INTERFERENCE FESTIVAL 2016 ZAKOŃCZONY!
- Dział: Prasowe
- Pierwszy raz - poza artystami muzycznymi uczestnikami konkursu - mieliśmy gości z Francji, Niemiec, Holandii, a nawet Korei. To dowód na to, że docieramy do coraz szerszej publiczności. Festival na pewno będzie się rozwijał. W jaki sposób, na to pytanie pomogą nam odpowiedzieć uczestnicy i nasza publiczność - mówi Karol Pawłowski dyrektor zarządzający Interference Festival.
Pierwszego dnia festiwalu ogromną popularnością cieszył się „Podwieczorek Reklamożerców”, w ramach którego publiczność obejrzała tegoroczne filmy z Cannes Lions opatrzone komentarzem prowadzącego - Kuby Sagana z Agencji K2. Wszystkie elementy edukacyjne festiwalu - wykłady, spotkania i prelekcje odbywały się przy pełnych salach.
Dzień pierwszy zakończył maraton koncertowy. Świetny live act Kuby Sojki doskonale przygotował publiczność na hipnotyczny performance nowojorskiego Zebra Katz, po którym wystąpiła Zamilska. Parkiet oszalał. Impreza trwała do rana.
Drugiego dnia najwięcej emocji wzbudziło ogłoszenie laureatów konkursu. Jury w składzie: Wojciech Bąkowski, Piotr Bosacki, Tomek Ducki, Anna Maliszewska, Kuba Sagan oraz Juror Specjalny Zbigniew Rybczyński przyznało nagrody Pixel (2500 złotych) najlepszym pracom w kategoriach:
1. Eksperymentalna Krótka Forma Wizualna
Piotr Kotlicki - Hej, tam w dolinie/ Hey there, in the valley
2. Found Footage
Adrian Flury - A place I've never been
3. Kreatywna Forma Reklamowa
Piotr Matejkowski - Kosmos
4. Wideoklip
Wojciech Dagiel - GET ON
5. Nagroda Publiczności:
Jagna Firek - Odmieńczy odnajdywacz / Finder Outer
Nagrodę specjalną za całokształt twórczości i wyjątkową wrażliwość estetyczną otrzymał Eugeniusz Rudnik. Statuetkę odebrał wnuk artysty, Jakub Rudnik.
Galę poprowadził duet Małgorzata Halber i Olaf Deriglasoff. Prowadzących wspierała Iwona - obdarzona umiejętnością syntezy mowy, wygenerowana specjalnie na to wydarzenie, wirtualna postać. Wielkim zaskoczeniem dla publiczności był artystyczny przerywnik gali - odważny w przekazie performance Heidi Hörsturz. Rarytas dla koneserów ekstremalnych doznań audiowizualnych.
Ważnym punktem programu był VJ Battle - pojedynek artystów na wizualizacje muzyki. Do bitwy stanęło 8 ekip z Polski, Francji, Niemiec, Szwajcarii, Słowacji, Korei. W ciągu dwóch godzin po trzech rundach zaciętej walki, wyłoniono zwycięzców. Pierwsze miejsce i nagrodę pieniężną w wysokości 2000 złotych - Rybskie, a drugie miejsce Barbara Klein.
Dzień drugi zamknął koncert duetu Rebeka, a po zakończeniu części oficjalnej festiwalu goście tradycyjnie bawili się do wczesnych godzin porannych.
- Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom i gościom. To było wielkie święto sztuk wizualnych. Trzecia edycja była najlepszą do tej pory, a przecież nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Interference to międzynarodowy festiwal, to dobre miejsce dla konfrontacji, sprawdzenia swoich możliwości w dziedzinie video i video art-u. Teraz chwila oddechu i ruszamy z przygotowaniami kolejnej edycji - mówi Maciej Szupica, dyrektor artystyczny Interference Festival.
Organizatorzy:
Fundacja Interference, Miasto Gdańsk
Współorganizator:
Województwo Pomorskie
Partnerzy:
Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, GIWK Woda dla Pokoleń, Gdański Teatr Szekspirowski, K2 Agencja, Tauron Nowa Muzyka
Sponsor:
House
Patroni medialni:
HIRO, cojestgrane24.pl, Radio Gdańsk, trójmiasto.pl, entertheroom.pl, sophisti.pl, trendz.pl, pitupitu.pl, okonakulture.pl, uwolnijmuzyke.pl.


Od dawna zastanawiam się, kto decyduje o wartości wytworów kultury oraz kto lub co wyznacza trendy w sztuce i kieruje naszymi gustami. Dlaczego jedne utwory i prace trafiają do kanonu dzieł, a inne są skazywane na miano kiczu?
Dopiero teraz zdaję sobie sprawę z tego, że chyba po prostu lubię zachowywać równowagę raz poświęcając swoją uwagę bardziej skomplikowanym dziełom, a raz zatracając się w rozrywce, jaką daje mi kicz. I muszę dodać, że doceniam funkcje ich obu.
My, kobiety, często narzekamy na brak czasu. Mamy przecież wiele obowiązków. Uczymy się, pracujemy, dbamy o swoje cztery kąty. W najgorszej sytuacji są te z nas, które charakteryzują się perfekcjonizmem i czują, że wszystko, za co się zabierają, musi być wykonane idealnie. Każde zadanie, dla tej grupy reprezentantek płci pięknej, wydaje się być niecierpiącym zwłoki i wymagającym najwyższego stopnia uwagi. Wspaniały związek, świetne relacje z przyjaciółmi i dalszymi znajomymi, okazywanie zainteresowania rodzinie, zadbane mieszkanie, satysfakcjonujące kolejne sukcesy w pracy – listę spraw, które czasami absolutnie słusznie, a czasami zupełnie bez powodu są według nas priorytetowe, można by mnożyć w nieskończoność.
Mnie zastanawia jedno – czy w tym pozornie niewymagającym nakładu środków finansowych zajęciu, rzeczywiście może odnaleźć się każdy, bez względu na zasobność swojego portfela, a jedynym koniecznym warunkiem jest talent? – Jeśli zaczynasz brać rysowanie na serio i nie chcesz czuć ograniczeń, staje się ono kosztowne. Jednak na początek wystarcza sam ołówek i kołonotatnik. Warto nosić go ze sobą i utrwalać chwile. Osoby, które są początkujące lub tworzą tylko i wyłącznie, po to, by uzewnętrznić obrazy, przewijające się im w głowach, mogą więc spokojnie oddać się swojej pasji nie martwiąc się o pieniądze. Jeśli natomiast tworzy się dla innych, np. ofiarując swoje prace jako prezenty czy, tym bardziej, kompletuje portfolio w celu dostania się na uczelnię artystyczną, pojawiają się spore koszty. Nie są to duże kwoty, ale wraz ze wzrostem częstotliwości rysowania, wzrasta zużycie materiałów, czyli automatycznie również wydatki. Jest z kolei wiele przedmiotów, które mogą się bardzo przydać, ale wymagają już większej inwestycji, np. sztaluga.
Dla mojej rozmówczyni rysowanie to nie tylko pasja, ale również sposób na życie. W tym roku dziewczyna, pomimo tego, że studiuje już na kierunku technicznym, złożyła podanie na Uniwersytet Artystyczny. Niestety, do przyjęcia na uczelnię, zabrakło jej jednego punktu, co oznacza, że była o włos od dostania się na jeden z najbardziej obleganych wydziałów. Jak sama jednak zaznacza, nie zamierza się poddawać i za rok znów zaniesie swoje dokumenty do komisji rekrutacyjnej.