Menu
logo tjk main

Romantyczny weekend w górach - jak go zaplanować?

W natłoku pracy i codziennych obowiązków rzadko mamy czas dla ukochanej osoby. Dobrym sposobem na nadrobienie zaległości będzie romantyczny weekend, który pozwoli zapomnieć o troskach dnia codziennego oraz dostarczy dużą dawkę pozytywnej energii. Pozostaje jeszcze kwestia wyboru odpowiedniego miejsca oraz hotelu, jednak z tym nie będzie najmniejszego problemu.

Gdzie warto spędzić weekend?
Szukając ciekawego miejsca, w którym będzie można miło spędzić czas z drugą połówką koniecznie trzeba pamiętać o dokładnym sprawdzeniu bazy hotelowej. Obecnie największą popularnością cieszy się Beskid Sądecki, który ma naprawdę wiele do zaoferowania zarówno dla zakochanych, jak i rodzin z dziećmi. Wypoczynek w górach z pięknym krajobrazem pozwoli odpocząć, odreagować stres, czyli jednym słowem mówiąc naładować baterie przed powrotem do codziennych obowiązków.

Dobry hotel to podstawa
Mając zamiar wyjechać na romantyczny weekend koniecznie trzeba zadbać o odpowiedni hotel, który będzie miał do zaoferowania coś więcej niż telewizor i łazienkę. Baza noclegowa w górskich kurortach owszem jest bogata jednak na szczególną uwagę zasługują te miejsca które oferują dodatkowe atrakcje:
- w postaci dostępu do SPA
- możliwość zarezerwowania zabiegów na twarz i ciało zarówno dla pań, jak i panów
- możliwość skorzystania z basenu, jak i jacuzzi
- możliwość skorzystania z sauny i łaźni
- dostęp do siłowni czy sali fitness, bo nawet podczas weekendu z ukochaną osobą nie trzeba zapominać o aktywności fizycznej
- możliwość skorzystania ze stoku w sezonie zimowym

Licząc na weekend pełen wrażeń, na pewno godny polecenia jest hotel perlapoludnia.pl, gdzie każdy gość może liczyć na komfortowe warunki oraz wiele dodatkowych atrakcji. Już same widoki z okna będą zapierały dech w piersiach, a to dopiero początek niezapomnianych chwil.

Ile kosztuje pobyt?
Cena za pobyt w tym luksusowym hotelu uzależniona jest głównie od tego, jaki pakiet zostanie wybrany. Nie warto jednak szukać tutaj oszczędności, rezygnując z dodatkowych przyjemności, zwłaszcza że ma być to niezapomniany czas. Oczywiście wszystkie istotne informacje można bez trudu uzyskać na stronie internetowej. By nie kupować przysłowiowego kota w worku, każdy zainteresowany może za pomocą aplikacji wybrać się na wirtualny spacer po hotelu. Warto dodać, że mało który hotel oferuje taką usługę, a jest to bardzo dobry sposób, by sprawdzić, czy kolorowe foldery z ofertami noclegowymi faktycznie mają odbicie w rzeczywistości.

Jak dokonać rezerwacji
Rezerwacja pobytu jest banalnie prosta. Wybrany termin można zarezerwować online bądź można zrobić to drogą telefoniczną. Oczywiście hotel, jak i dodatkowe atrakcje przeznaczone są nie tylko dla par, bo każdy, kto ma ochotę oderwać się od codzienności, zachwycić się cudownym krajobrazem czy odpocząć w komfortowym SPA może skorzystać z bogatej oferty. Dokonując rezerwacji, warto dopytać o specjalne pakiety dla dwojga, które zawierają w sobie wiele atrakcji, a ich cena jest bardzo przystępna.
Czytaj więcej...

Weekend w Karkonoszach

W Polsce znajduje się mnóstwo ciekawych zakątków, o których nie każdy z nas wie. Dlatego chciałabym Wam opowiedzieć jak ja spędziłam weekend w polskich górach. Zapraszam do lektury i dodawania w formie komentarzy swoich wrażeń i przygód z tymi miejscami związanymi, a może macie inne ciekawe opcje na wyjazdy weekendowe?

Początek marca zapowiadał się ciekawie. Pogoda dopisywała, nastroje i zdrowie również dlatego wspólnie z partnerem postanowiliśmy spędzić aktywnie i romantycznie weekend w górach...

 - „Kochanie, znalazłem wyjątkową ofertę na stronie z zakupami grupowymi!” - „Aaa!” - usłyszał w telefonie mój chłopak. To był krzyk szczęścia kiedy dowiedziałam się, że 3 słoneczne dni spędzę razem z nim w pałacu u stóp gór Karkonoszy. Do wyjazdu pozostało niepełne 2 tygodnie, a ja odliczałam dni i godziny niczym kilkuletnia dziewczynka czekająca na wakacje w gronie najbliższych. Tydzień, 5 dni, 3 dni, 2 dni, 1 dzień – TO JUŻ DZIŚ!!!

Na wyjazd przygotowałam się dokładnie – zakupiłam porządne buty trapery w góry (wydatek ponad 200 zł), pożyczyłam od koleżanki kurtkę narciarską, spakowałam najwygodniejsze ciuchy, ciepłe skarpety, czapkę, szalik i rękawiczki. Tak dla przypomnienia – połowa marca była wyjątkowo ciepła i słoneczna... Nie zapomniałam również o aparacie, aby zdać Wam fotorelację. :)

Oferta na stronie z zakupami grupowymi wydawała się bardzo atrakcyjna. Za niecałe 400 zł zaoferowano nam pobyt dla 2 osób na 2 doby hotelowe (2 noclegi). Oprócz tego mogliśmy skorzystać ze śniadań w postaci bufetu, który wręcz kipiał smakołykami. Codziennie mogliśmy relaksować się za darmo w basenie, jacuzzi czy w saunach, a wieczór spędzaliśmy przy wykwintnym, czerwonym winie. Pokoje stylizowane były na historycznie, zabytkowe wnętrza z nowocześnie urządzoną łazienką. Ogromną uwagą gości również cieszył się ogród przypałacowy, który zauroczył mnie przestrzenią, ilością zieleni, romantycznymi pomostami. Szczerze mogę Wam polecić ten obiekt i zaprosić do Pałacu Wojanów oddalonego od Karpacza o kilkanaście kilometrów.

Już pierwszy dzień postanowiliśmy spędzić na zwiedzaniu okolic i wybraliśmy się do Jeleniej Góry. Z faktu tego, że nie jesteśmy zmotoryzowani nie musieliśmy nad tym faktem ubolewać, gdyż zaraz pod bramą wjazdową na tereny pałacowe znajduje się przystanek autobusowy. Autobus stosunkowo często przemierza kilka kilometrów do miasta. Samo miasto nie chwyciło nas za serce. Mimo świetnej lokalizacji, miasto nie jest nastawione na turystę krajowego. Brak jakichkolwiek oznaczeń utrudnia przemieszczanie się w granicach miasta. Jednak miejski deptak, z którego możemy podziwiać piękne, monumentalne kościoły, płaskorzeźby i wieże wynagradza nam ten niedosyt. Poruszając się poprzez długą ulicę, dochodzimy do rynku gdzie najbardziej zachwyciły mnie kamieniczki i jelonek symbolizujący Jelenią Górę.

