Menu
logo tjk main

Kobieta z męskim sercem - historia prawdziwa / Adriana Szklarz

Kobieta z męskim sercem - historia prawdziwa / Adriana Szklarz
Byłam typową przedstawicielką pokolenia X, gdy choroba jak grom z jasnego nieba zaatakowała niespodziewanie. Nie dała mi cieszyć się urokami macierzyństwa. Zamiast realizować się jako szczęśliwa matka pierworodnego syna, w ciągu 2 tygodni dowiedziałam się, że będę musiała walczyć nie tyle o swoje zdrowie co o swoje życie.

Szereg badań, które przeszłam wykazały zapalenie mięśnia sercowego. Lekarze dawali mi kolejne dwa - trzy tygodnie życia.

I wtedy usłyszałam, że jedyną deską ratunku jest metoda niekonwencjonalna - taką jeszcze w 2002 roku - była transplantacja serca. Walczyłam czekając na serce aż 7 lat. Tym samym pobijając jeden z rekordów długości oczekiwania na serce w Polsce.

Leżałam wycieńczona, z niewydolnością wielonarządową, pod kilometrami rurek z lekarstwami w zabrzańskiej klinice. Moja świadomość była już na bardzo niskim poziomie, jednak gdy 4 listopada 2009 r. lekarz powiedział mi, że jest dla mnie serce moja nadzieja rozświetliła się. Dzięki decyzji bliskich mojego dawcy, uratowano choć moje życie. Zawsze mówię, że w tamtym czasie mogły odejść dwa istnienia. Odeszło, jedno. Na mnie też przyjdzie czas, ale jeszcze nie teraz. Dzięki świadomej i odpowiedzialnej decyzji rodziny dawcy, uratowano moje istnienie. O swoim dawcy myślę bardzo często.

Z tych myśli, emocji i przeżyć napisałam szczególną książkę „Kobieta z męskim sercem”, której misją jest zwiększanie świadomości transplantacji wśród Polaków. Książka jest dla mnie wielkim słowem DZIĘKUJĘ, za to, że mogę jeszcze być. Przedstawiam w niej moją historię, transplantację od strony medycznej i prawnej. Swą książką chcę przekazać osobom chorym i ich rodzinom, że trzeba walczyć do samego końca i nie należy się poddawać. Moja książka jest bardzo szczera, napisana od serca do serca i niesie dużo pozytywnej energii. Jedna z nieznanych mi osób po jej przeczytaniu, powiedziała, że muszę mieć niesamowitą odwagę, że w taki sposób ją napisałam. A ja po prostu wiedziałam, że tylko szczerość i prawdziwość, przez czytelnika zostanie pozytywnie odebrana.

Mogłabym o swojej historii pisać i opowiadać, zachęcać i przekonywać do zapoznania się z nią. Jednak pozwolę sobie by zrobili to już Ci którzy książkę już przeczytali:
"Adriana Szklarz napisała odważną, szczerą książkę o tym jak wygląda życie dziewczyny, młodej matki, która ze świata zdrowych trafia do świata chorych. Diametralnie zmieniają się okoliczności, a ona robi wszystko, by nie pozwolić im się złamać. Wzruszające. Mocne. Prawdziwe. Po lekturze natychmiast przemyślicie swoje życiowe priorytety. I podpiszecie oświadczenie woli." - Marzena Chełminiak

"Są w życiu takie chwile, gdy brak nam sił, gdy czujemy, że traci ono sens. Gdy gubimy wiarę i nadzieję, gdy chcemy się poddać, pomogą nam historie tych, którzy zwyciężyli, tych, którzy wierzyli i nie poddawali się. Poznaj kobietę z męskim sercem a zyskasz przyjaciela, który wesprze Cię w stawianiu czoła wyzwaniom. Poznaj zwycięzcę, który da Ci wiarę, nadzieję i siłę” - Maria Rotkiel

Trudno zebrać myśli i emocje w słowa po przeczytaniu tej wspaniałej książki, zacytuję więc J.W.Goethe: „Kiedy pierwszy raz czytam dobrą książkę, doświadczam uczucia, jakbym zyskał nowego przyjaciela” - Piotr Księżak

Przeczytałam... ta książka zagrała na mojej pięciolinii uczuć. Podczas lektury były: łzy, śmiech, współczucie i duma, że może być tyle siły w tak drobnej istocie. Po przeczytaniu: dogłębna analiza własnego życia i pytanie po co przejmować się problemami dnia codziennego? Przecież to tylko drobiazgi. Najważniejsze, żeby każdy z nas znalazł w sobie siłę, żeby podjąć walkę o to, co dla niego najważniejsze... - Aleksandra Świstel

Dziękuję za morze wzruszeń... Dziękuję za lekcję nadziei, wiary, determinacji, siły, odwagi, pokory... Książka dla KAŻDEGO..., bez względu na to, na jakim życiowym zakręcie się znalazł i bez względu na to jaką rolę życiową przyszło mu grać. Po lekturze nie zadaję już pytania - Dlaczego ja? Pytam - Dlaczego nie ja? - Anna Gibas

Moja historia pokazuje, że nagła śmierć kogoś bliskiego nie idzie na marne - może ocalić życie innych, którzy od wielu lat czekają na taką szansę. Mam świadomość, że w tym momencie decyzja o przekazaniu narządów do przeszczepu to trudna decyzja, że następuje zderzenie z dramatyczną sytuacją, którą trudno zaakceptować. Ale należy mieć na uwadze, że każdy z nas może znaleźć się zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie i żadna z tych ról nie jest wygodna. Być może pewnego dnia będziemy w roli rodziny dawcy, a drugiego może się okazać, że sami potrzebujemy lub ktoś z bliskich potrzebuje przeszczepu.

Zawsze zadaję pytanie ludziom, którzy wątpią: Jakbyście wypowiadali się w kwestii transplantacji i przekazywania narządów do przeszczepu, gdybyście go potrzebowali? Jestem przekonana, że poprzez książkę odnajdziecie w sobie odpowiedź.

Wszystkiego najzdrowszego!
Adriana Szklarz

www.adrianaszklarz.pl

kobieta z meskim sercem premiera 005 ksiązka otwartakobieta z meskim sercem premiera 010 wywiadkobieta z meskim sercem premiera 037 ludzie
kobieta z meskim sercem premiera 039 ludziekobieta z meskim sercem premiera 044 autografyKobieta z męskim sercem zdjęcie grupowe

Dodaj komentarz

UWAGA!
Bardzo prosimy o niezamieszczanie w treści komentarza wszelkiej formy reklamy (która jest traktowana wtedy jako darmowa) na naszym portalu tojakobieta.pl tj. - adres strony www, e-mail, telefon, wszelkie inne dane kontaktowe. W przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionego komunikatu oraz działań mających na celu obejście naszej prośby, będziemy zmuszeni wyciągnąć konsekwencje prawne odnośnie zarzutu bezprawnego zamieszczania darmowej reklamy. Wszelka reklama na naszym portalu jest ODPŁATNA.


Kod antyspamowy
Odśwież