Menu

logo tjk main 

Przekąski? Samo zdrowie!

Jeśli na hasło przekąski reagujesz alergicznie, bo masz z tyłu głowy, że przekąski tuczą - zmień swój sposób myślenia. Przekąska przekąsce nierówna: nie musisz sięgać po tłuste i słone chipsy czy karmelowe batony. Jest mnóstwo innych możliwości. Nie wierzysz? No, to popatrz: ta lista na pewno zawiśnie na widocznym miejscu w twojej kuchni.

Przekąsek lista osobista
1.    Surowe warzywa. Kolorowy talerz przekąsek podanych z dipem z chudego jogurtu doprawionego wedle uznania (czosnek, zioła): krążki chrupiących marchewek, pokrojony w słupki zielony ogórek czy seler naciowy, pomidorki koktajlowe, rzodkiewki i co tam jeszcze lubisz. Niskokaloryczne przekąski, na widok których ślinka cieknie.
2.    Suszone owoce: soczyste kalifornijskie śliwki (doskonale regulujące trawienie), żurawina, morele, jabłka. Na przednówku, kiedy „świeże” owoce tchną piwnicznym odorem - idealne.
3.    Orzechy i orzeszki wszelkiego autoramentu: włoskie, laskowe, orzechy nerkowca i orzeszki ziemne. Dobre dla mózgu i nie tylko.
4.    Pestki słonecznika i dyni. A może sałata z dobrym sosem, posypana prażonymi ziarnami? Będziesz przekąszać i przekąszać, i przekąszać… - pycha!
5.    Babeczki z kaszy jaglanej albo warzywno-jajeczne muffiny. Poszukaj przepisów w Internecie i poczuj siłę swojej kulinarnej wyobraźni.

Przekąski to nie grzech
W pochłanianiu przekąsek nie ma nic złego. Zwłaszcza osoby zapracowane, które nie zawsze mogą znaleźć czas na dwudaniowy obiad, lubią pojadać w oczekiwaniu na „coś konkretnego”. Należy jedynie pamiętać, że właśnie pojadając i zaspokajając głód przekąskami, powinnyśmy zwracać baczną uwagę na to, co trafia do naszego żołądka. Niskokaloryczne przekąski zaspokoją głód, dostarczą witamin i mikroelementów oraz sprawią, że burczenie w brzuchu nie będzie odwracało naszej uwagi od pilnych spraw zawodowych. Jeśli nasze codzienne przekąski są naprawdę niskokaloryczne, od czasu do czasu możemy sobie pozwolić na kaloryczną bombę.

Osobom pracującym intelektualnie warto polecać do pojadania orzechy i orzeszki: doskonale wpływają na pracę mózgu. Niektóre z nas nie mogą ich jeść ze względu na dolegliwości wątroby - orzechy są ciężkostrawne - ale zawsze warto przemycić odrobinę orzechów w naszej diecie: chociażby jako dodatek do sałatki. Zmiana złych nawyków żywieniowych na dobre nie jest trudna. Nie mów więc sobie: od jutra koniec z przekąskami. Mów: od jutra jem zdrowe niskokaloryczne przekąski. A od czasu do czasu - wisienka na torcie i przekąska niezdrowa, wytęskniona, wyczekana… - a może nie będzie już takiej potrzeby…?

Więcej niskokalorycznych przekąsek można znaleźć na stronie www.felixpolska.pl
Czytaj więcej...

Tygiel kulinarny, czyli kuchnia australijska

kuchniaaustralijskaPoznawanie kuchni z zakątków świata może być fascynujące, aczkolwiek trzeba być do tego osobą odważną, która nie boi się nowych smaków i nie odczuwa lodowej kuli w żołądku na myśl o zjedzeniu pieczeni ze strusia, burgerów z kangura lub zupy na bazie bulionu z kangurzego ogona…a takie przysmaki możemy odnaleźć w kuchni australijskiej.

