Menu
logo tjk main

Życie z jego pasją

Zazdrość to uczucie, które ma stać na straży trwałości związku. Bywa jednak, że kobieta jest zazdrosna o swojego partnera, bo zbyt dużo czasu poświęca innej. Można się złościć, obrażać, a nawet płakać, ale trudno wygrać z taką rywalką jaką jest... pasja.

Mężczyźni i ich hobby to temat nieprzenikniony dla wielu kobiet. Związek to inwestycja w drugiego człowieka - będąc razem poświęcamy innej osobie coś o wiele bardziej cennego niż pieniądze - swój czas. Obecnie jest to towar deficytowy, dlatego tak ważne, żeby gospodarować nim rozsądnie.

Co jednak jeśli nasz partner przeznacza wolne chwile na swoje hobby?

Jednym z 12 elementów, które według badań opublikowanych na łamach naukowego pisma „Social Psychological and Personality Science” czynią związek długotrwałym jest spędzanie przez partnerów wspólnie czasu. Nic więc dziwnego, że wiele kobiet decyduje się podjąć próbę i zacząć dzielić pasję swojego mężczyzny. Problem w tym, że nie zawsze warto jest to robić.

Jakie hobby mają mężczyźni najczęściej? Oczywiście lista jest znacznie dłuższa. A jakie ma Twój partner?

SPORT
„Nigdy nie byłam fanką siłowni, ale chcąc zaimponować mojemu chłopakowi zaczęłam z nim ćwiczyć. Trzy razy w tygodniu wspólnie chodzimy na treningi. W tym czasie nie rozmawiamy, ale dzięki temu zyskaliśmy parę wspólnych tematów. Trwa to już od roku, a mi bardzo spodobała się taka forma spędzania wolnego czasu. Cieszę się, że wciągnęłam się w jego hobby bo dzięki temu zyskałam zgrabniejszą sylwetkę” - Kinga, 25l.

Sport

„Dzięki mojemu byłemu dowiedziałam się, że wędkarstwo to sport. Wiem również, że jest to bardzo droga dyscyplina, która wymaga cierpliwości. Moja przygoda z nią skończyła się podczas wyjazdu na Mazury. Kiedy mój chłopak zaproponował mi weekend nad jeziorem wyobrażałam sobie romantyczny wyjazd we dwoje. Straciłam nadzieję gdy dowiedziałam się, że oprócz mnie zabrał ze sobą wędki i przynęty. Wyglądało to tak, że ja siedziałam w domku letniskowym pod kocem, zła i pogryziona przez komary, a on w szuwarach wyczekiwał wielkiego brania. Od tego pamiętnego wyjazdu już się nie spotykamy” - Monika, 23l.

Sport2

MOTORYZACJA
„Odkąd pamiętam mój tato spędzał sobotnie popołudnie w garażu czyszcząc i polerując swoje auto. Nie zdziwiło mnie więc zainteresowanie mojego chłopaka branżą motoryzacyjną. Chociaż ja nie jestem miłośniczką czterech kółek i nie podzielam jego pasji to chętnie jeżdżę na zloty i czytam artykuły, które pisze na bloga. Czasami denerwuje mnie, że dba bardziej o swój samochód niż o mnie, na przykład wcierając krem czekoladowy w felgi. Jednak akceptuje jego pasję” - Joanna, 27l.

Motoryzacja

GRY KOMPUTEROWE
„Mężczyźni to duże dzieci, zmieniają się tylko ich zabawki. W przypadku mojego męża, no cóż ... Zmienia się sprzęt i wersje gry, ale jego zamiłowanie do rozgrywania meczy on-line, zabijania potworów czy budowania farmy nie słabnie ani na moment. Kiedyś próbował mnie nauczyć obsługiwać joystick, żebyśmy mogli grać razem, ale mnie to wcale nie bawiło. Odpuściłam i przeżyłam sfrustrowana wiele wieczorów. Hobby mojego męża teraz dzieli z nim nasz syn, a ja z przerażeniem patrzę na to jak niewiele ich różni, gdy siadają przed ekranem komputera” - Jola, 36l.

Game

To czy powinniśmy starać się dzielić zainteresowania ze swoim partnerem zależy od nas samych. Robienie czegoś na przymus raczej nie jest drogą, którą powinno się podążać. Zamiast konkurować z hobby, najlepiej jest je zaakceptować, a wolny czas wykorzystać na realizowanie siebie.

Szukanie kompromisu jest w końcu codziennością w związku.

Agnieszka Dębowska
Czytaj więcej...

Czynniki wpływające na nasze samopoczucie

Od rana mam „dobry humor”... Dlaczego tak często  skupiamy się na mało ważnych rzeczach, które wpływają na nasz nastrój i samopoczucie?

Doskonale znamy uczucie, gdy przypadkowe rozlanie kawy przy porannym śniadaniu zwiastuje nieudany dzień. Niewinny pech, odbieramy jako początkowy sygnał do całej lawiny nieszczęść.
Podświadomie czekamy na kolejne złe wydarzenia, które najczęściej faktycznie mają miejsce. Tak wiele drobiazgów rozprasza uwagę, że zapominamy o tym, co miałyśmy zaplanowane. Myślimy, że każdy widzi nasze potknięcia, a to potęguje stres i koncentrację nad szczegółami, których nikt inny prócz nas nie widzi. Jak wypracować większą tolerancję dotyczącą własnych błędów i dystans do nieistotnych drobnostek?

Często wpadamy w negatywny tok myślenia, w którym jeden pech koniecznie musi pociągać za sobą następne. Czujemy się źle, od ubioru po fryzurę wszystko powoduje rozdrażnienie. Na ile są to istotne komplikacje, a na ile przesłaniają nam widok na poważniejsze, dotyczące realizacji celów?

Czasem niewielki problem mnoży u mnie kolejne. Powstają jeden po drugim w głowie, aż w końcu ktoś musi powiedzieć dość, żebym mogła się opamiętać. Zazwyczaj staram się myśleć racjonalnie, ale gdy panika bierze górę nad rozsądkiem, niepotrzebnie się nakręcam. To nie pomaga, tylko tworzy dodatkowy stres. Dużo zależy od podświadomości, jak skupisz się wyłącznie na negatywnych rzeczach, to takie z pewnością będą miały miejsce w przyszłości. Prosta rada pozytywnego myślenia nie jest łatwa w wykonaniu. Ostatnio czytałam, że inaczej niż mężczyźni mamy rozwinięty układ limbiczny i bardziej odczuwamy emocje. Może stąd ta wrażliwość na szczegóły, które potrafią długo zaprzątać myśliWeronika, 25l.

Nasza emocjonalność jest bardzo żywa i ekspresyjna. Przez to staje się czasem źródłem problemów w funkcjonowaniu. Jesteśmy nieprzewidywalne, tajemnicze, intuicyjne. Wachlarz nastrojów nie musi być czymś złym, jeśli wiemy jak radzić sobie z huśtawkami humorów. Mózg mężczyzny i kobiety różni się od siebie w budowie. Mamy większą liczbę połączeń między prawą a lewą półkulą, dlatego otrzymujemy więcej doznań zmysłowych. Łatwiej przychodzi nam odczytanie subtelnych gestów, toteż szybciej wyciągamy dużo wniosków na ich podstawie.

Wrażliwość na bodźce wiąże się też z pewnymi konsekwencjami. Czasem trudno oddzielić nam uczucia od rozumowania, co niesie za sobą ogromną podatność na niesprzyjające czynniki. Niewielka przeszkoda potrafi w naszych oczach urosnąć do rangi poważnego problemu, przez który szybko tracimy opanowanie.

Jeśli sprawa dotyczy ubioru, w miarę możliwości idę się po prostu przebrać. Mieszkając w ścisłym centrum, to nie zajmuje dużo czasu. Wolę poświęcić chwilę na zmianę, niż mieć przez cały dzień uczucie dyskomfortu, że coś dziś we mnie nie pasuje. Gdy nie ma takiej opcji, pocieszam się, że 90% ludzi tego nie zauważy, bo się na tym nie skupia tak jak ja - Natalia, 29l.

Są dni, w których jesteśmy nad wyraz przewrażliwione. Myślimy, że każdy śledzi nasz ruch, a jeśli od rana coś się nie udało, choćby ułożenie fryzury, to z pewnością widzi to każda przygodnie spotkana osoba. Jedno potknięcie jest punktem odniesienia, przy wykonywaniu kolejnych czynności. Taki dzień możemy z góry określić jako mało efektywny, ponieważ nie da się dobrze wykonywać obowiązków, mając głowę zaprzątniętą małostkami.

Zazwyczaj jak coś się stanie, potrzebuję czasu, żeby przestać myśleć o wydarzeniu z emocjami. Nie umiem od razu sobie wytłumaczyć pecha, musi minąć godzina, dwie, czasem cały dzień, żeby wszystko wróciło do normy. Jestem bardzo podatna na drobnostki. Jak coś wytrąci mnie z równowagi, nawet zła informacja, która nie dotyczy bezpośrednio mnie, potrafię bardzo się tym przejąć, co ma wpływ na nastrój - Hania, 35l.

Każda z nas doskonale zna momenty, w których poranny pech zepsuł humor na cały dzień. Złamany paznokieć, zgubione klucze, nieustannie przesuwająca się spódniczka, potrafią bardzo wpłynąć na nastrój. Nie dają o sobie zapomnieć w pracy, na wykładzie, randce. Z zabiegania zapomniałyśmy o spotkaniu i teraz przyjaciółka jest na nas zła. Ktoś wykupił chwilę przed nami upatrzoną torebkę, przez co niezadowolone wychodzimy ze sklepu, nie mając ochoty na dalsze zakupy. Spieszymy się na przyjęcie, a tu nagle oczko w rajstopie przy wysiadaniu z taksówki. Przez takie błahostki nieraz popełniłyśmy jeszcze więcej gaf, niż przed wpadką z ubraniem lub makijażem. Czasem wystarczy powiedzieć sobie, że to tylko a nie aż nieustannie skręcające się włosy w deszczowy dzień i wszystko wróci do normy. Bardziej emocjonalnie niż mężczyźni podchodzimy do wielu spraw, stąd silniej skupiamy swoją uwagę na wyglądzie oraz zauważamy dużo szczegółów. Nie zawsze uda nam się idealnie dobrać makijaż do okazji, czy perfekcyjnie ułożyć włosy. Zawsze możemy jednak nadrobić pewne niedociągnięcia osobistym wdziękiem, promiennym uśmiechem, czy bijącym z twarzy entuzjazmem. Urok osobisty jest naszą mocną stroną, więc korzystajmy z niego.       

Ewa Kuhnert, 23l
Czytaj więcej...

Zdrada - ona wybacza, ale nie zapomina…

Związek to nie lada wyzwanie. Umiejętność trwania w swoich uczuciach i oddania drugiej osobie, to coś co naprawdę jest godne podziwu w obecnych czasach, a przecież powinno być rzeczą tak bardzo normalną, ludzką…

Słowo, które ciężko przechodzi nam przez gardło, które wywołuje u nas lęk i obawy - ZDRADA. Tutaj zaciera się granica i to trwanie w uczuciach, oddanie, gdzieś nam ucieka. Nagle przychodzi moment gdy zdajemy sobie sprawę, że coś się skończyło albo i…. zaczęło?

Walka o przebaczenie
Związek popadał w ruinę, praca była utrapieniem, seks już dawno odszedł w zapomnienie, miłość zeszła na dalszy plan. Zwykły wypad z kumplami na piwo i stało się. Zwyczajny bar w samym sercu miasta, piwo przelewa się strumieniami, a troski odeszły w zapomnienie  - tymczasowo. Wraz z wlewanym prosto w gardło trunkiem, całe racjonalne myślenie zaczynało kompletnie zanikać. Liczyła się tylko dobra zabawa i miły czas spędzony z kumplami.

Nagle zjawiła się Ona. Wyglądała jak tajemnicza, seksowna agentka u boku James’a Bonda. Długie blond włosy, kobiece kształty, niebotyczne szpilki  - wprawiała w zachwyt niejeden wzrok. Podeszła i stanęła obok. Zaczynają niewinną konwersację. Rozmowa przerodziła się we flirt a wszelkie bariery moralne zostały zburzone, legły w gruzach jak zdetonowany budynek.

Następnego dnia czuje się ten okropny dyskomfort, dociera do nas co się stało, wyobrażamy sobie rozhisteryzowaną żonę, która zalewa się łzami wciąż nie mogąc uwierzyć w to co się stało. Płaczemy razem z nią po cichu błagając o przebaczenie, choć wiemy, że już może być za późno. Dowiedziała się…

Robimy co w naszej mocy, aby ten ból, który Jej sprawiliśmy został odepchnięty. Stajemy się zupełnie inni, pobłażliwi, dajemy sobie wejść na głowę, z pokorą słuchamy co ma do powiedzenia. Nagle, uświadomiliśmy sobie jaki wielki błąd został popełniony, jak wiele może kosztować chwila małego zapomnienia. Każdy kolejny dzień niesie ze sobą smutek i łzy…

Czy kobieta potrafi wybaczyć?
Kwestia przebaczenia jest bardzo osobistą sprawą. To pewna umiejętność do której trzeba dorosnąć i umieć powiedzieć samemu sobie, że wybaczamy  - tak prosto z serca  - wybaczamy tym wszystkim którzy wyrządzili nam krzywdę. To daje nam siłę oraz wzmocnienie. Czujemy jak zaczyna panować pewna harmonia w naszym życiu, której wcześniej nigdy nie było.

Jednak, czy kobieta jest w stanie wybaczyć?

Tak. Tylko od razu nasuwa mi się pytanie, czy to przebaczenie wynikać będzie z prawdziwej chęci stworzenia właśnie tej harmonii i spokoju w związku, czy może za wypowiedzeniem słowa „wybaczam”, kryje się tak naprawdę coś bardzo egoistycznego? Np.: Skoro potrafiłeś mnie zranić, to teraz ja będę mogła sterować tobą jak tylko mi się podoba. Dojdzie do sytuacji, gdzie w najmniej oczekiwanym momencie, czy  wśród znajomych lub rodziny, zaczniecie wyciągać wszystkie brudy a nienawiść będzie wręcz kipieć. Nagle oczekujecie Drogie Panie, że ten, który Was zdradził dostosuje się do wszystkiego i nie czujecie się kompletnie niczemu winne. Tak nie można. To nie ma żadnego sensu.

Pamiętajmy, że zemsta to bardzo złe rozwiązanie, bo do niczego nie doprowadzi. Pomimo tego ogromnego bólu, musimy zamknąć pewne sprawy i powiedzieć sobie szczerze - to naprawdę piękne słowo. Nasz związek odrodzi się na nowo. Partner zrozumie jak wiele mógł stracić, a kobieta stanie się jeszcze silniejsza niż była. Oczywiście - nie ma usprawiedliwienia dla zdrady, ale chcąc żyć w zgodzie, musimy ją przebaczyć raz na zawsze. Poza tym Drogie Panie - o prawdziwą miłość zawsze trzeba walczyć, nawet jeśli doszło do naprawdę czegoś złego. Prawdziwa miłość zawsze wygra i stanie na piedestale.

Jednym słowem - u każdej kobiety kwestia wybaczenia, to kwestia dojrzałości emocjonalnej…

Czy kobieta potrafi zapomnieć?
No cóż… Tutaj krótko -  Nie. Nawet nie liczmy na to :-) Pamiętliwość kobiety trwa do ostatnich chwil jej życia…

Vitkacy

Kilka słów o autorze
Założyciel bloga „Vitkacy pisze!” oraz autor powieść „Szepty znikąd” publikowanej w częściach na naszym portalu. To młody i początkujący pisarz, który nieustannie rozwija swoją pasję. Jego blog głównie poświęcony jest jego największej pasji czyli pisaniu i czytaniu książek. Na blogu znajdziecie także sporo lifestylu, recenzji, poznacie Vitkacego „od kuchni”, przeczytacie sporo ciekawostek oraz zapoznacie się z działem wartym uwagi - book SWAP!, czyli wymiana książek! Jest to zupełna nowość na blogu i zachęcamy wszystkich do zaglądania tam, być może i Wam coś w oko wpadnie, a może sami chętnie się wymienicie?

Vitkacy jest miłośnikiem dwóch autorów powieści grozy - Deana Koontz’a oraz Grahama Masterton’a, pierwszy horror przeczytał w wieku 12 lat, nie lubi poezji choć sam pisał wiersze, uwielbia improwizować w kuchni i często mu to nie wychodzi, interesuje się nawet modą, uwielbia szczury, cierpi na nerwicę natręctw i zupełnie mu z tym dobrze, jest perfekcjonistą, ale nie uważa tego za zaletę…

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS