Menu

logo tjk main 

Święta w krzywym zwierciadle

Święta nieodłącznie kojarzą się z wolnym od pracy, nauki, ale czy na pewno i czy dla wszystkich? O ile „silniejsza” płeć może faktycznie popaść w błogie lenistwo, z reguły zaszczyt leniuchowania nie zawiera się w kobiecym sposobie myślenia o świętach wielkanocnych…

Czas przygotowań do świąt!

Święta nadchodzą, czas zakasać rękawy i do roboty. Pytanie czy znajdzie się ktoś kto wyzwoli kobiety od przyrządzania kolejnej porcji żurku czy mazurka, a to przecież dopiero początek świątecznego obżarstwa. Zapewne odpowiedź będzie jedna: Nie! Co zatem należy jeszcze zrobić, aby móc nacieszyć się wielkanocną wolnością? Przede wszystkim, trzeba swoje odstać, aby upiekł się nam mazurek i inne cuda wielkanocne. Wcześniej czekają nas godziny spędzone w kolejkach w supermarkecie, w sklepie z ekologiczną żywnością, na targu po swojskie jajka bo przecież goście jedzą tylko ekologicznie i swojsko. Kto by chciał jeść sztuczne jedzenie? Tak, więc kolejne godziny uciekają nam przez palce… Czy za ten nieziemski trud przewidywana jest kiedykolwiek jakaś nagroda poza męskim zdawkowym tonem: Nie mogłaś zrobić zakupów wcześniej?! Patrz ile czasu straciłem czekając na Ciebie pod sklepem! Kolejny mecz przegapiony…. Nasuwa się już tylko jedno pytanie: Jak nie kochać świąt? Co zapewniło by całej rodzinie tyle ciszy, spokoju…Tylko takie jaja wielkanocne są w stanie zapewnić tyle rozrywki….

Bitwa o koszyk, czyli apokalipsa dopiero nadciąga Nadeszła Wielkanoc.

Uff, wszystkie przeżyłyśmy przedświąteczne przygotowania, czas poddać się już tylko świętowaniu. Świat ponownie wydaję się piękny. Wszystko przystrojone na błysk – króliczki, baranki, jajeczka… zajęły dogodne miejsca w koszyczku. Pojawia się nieodzowne pytanie: Co jeszcze zapomniałam włożyć do poświęcenia? Jak przystroić koszyczek, który na długim kościelnym stole musi prezentować się lepiej niż Miss na wybiegu? Dopiero będzie wstyd jak Pani X i Pan X będą mieli lepiej udekorowany koszyczek…W kwestii wstydu: Kto pójdzie poświęcić koszyczek? O ile nie ma już dzieciaków w rodzinie to kwestia sporna. Las rąk, czyli znowu kobieta musi się poświęcić, a właściwie to koszyczek wymaga poświęcenia. Wiadomo, mężczyzna z koszyczkiem – odpada, panom nosić koszyczki nie wypada….

Próba asertywności

Koszyczek jakimś cudem poświęcony. Od teraz może być już tylko lepiej – weselej, na luzie i w końcu świętowanie bez żadnych poświęceń ze strony kobiet. Niestety, kolejny mit. Rodzina przyszła lub to my idziemy w gościnę. Bez względu na wariant – kobieta musi być choć raz asertywna podczas świąt. Babcia dokłada kolejną porcję jajeczek przyrządzonych na tysiąc sposobów, a Ty nie wiesz jak odmówić. Powiedz, że jesteś na diecie – źle, nie przepadam za tym daniem – jeszcze większa katastrofa. Rezultat: próba asertywności – oblana. Czas na jakiś alkohol, bez niego ani rusz. Może chociaż dzięki magicznemu działaniu tych procentów, życie znowu nabierze kolorów, a Ty kolejny raz nie pokłócisz się przy stole wielkanocnym z rodziną. Tylko czy takie cuda zdarzają się w Polsce?

Poświąteczna rewolucja

Święta, święta i po świętach, czyli wszystko co dobre szybko się kończy. Kolejna fałdka, kolejne kilogramy do zrzucenia po świętach, czyli de facto kobieta zawsze musi być w ruchu, zawsze musi mieć coś do roboty – nie tylko od święta…

Aleksandra Święcicka

Czytaj więcej...

Emaus, Rękawka, Siuda Baba czyli Wielkanoc w Polsce

Wielkanoc to święta zawierające w sobie mnóstwo symboliki oraz regionalne tradycje. Czasem wystarczy tylko jedno spojrzenie w koszyczek wielkanocny, aby w pełni zrozumieć jak może być obchodzone to samo święto w różnych zakątkach naszego kraju.

Pokaż mi co masz w koszyczku

Szykujesz koszyczek? Przyjrzyj się jaką symbolikę mają produkty, które niesiesz do poświęcenia.

Jajko to nieodłączny symbol życia oraz zwycięstwa nad śmiercią.

Sól symbolizuje nie tylko życie w dostatku, ale również naszą słynną polską gościnność. Ma także moc oczyszczającą oraz zwalczającą zło.

Chleb musi obowiązkowo pojawić się w koszyczku, gdyż stanowi podstawowy składnik naszej diety. Dodatkowo ma zapewnić dostatek.

Masło to zarówno smak goryczy po śmierci Jezusa, jak i słodyczy po zmartwychwstaniu.

Wędliny są związane z zakończeniem okresu wielkopostnego. Ich celem jest zapewnienie zdrowia oraz dostatku.

Chrzan symbolizuje sprawność fizyczną.

Baranek to nic innego jak symbol Jezusa Chrystusa.

Ser ma zapewnić przyjaźń między człowiekiem a przyrodą.

Babeczka wielkanocna to nic innego jak pokazanie kunsztu kulinarnego gospodyni domowej.

Wielkanoc Wielkanocy nie równa

Ze względu na miejsce, gdzie przyjdzie nam spędzić najbliższe święta wielkanocne, warto pamiętać o poszanowaniu tamtejszych tradycji.

Do najciekawszych zwyczajów wielkanocnych należą: Emaus, Rękawka, czy Siuda Baba - wszystkie związane są z radosnym, krakowskim świętowaniem Wielkanocy.

Emaus to nic innego jak odpust wielkanocny odbywający się w Krakowie w Poniedziałek Wielkanocny. Tutejszą tradycją jest nabywanie figurek Żydów oraz piernikowych serduszek.

Kolejnym zwyczajem w tym dniu jest Siuda Baba, czyli smarowanie rąk i twarzy za pomocą sadzy.

Rękawka jest obchodzona dzień po Emaus, zawsze pod kopcem Krakusa. We Wtorek Wielkanocny ma miejsce inscenizacja historyczna. Miejscowa legenda głosiła, że na owym kopcu bogaci rzucali jedzenie dla biedaków znajdujących się u podnóża kopca.

Dziady śmigustne są tradycją wielkanocną obchodzoną w Wielkopolsce oraz Małopolsce. Słomiane istoty polewają mieszkańców wodą w zamian za drobne datki.

Ciekawa jestem czy nasze czytelniczki także znają ciekawe tradycje wielkanocne – zwłaszcza takie przekazywane z dziada pradziada. Zachęcam do podzielenia się swoimi tradycjami wielkanocnymi.

 

Aleksandra Święcicka

Czytaj więcej...

Święta Bożego Narodzenia już za kilka dni

Do świąt pozostało dosłownie kilka dni... Może czas na jakąkolwiek odmianę, czas aby wprowadzić w nasze monotonne życie drobne zmiany? Zamiast przejmować się brakiem planów na tych kilka wyjątkowych dni ZACZNIJMY DZIAŁAĆ! Czasu coraz mniej... Postaram się Wam pomóc w podjęciu tej "trudnej" decyzji, a może właśnie dzięki tym wskazówkom przeżyjecie ten magiczny okres jak nigdy wcześniej! Zatem do biegu, gotowi, START!

 

24 grudnia już za pasem. Wigilia, stół pełen świątecznych potraw, a przy stole my z najbliższymi, kolędy, choinka, prezenty! Tradycje są piękne - fakt, a jeszcze piękniejsze są wspomnienia związane z tymi momentami. Jednak stresy dnia codziennego, zakupy przedświąteczne, gotowanie, sprzątanie coraz bardziej przygniatają nas i częściej decydujemy się odpocząć w ciągu tych kilku wolnych dni. Wielu ludzi postanawia zatem spędzić ten czas wyjeżdżając nawet w najbardziej egzotyczne zakątki świata.

 

Coraz więcej ośrodków w Polsce dbając o zachowanie tradycji, a w szczególności o klientów, organizuje świąteczną kolację w tradycyjnym polskim stylu. W czasie kolacji wigilijnej podawane są tradycyjne polskie potrawy typowe dla tego szczególnego święta np. kapusta z grzybami, karp w różnych postaciach czy to w galarecie, czy też pieczony, pierogi z grzybami, śledzie w oleju, w śmietanie, łazanki, zupa rybna i wiele innych, a tym wszystkim możemy zajadać się przy pięknych kolędach. A kiedy już skończymy - czas na prezenty! Cóż to za atrakcja kiedy przy choince siada tęgi pan z siwą, długą brodą, a dzieci na kolanach św. Mikołaja grzecznie proszą o prezenty. Kiedy zegar wybije godzinę 24, to znak aby udać się do kościoła na Pasterkę. Dodatkowymi atrakcjami w czasie takiego świątecznego turnusu są przeróżne kuligi, bitwy na śnieżki, wspólne lepienie bałwana, ale również w zależności od miejsca można skorzystać z różnych wycieczek krajoznawczych, czy jazdy na nartach jeśli warunki pozwalają.

 

Polskie góry to idealne miejsce na spędzenie Świąt Bożego Narodzenia. Tutaj panuje prawdziwa, świąteczna, a przede wszystkim tradycyjna atmosfera. Jednak jak wiadomo w Polsce jest wiele innych ciekawych miejsc gdzie również możemy odpocząć i zrelaksować się zapominając o codziennych obowiązkach. I to od Ciebie zależy gdzie je spędzisz...

 

Natomiast czy święta za granicą są możliwe? Oczywiście! Austria, Niemcy, Włochy, Egipt, Turcja i wiele, wiele innych miejsc. Biura podróży nie rezygnują z organizowania wycieczek, wręcz przeciwnie! Zachęcają turystów do odwiedzania krajów europejskich gdzie możemy skorzystać z atrakcji na stokach narciarskich, zapoznawać się z tradycją świąteczną innych krajów, możemy odwiedzić słynne jarmarki bożonarodzeniowe, czy zasmakować potraw z ich stołu. Jednak jeśli marzymy o tym by te święta były zupełnie inne od tych spędzonych rok temu, to może warto wyjechać do ciepłego kraju gdzie możemy zaczerpnąć promieni słońca, wykąpać się w ciepłym morzu... Z takich ofert choć dostępnych przez cały rok nie zawsze mamy czas skorzystać, a to jest idealny moment kiedy możemy nareszcie odpocząć.

Może więc w tym roku sprawisz sobie taki wyjazd pod choinkę i możesz być pewna, że nie będziesz żałować!

Czy już wiesz jak chcesz spędzić tegoroczne święta?
Masz jeszcze trochę czasu, aby podjąć ostateczną decyzję!

WESOŁYCH ŚWIĄT! :)

 

Paulina Dorna
Studentka Turystyki i Rekreacji w Poznaniu

Czytaj więcej...

Co ze świętami i sylwestrem?

I w co tu się ubrać? To pytanie staje przed nami pod koniec grudnia zawsze mocniej i intensywniej niż w ciągu całego roku. To bardzo ważne, w końcu zaczynamy teoretycznie nowy okres – nowy rok, nowe możliwości, nowe postanowienia. Należałoby wypaść jak najlepiej, zabłysnąć, dobrze się bawić.
Duże wyzwanie...


A może i nie?
Najważniejsze to nie dać się zwariować. Święta i tak czyszczą nasze portfele ze środków finansowych. Kupujemy prezenty z szałem w oczach. Biegamy, szukamy okazji. W ostatniej chwili liczymy ile nam jeszcze zostało… Potem biegamy i szukamy pomysłów a propos wigilijnego stołu. Generalnie strasznie męczące zajęcia i absorbujące, a przecież nie o to chodzi w tym całym zamieszaniu! Nie po to są święta i Sylwester!


W sprawie strojów na obydwie okazje: najpierw głęboki oddech, potem zrozumienie pewnej kwestii: "MAM SIĘ DOBRZE CZUĆ W TE GRUDNIOWE DNI!". Jeśli zrozumiemy to przesłanie, to ze strojem (jak i z zakupami) pójdzie nam o wiele łatwiej i Uwaga! Przyjemniej!!!


Jako stylistka powinnam zachęcać do ryzyka i śmiałości i kupowania tony nowych rzeczy. Ale ja wolę, żeby podstawą dobrego ubrania był dobry humor i pogodne nastawienie. Wtedy właśnie wygląda się najlepiej.


Jeśli fundusze nam pozwalają – to jak najbardziej – jest okazja do kupienia sobie czegoś wyjątkowego i nowego! Ale jeśli nie, to pamiętajmy – warto poszukać pomysłów we własnej szafie. Ważne jest to, żeby te rzeczy pozwalały nam czuć się bezpiecznie, żeby na balu sylwestrowym nie było wątpliwości i pytań do lustra: "czy ja, aby dobrze w tym wyglądam", bo wtedy cały wysiłek pójdzie na marne!


Gdy kupujesz nowe rzeczy – pamiętaj – lepiej kupić taką, w której nie czujesz się jak choinka/przetrendowana/przefajnowana, bo jeśli się tak czujesz to prawdopodobnie tak wyglądasz. A jeśli nawet jest jakiś mały % szansy, że jednak nie, to i tak będziesz się źle bawić przez własne wątpliwości.


Gdy wybierasz ubrania z szafy – to użyj swojej wyobraźni – wiem, że najlepiej kobieta się czuje, gdy może włożyć coś nowego, ale zamiast pełnego rynsztunku, można sprawić sobie nowe dodatki – uczucie to samo. Czasem naprawdę w naszych szafach jest cały skarbiec możliwości i tylko od naszych głów zależy, co z nimi zrobimy. Właśnie w ten okres możemy zaryzykować i ulubiony ciuch wreszcie wystylizować tak jak to zawsze miałyśmy w głowach, ale do pracy – to by nie było przydatne, ani użyteczne.


To jest właśnie ten czas inspiracji, a nie gonienia z wywieszonym językiem. Pobawmy się modą, kupowaniem, ciuchami, własną szafą i NIE ZAPOMINAJMY O SOBIE! Bo wreszcie to ma być 
RADOSNY nowy okres, nowe możliwości i nowy rok.

Czytaj więcej...

Moda zimowa, czyli zima i święta w sklepach, a plus 8 stopni za oknem

Zabiegana pomiędzy sklepowymi wieszakami, nawet nie zauważyłam kiedy do centrów handlowych zawitała wigilia z sylwestrem. Ocknęłam się widząc wszędobylskie cekiny. Rozejrzałam się dookoła i musiałam się poddać – "czyli jednak znowu święta". Nic się nie zmieniło. Stada choinek, kokardek na prezentach, reniferów, pomysłów na prezenty i tłumy ludzi z szałem w oczach. Ja radośnie nazywam to "okresem świątecznych zombie". Brak dobrego humoru i uśmiechu to (niestety) cechy charakterystyczne poszukiwaczy prezentów i "szykujących" się na święta – jak na czas wojny. Szkoda, bo przecież to tylko dwa – trzy dni i po krzyku, a stres i przygotowania trwają już od 2 listopada. Tak to wygląda z boku – okiem obserwatora. :)

No ale wracam do cekinów:
Moda zimowa jest dokładnie taka sama jak zapowiadane w poprzednim artykule trendy jesienne. :)
Na tym można by było zakończyć temat. Gdyby nie to, że jednak trendy jesień-zima przechodzą jeden w drugi, w miarę zbliżających się chłodniejszych dni.

O ile na wstępie jesiennych dni było jeszcze czuć lato. Teraz trendami rządzą cekiny właśnie – czyli element błysku jak z kolekcji D&G, ciemna strona mocy – czyli czerń w wydaniu rock’n’droll’owym lub smokingowym plus futrzaki – wszelkiej maści i kolorów. Czyli zapanował szyk.

O ile czerń i prostota gra z samą sobą idealnie, to już futra i cekiny należałoby dawkować minimalnie. W końcu nikt nie chce zastępować choinki w CH, a tylko błyszczeć na tle zimowych miesięcy. Tak więc do cekinowego sweterka – resztę dobierzmy idealnie minimalną, jak najprostszą – na co dzień. Nawet srebrna bluzka przejdzie, jeśli ogramy ją do zwykłymi jeansami i marynarką – będzie nowocześnie i bez przeładowania.

Futerka też w śladowych ilościach
– są jak najbardziej ok. Prawdziwe czy sztuczne to już kwestia smaku i samopoczucia. Ja jakoś nie widzę uroku w futerku ze zwisająco-dyndającymi nóżkami lisa wkoło szyi – a właśnie taki widok miałam okazję podziwiać nie dalej jak parę godzin temu. Za to miłośnicy zwierząt mogą się buntować – ale jakoś nie widzę też sensu i luksusu w długich, sztucznych futrach i kożuchach. To już nie szyk, tylko imitacja – tak samo jak plastikowe buty zamiast skórkowych. Już lepiej kupić sobie kurtkę. 

Ku mojej wielkiej radości pojawiły się jasne płaszcze! Od zawsze jestem za takim rozwiązaniem. Wiem, że jasny płaszcz się brudzi i jest czasem skrajnie nieodpowiedni do typu pogody, ale cóż. Jak szaleć to szaleć. Nie trzeba wtapiać się w szaro-czarno-bure tło ;). 

Na końcu trzeba też wspomnieć o kratce – czyli bardziej wyluzowanym deseniu ostatnich sezonów – nadal trwa, dając poczucie ciepła w zimowo-kominkowej stylizacji. Na scenę wkroczyły też kropki – mniejsze i większe, ale są. I coś, co było wprowadzane od zeszłego sezonu jesień –zima przez dom mody LV, czyli kołnierzyki. Muszą być zdecydowanie odcinające się od reszty stroju. Czasem świecące – doczepiane.

A co na Wigilię? Bez przesady za to z klasą. Idealnie w ten nurt wpisuje się troszkę zostawiany z boku, ale nadchodzący wielkimi krokami aksamit.

Sylwester – jak zwykle zachęcam do eksperymentów – już kolejny sezon jest z gatunku mocno błyszczących, teraz doszły również mocne kolory. Tak więc jest spore pole do manewrów.

Na oba te wydarzenia – najlepiej ubiera bycie dobrym dla samego siebie. :)

 

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS