Logo
Wydrukuj tę stronę

Co wiemy o masażu?

stopNa pewno masaż jest wart polecenia, ale komu i dlaczego, bo są różne jego rodzaje A dla kogo nie byłby wskazany?

Masaż jest tą dziedziną medycyny , od której wszystko się zaczęło…Pierwsze wzmianki o masażu jako technice leczniczej pochodzą z Indochin sprzed 7 tys. lat(!), ale geneza musi być znacznie starsza, gdyż przecież każdy z nas instynktownie wykonuje na sobie automasaż na obolałe części ciała, np. ugniatając lekko skronie podczas bólu głowy, czy po prostu „łapiąc się za czoło” lub policzki przy bólu zęba itd.

Dziecko, gdy się przewróci, biegnie do mamy, a ta głaszcząc stłuczone kolano-koi ból i już jest wszystko dobrze. Masaż jest też bardzo silnie związany z potrzebą bezpieczeństwa, którą psycholodzy stawiają tuż za potrzebą miłości jako podstawową dla zdrowego funkcjonowania każdego człowieka i to już od pierwszych chwil, gdy matka dowiaduje się, że jest w stanie błogosławionym i zaczyna głaskać i masować swój brzuszek. To właśnie wtedy nawiązuje się jej pierwszy intymny kontakt z nienarodzonym jeszcze dzieckiem. Później ciepło matki karmiącej piersią i jej głaskanie po główce swego niemowlęcia to jedne z najpiękniejszych chwil w życiu każdej kobiety.

Przykładów można by mnożyć, ale jak ważny jest dotyk bliskiej nam osoby, niech poświadczy opis następującego zdarzenia:

„Norma i Gordon Yeagerowie byli małżeństwem przez 72 lata. Zmarli niemal równocześnie, trzymając się za ręce, po wypadku samochodowym, któremu ulegli w State Center w stanie Iowa. On miał 94, ona - 90 lat.

Syn Yaegerów Dennis opowiadał telewizji ABC, że po przewiezieniu do szpitala matka mówiła, że czuje ból w klatce piersiowej i pytała, co z tatą, a on skarżył się na kręgosłup i pytał o mamę. Gdy Gordon zmarł, monitor pokazywał, że jego serce wciąż jeszcze bije. Okazało się, że aparat odbierał bicie serca Normy, która trzymała go za rękę. - I wtedy pomyśleliśmy: mój Boże, serce mamy bije w nim - opowiada Dennis Yaeger. Jego matka zmarła godzinę później.

- Ojciec zawsze powtarzał, że na kobietę zawsze warto czekać. Tata czekał na nią przez godzinę i przytrzymywał jej drzwi – stwierdził ich syn.”

Ciepło drugiego człowieka, pulsująca w nim krew, aż do ostatniego bicia serca jak widzimy na tym przykładzie jest czymś więcej niż tylko naturalnym odruchem - jest potrzebą, która podkreśla, że „wszyscy jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie”.

To wszystko o czym mówimy znajduje swe odbicie właśnie w masażu, jako terapii najbardziej przyjaznej człowiekowi. Obecnie wykonuje się już nawet masaż prenatalny, wspomagający przyszłą mamę w jej trudach związanych z dźwiganiem „słodkiego ciężaru”. Po narodzinach z kolei masujemy już samego noworodka „namaszczając” go oliwką wcieraną w pofałdowane ciałko. Dla rodziców, którzy mają ograniczony kontakt ze swym małym dzieckiem, np. ze względu na liczne obowiązki zawodowe, zaleca się tzw. Baby/Kinder - Masaż, który uczy nawiązać żywy, powiedzielibyśmy – namacalny kontakt ze swoim dzieckiem, które potrzebuje dotyku i ciepła ze strony swych najbliższych.

Jak widać z taką, czy inną formą masażu mamy do czynienia od najmłodszych lat i uznajemy to za coś bardzo naturalnego.

