Zwyciężczynie konkursu portalu To Ja Kobieta o spotkaniu "Poznań Kobietom"
- Napisane przez To Ja Kobieta
- wielkość czcionki zmniejsz czcionkę powiększ czcionkę
Nasz portal To Ja Kobieta objął nad tym eventem patronat medialny. Nie współtworzyliśmy tego projektu i nie braliśmy udziału w jego organizacji oraz przygotowaniach.
Teraz, kilka dni po evencie, specjalnie dla Was, drogie Czytelniczki, publikujemy wywiady z trzema Paniami które wygrały podwójne zaproszenia oraz z ich osobami towarzyszącymi. Przeczytacie o tym, jakie mają przemyślenia na temat imprezy Poznań Kobietom, czym były zachwycone, a co im się nie podobało.
Monika Piechowiak, 36 l., Poznań
"Po pierwsze jestem kobietą, po drugie z Poznania :) A tak na serio niedawno odkryłam, że bycie kobietą nie jest takie złe i myślę, że udział w tym spotkaniu wzmocni to odkrycie. Jednocześnie atrakcje, które proponujecie oraz atmosfera, której się spodziewam po obejrzeniu flimików z wcześniejszych spotkań sprawiają, że odczuwam niepochamowaną potrzebę znalezienia się wśród tylu sympatycznych kobiet i oderwania się od szarej jesiennej rzeczywistości. Chęć uczestnictwa wzmacnia też we mnie fakt, że będę mogła zabrać ze sobą przyjaciółkę, której zdecydowanie jest potrzebne oderwanie się od codziennych trosk chociaż na chwilę. Pozdrawiam. Monika"
To Ja Kobieta:
Co myśli Pani o idei spotkań „Poznań Kobietom”?
Monika Piechowiak:
Myślę, że to jest super pomysł, bo możemy pobyć w swoim gronie. Poczuć się swobodnie, również porozmawiać o naszych problemach, ale też spędzić przyjemnie czas przy okazji.
TJK:
Jak dowiedziała się Pani o spotkaniu?
MP:
Przez Internet, z Facebooka. Tupet Styl, fryzjer, do którego chodzę wrzucił na Facebooka baner, że jest organizowane to spotkanie, w którym salon również bierze udział. I to właśnie zwróciło moją uwagę.
TJK:
Co skłoniło Panią do wzięcia udziału w konkursie?
MP:
Po prostu chciałam tu być. Sprawdzić jak jest, bo widziałam w Internecie filmiki z poprzednich edycji. Wyglądało to sympatycznie. Poza tym, koleżanka ma trochę problemów. Pomyślałam, że wyciągnę ją, żeby się trochę zrelaksowała.
TJK:
Pierwsza myśl – jeśli wygram zaproszenie, to z chęcią zabiorę ze sobą... Kogo?
MP:
Już zgłaszając się do konkursu wiedziałam, że przyjdę z koleżanką. Chociaż szczerze mówiąc, nie sądziłam, że wygram.
TJK:
Dlaczego postanowiła Pani, że czas na evencie spędzi akurat z tą bliską osobą?
MP:
Bo to moja najlepsza przyjaciółka.
TJK:
Po tych kilku godzinach spędzonych na imprezie, co może Pani o niej powiedzieć?
MP:
Generalnie mi się podoba. Myślałam, że będzie to jeszcze bardziej na zasadzie przyjęcia. A tutaj są grupki – każdy przyszedł z kimś. Można robić to, co się chce, nie ma natomiast czegoś w stylu bawmy się wszyscy razem świetnie.
TJK:
Jak rozumie Pani hasła, pod którymi jest prowadzone 3 spotkanie Poznań Kobietom,
czyli poszukiwanie równowagi i harmonii? Jak to Pani interpretuje?
MP:
Harmonia i równowaga to próba znalezienia łącznika między pracą, przyjemnościami i życiem osobistym, tak, aby to wszystko było wyważone i uzupełniające.
TJK:
A czy portal To Ja Kobieta poznała Pani przy okazji konkursu, w którym były do wygrania zaproszenia na to spotkanie, czy może już wcześniej była Pani naszą Czytelniczką?
MP:
Przyznam szczerze, że na portal trafiłam właśnie dowiadując się o konkursie, ale weszłam na stronę i chyba będę stałą Czytelniczką. Myślę, że od teraz będę czytać artykuły.
TJK:
A kiedy dowiedziała się Pani o wygraniu zaproszenia na event, pojawił się typowy dla nas, kobiet, problem w co się ubrać?
MP:
Tak. Od niedzieli myślałam nad strojem i byłam w strasznym stresie. Wiadomo – wszystkie mamy pełne szafy, ale jak przyjdzie co do czego, nie mamy się w co ubrać.
TJK:
Czy to, co napisała Pani w swoim konkursowym zgłoszeniu - Bycie kobietą nie jest takie złe - potwierdza się na spotkaniu Poznań Kobietom?
MP:
Tak, na tym spotkaniu można odczuć, że bycie kobietą jest czasami fajne. Są instytucje, które o nas dbają, sprawiają nam przyjemność.
TJK:
Jak podoba się Pani atmosfera eventu? Czy spełniła Pani oczekiwania?
MP:
Atmosfera jest bardzo sympatyczna. Wszystko jest na zasadzie posiedzieć, pogadać. Można zobaczyć nowości kosmetyczne, modowe, sprawdzić atrakcje fitnesowe. Na co dzień człowiek nie ma czasu, żeby gdzieś zajrzeć, pójść, sprawdzić, a tu jest wszystko w jednym miejscu. Można sobie podejrzeć i coś ciekawego zobaczyć.
Dorota Zimniewska, osoba towarzysząca Pani Moniki:
To Ja Kobieta:
Czy ucieszyła się Pani, gdy przyjaciółka zaproponowała Pani wspólne wyjście na event Poznań Kobietom?
Dorota Zimniewska:
Oczywiście, że tak. Bardzo lubię takie wyjścia i spotkania z koleżanką.
TJK:
Jak się Pani podoba cała idea cyklu Poznań Kobietom? Myśli Pani, że jest to dobry pomysł?
DZ:
Tak, to dobry pomysł. Spotkało się tu dużo kobiet w różnym wieku. Są bardzo młode dziewczyny, ale również takie w wieku mojej mamy.
TJK:
A jak się tu Pani czuje? Jak podoba się Pani atmosfera?
DZ:
Jest luźno. Część osób ubrała się właśnie tak niezobowiązująco. Ja jestem ubrana bardziej wyjściowo, ale myślę, że taka okazja jest dobrym powodem, by ładnie się ubrać.
TJK:
Jakaś konkretna atrakcja szczególnie Panią ucieszyła?
DZ:
Bardzo lubię kawę, więc kawa. Była naprawdę dobra. Również kosmetyki wpadły mi w oko.
TJK:
Czy na takiej imprezie łatwiej poczuć siłę i solidarność kobiet? Widać, że kobiety razem mogą więcej zdziałać?
DZ:
Mogą, na pewno, ale myślę, że każda jest osobną jednostką i indywiduum.
TJK:
Co chciałaby Pani przekazać Czytelniczkom portalu To Ja Kobieta, które chciałyby wziąć udział w takim spotkaniu, ale mają wątpliwości, myślą, że nie odnajdą się na takiej imprezie, szkoda im czasu?
DZ:
Każda kobieta jest inna, wspaniała. Każda powinna skorzystać i zrobić coś dla siebie.







Paulina Młodziejowska, 35 l., Suchy Las
"Od dłuższego czasu śledzę edycje Poznań Kobietom i bardzo mi się ten pomysł podoba! Wieczór wśród miłych Pań, możliwość Poznania nowych produktów i usług we wspaniałych wnętrzach Starego Browaru no i oczywiście szansa na zobaczenie Marcina Prokopa na żywo.... To wszystko brzmi niezwykle kusząco...Niestety wstęp mają tylko osoby zaproszone, liczę jednak na to, że dzięki magazynowi To ja kobieta, ja, 35 - latka będę miała szansę oderwać się choć na chwilę od szarej, jesiennej rzeczywistości..."
To Ja Kobieta:
Co myśli Pani o idei spotkań Poznań Kobietom?
Paulina Młodziejowska:
Pomysł jest dobry.
TJK:
Jak dowiedziała się Pani o spotkaniu?
PM:
Z internetu, z Facebooka.
TJK:
Co skłoniło Panią do wzięcia udziału w konkursie?
PM:
Chęć zdobycia zaproszenia.
TJK:
Pani pierwsza myśl - Jeśli wygram zaproszenie, to na event zabiorę... Kogo?
PM:
Moją koleżankę, Gosię Drzewiecką.
TJK:
Dlaczego postanowiła Pani, że zaprosi właśnie Panią Małgorzatę?
PM:
Jest ona właścicielką salonu kosmetycznego. Takie spotkanie to szansa dla niej na zdobycie różnych kontaktów.
TJK:
Po tych kilku godzinach spędzonych na spotkaniu, co może Pani powiedzieć o imprezie Poznań Kobietom?
PM:
Słyszałam, że poprzednie edycje były lepsze. Ja jestem zawiedziona.
TJK:
Jak rozumie Pani hasło 3 spotkania Poznań Kobietom – poszukiwanie równowagi i harmonii?
PM:
Szczerze, to spotkanie nia miało nic wspólnego z wyżej wymienionymi hasłami.
TJK:
Portal poznała Pani przy okazji konkursu, czy może wcześniej?
PM:
Nie, nie znałam wcześniej tego portalu.
TJK:
W odpowiedzi, dzięki której udało się Pani wygrać zaproszenie na spotkanie Poznań Kobietom wskazała Pani, że ma nadzieję na oderwanie od szarej, jesiennej rzeczywistości. Nadzieja została spełniona?
PM:
Nie, niestety nie.
TJK:
A jakie wrażenie zrobił na Pani prowadzący, Marcin Prokop?
PM:
Lepiej wypada w telewizji. Tu raczej nie wykazał się niczym szczególnym.
Małgorzata Drzewiecka, osoba towarzysząca Pani Pauliny:
To Ja Kobieta:
Jaka relacja łączy Panią z Panią Pauliną Młodziejowską?
Małgorzata Drzewiecka:
Przyjaźnimy się.
TJK:
Czy ucieszyła się Pani, gdy Pani Paulina zaproponowała Pani wspólne wyjście na event Poznań Kobietom?
MD:
Tak.
TJK:
Jak się Pani podobała impreza?
MD:
Średnio, wyszłam po godzinie.
TJK:
Czy na takiej imprezie łatwiej zobaczyć kobiecą siłę i solidarność?
MD:
Nie.
TJK:
Czy poleciłaby Pani to spotkanie Czytelniczkom portalu To Ja Kobieta?
MD:
Lepiej iść do kina.
Hanna Gucia, 28 l., Poznań
"Jestem młodą mamą, która z chęcią wyjdzie z domu. Chętnie spędziłabym kilka godzin na relaksie i dobrej zabawie. Miło byłoby porozmawiać z innymi kobietami, rozerwać się trochę, kto wie może nawet pokuszę się na spróbowanie zumby. Takie wyjście byłoby dla mnie odświeżające. Z wielką ochotą obejrzałabym nowe trendy modowe, bo po ciąży sporo schudłam i moja garderoba potrzebuje uzupełnienia. Wyjście na takie babskie spotkanie byłoby dla mnie czymś co pozwoliłoby mi naładować akumulatory i znów zacząć działać na pełnych obrotach."
To Ja Kobieta:
Jak podoba się Pani pomysł cyklu spotkań Poznań Kobietom?
Hanna Gucia:
Bardzo mi się podoba. Dla mnie jest to fajne spotkanie. Super, że można się odprężyć, zrelaksować.
TJK:
Jest typowo kobiece.
HG:
Tak, bez facetów. Same kobiety. Totalny relaks, można sobie poplotkować.
TJK:
Jak dowiedziała się Pani o spotkaniu?
HG:
Z Internetu, a konkretnie z portalu To Ja Kobieta. Jestem stałą czytelniczką.
TJK:
Co skłoniło Panią do wzięcia udziału w konkursie?
HG:
Zaciekawił mnie pomysł tego spotkania. Nigdy nie byłam na podobnej imprezie i chciałam zobaczyć, jak to wszystko wygląda.
TJK:
Pierwsza myśl – jeśli wygram zaproszenie, to zabiorę ze sobą... Kogo?
HG:
Siostrę.
TJK:
Dlaczego akurat siostrę?
HG:
Chyba najlepiej się razem dogadujemy. Kiedy gdzieś wychodzimy, to z reguły razem.
TJK:
Co może Pani powiedzieć o evencie?
HG:
Bardzo mi się podoba. Wyszłam z domu, wreszcie sobie trochę odpoczęłam, zrelaksowałam się. Jestem po raz pierwszy na tej imprezie, ale z chęcią wezmę w niej udział jeszcze raz.
TJK:
Jakie to uczucie być otoczoną przez ten czas niemal w 100% tylko kobietami i móc wymieniać się z nimi przemyśleniami, poglądami?
HG:
To bardzo fajna sprawa. Mam w domu dwóch mężczyzn, więc jest to jakaś odmiana.
TJK:
Jak rozumie Pani hasło, pod którym jest prowadzone 3 spotkanie Poznań Kobietom, czyli poszukiwanie równowagi i harmonii?
HG:
Według mnie każda kobieta codziennie szuka równowagi w swoim życiu pomiędzy obowiązkami, przyjemnościami, jakimś relaksem. Dla mnie to jest równowaga, której codziennie się poszukuje.
TJK:
W konkursowej odpowiedzi napisała Pani, że niedawno na świat przyszła Pani pociecha. Co dla młodej mamy oznacza możliwość wyjścia na kilka godzin bez dziecka i skorzystania z typowo babskich atrakcji?
HG:
To jest typowo psychiczny odpoczynek, kontakt z ludźmi. Małe dziecko, które ma 4-5 miesięcy jest słodkie, fajne, ale jednak będąc z nim 24 godziny na dobę, raz na tydzień czy dwa wyjście z domu się przydaje. Warto zrelaksować się, tak jak tutaj.
TJK:
Wspomniała też Pani, że z ochotą zobaczy nowe trendy. Czy udało się już Pani wypatrzeć coś, co przykuło Pani uwagę?
HG:
Tak, nowe buty – śliczne, beżowe, z czarnymi kokardkami. Muszę tylko znaleźć dla nich odpowiednie miejsce w szafie.
TJK:
A co z zumbą? Udało się Pani spróbować?
HG:
Właśnie się nie udało, bo zawsze ominęłyśmy te konkretne godziny. Biegałyśmy wszędzie dookoła i na zumbę nie trafiłyśmy, niestety.
Agata Bojar, osoba towarzysząca Pani Hanny:
To Ja Kobieta:
Czy ucieszyła się Pani, gdy siostra zaproponowała Pani wspólne wybranie się na event Poznań Kobietom?
Agata Bojar:
Tak. Nawet specjalnie wzięłam sobie dzień wolny w pracy, bo niestety miałam na popołudnie i nie mogłabym iść, ale Hania tak mnie namawiała, że powiedziałam dobrze, wezmę sobie wolne i pójdziemy, zobaczymy.
TJK:
I jak się Pani podoba spotkanie?
AB:
Bardzo. Fajne jest to, że można chodzić bez żadnego napięcia, oglądać to, co każdy chce. Jest duża różnorodność – design, coś dla domu – super, lubię oglądać takie rzeczy, ale też kosmetyki, ubrania. Każdy może znaleźć coś dla siebie, więc ze spokojem można pooglądać.
TJK:
A co z atmosferą?
AB:
Jak są same kobiety, to wszystko wygląda inaczej. Jest inna atmosfera. My mamy czasem tak z naszymi przyjaciółkami, że jak się spotkamy same, to też jest inaczej niż jak idziemy na imprezę mieszaną. Tutaj jednak czuć, że są same kobiety. Coś się takiego wytwarza w powietrzu, tak mi się wydaje.
TJK:
A co by Pani powiedziała Czytelniczkom portalu To Ja Kobieta - tym, które wahają się, rozważają wyjście na tego typu event, ale nie wiedzą czego mogą się spodziewać, zastanawiają się, czy jest to miejsce dla nich?
AB:
Myślę, że każdy powinien tu być. Każda kobieta nadaje się, jeśli chce wyjść gdzieś i czegoś doświadczyć. Trzeba się po prostu odważyć. Nie można siedzieć cały czas w domu, to jest niemożliwe..
TJK:
Jeśli odbędzie się 4 edycja spotkania, to chciałaby Pani wziąć w niej udział?
AB:
Myślę, że tak. Z miłą chęcią.

Rozmawiała: Beata KAPUSTA

