Menu
logo tjk main

Pamiętnik z Cagliari - Sardynia - strona 2

Pamiętnik z Cagliari - Sardynia - strona 2

Flamingi. Te dostojne, blado-różowe ptaki, są czasem tak dobre dla turystów, że rozpościerają swe skrzydła, ukazując całą feerię czerwono-różowych barw. Widzimy je jednak tylko z okna autobusu wiozącego nas do Puli. Na miejscu witają nas uśpione uliczki malowniczego miasteczka, któremu nasz przyjazd przerywa codzienną sjestę. Udaje nam się jednak znaleźć otwartą o tej porze kafejkę i pobudzić się filiżanką espresso. Pula i leżąca niedaleko Nora, to ostatnie przystanki majowej procesji ku czci patrona Cagliari, św. Efisio. Wszystkie miasta na trasie od Cagliari do Nory zachwycają dekoracjami. Liście palmowe, świeże kwiaty oraz miliony wiszących nad uliczkami kolorowych chorągiewek, wprowadzają niezwykłą atmosferę. Nas niestety sam pochód ominął. Widzieliśmy jednak przygotowania. Bogato przystrojone wozy zaprzęgnięte w równie odświętnie wyglądające woły, jeźdźcy na pięknych koniach, tradycyjnie ubrani mieszkańcy a także setki schodzących się pielgrzymów czczących pamięć swego patrona. 

 

FOTO: Aleksandra Pelz

11 12 13

14 15


Kolejnym punktem naszej wyprawy jest Nora. Antyczne miasto powstałe w VIII wieku p.n.e. za sprawą Fenicjan i podbite przez Rzymian 5 wieków później.
Do dziś zachowały się tu jednak oryginalne, misterne mozaiki, układy budynków i traktów oraz ruiny teatru. Wycieczkę kończymy przerwą na opalanie na pobliskiej plaży. Musimy się nacieszyć słońcem, bo od jutra pogoda nie będzie rozpieszczać i rano obudzi nas deszcz stukający o szybę.

 

16 17

http://www.bbsardegna.com/pictures/nora.jpg  FOTO: Aleksandra Pelz
Oczywiście pogoda wcale nas nie zraża, więc ruszamy w trasę. Tym razem do kanionu Gorropu. Do celu prowadzi nas urokliwa ścieżka wijąca się pośród bujnej roślinności i wielkich drzew. Co jakiś czas, spomiędzy zieleni wyłaniają się wapienne skały. Mnóstwo tu zakamarków, strumyków oraz stromych zejść, co w połączeniu z ulewą wprowadza złowieszczy i tajemniczy klimat. Deszcz nas jednak nie zniechęca, dlatego po 4 godzinach marszu docieramy do raju. Wapienne bloki skalne otaczają nas ze wszystkich stron. Pomiędzy nimi leniwie płynie woda. W upalne dni jest to idealne miejsce na kąpiel. Zapuszczamy się w głąb kanionu, który raczy nas serią bardzo wąskich przejść między skałami oraz śliskimi głazami, które musimy pokonać, by dotrzeć do jego serca. Warto się jednak nagimnastykować dla efektu jaki daje właśnie sam środek. Droga powrotna mija szybko i radośnie - przestało padać. 

 

FOTO: Aleksandra Pelz

18 19

 

Zanim wrócimy do mieszkania naszych gospodarzy w Cagliari, musimy odwiedzić jeszcze jedno miejsce. Cala Gonone. To nadmorski kurort przyciągający turystów wspaniałymi plażami. I to nie byle jakimi! Ciąg 10 plaż poprzecinanych grotami, na które można się dostać tylko od strony morza. Nie pozostaje nam więc nic innego jak wypożyczyć motorówkę i sprawdzić co nas czeka. A czeka nas prawdziwa rozkosz dla oczu. Biały piasek mieniący się w słońcu, kontrastujący z lazurową wodą. Cisza mącona jest tylko warczeniem silnika. Tutaj, z wiatrem we włosach, w bikini i ciemnych okularach, naprawdę można poczuć się jak gwiazda filmowa!

 

FOTO: Aleksandra Pelz

20 21

22 23

http://www.pepemare.de/Ferienwohnungen-B

ariSardo-ID71/Bilder/Ferienwohnungen-Bari-Sardo-3.jpg

http://farm3.staticflickr.com/2547/

3704562747_a9ab598750_b.jpg

(Strona 2 z 3)

Nie masz uprawnień do komentowania