Wywiad z Szymonem Aumilerem
- Napisane przez To Ja Kobieta
- wielkość czcionki zmniejsz czcionkę powiększ czcionkę
MIEJSCE AKTYWNEGO WYPOCZYNKU I SPOTKAŃ
Podczas eventu Poznań Kobietom portal To Ja Kobieta miał okazję przeprowadzić wywiady z kilkoma partnerami przedsięwzięcia. Jedną z firm, obecnych na spotkaniu była Fabryka Formy. Na nasze pytania odnośnie fitnessu i dbania o kondycję odpowiedział przedstawiciel Fabryki, trener personalny Szymon Aumiler.
To Ja Kobieta:
Jakie osoby są najczęściej Państwa klientami? W jakim przedziale wiekowym? Czy jest jakaś górna granica jeśli chodzi właśnie o wiek?
Szymon Aumiler:
Nie ma górnej granicy wiekowej osób, które przychodzą do Fabryki. Spektrum jest różnorakie, począwszy od młodzieży w wieku 17 lat (za pozwoleniem rodziców) do ludzi w wieku 60 lat, a nawet 65 plus. Pojawiają się u nas zarówno kobiety jak i mężczyźni.
TJK:
Jak zmobilizować się do wysiłku fizycznego i zadbania o sylwetkę?
SA:
Wystarczy przyjść do nas, przekroczyć próg Fabryki Formy i wtedy bierzemy się do pracy.
TJK:
Ile powinien trwać trening, by przynosił wymierne efekty? Jak długo jednorazowo należy ćwiczyć i jaka powinna być częstotliwość uprawiania sportów?
SA:
Uważam, że 3 razy w tygodniu po około 1h 30min jest wystarczająco. Odpowiednio nadane przez trenera personalnego tempo przyniesie 100-procentowe rezultaty. Oczywiście w połączeniu z silną psychiką i chęciami.
TJK:
Czy trening powinien być dobrany indywidualnie, czy może jednak istnieje zestaw uniwersalnych dyscyplin lub konkretnych ćwiczeń, które może wykonywać każdy?
SA:
Jest kilka ćwiczeń wyjściowych, ale o nich trzeba by dosyć długo dyskutować. Myślę, że najlepszy efekt daje indywidualnie dostosowany do danej osoby trening, bo każdy człowiek jest inny. W naszym centrum pracują instruktorzy, którzy do każdego podejdą osobno i rozwiążą problemy z zestawem ćwiczeń.
TJK:
Czytelniczki naszego portalu To Ja Kobieta będą zapewne zainteresowane, czy istnieje konkretna moda fitnessowa? Może jest jednak tak, że najważniejsze są chęci do wysiłku fizycznego, a ubiór schodzi na dalszy plan?
SA:
Liczy się tylko praca, czyli skupienie na ćwiczeniach. Ubiór nie jest istotny. Każdy przychodzi w takim stroju, jaki uważa za słuszny.
TJK:
Spotkał się Pan może ze zjawiskiem poszukiwania drugiej połówki na siłowni? Czy przychodzą osoby, które ewidentnie w bardzo widoczny sposób starają się znaleźć w Fabryce partnera/kę?
SA:
Nie, szczerze mówiąc nie zauważyłem tego. Oczywiście wszyscy się znają, wszyscy tworzą jedną, wielką rodzinę. I na tym ma polegać przebywanie w Fabryce Formy. Oprócz treningu, założenia sobie jakiegoś celu i realizacji go można wpaść do Fabryki Przyjemności, zrelaksować się, zrobić masaż czy też w FitBarze wypić dobrą kawę, porozmawiać ze znajomymi. Ma to być miejsce czynnego wypoczynku i spotkań.
TJK:
Czyli można zapisać się zarówno na zajęcia indywidualne, jak i grupowe?
SA:
Dokładnie tak.
TJK:
Jaką formę aktywności poleciłby Pan czytelniczkom portalu To Ja Kobieta na tegoroczną jesień?
SA:
Trening personalny, czyli podejście do każdej z Pań indywidualnie i pracę w odosobnieniu tylko z trenerem. Wtedy przynosi to najbardziej wymierne rezultaty.
Rozmawiała Beata KAPUSTA