Karpacz czy Szklarska Poręba – zastanawialiśmy się od początku. Jednak w drugi dzień postawiliśmy na pierwszą opcję, która okazała się strzałem w dziesiątkę! Już o godzinie 11 dojechaliśmy na miejsce. Swoje pierwsze kroki skierowaliśmy w stronę wjazdu na górę Kopa. Wjazd na kolejce krzesełkowej okazał się dla mnie niezłą traumą – lecz jako osoba z lękiem wysokości przezwyciężyłam strach i mimo podmuchów wiatru, zwisania w miejscu 20 metrów nad ziemią udało mi się i osiągnęłam szczyt Kopy. Stąd, w prawie dwumetrowych zaspach śnieżnych, udaliśmy się na pieszą wędrówkę na najwyższy szczyt tego pasma górskiego – Śnieżkę. Samo wejście na górę, z chwilowymi przerwami, zajęło nam około 2 godziny. Nasze zmęczenie jednak zostało nagrodzone przepięknymi widokami z góry – mogliśmy podziwiać panoramę miast leżących u stóp gór i piękne krajobrazy Karkonoszy. Po zejściu (które zajęło już niecałą godzinę) udaliśmy się podziwiać starą skocznię narciarską i wodospady. Mogliśmy również dokonać doświadczenia w miejscu zaburzenia grawitacji, a na koniec zobaczyć zaporę wodną z górskimi potokami i przejść się po urokliwym miasteczku, gdzie unosił się przepyszny zapach grillowanych oscypków. Wróciliśmy do Wojanowa szczęśliwie i miło zmęczeni.

W ostatni dzień na spokojnie zwiedziliśmy uroczą, małą wioskę, w której mieliśmy okazję gościć, ale czas nieubłaganie pędził do przodu. Poznaliśmy miłych, miejscowych ludzi, dzięki którym mogliśmy poznać kilka ciekawostek z życia wsi. Jednak przyszedł czas na powrót do okrutnej i męczącej rzeczywistości, która co dzień daje nam w kość.

Dlatego i Wam polecam taki krótki, weekendowy wyjazd, który pozwoli Wam na pełną regenerację swych sił psychicznych i przyjemne zmęczenie po aktywnych spacerach.

Paulina Dorna
Studentka Turystyki Międzynarodowej w Poznaniu


Pałac Wojanów

View the embedded image gallery online at:
https://www.tojakobieta.pl/tag/gory.html#sigProGalleriaabfcea6c9a

Jelenia Góra

View the embedded image gallery online at:
https://www.tojakobieta.pl/tag/gory.html#sigProGalleriab9704a61d5

Karpacz

View the embedded image gallery online at:
https://www.tojakobieta.pl/tag/gory.html#sigProGalleriaff26a546a8

 


 

1-12

 

Ten artykuł oraz wiele ciekawych innych przeczytasz w naszym
magazynie-miesięczniku TO JA KOBIETA. ZAPRASZAMY!

Czytaj więcej...

Jak spędzić ferie zimowe w Polsce? cz. 1

Ferie zimowe zbliżają się, młodzież się cieszy, a rodzice mają problem! Jak zaplanować im wolny czas od szkoły i nauki? Jak chcielibyśmy spędzić wakacje zimowe zapominając o rzeczywistości? Zamiast powielać schematy i spędzać tak samo każdy weekend może warto wybrać się chociażby w góry! Góry to najpiękniejsze miejsce zimą w Polsce... I nie tylko ja tak myślę.

Zapytałam o zdanie kilku młodych ludzi gdzie chętnie spędziliby tegoroczne ferie.

Marta (17 lat)
"Ferie chciałabym spędzić na pewno gdzieś w Polsce, żeby nie jechać za daleko. Na czas wypoczynku wybrałabym Zakopane i okolicę lub Szklarską. Wolny czas najchętniej spędziłabym w ruchu i na świeżym powietrzu, ponieważ w czasie roku szkolnego nie mam na to zbyt wiele czasu przez liczne obowiązki. Nie chciałabym jednak jechać tam z rodziną, a np. z kolonią lub ot tak, z przyjaciółmi. Rzucać się śnieżkami, tarzać w śniegu i zjeżdżać na sankach z górki. Po prostu podczas ferii chciałabym się bawić i wygłupiać jak małe dziecko. W końcu ferie to czas zabawy bez ograniczeń ;)."

Agata (17 lat)
"Swoje ferie zimowe chciałabym spędzić razem ze znajomymi gdzieś w górach. Uważam że tam nie można się nudzić. Uczylibyśmy się jeździć na nartach, snowbordzie i na łyżwach. Potem razem z koleżankami mogłybyśmy wybrać się na zakupy i gorącą czekoladę. Zwiedziłybyśmy wiele nowych miejsc i zachwycałybyśmy się pięknymi widokami. Wieczorem mogłybyśmy pójść na jakąś imprezę, spacer albo zostały w pokoju - odpoczywały, oglądały filmy i plotkowały. Myślę że tak spędzone ferie należałyby do bardzo udanych."

Jest wiele osób, które w wakacje zimowe chciałyby wybrać się w góry. Dlaczego?
Góry mają swój urok - nie tylko zimą. Jednak o tej porze roku można uprawiać wiele dyscyplin sportu. Jedną z najpopularniejszych jest jazda na nartach, następnie snowboard, jazda na łyżwach i inne. A co jeśli nigdy nie mieliśmy na nogach nart czy deski snowboardowej? Nic nie szkodzi! Na miejscu znajduje się wielu instruktorów, u których można wykupić w rozsądnej cenie (około 25 zł do 60 zł) 1 godzinę nauki. Co prawda śmigać jak Justyna Kowalczyk na początku nie będziemy, ale zbierzemy nowe ciekawe doświadczenia.

Oprócz tego ośrodki wypoczynkowe w swojej ofercie przewidziały dla gości inne atrakcje typu kuligi czy przejażdżki bryczką pod osłoną nocy z ukochaną osobą.

Za dnia można również miło spędzić czas zwiedzając cenne zabytki naszych południowych stron, których jest bardzo wiele, albo spróbować grzanego wina w góralskiej knajpie. A jeśli uda nam się zarezerwować nocleg w domku góralskim, po powrocie możemy ogrzać się przy kominku i przygotować na kolejny dzień pełen wrażeń!

A może wybierzemy zupełnie inny kierunek?

Hania (21 lat)
"Ferie zimowe chciałabym spędzić nad morzem. Zimą jest tu więcej jodu, który sprzyja alergikom, do których należę. Zima jest również dobrym sprzymierzeńcem dla osób lubiących kąpiele w zimnym, a wręcz lodowatym morzu. Taka kąpiel to dla mnie duże wyzwanie... Ze względu na porę roku, pobyt nad morzem zimą jest tańszy niż latem. O tej porze roku, główne atrakcje to pobyt w spa, z którego mam zamiar skorzystać. ;)

Tak więc pobyt w nadmorskich kurortach wcale nie musi być nudny! Możemy odwiedzić uzdrowiska, gdzie oprócz podziwiania zmarzniętego morza i wdychania jodu skorzystamy z pełnej oferty ośrodków wypoczynkowo – rehabilitacyjnych, czy spa & wellness. Nie tylko odpoczniemy i zrelaksujemy się, ale również poprawimy swoje samopoczucie i naszą tężyznę fizyczną oraz psychiczną. A dla osób szukających wrażeń kąpiele w morzu!
Chcesz spróbować? ;)

Lecz znajdą się też i tacy, którzy wolą spędzać ferie zimowe na miejscu...

Marcin (12 lat)
"Ferie chciałbym spędzić nie wyjeżdżając z domu, ponieważ nie chcę nigdzie dalej jechać. Nie lubię zimy, tęsknię za latem, za grą w piłkę nożną na przykład... Ferie najchętniej przespałbym lub przesiedział w domu, nie ruszając się sprzed tv lub komputera."

I dla nich znajdzie się coś ciekawego! W miastach, w miasteczkach i w małych wioskach organizowane są przeróżne warsztaty i kusy w czasie, których możemy nauczyć się wielu ciekawych rzeczy np: techniki origami, obsługi lustrzanek i kamer, tańca, sztuk walki i wiele, wiele innych. A po warsztatach... Czas na łyżwy! W wielu polskich miastach są przygotowane sztuczne lodowiska, a jeśli nie mamy łyżew, to bez problemu je wypożyczymy. Zawsze też można wybrać się ze znajomymi do kina.

 

 

Paulina Dorna
Studentka Turystyki i Rekreacji w Poznaniu

Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS