Zaprojektuj swoją firmę na nowo! Studiuj Design Management
- Dział: Artykuły uczelni wyższych

Analiza SWOT przygotowana przez Instytutu Wzornictwa Przemysłowego...

Analiza SWOT przygotowana przez Instytutu Wzornictwa Przemysłowego...
Na to pytanie odpowie Wam nasza Portalowiczka
(Agata P., 22 l., studentka z Poznania),
która Rejestrując się na naszym portalu,
wygrała Profesjonalną Sesję Zdjęciową.
Zobacz pełną relację (09.07.2010)
Jak do tego doszło? Przeczytajcie sami...

Zaczęło się bardzo niewinnie. Trafiłam na portal zupełnie przypadkiem przeglądając pocztę w pracy. Po zapoznaniu się z warunkami konkursu, pomyślałam dlaczego nie? - chociaż w głębi duszy wcale nie wierzyłam w moje powodzenie w tego typu sprawach. Zawsze byłam wobec siebie bardzo krytyczna i szybko jednak odrzuciłam bajkowe myśli o sesji. Jakie było moje ogromne zdziwienie, gdy po okołu półtora miesiąca otrzymałam maila z wiadomością, że to właśnie mnie wybrano do udziału w PROFESJONALNEJ SESJI ZDJĘCIOWEJ. Radość moja nie znała granic ;) Przygotowania jak i sama sesja była niezwykłą przygodą – o czym możecie poczytać w innym dziale tego portalu ;) Gorąco zachęcam!
Mieszkam i studiuję w Poznaniu. Zawsze zastanawiałam się czy po maturze zostać w Poznaniu i kontynuować naukę czy wyjechać do innego miasta. Kiedy jednak cztery lata temu mój wybór padł na Politechnikę Poznańską, nie myślałam jak bardzo będzie to słuszna decyzja w moim życiu ;) Cieszę się ogromnie, że wybrałam uczelnie w mieście, które aż kipi od atmosfery studenckiej. Obecnie czeka mnie ostatni rok zmagań na kierunku Transport. Mogłoby się rzecz, że Politechnika to uczelnia dla facetów. Wcale nie!!! Dziewczyny nie dajcie się przesądom. Politechnika Poznańska oferuje szeroki wybór kierunków, na których również i płeć piękna znajdzie coś dla siebie. No i nie każdy może się poszczycić tytułem inżyniera nauk technicznych ;)
Do końca studiów w moim przypadku jest już niestety bliżej niż dalej, zatem mogę powiedzieć, że znam doskonale życie studenta z praktyki ;-) Dla wszystkich dziewczyn, które zastanawiają się czy warto studiować w Poznaniu oraz dla takich które chcą się utwierdzić w przekonaniu, że naprawdę warto, kilka słów ode mnie na temat akademickiego Poznania...
Poznań uchodzi za jedno z większych miast akademickich w całej Polsce. Młodzi ludzie mogą wręcz przebierać w ofertach kształcenia uczelni wyższych, wybierając to co ich naprawdę interesuje. Poznań może się poszczycić 8-ioma uczelniami państwowymi, a także kilkunastoma uczelniami niepaństwowymi tzw. prywatnymi. Można tu znaleźć szereg kierunków humanistycznych, technicznych, ekonomicznych, przyrodniczych, medycznych, a także wiele innych.
Z roku na rok do Poznania nadciągają setki nowych osób chętnych podjąć naukę i zdobyć upragniony tytuł magistra, inżyniera czy licencjata. Obecnie szacuje się, że liczba poznańskich studentów przekracza liczbę 140 tysięcy, która i tak co roku się powiększa.
Jednak decyzja o kontynuowaniu nauki na uczelni wyższej to nie tylko wizja siedzenia od rana do wieczora na wykładach i nauka po nocach. To także poznanie smaku życia studenckiego - każdy prawdziwy student wie o czym mowa ;)
Poznań jako jeden z głównych ośrodków akademickich, w swoim szerokim wachlarzu ofert uczelni posiada również szereg propozycji dla studentów, aby po ciężkim dniu na uczelni można było się zrelaksować. Odwiedzając serce miasta - Stary Rynek, nie można oprzeć się wrażeniu, że stylowe knajpki są stworzone właśnie dla poznańskich żaków. Studenckie imprezy towarzyskie można odwiedzić codziennie. Ponadto Poznań jest bardzo przyjazny dla studentów pod względem cen, czy to owe stylowe knajpki, czy kino, muzea czy teatr, czy nawet sklepy, a także salony fryzjerskie posiadają oferty zniżek dla studentów.
Co roku Poznań organizuje także Juwenalia czyli cykl imprez i koncertów kilkudniowych, podczas których studenci opanowują całe miasto. Tradycyjnie Juwenalia rozpoczyna wielki pochód przebierańców. Wtedy to każdy student ma obowiązek przeistoczyć się w inną postać. Pomysłowość studentów nie zna granic. Widziano już mumie, wampiry, tramwaje, zakonnice, rycerzy czy chociażby butelki ;) Studenci otrzymują od prezydenta symboliczny klucz do bram Poznania i od tego momentu zaczyna się wielkie panowanie społeczności studenckiej w mieście.
Warto również wspomnieć, że Poznań przyciąga młode pokolenie nie tylko szeroką ofertą wyższych uczelni czy możliwością uczestniczenia w życiu studenckim. Miasto i uczelnie posiadają również propozycję dla bardzo ambitnych i zdolnych studentów, oferując im udział w naukowych projektach, chociażby w szeroko omawianym: Era inżyniera na Politechnice Poznańskiej. Niewątpliwie udział w takich projektach jest doskonałą trampoliną do kolejnych osiągnięć naukowych.
Uważam, że Poznań doskonale spisuję się jako miasto akademickie i jest szeroko otwarte na przyjęcie nowych studentów. Warto zdecydować się na wybór poznańskiej uczelni i otrzymać wymarzony indeks, wkraczając jednocześnie w inny, zwariowany i zabawny świat studiowania ;) W końcu to ostatnie lata beztroskiej młodości... ;)
Drogie studentki... sama jestem studentką i wiem co to znaczy odpowiedni wybór uczelni i miasta. Gdybym mogła wybierać jeszcze raz niewątpliwie padło by na Poznań. Co więcej, zachęcałabym więcej znajomych, aby pozostali tutaj, na te najlepsze lata nauki ;) Dziewczyny, mam nadzieje, że utwierdziłam Was w przekonaniu, że miasto Poznań jest doskonale przygotowane na przyjęcie nowych studentów, a także na goszczenie obecnych ;)
A może przy odrobinie szczęścia będziecie miały także szansę spróbować swoich sił przed aparatem – tak jak ja miałam ;)
Agata Przybylska (22 l.)
Studentka
Politechnika Poznańska
Kierunek: Transport
... sezon jesień/zima 2010/2011 również.
Moda studencka to ciężki temat...
Postaram się napisać garść dobrych pomysłów i spostrzeżeń (niekoniecznie dobrych:)). Zaczynam więc od tego, co się dzieje na rynku mody studenckiej i jak to wygląda z perspektywy własnych obserwacji i czasu.
Na wszystkich uczelniach łatwo rozpoznać I rok – charakterystyka jest inna dla danej uczelni, najbardziej wybijają się studenci kierunków prawniczych i ekonomicznych. Oni już od pierwszych podrygów studenckiego życia zaczynają szukać garniturków/garsonek i teczek na laptopy lub też ważne dokumenty – jakimi są kserówki;) – wiem, co mówię, sama brałam udział w takowym pędzie do nobilitacji przez ubiór. Może mój stan był nieco odmienny, bo pomyślałam sobie, że czas wyglądać poważniej niż w czasach liceum – więc jest to stan niegroźny, ale przestrzegam przed stanami typu: teraz będę drugim Balcerowiczem, to muszę wskoczyć w garnitur... II rok studiów jest dla niektórych już mniej emocjonujący – wracają więc do siebie i zaczynają kombinować i wreszcie szukać swojego ja i stylu :) – chwała za to.
Za moich czasów, i teraz pewnie też, w modzie ulicznej przodowali studenci ASP, ich było poznać z daleka... wiadomo – sztuka – czyli musi być artystycznie. Jak dla mnie – super i świetnie! Tylko czemu artyzm często był kojarzony z dreadlokami... lub noszeniem pościeranych do granic możliwości „glanów” plus nieśmiertelny "zielony plecaczek" i kontestowanie codzienności? Ja wolę jednak pomysł, a nie kontestację. Oczywiście mówię ogólnikami, bo widziałam też ludzi – którzy zapierali dech w piersiach – dosłownie.
Piszę o takich wybijających się stylach i zachowaniach, na szczęście większość braci studenckiej jest ewentualnie tylko zakłopotana i dąży do malutkich zmian (bo to przecież studia) – i dobrze!
Właśnie o tym chciałam poradzić: studia to najfajniejszy okres – jeśli nie w życiu – to jednak jego pewnej części – jeśli chodzi o poznawanie siebie. Wreszcie widzimy się bez zwierzchników pt: "rodzice", możemy próbować świata i poznać siebie samych. Pomyśleć nad sobą, znaleźć siebie. Wtedy właśnie jest czas na pierwsze kroki ku znajdowaniu swojego stylu, z wyjściem poza wszechobecną modę – czyli mundurki typu: teraz modne są legginsy to je noszę, albo wyróżniam się kapelutkiem Fedorą (jak wszyscy w koło – tym samym). Właśnie można zacząć zdobywać pewność siebie i zaproponować coś własnego, co reprezentuje nas, jako jednostkę – nie mówię tu o pokręconych stylach – wcale tak być nie musi, ma to być styl, który będzie do nas pasował jak ulał, tylko nasz, może to być klasyka, może być z pazurem lub bez, ale niech będzie nasz. A poza tym – ma być wygodnie!!! :) bo biegi od 8.00 do 20.00 pomiędzy zajęciami plus zajęcia WF - u (jak ktoś jeszcze je ma) to nie jest dobry moment na 10cm szpilki (o własne zdrowie też przecież trzeba dbać, prawda? :)
Czyli: styl + wygoda – oto przepis na udane studia :)
Miłego studiowania życzę...