Natomiast na skutek naszego poczucia intymności i zwykłej przyzwoitości czyli poczucia wstydu, nie jesteśmy skłonni do takich działań z obcą nam osobą. Mimo, że jak wskazaliśmy - masaż jest bardzo przyjaznym i miłym zabiegiem, to jednak powyższe aspekty należy brać również pod uwagę.

Dlatego każdy masażysta powinien cechować się odpowiednimi kwalifikacjami, nie tylko tymi zawodowymi, ale także natury psychicznej, a więc dużą troską ,szacunkiem i empatią ,tak istotną w kontakcie z osobą masowaną. Musi też wzbudzać zaufanie poprzez swoją dyskrecję.

Jako masażysta poznałem wiele ludzkich historii. Każdy z nas ma potrzebę kontaktu i rozmowy nawet z obcą osobą ,jaką jest masażysta, czy np. fryzjer ,a więc zawody wymagające komunikatywności i zachowania tajemnicy jak u księdza na spowiedzi.

W swej 20-letniej karierze wymasowałem już kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a każdy z nich to przecież oddzielna opowieść. Bogu dzięki, że przez te wszystkie lata udało mi się dochować wierności sentencji Hipokratesa: PRIMUM NON NOCERE - Po pierwsze nie szkodzić.

Niestety obecnie żyjemy w czasach ,w których dla wielu terapeutów te słowa już niewiele znaczą. Można by użyć parafrazy, iż wielu jest powołanych, ale ….no właśnie - często nawet ci, którzy mają naprawdę dobre intencje i chcą swoją pracą pomagać drugiemu człowiekowi, to jednak ulegając współczesnym modom i trendom spod szyldu New Age, gdzieś po drodze się pogubili.

Rzeczywiście większość dzisiejszych gabinetów, chlubiących się stosowaniem tzw. medycyny naturalnej, działają tak naprawdę wbrew naturze i godności człowieka. Odwołując się w swych praktykach do jakiejś nieokreślonej energii kosmicznej, mocy uzdrawiania za pomocą magicznego dotyku, magicznych kamieni popadają świadomie lub nie w zaklęty krąg działań okultystycznych. Nie demonizuję wszystkich tego typu praktyk, natomiast mam świadomość, iż bardzo wiele osób, które szukają autentycznej pomocy, nie potrafi już racjonalnie odczytać co jest dobre a co złe.

”Po owocach poznacie”.. jeśli po jakimś „naturalnym” zabiegu czujemy w sercu niepokój, jesteśmy rozdrażnieni i niepewni to jest to sygnał alarmowy, ”głos sumienia”, który powinien nas skutecznie ostrzec. Przecież już sam wystrój wnętrza może nam dać wiele do myślenia. Zobaczmy, jak wyglądają niektóre SPA, gabinety masażu, rehabilitacji czy nawet salony kosmetyczne - jak mini świątynie buddyjskie z posążkami bożków, kadzidełkami, tantryczną muzyką, czy mandalami „zdobiącymi” ściany. Odwołują się przy tym do dziwnych pojęć i symboli.

Dziś już nie idzie się na masaż czy do kosmetyczki, ale na rytuały, które im mają bardziej dziwaczną i obco brzmiącą nazwę tym lepiej.

Natomiast pierwszą rzeczą, jaką zrobiliśmy z moją żoną kosmetyczką jeszcze przed otwarciem naszego gabinetu w Poznaniu, było poświęcenie go przez księdza i zawieszenie krzyża na ścianie. Mamy dziś wielu klientów, którzy przyznają się do tego, iż korzystają z naszych usług nie tylko ze względu na jakość obsługi i przyjazną, rodzinną atmosferę, ale także z uwagi na ten wymowny Znak…

Jacek Sommer
Fizjoterapeuta
www.integra-med.pl/news/21/24/Rehabilitacja.html

Copyright 2009-2018 © tojakobieta.pl | All rights reserved