Tam, gdzie za kuchennym oknem skaczą kangury
Kuchnia australijska łączy tradycyjne australijskie potrawy z tradycyjnymi daniami kuchni azjatyckich i europejskich. Wynika to z multikulturowości - obcokrajowcy wprowadzają od wieków do kulinarnej kultury Australii specyfikę kuchni swoich rodzimych krajów.
Tradycyjna kuchnia australijska bazowała głównie na angielskiej (daniach mięsnych, puddingach) z racji licznych XIX-wiecznych imigrantów, którzy zasiedlali australijskie ziemie. Obecnie możemy w niej spotkać zwyczaje kuchni greckiej, włoskiej, a także polskiej: tak, Australijczycy znają nasze pierogi! Jakie typowe potrawy kuchni australijskiej warto poznać?

Australijskie słodkości mają swoją historię
Wbrew pozorom, nie będzie to kuchnia oparta tylko na stekach z kangura. Zacznijmy od słodkości - deserem typowo australijskim, choć stworzonym i nazwanym na cześć rosyjskiej primabaleriny, Anny Pawłowej, jest Pavlova - tort bezowy z owocami oraz bitą śmietaną. Artystka odwiedziła Perth podczas światowego tournne w roku 1926 - mówiono, że „Ona nie tańczy, ona unosi się na skrzydłach”. Ta opinia idealnie odnosi się do Pavlovej - deseru wyjątkowo lekkiego. Co ciekawe, za autora tego deseru uważają się też Nowozelandczycy, ponieważ Pawłowa w tym samym roku odwiedziła Wellington. Kulinarny spór być może nigdy nie zostanie rozwiązany. Ciekawą historię powstania mają też ciasteczka anzac - twarde ciastka owsiano-kokosowe ze złocistym syropem (golden syrup). ANZAC to Australian and New Zealand Army Cops, armia, która podczas I wojny światowej walczyła na Bliskim Wschodzie i na froncie zachodnim. Ciasteczka anzac musiały mieć taką formę, aby przetrwały długotrwały transport z Australii do żołnierzy w Europie - te, które przyrządzimy w domu z pewnością będą bardziej miękkie. Z tradycyjnych australijskich deserów warto również wymienić lamingtony - kostkowe biszkopty z dżemem, oblane czekoladą i obtoczone we wiórkach kokosowych. Historia głosi, że Charles Cochrane-Baille, drugi baron Lamington, został ugoszczony podczas jednego ze spotkań deserem z niezbyt świeżego biszkoptu. Czy mu smakował? Zdania są podzielone. Baron miał nazwać lamingtony those bloody poofy woolly biscuits.

Typowe australijskie przekąski
Tradycyjna australijska zupa z dyni na bazie wywaru z barramundi (ryby występującej w Północnej Australii) może być podawana z kromkami z vegemite - pastą do chleba z wyciągu z drożdży, która charakteryzuje się słono-gorzkim smakiem. Mówi się, że jest podobna w smaku do bulionu z mięsa wołowego… Inny australijski przysmak to chleb produkowany bez drożdży. Damper, bo o nim mowa, był pożywieniem australijskich opiekunów zwierząt na latyfundiach, którzy podczas podróży i przebywania na odległych obszarach dysponowali najczęściej takimi produktami jak mąka, mleko, woda, cukier, sód i mięso. Damper, pieczony nad ogniskami, był często spożywany z suszonym mięsem, a także polewany golden syrupem. Trudno by nie wspomnieć o owocach morza - popularnością cieszą się balmain bugs, czyli skorupiaki podobne w smaku do homara, aczkolwiek ich mięso jest delikatniejsze. Australijczycy przepadają również za krewetkami w marynacie, okoniem australijskim i wspominaną już rybą barramundi, którą niestety rzadko spotyka się w polskich restauracjach.

Okazuje się, że poznawanie kuchni australijskiej jest nie tylko ekscytujące ze względu na oryginalne smaki i specyficzne produkty, ale niesie ze sobą liczne ciekawostki historyczne. Poznając kuchnię australijską, jednocześnie poznajemy jej zróżnicowaną i fascynującą kulturę. A może by tak przyrządzić pyszny posiłek z australijskiej kuchni i uraczyć gości anegdotami z historii i kultury Australii?
Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS