychodniach medycznych, restauracjach i innych miejscach publicznych. Niemiłe uwagi i zaczepki czy kpiny, powodują utratę ich pewności siebie, gaśnięcie wiary w swoje możliwości, dostrzeganie tylko swoich wad i kompleksów. Czują się gorsi i słabsi od innych, przez co zachwiane zostaje też ich poczucie bezpieczeństwa. To wszystko często prowadzi do ich izolacji. Nieustannie towarzysząca obawa, że znów będą oceniani na podstawie wyglądu, powoduje chęć ucieczki od otoczenia i poczucie osamotniania. Wolą wtedy zamknąć się w sobie i żyć z dala od wszystkich. Nic dziwnego! Nikt przecież nie chce być krzywdzony!

Czy wygląd i to, ile liczy nasza waga, to naprawdę powody do kpin i żartów? Chyba przyznacie mi rację, że nie. Pamiętajmy więc, by nie robić drugiej osobie przykrości i nie oceniać innych przez pryzmat stereotypów i uprzedzeń. Inny (w tym przypadku grubszy) wcale nie znaczy gorszy i nie zasługujący na szacunek i poważanie!

A zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego ta „gruba” osoba właśnie taka jest? Może jest chora, bierze leki, które powodują przyrost wagi, albo ma takie uwarunkowania genetyczne i może już spróbowała 100 diet cud, które nic jej nie pomogły, więc choćby nie wiem co jeszcze zrobiła, nic nie zmieni jej sylwetki. Pomyślałaś kiedyś o tym? To pomyśl następnym razem zanim nazwiesz ją grubasem…

Aleksandra Parusel, 20l.

Komentarze  

 
+1 #3 fajnemamwłosy 2013-01-23 14:08
Warto zauważyć ze jeśli jest ktoś otyły i akceptuje siebie to ma prawo wyglądać jak chce bo jest wolnym człowiekiem. Krytykowanie ludzi na podstawie wyglądu jest dość prymitywne i ośmiesza raczej tego kto takie osądy wypowiada. Artykuł bardziej dotyka też naszego kraju ponieważ w krajach gdzie z problemem otyłości zmaga się duży procent społeczeństwa nie są oni tak krytykowani.
Cytować
 
 
+1 #2 fajnemamwłosy 2013-01-23 14:07
Warto zauważyć ze jeśli jest ktoś otyły i akceptuje siebie to ma prawo wyglądać jak chce bo jest wolnym człowiekiem. Krytykowanie ludzi na podstawie wyglądu jest dość prymitywne i ośmiesza raczej tego kto takie osądy wypowiada. Artykuł bardziej dotyka też naszego kraju ponieważ w krajach gdzie z problemem otyłości zmaga się duży procent społeczeństwa nie są oni tak krytykowani.
Cytować
 
 
+1 #1 Justyna Nosorowska 2013-01-23 11:37
Brawo, celna ocena. Mam nadzieję, że do kogoś to przemówi. Do kogoś, kto bez zastanowienia krzywdzi drugą osobę.
Cytować
 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież